16 sierpnia 2002 roku samolot z Janem Pawłem II wylądował na lotnisku Kraków-Balice. Rozpoczynała się dziewiąta i – jak się później okazało – ostatnia podróż apostolska Papieża Polaka do Ojczyzny. Jej hasło brzmiało: „Bóg bogaty w miłosierdzie”.
Już podczas powitania Jan Paweł II wskazał sens tej wizyty:
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Przestań się lękać! Zaufaj Bogu, który bogaty jest w miłosierdzie.
„Świat potrzebuje Bożego miłosierdzia”
Najważniejszym momentem pielgrzymki był 17 sierpnia. W krakowskich Łagiewnikach Jan Paweł II konsekrował Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i dokonał aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu.
Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia
– wołał. Mówił o miejscach, gdzie „wojna przynosi ból i śmierć niewinnych”, oraz o braku szacunku dla życia i godności człowieka.
Wtedy wypowiedział słowa, które stały się jednym z duchowych testamentów jego pontyfikatu:
Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia.
„W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście!” – mówił Papież.
„Do zobaczenia”
Dzień później na krakowskich Błoniach Jan Paweł II przewodniczył Eucharystii, podczas której beatyfikował abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, ks. Jana Balickiego, o. Jana Beyzyma SJ i s. Sancję Szymkowiak. Ukazywał ich jako ludzi, którzy miłosierdzie przekładali na konkretną służbę drugiemu człowiekowi.
Na zakończenie spotkania chciał powiedzieć rodakom: „Do zobaczenia”. Dodał jednak, że wszystko pozostaje w rękach Boga i Jego miłosierdzia.
Do Polski już nie wrócił.
„Za życia mojego i po śmierci”
Reklama
19 sierpnia Jan Paweł II przybył do Kalwarii Zebrzydowskiej – sanktuarium, do którego pielgrzymował od dzieciństwa, później jako kapłan i biskup Krakowa.
Tam ponowił prośbę, którą skierował do Polaków już podczas pierwszej papieskiej pielgrzymki w 1979 roku: aby modlili się za niego.
Nie ustawajcie w tej modlitwie – raz jeszcze powtarzam – za życia mojego i po śmierci
– powiedział.
Tego samego dnia na lotnisku w Balicach po raz ostatni żegnał Ojczyznę. Przywołał słowa św. Faustyny:
Ojczyzno moja kochana, Polsko […] Bóg Cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna!.
