Reklama

Kościół

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło wszystko... oprócz krzyża

Błyskawicznie rozprzestrzeniający się pożar w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku całkowicie strawił bezcenny, drewniany kościół rzymskokatolicki pw. św. Mikołaja z Bączala Dolnego. Pochodząca z 1667 roku świątynia była nie tylko perłą architektury drewnianej, ale przede wszystkim miejscem uświęconym modlitwą pokoleń. Ogień nie oszczędził niczego — przepadł ołtarz główny z wizerunkiem patrona, dwa ołtarze boczne, sprzęty liturgiczne oraz historyczne organy, starsze niż sam budynek.

2026-08-17 07:17

[ TEMATY ]

pożar

PAP

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

PAP

Dyrektor sanockiego skansenu, Marcin Krowiak, wyznał ze łzami w oczach:

„Kiedy tutaj stoimy i patrzę na te zgliszcza, nie do końca wierzę, że to wszystko naprawdę się wydarzyło. Niestety, nie jest to zły sen”. Żywioł generował niewyobrażalną temperaturę — pękały kamienne elementy, a wysoką temperaturę odczuwały drzewa oddalone o kilkanaście metrów.

Podziel się cytatem

Krzyż, którego pożar nie tknął

A jednak wśród tej dramatycznej pożogi doszło do wydarzenia, które poruszyło świadków i szybko stało się promieniem nadziei w mroku tragedii. Tuż obok doszczętnie spalonego kościoła, w odległości zaledwie kilku metrów od szalejących płomieni, stał drewniany krzyż.

Choć ogień strawił cały kościół i drewniane ogrodzeniewokół niego, stojący przed wejściem krzyż wyszedł z katastrofy niemal nietknięty.

Podziel się cytatem
„Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego akurat on ocalał. Byłem tutaj niemal od początku pożaru i wiem, jaka panowała temperatura. Nie można było podejść na mniej niż kilkanaście metrów od kościoła” — mówił w rozmowie z mediami dyrektor muzeum.

Podziel się cytatem

Znak wiary i obietnica odbudowy

Dla wiernych i pracowników skansenu przetrwanie krzyża w samym centrum żywiołu nie jest jedynie zbiegiem okoliczności, lecz głębokim, wymownym znakiem duchowym. Jedna z pracownic skansenu, patrząc na pogorzelisko, wyznała: „To, że ten krzyż ocalał, traktuję symbolicznie. To dla nas znak, że musimy też kościół odbudować”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oceń: +58 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzeszów / W wyniku pożaru w bloku mieszkalnym zmarła 14-latka

[ TEMATY ]

pożar

śmierć

poszkodowani

fernandisco/pixabay.com

Mimo udzielonej na miejscu pożaru w bloku mieszkalnym pomocy medycznej zmarła 14-letnia dziewczynka - przekazała w czwartek PAP Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. W wyniku zdarzenia hospitalizowano 8 poszkodowanych osób.

Jak podała policja, zgłoszenie o pożarze na 4. piętrze, w 12-kondygnacyjnym bloku mieszkalnym przy ul. Popiełuszki w Rzeszowie, wpłynęło w środę o godzinie 20.40. Rzecznik PSP w Rzeszowie St. kpt. Jan Czerwonka poinformował w środę, że ewakuowanych zostało łącznie około 250 osób, z trzech klatek chodowych, hospitalizowanych zostało 8 osób, w tym troje dzieci. Wobec jednej osoby prowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową. Kilkunastu osobom udzielono pomocy medycznej na miejscu. Na miejscu udzielona została także pomoc psychologiczna.
CZYTAJ DALEJ

Korsyka: Ksiądz zmarł podczas odprawiania Mszy św.

2026-08-17 14:34

[ TEMATY ]

śmierć kapłana

Korsyka

Adobe Stock

Korsykański ksiądz zmarł w czasie odprawiania Mszy świętej. Do zdarzenia doszło w niedzielę 16 sierpnia w kościele św. Anny w miejscowości Saint-Florent koło Bastii.

Osiemdziesięcioletni ksiądz kanonik Clément Meny oficjalnie był już na emeryturze, jednak nadal służył posługą duszpasterską w Saint-Florent. Zasłabł w trakcie sprawowania niedzielnej Mszy. Parafianie natychmiast pospieszyli mu z pomocą, lecz pomimo podjętych prób reanimacji duchowny zmarł.
CZYTAJ DALEJ

Węgry: sąd podjął decyzję o miesiącu aresztu dla kierowcy polskiego autokaru

2026-08-19 07:33

[ TEMATY ]

Węgry

PAP/EPA/ZOLTAN MATHE

Sąd rejonowy w Miszkolcu na wniosek prokuratury rejonowej podjął decyzję o zastosowaniu aresztu wobec kierowcy polskiego autokaru wstępnie na okres jednego miesiąca - przekazał we wtorek PAP Tamas Barko, rzecznik prasowy prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen.

„Kierowca nie był w stanie zapewniającym bezpieczne prowadzenie pojazdu; zasnął z powodu zmęczenia, w wyniku czego autobus zjechał z jezdni w prawo przez pas awaryjny, a następnie przewrócił się na bok na skarpie przy autostradzie” - podała we wcześniejszym oświadczeniu węgierska prokuratura. (PAP)
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję