Reklama

Weź różaniec do ręki

2016-09-29 08:52

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 40/2016, str. 4-5

Ks. Adam Stachowicz
Procesja z darami

„Kochajcie Madonnę i czyńcie wszystko, aby Ją kochano, odmawiajcie Różaniec, odmawiajcie go zawsze”.
Św. o. Pio

Rozpoczął się październik, popularnie nazywany miesiącem różańcowym. W kościołach, kaplicach i przy figurach czy krzyżach przydrożnych gromadzą się czciciele Maryi, aby modlić się na różańcu. Tej modlitwy Maryja zapragnęła najbardziej. Ją proponuje i o nią prosi w czasie objawień, jak chociażby w Lourdes czy Fatimie.

Maryja wszystkim modlącym się na różańcu obiecuje specjalną obronę i największe łaski. Wyraźnie zaznacza, że stanie się on dla nich bronią i pomniejszy grzechy. Ktokolwiek będzie miał prawdziwe nabożeństwo do modlitwy różańcowej, nie umrze bez sakramentów Kościoła, a wierni odmawiający Różaniec będą mieli w życiu i przy śmierci światło Boże oraz pełnię Jego łaski. Maryja zapewnia: „Otrzymacie wszystko, o co prosicie przez odmawianie Różańca. Nabożeństwo do mojego Różańca jest wielkim znakiem przeznaczenia do nieba”.

Przypatrzmy się dziś różnym formom modlitwy różańcowej. Modlitwa ta odmawiana jest osobiście i wspólnotowo. Często też jest łączona z innymi modlitwami, a nawet wiele osób jednocześnie modli się w jakiejś konkretnej intencji. Coraz liczniejsze są miejsca, gdzie odprawiane są nabożeństwa fatimskie, nabierają dynamizmu Jerycha Różańcowe czy ostatnio coraz popularniejsza staje się Nowenna Pompejańska.

Reklama

Nabożeństwa fatimskie

To już ostatnia prosta do setnej rocznicy objawień jakie miały dzieci w Fatimie w 1917 r. Od tamtej pory sława miejsca uświęconego wizytą Bożej Matki rośnie. Rozwijają się również nabożeństwa różańcowe wzorowane na tym w Fatimie. Nie każdy może wyjechać do Portugalii, ale każdy może przybliżyć się do Fatimy, biorąc udział w nabożeństwie wzorowanym na tam przeżywanym.

Pewnie większość z Państwa, naszych czytelników już uczestniczyła w takim nabożeństwie lub uczestniczy w nim regularnie w swojej parafii lub w jakiejś najbliższej okolicy. Jeśli jednak jeszcze tego Państwo nie robili, to zapewniam, że warto się zainteresować. Bo to już 100 lat od tamtego wydarzenia i wielkiego wołania Maryi o modlitwę różańcową. Z racji wielkiego jubileuszu wiele usłyszymy w najbliższym czasie o objawieniach fatimskich.

Do tego też wydarzenia odwołuje się ks. Michał Mierzwa, Dyrektor Wydziału Duszpasterstwa w Kurii diecezjalnej, zapraszając w specjalnym komunikacie, kapłanów i wiernych na doroczne spotkanie członków Kół Różańcowych. W tym roku ma się ono odbyć w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Stalowej Woli-Rozwadowie. Ksiądz dyrektor pisze: „Tegoroczne diecezjalne spotkanie Kół Żywego Różańca będzie miało miejsce niecały rok przed 100. rocznicą objawień Matki Bożej Fatimskiej. Zgromadzimy się wokół Matki Bożej Szkaplerznej w Rozwadowie, aby przypomnieć sobie zachętę Maryi z Lourdes i z Fatimy do praktykowania najbardziej uprzywilejowanych nabożeństw maryjnych: szkaplerznego i różańcowego. Dzieci z Fatimy w czasie cudu słońca, zobaczyły Matkę Bożą ukazującą się w wizjach symbolizujących poszczególne części Różańca: w trzecim obrazie widziały Maryję w odzieniu chwalebnym jako Matkę Bożą z Góry Karmel, tj. Matkę Bożą Szkaplerzną, ukoronowaną na Królową nieba i ziemi, z Dzieciątkiem Jezus na kolanach, trzymającym w ręku szkaplerz święty”.

Jerycha Różańcowe

Jedną z popularniejszych form stałego i dłuższego trwania na modlitwie jest Jerycho Różańcowe. Jak możemy się dowiedzieć ze strony internetowej: „Nazwa «Jerycho Różańcowe» nawiązuje do wydarzenia opisanego w biblijnej Księdze Jozuego. Według Pisma Świętego, wprowadzający Izraelitów do Ziemi Obiecanej po okresie niewoli egipskiej następca Mojżesza, Jozue, otrzymał od Boga nakaz, by wojsko przez siedem dni okrążało przy głośnych dźwiękach trąb kamienne mury Jerycha. Siódmego dnia od huku trąb potężne mury niedostępnego miasta popękały i runęły, a Jerycho zostało zdobyte.

Jerycho Różańcowe to nieprzerwane, rotacyjne czuwanie grup osób przed Najświętszym Sakramentem przez siedem dni, w tym codzienna Msza św., modlitwa różańcowa oraz Koronka do Miłosierdzia Bożego”.

Największymi krzewicielami tej formy modlitwy w naszej diecezji jest Legion Maryi. Ostatnie takie spotkanie modlitewne odbywało się od 28 sierpnia do 4 września. Jak zaznacza diecezjalny opiekun tej wspólnoty ks. Rafał Cudziło: – Jerycho Różańcowe w Legionie Maryi w komicjum Tarnobrzeg (obejmującym naszą diecezję oraz prezydia diecezji tarnowskiej i kieleckiej) organizowane jest od 2009 r. Intencją, którą szczególnie polecamy, jest prośba o rozwój wspólnoty legionowej. Skutki modlitwy są widoczne, bo jest ogromny dynamizm i jej obfite owoce. Modlitwa Jerycha umacnia naszą wspólnotę – cieszy się ks. Rafał. Zapytany o sprawy organizacyjne dopowiada: – Jerycho jest organizowane na przełomie sierpnia i września, przed Ogólnopolską Pielgrzymką Legionu Maryi na Jasną Górę. Odbywa się rotacyjnie. Wychodzi po 3 do 4 godzin w każdym prezydium parafialnym. Legioniści zapraszają do wspólnej modlitwy innych parafian. Na modlitwie trwamy przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Stałymi elementami oprócz Mszy św. są: Godzinki poranne, „Anioł Pański”, Koronka do Miłosierdzia Bożego, Apel Jasnogórski czy Pasterka maryjna o północy. To wszystko obficie jest przeplatane paciorkami różańca – informuje kierownik duchowy Legionu Maryi. Warto dodać, że niemalże wszyscy legioniści należą do Róż Żywego Różańca, a każde spotkanie, na wszystkich szczeblach, rozpoczynają cząstką Różańca.

Nowenna Pompejańska

Modlitwa, która od kilku lat staje się coraz bardziej popularna. Poświęcaliśmy jej już czas w poprzednim roku, dzieląc się z czytelnikami świadectwami osób, które po tę formę błagania i dziękczynienia Bogu sięgały. Jest to dość wymagająca modlitwa, bo właściwie cały Różaniec przez 54 dni codziennie. Jednak jak mi mówi jedna z czcicielek Maryi: – Kiedy ma się ważną intencję, to okazuje się, że nie jest ona jakimś ciężarem. Podejmowaliśmy ją w bardzo ważnych dla nas sprawach i za każdym razem wytrwaliśmy do końca – cieszy się Danuta i dodaje: – Przekonaliśmy się, że taka modlitwa rzeczywiście działa – działa łaska Boża. My tego doświadczaliśmy za każdym razem, gdy odmawialiśmy codziennie Różaniec.

Matka Boża dała obietnicę przez bł. Bartola Longę, że każdy, kto odmówi przez 54 dni Różaniec modląc się o konkretną łaskę, ten ją otrzyma. Przez każdy dzień odmawiamy Różaniec z dodatkową modlitwą. 54 dni wzięły się stąd, że Maryja poleciła odmówić trzy nowenny dziękczynne i trzy błagalne. Cała nowenna dzieli się na dwie części po 27 dni. Nazywamy je częścią błagalną i dziękczynną. Odmawiamy ją w jednej intencji przez cały czas jej trwania. Nie wymieniamy listy intencji, ale jedną, najlepiej precyzyjną i konkretną prośbę.

Zaproszenie do modlitwy

Może miesiąc różańcowy natchnie i Państwa, aby sięgnąć po różaniec i spędzić na rozmowie z Maryją więcej czasu. Oddać Jej go, a Ona wyprosi u Boga co Ci jest potrzebne.

W diecezji mamy dwa miejsca, gdzie w sposób szczególny zwracamy się do Maryi, spoglądając na Różaniec i zanosząc tę modlitwę. W Ożarowie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Różańcowej Królowej Rodzin, a w Janowie Lubelskim sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i Różańcowej. To miejsca, gdzie w tytule Maryi jest Różaniec. Jest oczywiście w diecezji także wiele innych sanktuariów maryjnych oraz kościołów, które chociażby przeżywają uroczystość odpustową 7 października, we wspomnienie Matki Bożej Różańcowej.

W tym roku czciciele różańcowi spojrzą na inne sanktuarium maryjne. Centrum spotkania członków Kół Żywego Różańca odbywać się będzie w Stalowej Woli. Na ten zlot zaprasza diecezjalny moderator Kół Żywego Różańca ks. Augustyn Łyko: – Wszystkich członków Kół Żywego Różańca zapraszam na VI Pielgrzymkę Róż Różańcowych Diecezji Sandomierskiej, która odbędzie 1 października w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Stalowej Woli-Rozwadowie. W tym pięknym zakątku diecezji sandomierskiej wsłuchamy się w Orędzie Matki Bożej zapraszającej nas do praktykowania pobożności różańcowej i szkaplerznej – podkreśla ksiądz moderator.

Żywy Różaniec to siła. Bp Krzysztof Nitkiewicz na jednym ze spotkań z uczestnikami zlotu różańcowego mówił: – Różaniec spaja fundamenty naszych parafii, w których brakuje nieraz wielu rzeczy, ale są na szczęście Kółka Różańcowe i to im zapewnia żywotność. Chcę wam za tą modlitwę dzisiaj podziękować i prosić abyście nie ustawali – podkreślał w Sulisławicach biskup ordynariusz.

Siła modlitwy leży też w tym, że w diecezji do Kół Żywego Różańca przynależy blisko 40 tys. osób.

Tagi:
różaniec

Reklama

Karolina Staszak: plakat Marszu Niepodległości nie ma nic wspólnego z chrześcijańskim przekazem

2019-10-29 18:22

dg / Warszawa (KAI)

Promujący tegoroczny Marsz Niepodległości plakat, z pięścią ściskającą różaniec, nie ma nic wspólnego z chrześcijańskim przekazem - pisze w przesłanym KAI komentarzu Karolina Staszak, redaktor naczelna magazynu o sztuce “Arteon”, analizując m.in. cechy dojrzałej duchowości, które na podstawie adhortacji „Ewangelii gaudium” sformułował abp Grzegorz Ryś.

youtube.com

Publikujemy komentarz red. Karoliny Staszak:

Próbując ocenić plakat promujący tegoroczny Marsz Niepodległości, warto zestawić go z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej w tęczowej aureoli autorstwa Elżbiety Podleśnej, który kilka miesięcy temu wywołał tyle kontrowersji wśród katolików. Obie grafiki łączy niestosowność wynikająca z połączenia elementów do siebie nieprzystających ze względu na wartości, do jakich się odnoszą (tak jak robiła to grafika Podleśnej, łącząca symbol ruchu/ideologii LGBT z ikoną), jednak motyw pięści konotuje przemoc (czego nie robi tęcza), dlatego wydźwięk plakatu Marszu dodatkowo powiela nieprawdę na temat wspólnoty Kościoła – jasno sugeruje, że ma ona coś wspólnego z nienawistną ideologią.

Zarówno motyw (gest zaciśniętej pięści), jak i stylistyka (gruba kreska budująca masywne, ciężkie przedramię) nawiązuje do niechlubnych wzorów. Z jednej strony są to grafiki promujące radykalne ruchy niestroniące od przemocy, jak ruch antyfaszyzmu inspirowanego komunizmem, autonomizmu łączącego anarchizm z marksizmem czy neofaszyzmu głoszącego „white power”. Owszem, podobny wizerunek pięści pojawia się także w mniej brutalnych kontekstach, ale właśnie na tym polegają kompetencje kulturowe, że tworząc wizualny komunikat, mamy na względzie przede wszystkim skojarzenia, które są problematyczne. Nawet szlachetne przesłanie (np. wezwanie do modlitwy) uczynią kontrowersyjnym. Organizatorzy marszu zwołali konferencję, na której usiłowali zneutralizować dostrzeżony przez odbiorców przemocowy charakter plakatu, wskazując m.in. na zdjęcie modlącego się Jana Pawła II, trzymającego różaniec w zaciśniętej dłoni, co – o ile nie jest kpiną – może świadczyć o tym, że naprawdę nie są biegli w ikonosferze popularnej oraz nie potrafią przeprowadzić rzetelnej analizy porównawczej przekazu wizualnego. Nie można nie zauważyć, że na przypomnianym zdjęciu papież, trzymając różaniec w zaciśniętej dłoni, nie wznosi jej, lecz podpiera nią głowę pochyloną nad Pismem Świętym, gdyż właśnie kontempluje fragmenty odnoszące do tajemnic różańca. Czy plakat także uwzględnia ten najważniejszy, kontemplacyjny aspekt modlitwy? Oczywiście, że nie.

Z drugiej strony – idąc tropem zarówno ikonografii, jak i stylistki – mamy socrealizm z jego najbardziej reprezentatywnym dziełem zatytułowanym „Robotnik i kołchoźnica” Wiery Muchiny, wyrażający triumf i ekspansję. W tym przypadku układ pięści jest nieco inny, gdyż wymuszony został rodzajem dzierżonych przez bohaterów przedmiotów – sierpa i młota – atrybutów ludzi pracy, które stały się symbolem rządów proletariatu, a dla wspólnot doświadczonych ideologią komunistyczną są także symbolem krwawego terroru. Jak na ironię, „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę” to jeden z ulubionych okrzyków obnoszących się ze swoim katolicyzmem środowisk narodowych, które także z różańca zrobiły teraz rodzaj broni – kastet. Plakat, poprzez sugestywne intertekstualne związki, konotuje nie tylko przemoc, ale także myślenie w kategoriach ideologicznej walki, która nie ma nic wspólnego z Ewangelią kontemplowaną podczas modlitwy różańcowej.

Znaczące jest delikatne „rozbujanie” krzyża, znajdującego się przy dolnej granicy przedstawienia, jakby na marginesie. Zarówno krzyż, jak i medalik z Matką Boską zostały potraktowane szkicowo, w odróżnieniu od pięści wyrysowanej mocną kreską, dlatego to nie one przyciągają uwagę, lecz właśnie gest. W ten sposób plakat demonstruje siłę, moc, ale nie jest to owa moc „doskonalona w słabości”, o której pisał św. Paweł. W kontraście do pięści, naszkicowane krzyż i medalik jawią się tutaj jako zaledwie preteksty, a nie pełne treści znaki, które organizują chrześcijański światopogląd. Trzeba jednak przyznać, że wizualność tego plakatu dobrze oddaje klimat masowego marszu, na którym wznoszone bywają nienawistne okrzyki na zmianę z hasłem „Bóg, honor, ojczyzna”. Plakat więc jest o tyle cenny, że uświadamia realne zagrożenie dla katolików w Polsce – próbę instrumentalizacji Kościoła, a nawet zawłaszczenia w sferze publicznej religii (nie tylko wizerunku, jak w wypadku „tęczowej” Madonny) przez radykalne środowisko polityczne. Dlatego uważam, że uprawomocnione jest mówienie tutaj o przemocy symbolicznej – plakat ten dotyka chrześcijan oraz może sugerować zagrożenie dla ludzi znajdujących się poza Kościołem.

Piszę ten komentarz pomiędzy Dwudziestą Dziewiątą Niedzielą okresu zwykłego (wg kalendarza liturgicznego) a Trzydziestą Niedzielą, czyli pomiędzy czytaniem z Księgi Wyjścia o rozmodlonym Mojżeszu wznoszącym ręce w górę, by Jozue mógł wygrać wojnę z Amalekitami, a czytaniem z Mądrości Syracha, gdzie padają słowa: „Modlitwa pokornego przeniknie obłoki”. Mojżesz z rozpostartymi rękoma, a więc przybierający pozę oranta (modlącego się), choć występuje w starotestamentalnym, militarnym kontekście, jest prefiguracją ukrzyżowanego Chrystusa, który „poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami” (Izajasza 53, 17). Dodatkowo aklamacja z Trzydziestej Niedzieli brzmi: „W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą, nam zaś przekazał słowo jednania”.

Nieco zmodyfikowanym gestem oranta posłużyła się Aleksandra Pulińska w swojej najnowszej realizacji – rzeźbie zatytułowanej „Spragniony”, która stanęła w sierpniu na Bulwarach Wiślanych. Jest to wykonana z drewna czarna postać ludzka, której wyciągnięte w górę dłonie zachodzą złotem, co oddaje dążenie utrudzonego człowieka do wyjścia poza siebie, transcendowania ku Bogu, który nasyca i w końcu udzieli utrudzonym i pokornym swojej chwały. Zestawienie tej rzeźby z plakatem tegorocznego Marszu Niepodległości pokazuje przepaść pomiędzy szczerą wypowiedzią na temat potrzeby modlitwy i jej odmieniającego, przede wszystkim oranta, działania a niegodnym wykorzystaniem różańca jako kastetu.

W świetle słowa Bożego, ręce wznoszone w modlitewnych celach nigdy nie będą zaciskały się w triumfalne pięści, bo nie będą wyrażały siły i buty, lecz bezsilność i pokorę. A także pragnienie obcowania z Bogiem. Podczas liturgii dwa razy zaciskamy prawą dłoń i uderzamy nią w pierś – podczas tzw. spowiedzi powszechnej, kiedy wypowiadamy słowa: „Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”, oraz na chwilę przed przystąpieniem do Komunii Świętej, kiedy wyznajemy: „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. Jak widać, nie o samą pięść chodzi, ale o to, jak się ona zjawia i co robi, bo może przecież wyrażać świadomość grzechu, skruchę, pragnienie przyjęcia Boga i zdanie się na Jego wszechmoc. Jednak o tym nie mówi gest ukazany na plakacie Marszu. Obawiam się, że nie jest to wyłącznie kwestia braku kompetencji kulturowych, ale w grę wchodzi coś, co można by nazwać brakiem wrażliwości, a w kontekście wiary bardziej precyzyjnie – brakiem dojrzałości duchowej. Pisząc w sierpniu ubiegłego roku artykuł o twórcach chrześcijańskich ("Modlitwa obrazem", "Arteon" 8/2018), przytoczyłam jako nadające się do rozróżnienia sztuki chrześcijańskiej od innych propozycji artystycznych cztery cechy dojrzałej duchowości, które na podstawie adhortacji „Ewangelii gaudium” sformułował abp Grzegorz Ryś. Są to: chrystocentryzm, eklezjalność, biblijność/sakramenatlność oraz misyjność. Zasadnie będzie odnieść te kategorie do plakatu, by podsumować, dlaczego nie ma on nic wspólnego z chrześcijańskim przekazem. Przemocowy charakter plakatu nie wskazuje na to, by jego twórcy stawiali w centrum naukę Chrystusa, ale swoją siłę. Plakat jest antyeklezjalny, ponieważ uderzono nim w wiernych, dla których jasne jest, że życie Ewangelią nie tak powinno się manifestować, a których – jak skądinąd wiadomo – narodowcy uważają za odchodzących od tradycji (wraz z papieżem) modernistów. Agresywny przekaz nie ma nic wspólnego ze znajomością Pisma Świętego i życia sakramentami, a "misyjny" potencjał plakatu to raczej pomysł nawracania poprzez zastraszanie. Z tego braku dojrzałości duchowej wynika także brak zrozumienia dla tego, czym jest modlitwa różańcowa. A jest to przecież kontemplacyjna modlitwa pokoju.

***

Karolina Staszak - historyk sztuki i krytyk sztuki, absolwentka Instytutu Historii Sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie w latach 2011-2014 była uczestnikiem studiów doktoranckich. Redaktor naczelna miesięcznika o sztuce „ARteon”, w którym publikuje artykuły popularyzujące sztukę oraz teksty krytyczno-artystyczne, poruszając m.in. problem braku kryteriów wartościowania dzieł sztuki oraz braku granic etycznych w sztuce współczesnej.

Dłuższy artykuł poświęcony tej kwestii ukaże się w najnowszym numerze "Arteonu".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik KEP prosi w Rzymie o modlitwę, aby św. Jan Paweł II był ogłoszony Doktorem Kościoła i współpatronem Europy

2019-11-16 14:41

BPKEP / Rzym (KAI)

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ks. Paweł Rytel-Andrianik, zwrócił się do uczestników konferencji pt. „30 lat bez Muru” zorganizowanej w Rzymie przez włoskie stowarzyszenie katolickie Alleanza Cattolica, o modlitwę i działania, aby św. Jan Paweł II został ogłoszony Doktorem Kościoła i współpatronem Europy.

Bożena Sztajner/Niedziela
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

W swoim wykładzie rzecznik Episkopatu przypomniał, że św. Jan Paweł II spełnia trzy warunki, by zostać ogłoszonym Doktorem Kościoła: został ogłoszony przez Kościół świętym, wyróżnia się wyjątkowym stopniem świętości i jego przesłanie teologiczne jest aktualne w każdym czasie.

Ks. Rytel-Andrianik zauważył też, że 27-letni pontyfikat papieża Wojtyły przypadł na czas wielkich przemian w Europie i na świecie, ale jego nauczanie nawiązuje do bieżących kwestii, jak godność człowieka od jego poczęcia do naturalnej śmierci, właściwe korzystanie z wolności, godność pracy ludzkiej, towarzyszenie młodym w rozeznawaniu powołania, wartość modlitwy i cierpienia, godność ludzkiego ciała i miłości, rodzina chrześcijańska.

„W duchu listu przewodniczącego Episkopatu abp. Stanisława Gądeckiego do papieża Franciszka, zwracam się z prośbą o modlitwę i działania, aby św. Jan Paweł II mógł być ogłoszony Doktorem Kościoła i współpatronem Europy” – powiedział rzecznik Episkopatu.

Z kolei ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański wygłosił wykład nt. roli św. Jana Pawła II w upadku Muru Berlińskiego i jego zasług w tym doniosłym wydarzeniu, które zmieniło oblicze dotychczas podzielonej Europy.

Konferencję zakończy Eucharystia sprawowana w kościele San Salvatore in Lauro pod przewodnictwem abp. Giacomo Morandi, sekretarza Kongregacji Nauki Wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wygrany mecz Polaków w Izraelu

2019-11-16 22:38

red/wolityce.pl

W przedostatnim meczu eliminacji mistrzostw Europy gr. G Polska gra w Jerozolimie z Izraelem. W związku z tym, że awans na Euro mamy zapewniony, trener Jerzy Brzęczek zdecydował się posadzić na ławce rezerwowych Kamila Grosickiego i przede wszystkim kapitana Roberta Lewandowskiego.

PZPN

Wygrywamy 2:1.

Podopieczni Jerzego Brzęczka triumfują w Jerozolimie, przez dłuższy fragment meczu Polacy bardzo dobrze się prezentowali, obniżka formy przyszła w końcowych minutach.

Reprezentacja Polski pokonała 2:1 (1:0) Izrael i zapewniła sobie zwycięstwo w grupie G eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Bramki dla Biało-Czerwonych strzelili Grzegorz Krychowiak i Krzysztof Piątek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem