Historycy sztuki zwracają jednak uwagę na problem niedoboru specjalistów, którzy mogliby zinwentaryzować liczne dzieła sztuki, w tym zabytkowe przedmioty należące do zgromadzeń zakonnych oraz przechowywane w setkach pustelni i niewielkich kaplic położonych z dala od większych skupisk ludności.
Temat kradzieży dzieł sztuki sakralnej powrócił w hiszpańskich mediach w związku z czwartkowym włamaniem do muzeum w Villenie we wschodniej części kraju, skąd skradziono bezcenną kolekcję archeologiczną sprzed około 3000 lat. Media zwracają uwagę, że placówka była znacznie lepiej zabezpieczona niż wiele świątyń, w których również znajdują się cenne zabytki.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Według hiszpańskich mediów w ostatnich latach do kradzieży sztuki sakralnej dochodziło niemal we wszystkich wspólnotach autonomicznych kraju. Jedną z najbardziej spektakularnych spraw udało się rozwiązać dzięki obserwacji nowojorskiej galerii, która zamierzała wystawić na aukcji zabytkową rzeźbę św. Małgorzaty z Kortony. Dzieło zostało skradzione z klasztoru sióstr klarysek w Grenadzie. Kradzież była dokonana tak dyskretnie, że jej braku nie zauważyły nawet mieszkające tam zakonnice.
W czwartek rano zamaskowani sprawcy włamali się natomiast do muzeum w Villenie i ukradli tzw. Skarb z Villeny - kolekcję 66 zabytków wykonanych z różnych materiałów, przede wszystkim ze złota. Jak poinformowała hiszpańska żandarmeria, skradziono m.in. 28 złotych bransolet, 11 złotych mis i dwie butelki, a także kilkanaście innych cennych przedmiotów ze złota, srebra, bursztynu i żelaza.
Władze muzeum podkreślają, że Skarb z Villeny jest uznawany za jedną z najcenniejszych kolekcji z epoki brązu w Europie.
