Czwartek, 17 września. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Roberta Bellarmina, biskupa i doktora Kościoła albo wspomnienie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, biskupa albo wspomnienie św. Hildegardy z Bingen, dziewicy i doktora Kościoła.
• 1 Kor 15, 1-11 • Ps 118 • Łk 7, 36-50
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że gości w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u Jego stóp, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego stopy i włosami swej głowy je wycierała. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to, faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: «Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co to za jedna i jaka to jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą». Na to Jezus rzekł do niego: «Szymonie, mam ci coś do powiedzenia». On rzekł: «Powiedz, Nauczycielu». «Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który z nich więc będzie go bardziej miłował?» Szymon odpowiedział: «Przypuszczam, że ten, któremu więcej darował». On zaś mu rzekł: «Słusznie osądziłeś». Potem, zwróciwszy się w stronę kobiety, rzekł do Szymona: «Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała mi stopy i otarła je swymi włosami. Nie powitałeś mnie pocałunkiem; a ona, odkąd wszedłem, nie przestała całować stóp moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje stopy. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje». Do niej zaś rzekł: «Odpuszczone są twoje grzechy». Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?» On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju».
Reklama
Fragment Ewangelii, który Kościół stawia dziś przed nami, opisuje Jezusa, który przebywa ze wszystkimi ludźmi. Oczywiście są między nimi uczeni w Piśmie i faryzeusze, którzy śledzą każdy Jego krok i ważą każde Jego słowo. Jezus chętnie wchodzi do domu faryzeusza i siada z nim do stołu. Jednak gdy przychodzi ktoś obcy, to wiadomo, że inni też mogą przyjść do tego domu, żeby czegoś posłuchać i dowiedzieć się o niezwykłym gościu. Tak przyszła kobieta, która była znana w mieście ze swojego grzesznego życia. Dziś, w czasach, w których żyjemy, możemy sobie przypomnieć, że znamy również takie osoby, którym bardzo szybko przyklejamy etykietę, aby ktoś przypadkowo nie nawiązał z nimi kontaktu lub nie znalazł się w ich towarzystwie. Nasza wiedza jest jednak często skąpa, widzimy i oceniamy na podstawie tego, co zewnętrzne. Bardzo szybko osądzamy i gardzimy takimi ludźmi. Przed nami w Ewangelii jest osoba, która szuka Pana, która jest skruszona w miłości przed Panem. Faryzeusz jest jednak zdezorientowany i myśli o Jezusie: „Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co to za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą” (por. Łk 7, 39). Jezus mówi jej jasno: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!”. Kobieta wierzyła w przebaczenie, miała wielką wiarę i miłość. W tym momencie staje się nowym stworzeniem, otrzymuje nowe serce, ponieważ Boże miłosierdzie jest większe od naszych grzechów. On pragnie, abyśmy całkowicie do Niego wrócili.
M.Z.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

