Jezus, jak zaznaczył Leon XIV, uczy nie tylko przebaczania długów, ale także przyjmowania dobra, które otrzymujemy od innych, i odpowiadania na nie troską oraz odpowiedzialnością. Miłość jest długiem, który nie zniewala, lecz prowadzi do wolności.
Braterskie upomnienie zamiast obmowy
Papież wskazał dwa konkretne sposoby przeżywania wzajemnej miłości we wspólnocie. Pierwszym jest braterskie upomnienie – szczere zmierzenie się z problemem, najpierw w rozmowie w cztery oczy, a w razie potrzeby także z udziałem innych osób i całej wspólnoty.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jak zauważył, narzekanie i obmowa są łatwiejsze, ale nie prowadzą do rozwiązania konfliktów. Ewangelia natomiast uczy, jak przemieniać trudności w okazję do wzrostu.
Zgoda, która prowadzi do jedności
Drugim wymiarem wzajemnej miłości jest dążenie do zgody i jedności, także w modlitwie. Przywołując słowa Jezusa: „Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie…”, Ojciec Święty podkreślił, że wspólna modlitwa pozwala odkrywać wspólne pragnienia, cierpienia i nadzieje oraz wzrastać w jedności.
„Radosny dług” wobec drugiego człowieka
Na zakończenie Papież zawierzył tę naukę Maryi, która po zwiastowaniu pospieszyła do Elżbiety, aby dzielić z nią radości i trudy. Prosił, by nauczyła chrześcijan przeżywać wzajemną miłość jako „radosny dług” wobec drugiego człowieka.
