Jubileusz 20-lecia przyjęcia sakry biskupiej stał się okazją nie tylko do wspomnień z katedry zamojsko-lubaczowskiej, gdzie wszystko się rozpoczęło, ale przede wszystkim do refleksji nad istotą pasterskiego powołania.
– Wdzięczność jest nam zadana właściwie od samego daru życia, a później poprzez tajemnicę chrztu. Cóż dopiero powiedzieć, kiedy obdarowanie kapłaństwem jest tą łaską szczególną. Ale to się, tak jak każdy dar, otrzymuje nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla drugich – podkreślił abp Wacław Depo, powracając pamięcią do ludzi i miejsc, które ukształtowały jego drogę: – Wracam nie tylko do miejsca, ale przede wszystkim do ludzi, którzy mnie przyjęli, uznali za swojego i później szliśmy razem tą samą drogą ewangelicznego zawierzenia.
Vatican Media
Od Sandomierza po Częstochowę
Jubilat przypomniał, że zanim trafił na Ziemię Zamojsko-Lubaczowską, a następnie do Częstochowy, jego duchowy fundament budował się w Sandomierzu i Radomiu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Uczyłem się Kościoła sandomierskiego, radomskiego po to, żeby już wejść bogatszym w doświadczenia poprzez Zamość-Lubaczów, a dzisiaj poprzez blisko 15 lat w Częstochowie – zaznaczył Metropolita Częstochowski, ukazując ciągłość i ciągłe powracanie do źródeł wiary.
Agata Kowalska
W rozmowie nie mogło zabraknąć wątku głębokiej pobożności maryjnej, która od zawsze charakteryzuje posługę abp. Depo. Ksiądz Arcybiskup podzielił się przejmującym wspomnieniem ze swojego dzieciństwa:
– Moja pierwsza wizyta na Jasnej Górze to była z babcią po mojej Pierwszej Komunii Świętej. W Wieczerniku, przyjmując Komunię Świętą, poprosiłem Matkę Bożą o pomoc, żebym został księdzem. Proszę sobie wyobrazić: 16 lat później, tego samego dnia, zostałem wyświęcony na kapłana. Kiedy przechodzę dzisiaj wracając z Apelu przez Wieczernik, ja siebie widzę, w którym miejscu klęczałem na zasadzie pierwszego zawierzenia.
Szybkie pytania, głębokie odpowiedzi
Redaktor Angelika Kawecka przygotowała dla swojego Gościa tzw. challenge – serię krótkich pytań, które odsłoniły codzienne nawyki i duchowe preferencje Pasterza naszej archidiecezji:
Różaniec czy Koronka do Bożego Miłosierdzia? – Różaniec, ale Koronka jest również tą bezpośrednią modlitwą, którą kierujemy do Ojca przez Chrystusa w Duchu Świętym.
Reklama
Msza św. poranna czy wieczorna? – Lubię te Msze św. wieczorne. On mają swój charakter takiego już kończącego się dnia i skupienia tego wszystkiego (...), podsumowaniem tego, co przez cały dzień się przeżywało.
Pismo ręczne czy komputer przy pisaniu homilii? – Wszystko jest zapisane ręcznie i atramentem, nie długopisem – zdradził Arcybiskup.
Pielgrzymka piesza czy samolotowa? – Jednak piesza, mimo wszystko. Ona wymaga nie tylko kondycji, ale przede wszystkim jakiejś dyspozycji do tych, którzy idą obok razem, potrzebują zamienić słowo czy potrzebują posługi sakramentalnej.
Zapytany o ulubioną potrawę, Ksiądz Arcybiskup z uśmiechem wspomniał anegdotę z początków posługi biskupiej. – Dziennikarka zapytała mnie o wady i menu. Odpowiedziałem: mam dwie wady – chodzę późno spać i lubię barszcz czerwony. Na pierwszym miejscu w tytule było: „Lubi barszcz czerwony”, a dopiero później treść wywiadu – żartował Jubilat, tłumacząc przy tym, że nawyk pracy do późnych godzin nocnych pozostał mu jeszcze z czasów pisania pracy doktorskiej, gdy cisza nocy sprzyjała skupieniu.
Karol Porwich/Niedziela
Abp Wacław Depo
Łzy wzruszenia podczas wizyty Papieża Franciszka
Jednym z najbardziej poruszających momentów wywiadu były wspomnienia związane z wizytą Ojca Świętego Franciszka na Jasnej Górze w 2016 roku. Abp Depo opowiedział o trudnych chwilach niepewności związanych z procedurami bezpieczeństwa i cudownym rozwiązaniu sytuacji:
– Gdy wyjeżdżałem już razem z Papieżem w papamobile, przyznam się, że płakałem, dlatego że zobaczyłem znowu cały plac wypełniony ludźmi. To było coś, co było znowu kolejnym cudem w mojej formie przygotowania tego spotkania. Bo już nie mówiąc, że jak Papież się osunął wtedy przy okadzeniu obrazu Matki Bożej, to też drżało moje serce... Ale Matka Boża zrobiła swój układ i Papież powrócił do nas, do Eucharystii.
Rola mediów katolickich: Głoszenie Prawdy
Jako wieloletni przewodniczący Komisji ds. Środków Społecznego Przekazu KEP, abp Wacław Depo odniósł się również do misji mediów katolickich, stawiając za wzór słowa bp. Edwarda Materskiego:
Reklama
– Naszym pierwszym zadaniem jest ewangelizacja. To ma służyć przede wszystkim formacji ludzi poprzez głoszenie im prawdy. A to, że komuś się ta prawda nie podoba, bo jest niewygodna albo na niej nie chcą budować – no to już jest inna sprawa.
Na zakończenie spotkania Pasterz archidiecezji udzielił pasterskiego błogosławieństwa i zapewnił o stałej modlitwie w intencji całej redakcji oraz czytelników Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.
Pełny materiał wideo z rozmowy z abp. Wacławem Depo można obejrzeć poniżej:
Ingres do katedry Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła w Zamościu, w trakcie którego otrzymał święcenia biskupie, nasz Arcybiskup odbył 9 września 2006. Głównym konsekratorem był Józef Michalik, arcybiskup metropolita przemyski, zaś współkonsekratorami Zygmunt Zimowski, biskup diecezjalny radomski, i Jan Śrutwa, biskup senior diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Następnego dnia abp Wacław Depo odbył ingres do konkatedry bł. Jakuba Strzemię w Lubaczowie. Jako zawołanie biskupie przyjął słowa „Ad Christum Redemptorem hominis” (Ku Chrystusowi Odkupicielowi człowieka).
Z homilii Ks. Abpa Józefa Michalika wygłoszonej podczas święceń:
„Także Nowy Pasterz ujawnia dziś swemu Kościołowi i ogłasza wszystkim ludziom dobrej woli wielkie pragnienie swego serca: „Pragnę Was doprowadzić do Chrystusa Odkupiciela człowieka”. Ad Christum Redemptorem hominis. Dzięki temu oświadczeniu dowiadujemy się, jakie są oczekiwania naszego nowego Biskupa. Wiemy kogo i co chce uczynić celem swej pasterskiej modlitwy, ofiary i troski.”
