Reklama

Z Watykanu

Audiencja generalna

Nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć

O gościnność wobec imigrantów i poszanowanie godności najsłabszych zaapelował papież Franciszek 26 października br. podczas audiencji generalnej. Swoją katechezę Ojciec Święty poświęcił kolejnym dwom uczynkom miłosierdzia względem ciała: nagich przyodziać oraz podróżnych w dom przyjąć. Powiedział m.in.: – Diecezje, parafie, instytuty życia konsekrowanego, stowarzyszenia i ruchy kościelne, a także poszczególni chrześcijanie – wszyscy jesteśmy wezwani do przyjęcia braci i sióstr, którzy uciekają przed wojną, głodem, przemocą i nieludzkimi warunkami życia. Wszyscy razem jesteśmy wielką siłą wsparcia dla osób, które utraciły ojczyznę, rodzinę, pracę i godność.

KAI

Pochówek i kremacja

Zakaz rozrzucania prochów zmarłych

Kościół preferuje pochówek ciał, chociaż nie zakazuje kremacji. Domaga się przechowywania prochów w miejscu świętym i zakazuje ich rozrzucania, a także przerabiania na pamiątki, biżuterię czy inne przedmioty – czytamy w opublikowanej przez Kongregację Nauki Wiary instrukcji „Ad resurgendum cum Christo”. Dotyczy ona pochówku ciał zmarłych oraz przechowywania prochów w przypadku kremacji.

W instrukcji przypomniano, że od ponad pół wieku Kościół zezwala na kremację zwłok. Podkreślono, że zmartwychwstanie Jezusa jest kulminacyjną prawdą wiary chrześcijańskiej, stąd Kościół usilnie zaleca, by ciała zmarłych chowane były na cmentarzu lub w miejscu świętym.

Reklama

W kwestii wskazań szczegółowych w instrukcji zaznaczono, że wybór kremacji nie może być sprzeczny z jasno wyrażoną wolą zmarłego. Wskazano ponadto, że jeśli wybiera się kremację, „prochy zmarłego muszą być przechowywane z zasady w miejscu świętym, czyli na cmentarzu, lub jeśli trzeba w kościele albo na terenie przeznaczonym na ten cel przez odpowiednie władze kościelne” (n. 5). Sprzyja to pamięci o zmarłych w modlitwie i okazywaniu szacunku ich prochom.

Zakazuje się przechowywania prochów w miejscu zamieszkania, chyba że z ważnych powodów zezwoli na to ordynariusz miejsca w porozumieniu z Konferencją Episkopatu.

W instrukcji wyraźnie stwierdzono, że „nie należy zezwalać na rozrzucanie prochów w powietrzu, na ziemi lub w wodzie albo w inny sposób ani też przerabianie kremowanych prochów na pamiątki, biżuterię czy inne przedmioty” (n. 7). Podkreślono, że „w przypadku gdyby zmarły notorycznie żądał kremacji i rozrzucenia własnych prochów w naturze z powodów sprzecznych z wiarą chrześcijańską, należy, zgodnie z prawem, odmówić przeprowadzenia uroczystości pogrzebowych” (n. 8).

KAI

Ojciec Święty do Polaków

Różaniec syntezą miłosierdzia

Witam serdecznie pielgrzymów polskich. Bracia i siostry, kończy się październik, miesiąc modlitwy różańcowej. Jest ona syntezą Bożego Miłosierdzia. To w tajemnicach Różańca wraz z Maryją kontemplujemy życie Jezusa, który promieniuje miłosierdziem samego Ojca. Cieszmy się Jego miłością i przebaczeniem, przyjmujmy Go w przybyszach i w potrzebujących, żyjmy na co dzień Jego Ewangelią. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Audiencja generalna, 26 października 2016 r.

RV

Franciszek o intuicji JPII

Równość mężczyzny i kobiety zgodna z wolą Bożą

Uznanie godności mężczyzny i kobiety zakłada prawidłowe dowartościowanie ich wzajemnych relacji i jest zgodne z planem Bożym wobec świata. Bóg stworzył również ludzi w odmienności ich płci i to zróżnicowanie jest wielkim bogactwem. Przypomniał o tym Franciszek w przemówieniu do członków wspólnoty Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im. Jana Pawła II, których przyjął 27 października br. w Pałacu Apostolskim w Watykanie z okazji rozpoczęcia nowego roku akademickiego.

Papież podkreślił „dalekowzroczną intuicję św. Jana Pawła II, który usilnie pragnął stworzenia tej instytucji akademickiej”.

RV

Prezydent Wenezueli u Papieża

W trosce o zwykłych ludzi

Papież Franciszek przyjął 24 października br. prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. Niezapowiadana wcześniej wizyta miała charakter prywatny. W komunikacie Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej napisano, że do spotkania doszło w obliczu niepokojącej sytuacji kryzysu politycznego, społecznego i gospodarczego, przez który przechodzi Wenezuela, co odbija się na codziennym życiu wszystkich mieszkańców kraju. Stolica Apostolska mediuje w dialogu między władzą a opozycją w dramatycznej sytuacji gospodarczej, w której znajduje się Wenezuela.

RV

Z twittera papieża Franciszka

Dziś pilnie potrzebujemy, żeby polityka i gospodarka służyły życiu.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Rzym: Inicjatywa Religii Abrahamowych

2020-01-21 21:39

[ TEMATY ]

świat

thodonal/stock.adobe.com

- Gdyby dyplomaci 40 lat temu konsultowali się z przywódcami religijnymi, można by uniknąć wielu wojen - uważa Sam Braunbeck, amerykański ambasador ds. wolności religijnej. Opinię swą wyraził podczas przyjęcia w ambasadzie USA przy Stolicy Apostolskiej, które rozpoczęło trzydniowe spotkanie 24 przywódców religijnych trzech religii Abrahamowych: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Braunbeck jest przekonany, że tylko łącząc sił polityków, dyplomatów i zwierzchników religijnych można doprowadzić do pokoju w licznych konfliktach, jakie obecnie trwają na świecie.

Do Rzymu przybyły trzy ośmioosobowe delegacje muzułmanów, żydów i chrześcijan. Wśród uczestników byli m.in. przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego kard. Miguel Ángel Ayuso Guixot, prawosławny patriarcha Jerozolimy Teofil, szef największej muzułmańskiej organizacji na świecie, liczącej 60 mln członków, szejk Yahya Staquf i dyrektor ds. międzynarodowych relacji międzyreligijnych Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego rabin David Rosen.

Braunbeck podkreślił, że wspólny front różnych religii jest w stanie łagodzić konflikty. - Jeśli przywódcy religijni reprezentujący walczące strony w różnych częściach świata podróżowaliby razem i ogłaszali wspólne oświadczenia w tych kryzysowych miejscach, naprawdę mogliby przyczynić się do przyniesienia pokoju - wskazał ambasador.

Zawiązana na rzymskim spotkaniu Inicjatywa Religii Abrahamowych jest finansowana i organizowana przez amerykański Departament Stanu. Wypracowano trzypunktowy program działania. Po pierwsze, stworzenie grup Abrahamowych, złożonych z organizacji żydowskich, chrześcijańskich i muzułmańskich, aby wspólnie pracować nad takimi pilnymi i złożonymi kwestiami, jak migracje czy ubóstwo. Po drugie, czynienie symbolicznych gestów, takich jak wysyłanie trójreligijnych delegacji w miejsca o dużym znaczeniu religijno-historycznym (np. do Ur w Iraku - miejsca narodzin Abrahama czy na górę Synaj - gdzie Mojżesz otrzymał 10 przykazań). Po trzecie, wspólne zabieranie głosu, kiedy religia jest wykorzystywana jako usprawiedliwienie dla aktów przemocy.

Na zakończenie uczestników międzyreligijnych konsultacji przyjął w Domu św. Marty w Watykanie papież Franciszek. Wydano także wspólną deklarację, która (podejmując treści Dokumentu o Braterstwie Międzyludzkim, podpisanego w lutym 2019 r. w Abu Zabi przez papieża Franciszka i szejka Ahmed el-Tayeb z uniwersytetu Al-Azhar w Kairze) głosi, że religie nigdy nie mogą zachęcać do wojny, nienawiści, wrogości, ekstremizmu, przemocy, przelewu krwi. Podkreśla ponadto, że mniejszości religijne, a także ludzie niewierzący powinni mieć zagwarantowane konstytucyjnie te same prawa, jakimi cieszy się większość, w tym wolność religijną. Sygnatariusze deklaracji zobowiązują się także podjąć wspólne działania w tym kierunku, przechodząc od słów do czynów.

Spotkanie odbywało się w dniach 14-16 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję