Reklama

Niedziela Podlaska

Świadek krwawej historii

2016-11-03 09:49

Niedziela podlaska 45/2016, str. 6

[ TEMATY ]

historia

wykopaliska

Marcin Zwolski

Na głównym dziedzińcu znaleziono kompletny szkielet z przestrzeloną czaszką

Na terenie Bielska Podlaskiego znajdują się zabudowania klasztoru karmelitów, zbudowanego w XVII wieku, rozbudowanego do obecnego kształtu w XVIII wieku. Po kasacji zakonu w początkach XIX wieku obiekt przeznaczono na więzienie, gdzie przebywali m.in. polscy powstańcy styczniowi. Po odzyskaniu niepodległości w obiekcie nadal mieścił się areszt, dopiero w 1929 r. zmieniono jego przeznaczenie i zorganizowano w nim internat, szkołę dla dziewcząt oraz przedszkole.

Gdy pod koniec wojny, w drugiej połowie 1944 r., niemal całą Białostocczyznę zajęła Armia Czerwona, władzę w poszczególnych miejscowościach obejmowali polscy komuniści. Aby utrzymać kontrolę nad terenem, natychmiast rozpoczęli organizowanie „zbrojnego ramienia” – Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego (UB). Na początku września 1944 r. do Bielska dotarli funkcjonariusze, którzy zajęli zabudowania dawnego klasztoru i zaczęli organizować w nim powiatową siedzibę UB. Przez pewien czas część pomieszczeń zajmowało sowieckie NKWD.

Miejscowi funkcjonariusze UB szybko zyskali sławę wyjątkowo brutalnych i bezwzględnych. „Personel UB w Bielsku składa się z samych szumowin – raportował wywiad Zrzeszenia «Wolność i Niezawisłość» – wszyscy ci pracownicy UB nie znają co to litość i co to moralność. W katowaniu bezbronnych ludzi odczuwają dziką radość i zadowolenie”. I rzeczywiście, o brutalnych metodach przesłuchań stosowanych w bielskim areszcie UB, jak również o zabijaniu niewinnych ludzi podczas akcji zbrojnych na terenie całego powiatu meldowały nie tylko podziemne organizacje niepodległościowe, ale też oficjalne organy komunistyczne – prokuratura i władze cywilne.

Reklama

Zwłoki zamęczonych, przywiezionych z obław czy rozstrzelanych bez sądu funkcjonariusze UB ukrywali w różnych miejscach. Świadkowie opowiadali, że ofiary były również grzebane na dziedzińcach dawnego klasztoru. Obecnie teren i budynki poklasztorne są własnością parafii pw. Matki Bożej z Góry Karmel. Korzystając ze zgody proboszcza ks. płk. Henryka Polaka, od 19 do 23 września 2016 r. na zlecenie i pod nadzorem prokuratury Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku przeprowadzono badania archeologiczne tych dziedzińców. Na głównym znaleziono kompletny szkielet z przestrzeloną czaszką, a na wewnętrznym pojedyncze kości należące do co najmniej kolejnych pięciu osób (niektóre nosiły ślady postrzałów). Pełne prace archeologiczno-ekshumacyjne odbędą się wiosną. Być może poznamy wówczas więcej tajemnic dawnego klasztoru.

Oddział IPN w Białymstoku prosi o zgłaszanie się rodzin ofiar zbrodni UB w Bielsku Podlaskim, których miejsce pochówku nie jest znane, w celu udostępnienia próbki śliny do badań porównawczych DNA. Badanie jest bezbolesne i bezpłatne, szczegóły można uzyskać, kontaktując się pod numerem tel. (85) 664-57-84 i adresem e-mail: marcin.zwolski@ipn.gov.pl.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

[ TEMATY ]

św. Piotr

wykopaliska

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Dosyć obrażania papieża Franciszka przez katolików

2020-01-22 07:41

[ TEMATY ]

apel

Franciszek

Grzegorz Gałązka

„Dosyć obrażania papieża Franciszka ze strony katolików” – zaapelował w swoim wpisie internetowym ks. dr Przemysław Sawa, ewangelizator i przełożony Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej. Misjonarz miłosierdzia wezwał jednocześnie krytyków Ojca Świętego, „aby się nawrócili i przestali czynić zamęt”.

Jak zaznaczył w swoim facebookowym tekście wykładowca na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, papież Franciszek jest człowiekiem Jezusa, modlitwy, Bożego Słowa i rozeznawania.

„Nie boi się stawiać trudnych spraw. Widzę w nim ewangelizatora, który szuka sposobu, aby zanieść Ewangelię współczesnemu człowiekowi. Widzę pasterza, który chce, aby wielu ludzi wróciło do sakramentów, do Pana, do Kościoła. Ojciec Święty Franciszek - skromny, naturalny, odważny” – zauważył duszpasterz i wskazał, że papież ten jest dla niego „wzorem człowieka kochającego Jezusa, bliźniego i Kościół”.

Wykładowca akademicki podkreślił, że nauczanie Franciszka wyrasta z niezgody na „ziemską wielkość Kościoła, butę wierzących, konserwowanie przestarzałych form, które już dziś życia nie dają”. „Jest natomiast zgoda na Jezusa, Ewangelię i prawdziwą miłość. Nie ma to nic wspólnego z liberalizmem, ale jest naśladowaniem gestu Chrystusa.

Nie rozumieją tego w Kościele ci, którzy widzą Ewangelię tylko przez pryzmat Tradycji i przeszłości. Oczywiście, Tradycja Kościoła jest ważna, ale tradycje, dotychczasowe rozwiązania, a nawet poglądy, niejednokrotnie także w zakresie teologii, mogą się zmieniać, a często muszą się zmieniać” – stwierdził kapłan diecezji bielsko-żywieckiej.

W opinii rekolekcjonisty, papież denerwuje tych, którzy marzą o wielkości Kościoła, żyją resentymentem przeszłości i iluzją. „Oni nie czytali Biblii, wiarę znali tylko z kazań, a mszy słuchali, choć nie rozumieli, zamiast uczestniczyć aktywnie, jak to było w starożytności i do czego na szczęście wrócił Sobór Watykański II oraz reforma liturgiczna za św. Pawła VI” – dodał i zwrócił uwagę, że drogą do odrodzenia wiary nie jest powrót do „starego Kościoła”, ale „przyjęcie Jezusa jako Pana, codzienne karmienie się Słowem Bożym, radość z celebracji Eucharystii, która nie tylko jest ofiarą, ale także ucztą, radość z ewangelizowania, doświadczenie żywej wspólnoty chrześcijan oraz wychodzenie na peryferie”.

„To jest Ewangelia. I tylko taki Kościół, widzący Piotra w biskupie Rzymu i apostoła w biskupie diecezjalnym może dać świadectwo tego, że Jezus żyje i warto z Nim być. Przy jednoczesnym otwarciu na współpracę z chrześcijanami niekatolikami, którzy też żyją z Jezusem” – wezwał, podając przykłady osób dopatrujących się zamętu w Kościele, oskarżających papieża o herezję.Ks. Sawa zachęcił do podjęcia modlitwy do Ducha Świętego za papieża oraz ofiarowania za Franciszka jednego wyrzeczenia w tygodniu.

„Dosyć obrażania papieża ze strony katolików. Wzywam tych wszystkich występujących przeciwko papieżowi, aby się nawrócili i przestali czynić zamęt” – powtórzył. Zarazem zaprosił, także chrześcijan z innych denominacji, do dania „wspólnego świadectwa miłości do Jezusa i Kościoła”.„A czytając różne teksty i oglądając nagrania, w których znieważa się Ojca Świętego oraz dokonuje się apoteozy przeszłości, dawajmy jasne świadectwo naszego przywiązania do Ewangelii, Kościoła i Franciszka. Tego Kościół potrzebuje” – zakończył ewangelizator.

CZYTAJ DALEJ

Koncert Tyle Dobra

Ktokolwiek sądzi, że lednickie dzieła mogłyby zaistnieć bez o. Jana W. Góry OP, nie doświadczył nigdy ducha i charakteru lednickich miejsc i spotkań. Ktokolwiek wyobraża sobie, że byłby on tym samym człowiekiem, księdzem i dominikaninem bez św. Jana Pawła II, nie widział pasji naszego duszpasterza i zachłannego czerpania ze świętości papieża.

Nie chodzi tu o setki pamiątek, które po nim pozbierał, lecz o to, kim się dzięki niemu stał, zagarniając każdą jego myśl, postawę i sposób duszpasterzowania. Nie byłoby Lednicy bez o. Jana, ale też nie byłoby o. Jana bez Karola Wojtyły. Te prawdy są oczywiste dla wszystkich zaangażowanych w dzieła, które zostawił o. Jan. Zostawił, a jednocześnie wciąż przy nich jest, bo na pewno nadal tym dziełom towarzyszy, tylko już trochę inaczej, może jeszcze bliżej, a może nawet bardziej.

W tym roku – roku setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II - ta szczególna więź łącząca dwóch protagonistów Lednicy wybrzmi jeszcze mocniej.

Ojciec Jan zwykł mawiać: „Jak wszyscy dobrze wiedzą, zbliżają się moje urodziny i imieniny”, po czym zapraszał wszystkich na 8 lutego, by być razem i sobie wzajemnie dziękować. Kontynuujemy tę tradycję, organizując kolejny koncert TYLE DOBRA. Tymi słowami o. Jan zazwyczaj rozpoczynał podziękowania czy wspomnienia o osobach, którym sporo zawdzięczał. Chcemy, aby w tym roku jeszcze raz wybrzmiała wdzięczność o. Jana za osobę św. Jana Pawła II. Pragniemy się do niej przyłączyć, bo my również mamy za co dziękować.

Ojciec Jan zawsze podkreślał, że ojcostwa nauczył się od świętego papieża, który mówił, że młodzi nie potrzebują koleżeńskiego towarzystwa, tylko ojcowskiego uścisku i prowadzenia. Papież nauczył go również patrzenia ludziom w oczy i dostrzegania w każdym człowieku tego, co w nim najgłębsze, wydobywania z ludzi dobra i piękna, aby dzielić się nimi ze środowiskiem życia. To, co o. Jan zaczerpnął od papieża, niech pomnaża się w nas! A jeżeli wiarę mamy przekładać na kulturę, to chcemy to robić koncertowo, z pełnym zapałem, oddając jej piękno.

8 lutego 2020 roku w Domu św. Jana Pawła II na Polach Lednickich odbędzie się kolejny lednicki koncert, w tym roku zatytułowany TYLE DOBRA – DWÓCH OJCÓW. Spotkanie rozpoczniemy Mszą Świętą o godz. 17.00, a po niej zapraszamy na część kulturalną, poświęconą ojcowskiej więzi wielkich przyjaciół ludzi młodych i Lednicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję