Reklama

Leon XIV

Leon XIV w Lourdes: „To dzisiaj, nie jutro, trzeba się nawrócić”

Do pokuty i odnowy wiary wezwał papież 27 września podczas Mszy św. sprawowanej na „Prairie” w Lourdes. Podkreślił, że sanktuarium jest miejscem nadziei, w którym każda słabość człowieka zostaje przyjęta z szacunkiem. „Nie wyjedziecie z Lourdes tacy sami, jakimi tu przybyliście: wyruszycie stąd jako misjonarze nadziei” - powiedział Ojciec Święty.

2026-09-27 11:56

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oto teks papieskiej homilii w tłumaczeniu na język polski:

Bracia i Siostry, pielgrzymi przybyli z Francji i z całego świata, patrząc dziś rano na was, zgromadzonych w domu naszej Matki, dostrzegam powszechne oblicze Kościoła. Niektórzy z was przemierzyli całe kontynenty, pokonali trudy podróży i przynieśli do tej świętej Groty swoje radości i brzemiona. Jakże wielką radością jest być razem, jednym sercem, jedną rodziną!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pragnę szczególnie serdecznie pozdrowić pielgrzymów przybyłych ze wszystkich prowincji i diecezji Francji. Stąpacie dziś po ziemi błogosławionej, która otrzymała tak wiele łask. Niech ta pielgrzymka na nowo rozpali płomień wiary w waszych rodzinach i waszych parafiach. Zanieście pociechę płynącą z Lourdes swoim sąsiadom, bliskim i całemu narodowi francuskiemu.

Reklama

Teksty, które liturgia proponuje nam na dzisiejszą niedzielę, podejmują jeden z najważniejszych wątków orędzia, jakie Maryja Panna przyszła powierzyć św. Bernadetcie: pełne czułości, a zarazem naglące wezwanie do nawrócenia. W Ewangelii Jezus spogląda z prawdą i głębokim smutkiem na zamknięte serca: „Nie opamiętaliście się!” (Mt 21, 32). Skąd ta rana w Sercu Chrystusa? Ponieważ Bóg nie chce zguby swoich dzieci. Przypomina nam o tym prorok Ezechiel, bowiem gdy każdy człowiek „dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił”; jeśli natomiast się nawraca, jeśli „odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze” (por. Ez 18, 26.28). Dlatego wezwania do pokuty rozbrzmiewają w Piśmie Świętym i przenikają całe głoszenie Ewangelii na przestrzeni wieków. Mają w sobie zbawienną powagę, która ukazuje ich pilność i konieczność: to dzisiaj, nie jutro, trzeba się nawrócić; to dzisiaj jest czas pomyślny, dzień zbawienia (por. 2 Kor 6, 2). Tak, Bóg pragnie, aby człowiek żył, aby otworzył oczy i powrócił do Niego. Nawrócić się oznacza porzucić drogi zagubienia i wejść na Drogę Życia, otwierając w ten sposób serce na jedyną Radość, która nie przemija.

Vatican Media

Sam Jezus nie łagodzi słów, gdy wzywa do pokuty, jak przekazuje nam, na przykład, św. Łukasz: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie” (Łk 13, 5). Otwiera jednak perspektywę ziemskiego życia na horyzont życia wiecznego. Szczęście na tej ziemi jest bowiem rzeczywistością przemijającą i względną, a dla niektórych, niestety, bywa wręcz nieosiągalne. Prawdziwe szczęście natomiast jest obiecane wszystkim w nadziei i to ku niemu powinny przede wszystkim zmierzać nasze poszukiwania, wysiłki i wybory. Czyż Maryja Panna nie powiedziała św. Bernadetcie: „Nie obiecuję, że uczynię cię szczęśliwą na tym świecie, ale w przyszłym”?

Reklama

Ta obietnica, wypowiedziana właśnie tutaj, rozbrzmiewa ze szczególną mocą na ziemi francuskiej i podważa utarte schematy współczesnego myślenia. W obecnym momencie dziejów, w społeczeństwie dążącym do postępu i dobrobytu materialnego, a niekiedy ulegającym pokusie zapomnienia o perspektywie wieczności, Maryja przychodzi, aby przypomnieć nam o wielkości i pełni naszego powołania do życia, do życia wiecznego. Wobec współczesnych nurtów, które usiłują redefiniować wartość ludzkiego życia w obliczu choroby, cierpienia czy starości, Grota Massabielska jawi się jako sanktuarium chrześcijańskiej nadziei. Tutaj żadna słabość nie zostaje odrzucona. Wasze kule, wózki inwalidzkie i ukryte łzy nie są przeszkodą: stają się, par excellence, miejscem, w którym jesteście w pełni szanowani i przyjmowani, a nieskończona miłość Boga wynosi was ponad własne ograniczenia. Lourdes jest błogosławionym miejscem wyznania wiary w piękno i świętość życia, ponieważ tutaj przyjmuje się je jako cenny dar Boga, powołany, by rozkwitnąć na wieczność w miłości Ojca.

„Obiecuję ci!”. Tak, życie wieczne jest mocną i pewną obietnicą, którą daje nam Pan. On już je dla nas wysłużył przez swoją śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie, a każdego dnia urzeczywistnia je w nas przez łaskę chrztu. Jest ono w naszym zasięgu, ale to od nas zależy, czy przyjmiemy je w sposób wolny, czy uchwycimy się go i nie będziemy stawiać mu przeszkód. Przeszkodą zaś dla łaski i życia wiecznego, jedyną przeszkodą dla tej miłości jest grzech, zamknięcie się w sobie, odrzucenie Boga, które więzi nas w naszych własnych ciemnościach! W grę wchodzi zatem nasza osobista odpowiedzialność, a jest ona wielka. Bóg chciał, abyśmy byli wolni, ponieważ wolność jest warunkiem miłości: nie można kochać pod przymusem. Otrzymaną wolność powinniśmy - za przykładem Maryi i z pomocą łaski Chrystusa - włączyć w nasze „tak” wypowiadane Chrystusowi. Jest to „tak”, które trzeba nieustannie ponawiać aż do ostatniego tchnienia: „teraz i w godzinę śmierci naszej…”, jak modlimy się w Zdrowaś Maryjo.

Reklama

To usilne wezwanie do nawrócenia odnajdujemy również w słowach, które Maryja wypowiedziała właśnie tutaj: „Pokuta! Pokuta! Pokuta!”. Powtarza to słowo trzykrotnie… i prosi Bernadettę, aby wykonała pewne gesty pokutne. Dlaczego? Czy tak trudno nam zrozumieć? Czy zbyt łatwo uznajemy się za wolnych od grzechu? Czy zbyt rzadko podejmujemy pokutę? Maryja prosi nas o pokutę nie tylko za nas samych, którzy jej potrzebujemy, lecz także „za grzeszników”, za świat, w którym źle się dzieje. Jakże nasze serca mogłyby pozostać obojętne wobec coraz bardziej rozprzestrzeniających się konfliktów, które niszczą życie tak wielu niewinnych ludzi? Zło, którego doświadcza nasza epoka, rodzi się jednak w ludzkim sercu. Bóg nie jest za nie odpowiedzialny: „Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny - mówi do synów Izraela - czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?” (Ez 18, 25). To zatem ludzkie serca muszą się przemienić, poczynając od naszego.

Vatican Media

Pokuta jest dziełem zrodzonym z miłości i przeżywanym w solidarności z cały rodzajem ludzkim: z miłości do Boga, gdy pragniemy wynagrodzić za ranę zadaną Jego Sercu przez nasze grzechy; oraz z miłości do wszystkich naszych braci i sióstr, którzy nie słyszą wezwania do nawrócenia, a których grzechy prowadzą ku śmierci. Wymóg nawrócenia dotyczy również samego Kościoła w jego ziemskim pielgrzymowaniu. To on jako pierwszy musi mieć odwagę nim żyć. Aby uleczyć głębokie rany, niewierności i bolesne błędy popełnione w jego łonie, musimy z pokorą poddać się oczyszczającemu spojrzeniu Pana. Uznanie własnych win jest niezbędne dla naszego duchowego wzrostu, jak pisał św. Augustyn: „Niech zawsze nie podoba ci się to, kim jesteś, jeśli chcesz osiągnąć to, kim jeszcze nie jesteś” (Sermo 169, 15.18).

Przypomnienie naszej Matki o obowiązku modlitwy i nawrócenia napełnia nas wielką nadzieją, ponieważ wskazuje nam sposób, w jaki możemy zmieniać bieg wydarzeń: tym sposobem jest zjednoczenie się z męką Chrystusa. Drodzy chorzy, tak licznie zgromadzeni w Lourdes, wy, którzy znacie cierpienie, możecie przeżywać swoje udręki i ból w duchu ofiary, włączając się w ten proces odkupienia, którego świat tak bardzo potrzebuje. W tym sensie naprawdę jesteście w sercu Kościoła, a wasza rola jest niezastąpiona.

Pielgrzymi, bracia i siostry, nie wyjedziecie z Lourdes tacy sami, jakimi tu przybyliście: wyruszycie stąd jako misjonarze nadziei. Na tym polega cud tego miejsca: budzi ono radość nadziei właśnie pośród prób i cierpienia. Maryja Panna uzdrawia nasze spojrzenie i przemienia nasze serca, napełniając je pokojem. Stańcie się w waszych krajach, diecezjach i rodzinach aktywnymi świadkami tej Bożej mocy i czułości, które pozwalają nam iść dalej i osiągnąć cel. Wspierani modlitwą chorych i miłością naszej Matki, z ufnością podążajcie ku przyszłości. Nie lękajcie się burz tego świata: Święta Boża Rodzicielka czuwa nad waszą drogą, otacza Kościół płaszczem swojej czułości i jako promienna Gwiazda Zaranna prowadzi wasze kroki, aby zrodzić was w radości do życia Jej Syna, Jezusa.

Amen.

Oceń: +25 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV w UNESCO: pokój wymaga prawdy, sprawiedliwości i ochrony godności człowieka

2026-09-25 16:33

[ TEMATY ]

UNESCO

Papież Leon XIV

Leon XIV we Francji

PAP/ALBERTO PIZZOLI / POOL

Papież Leon XIV w siedzibie UNESCO w Paryżu.

Papież Leon XIV w siedzibie UNESCO w Paryżu.

Do budowania pokoju poprzez edukację, naukę i kulturę oraz ochronę niezbywalnej godności każdej osoby wezwał Ojciec Święty społeczność międzynarodową przemawiając w Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Edukacji, Nauki i Kultury (UNESCO) w Paryżu. Przestrzegł przed dehumanizacją związaną m.in. z bezkrytycznym rozwojem technologii, wskazując, że sztuczna inteligencja nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie o sens ludzkiego życia.

Panie Dyrektorze Generalny,
CZYTAJ DALEJ

Polak współtworzył muzykę Mszy św. Leona XIV w Paryżu

2026-10-01 07:16

[ TEMATY ]

muzyka

Autorstwa ElenaDelaporte/commons.wikimedia.org

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski, polski organista tytularny kościoła Saint-Sulpice w Paryżu, znalazł się w zespole odpowiedzialnym za przygotowanie muzyki liturgicznej podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej przez papieża Leona XIV 26 września na paryskim Place de la Concorde i Polach Elizejskich.

Jego udział był jednak znacznie większy, niż wynikało z pierwszych oficjalnych informacji. Szczegóły swojej pracy organista przekazał bezpośrednio redakcji „Muzyka w diecezji”. Cytując informacje przekazane przez Karola Mossakowskiego, prosimy o podanie źródła: Muzyka w diecezji – muzykawdiecezji.pl.
CZYTAJ DALEJ

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję