Abp Tadeusz Wojda uczestniczył w ostatnim dniu czterodniowej podróży apostolskiej Leona XIV do Francji. W Metzu wziął udział w spotkaniu międzyreligijnym w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana, a następnie koncelebrował Mszę św. w katedrze św. Szczepana. Papież zaprosił do Metzu przewodniczących konferencji episkopatów krajów Unii Europejskiej.
Jak wyjaśnił abp Wojda, wybór Metzu miał podkreślić europejski wymiar papieskiej wizyty. To właśnie z tymi ziemiami związany był Robert Schuman, jeden z twórców Wspólnoty Europejskiej. - Całe to spotkanie miało taki wymiar, aby podkreślić jedność całej Wspólnoty Europejskiej, ale jednocześnie powrócić do korzeni - powiedział przewodniczący KEP.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Podczas spotkania przedstawicieli różnych religii i wyznań powracały kwestie jedności, dialogu międzyreligijnego i międzyludzkiego, troski o stworzenie oraz pokoju i zakończenia wojen. Na zakończenie podpisano wspólną deklarację wyrażającą pragnienie budowania takiej Europy.
Reklama
Zdaniem abp. Wojdy, szczególnie ważne było przemówienie Leona XIV do uczestników spotkania. - Papież pokazał, jak i na jakich wartościach rodziła się Unia Europejska - podkreślił. Jak powiedział, Ojciec Święty przypomniał, że Unia Europejska nie jest jedynie strukturą polityczną, ale wspólnotą wyrastającą z dziedzictwa kultury grecko-rzymskiej i chrześcijańskiej, łączącą jedność państw z poszanowaniem ich suwerenności.
W ocenie abp. Wojdy papież mocno zaakcentował także znaczenie chrześcijańskiej tożsamości Europy. - Nie bać się budować rodziny na wartościach chrześcijańskich, nie bać się wyznawać wiary w Jezusa Chrystusa, bo ona jest fundamentem naszej tożsamości europejskiej - przytoczył przesłanie papieża.
Przewodniczący KEP zwrócił uwagę, że wystąpienie Leona XIV spotkało się z bardzo żywą reakcją uczestników. Jak zrelacjonował, papież otrzymał długie oklaski także po zakończeniu przemówienia. - Myślę, że do tego trzeba wracać i przypominać, jaka była idea i jaka powinna być idea Unii - powiedział abp Wojda.
Według hierarchy, wizyta papieża była ważna także z perspektywy Kościoła we Francji. Zwrócił uwagę na rosnącą liczbę katechumenów oraz powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Jak ocenił, słowa Leona XIV powinny dodać Francuzom odwagi w przyznawaniu się do wiary. - Francja przeżywa odrodzenie - powiedział, przywołując pojawiające się podczas wizyty określenie o „wiośnie chrześcijaństwa”.
Reklama
Abp Wojda odniósł papieskie wezwanie do większej odwagi i jedności także do biskupów w Polsce. Jak zaznaczył, Leon XIV mówił francuskim biskupom nie tylko o odwadze w zabieraniu głosu w przestrzeni publicznej, ale również o potrzebie jedności i świadomości własnej misji. - To przypomnienie jest zapewnieniem, że papież jest z nami, że uczestniczy w naszym życiu - powiedział.
W rozmowie z KAI abp Wojda odniósł się także do papieskiego apelu o otwarcie Europy na życie. Jego zdaniem, jest to przesłanie skierowane do całego kontynentu, który zmaga się z kryzysem demograficznym. - Papież powiedział, że ta Europa niestety nie ma dzieci, ta Europa jakby nie chciała dzieci, czy może nawet wstydziła się dzieci. Coś niedobrego się dzieje i dlatego te słowa papieża były potrzebne - powiedział arcybiskup.
Przewodniczący KEP ocenił, że Leon XIV będzie prawdopodobnie powracał do kwestii demografii podczas kolejnych wizyt w Europie. - Jeśli Pan Bóg mu pozwoli kontynuować przez dłuższy czas swój pontyfikat, może to być dużym przyczynkiem do jakiegoś nowego spojrzenia na demografię, na życie społeczne, na życie religijne, nie tylko w Europie, ale i w świecie - powiedział abp Wojda.
Podsumowując wizytę, przewodniczący KEP zwrócił uwagę na jej masowy charakter. Według przywołanych przez niego danych policyjnych, w spotkaniu z papieżem w Paryżu uczestniczyło nawet około miliona osób. Tłumy zgromadziły się również w Lourdes i Metzu. Zdaniem abp. Wojdy, Francja potrzebowała takiej podróży, a jej owoce powinny przełożyć się na codzienne życie Kościoła francuskiego i jego większą żywotność.
