Reklama

Fenomenalna gawęda Ojca Jerzego

2016-12-20 10:11

Antoni Grześkowiak
Niedziela Ogólnopolska 52/2016, str. 22-23

Krzysztof Świertok

Trzeba mieć nieprawdopodobnego farta, aby w momencie, kiedy nieopierzony adept Zakonu Paulińskiego siada w zastępstwie na furcie klasztoru jasnogórskiego, pojawił się prezydent RP Ignacy Mościcki, który do chłopaka z podczęstochowskiej Przystajni mówi: „Dzień dobry, panie kawalerze”. Trzeba być w czepku urodzonym, aby na początku pobytu w Rzymie, po nieprawdopodobnych perypetiach ze zdobyciem paszportu, być świadkiem historycznych wydarzeń: śmierci papieża i wyboru jego następcy

Takich niezwykłych, nieraz wręcz sensacyjnych zdarzeń w życiu nestora paulinów – o. Jerzego Tomzińskiego – było więcej. O nich i o innych faktach z dziejów Jasnej Góry i Kościoła katolickiego były generał paulinów opowiada ze swadą w książce „Znam tu każdy kamień. Nieznane dzieje Jasnej Góry”, która ukazała się nakładem krakowskiego Wydawnictwa M.

Czego Ojciec Jerzy nie powiedział

Dzisiaj obowiązkowo musi być w tytule słowo „tajemnica” albo „nieznane”. Ma to być wabik na czytelników, skłaniający ich do sięgnięcia po nowość wydawniczą. W przypadku Ojca Jerzego nie jest to w pełni adekwatne, bo o wielu faktach przedstawionych w książce opowiadał w licznych wywiadach radiowych, telewizyjnych, filmach albo pisał na łamach czasopism religijnych, zwłaszcza „Niedzieli”. Zresztą z naszego tygodnika pochodzi wywiad redaktor naczelnej Lidii Dudkiewicz o udziale Ojca Jerzego w Soborze Watykańskim II. Współautor książki docenił walory rozmowy, stanowiącej kwintesencję tego, co o. Tomziński przeżył jako ojciec Soboru.

Niemniej jednak faktów, o których bohater książki nigdy nie wspominał, jest sporo, np. związki Tomzińskich z rodziną słynnego boksera Jerzego Kuleja czy jazda nago kilkuletniego Jasia (bo takie jest imię chrzcielne przyszłego paulina) na koniu „na oklep”. Niezaprzeczalną wartością publikacji jest to, że obejmuje ona najwięcej faktów z życia Ojca Jerzego oraz jego osobistych wspomnień.

Reklama

Czy jest to cała wiedza o Ojcu Jerzym, albo inaczej: czy są to wszystkie jego przemyślenia i wspomnienia o ukochanej Jasnej Górze, o Kościele, Polsce? Na pewno nie.

Najstarszy paulin mógłby opowiedzieć o wielu jeszcze innych faktach, np. o uwięzieniu abp. Antoniego Baraniaka czy wizycie amerykańskiego senatora Roberta Kennedy’ego na Jasnej Górze w 1964 r. Czytelnik zapewne chętnie dowiedziałby się także, czym się teraz Ojciec Jerzy zajmuje, bo mimo 98 lat bynajmniej nie odpoczywa w klasztorze, w cieniu Madonny Jasnogórskiej, po pracowitym życiu.

Dlaczego abp Gawlina poleciał awionetką

W swojej opowieści Ojciec Jerzy nie kryje fascynacji wielkimi postaciami Kościoła katolickiego, z którymi miał szczęście się spotkać i współpracować. Wspomina pierwsze spotkanie z młodym biskupem lubelskim Stefanem Wyszyńskim, który przyznał mu się, że na teologii to się trochę zna, ale o rządzeniu to nie ma pojęcia. Potem podpatrywał Prymasa, bo – jak wyznał: „Byłem przekonany, że tak właśnie wygląda święty, i chciałem się od niego wszystkiego uczyć, przede wszystkim świętej cierpliwości i ufności Panu Bogu”.

A tak Ojciec Jerzy wspomina pierwsze kontakty Karola Wojtyły z Jasną Górą: „Przybył tu po raz pierwszy jako student z grupą młodzieży akademickiej podczas okupacji. Przyjął ich o. Polikarp Sawicki, opiekujący się tajnymi pielgrzymkami. Potem, po wojnie, przyjeżdżał rowerem jako młody ksiądz z młodzieżą. Bo on był wielki młodzieżowiec. Mieliśmy z tym pewien problem, bo ks. Wojtyła, co zrozumiałe, przyjeżdżał na rowerze bez sutanny, a na Jasnej Górze pewne rygory obowiązują. Na przyszłość byliśmy przezorni i mieliśmy w zakrystii, tak jak przy wyborze papieża, sutanny w trzech rozmiarach: małym, średnim i dużym. Ks. Wojtyła po przybyciu do sanktuarium wybierał sobie sutannę, a ówczesny kustosz mu dogadywał: co to za ksiądz, który przyjeżdża w portkach”.

Z wielką sympatią Ojciec Jerzy opowiada także o kard. Adamie Stefanie Sapiesze czy o biskupie polowym – abp. Józefie Gawlinie, który po wyzwoleniu Bolonii przez żołnierzy gen. Andersa wsiadł natychmiast w awionetkę, aby zameldować o tym Piusowi XII, by alianci nie przypisali sobie zasług Polaków.

O. Tomziński spotkał nie tylko wielu świętych i wiele znakomitych osób ze sfery polityki, ale także zwykłych szkodników, niechlubnie zapisanych w historii Polski. Ale nawet dla tych ostatnich zachował dobre słowo. Warto zwrócić uwagę, jak wyraża się o komunistach, od których Kościół katolicki w Polsce, w tym także Jasna Góra, tyle wycierpiał, a także o niemieckich okupantach. Dlatego książka ma nie tylko walor dokumentu, ale daje także znakomity przykład postawy chrześcijańskiej w najlepszym wydaniu.

Kleryk z żydowskim dzieckiem

Nawet w opisie dramatycznych wydarzeń pojawiają się komiczne sytuacje, np. wtedy, gdy Ojciec Jerzy opisuje powrót kleryków paulińskich z Leśnej Podlaskiej do Częstochowy w przededniu wojny: „Wyobraźcie sobie, my, klerycy, jedziemy w habitach i nagle jakaś pani, Żydówka, która jechała z małym dzieckiem, mówi do jednego z kleryków: «Panie ksiądz, popilnuj mi tego dzieciaka». No to kleryk wziął i trzymał. Ona gdzieś poszła, widocznie szukała lepszego miejsca. Dzieciak się rozbeczał, ludzie się patrzą i dziwią: co to? ksiądz z dzieckiem jedzie? A tu maluch nie przestaje płakać, widocznie głodny, mleka nie ma, może trzeba go przewinąć, pieluszek nie ma. Szopa nie z tej ziemi. Po jakiejś godzinie przyszła ta matka i zabrała dzieciaka!”.

Podczas czytania gawędy Ojca Jerzego, śledzimy, jak bardzo zmieniała się Jasna Góra w ciągu kilkudziesięciu lat – od przedwojennej, zamykanej wczesnym wieczorem, do tej dzisiejszej, dostępnej przez całą dobę, z niemal codziennymi całonocnymi czuwaniami.

Rozmówca Ojca Jerzego – Grzegorz Polak, współpracownik „Niedzieli”, jest dyskretny. W tekście nie pojawiają się jego pytania, dzięki temu książka ma formę spójnej gawędy. Trzeba dodać – gawędy fascynującej, uroczej i atrakcyjnej, bo Ojciec Jerzy jest znany z tego, że sypie anegdotami i dowcipami jak z rękawa. Ciepły, bezpośredni charakter tej barwnej opowieści nadają wplatane raz po raz sformułowania w rodzaju „wyobraźcie sobie” albo wyrazy iście młodzieńczego zachwytu, kiedy z piersi Ojca Jerzego wyrywają się zwroty: „coś nieprawdopodobnego”, „niesamowite”, „ale kino”, gdy przychodzi mu wspominać sytuacje komiczne, bo takich jest też niemało w życiu zakonnym i kapłańskim.

Jasna Góra na przestrzeni 85 lat

Z książki „Znam tu każdy kamień” Czytelnik nie tylko pozna od kuchni przebieg najważniejszych uroczystości na Jasnej Górze w 1946, 1956 i 1966 r. oraz pielgrzymek papieskich, ale także dowie się, dlaczego 8 września przed wojną przychodziło na Jasną Górę najwięcej pielgrzymek, z jakiego powodu buntowali się zakonnicy, czy Hitler był w sanktuarium, kto uratował klasztor jasnogórski będący o krok od zapalenia się itp.

We wstępie bohater książki wyznaje: „Jasna Góra jest dla mnie wszystkim. Ja tutaj żyję, ja tu oddycham. Ja tu się czuję na miejscu, ja tutaj doskonale się czuję. Wszystko, co mam, zawdzięczam Jasnej Górze. Dzięki niej jestem znany.

Wstąpiłem do zakonu, mając 13 lat. Kto by pomyślał, że ten dzieciak, który się włóczył po klasztorze, zostanie tu na całe życie. Zaglądałem tutaj w każdy kąt, znam tutaj każdy kamień”.

Czytając gawędę Ojca Jerzego, zapewne nie poznamy tak jak on „każdego kamienia” na Jasnej Górze, ale na pewno wzbogacimy naszą wiedzę o tym świętym miejscu oraz o historii Polski i Kościoła. Z kart książki przemawia bowiem do nas najwspanialszy świadek, jedyny żyjący, który pamięta Jasną Górę z okresu ostatnich 85 lat.

„Znam tu każdy kamień. Nieznane dzieje Jasnej Góry”. Z o. Jerzym Tomzińskim OSPPE rozmawia Grzegorz Polak. Wydawnictwo M, Kraków 2016, ul. Kanonicza 11, 31-002 Kraków, tel. (12) 431 25 50; e-mail: biuro@wydawnictwom.pl .

www.jasnagora.com

Jasnogórski telefon zaufania (34) 365-22-55 czynny codziennie od 20.00 do 24.00

Radio Jasna Góra UKF FM 100,6 MHz

Tagi:
Jasna Góra książka

Reklama

Jacek Pulikowski o najważniejszej firmie na świecie

2019-10-12 16:52

DK / rtck.pl

Mamy być kimś najważniejszym dla ukochanej osoby, bo to przyniesie nam szczęście. Nie sukcesy i nie materia. Tak jak św. Józef był ważniejszy dla Maryi od niej samej i tak jak Maryja była z pewnością ważniejsza dla św. Józefa niż on sam dla siebie. I na pewno oboje życie by oddali za siebie nawzajem - jak pisze Jacek Pulikowski w swojej najnowszej książce pt. "Rodzina - najważniejsza firma na świecie".

youtube.com

Porusza w niej tematy ważne dla każdego z nas. Każdy bowiem poszukuje szczęścia i pragnie miłości. Każdy powinien także pragnąć świętości na drodze do jakiej został powołany. Jacek Pulikowski to mąż i ojciec trójki dzieci, od niedawna dziadek. Nauczyciel akademicki na Politechnice Poznańskiej oraz wykładowca Studium Rodziny przy Wydziale Teologicznym UAM w Poznaniu. Od ponad trzydziestu lat wraz z żoną Jadwigą czynnie zaangażowany w działalność Duszpasterstwa Rodzin i Poradnictwa Rodzinnego.

Autor w książce dzieli się swoim doświadczeniem:

Pełne posiadanie siebie jest potrzebne po to, by móc siebie ofiarować jako bezinteresowny dar z siebie samego. Czyli potrzebne do miłości, która jest jedynym źródłem prawdziwego szczęścia. Tak, chcę mówić o miłości jako darze z siebie, która jest możliwa tylko wtedy, kiedy człowiek chociaż w elementarnym wymiarze siebie posiada. Żyje wokół nas bardzo wielu ludzi nieposiadających siebie, niewładających sobą, uwikłanych w najróżniejsze nałogi, a próbujących budować wspaniałe relacje miłości, na przykład małżeńskie. Potem tacy ludzie są obrażeni na cały świat, na Boga i wszystkich dookoła, że im się nie udaje…

Nie da się zbudować dobrej budowli ze złych klocków. Nie da się i już! Miłość wymaga elementarnej dojrzałości – w przeciwnym razie człowiek nie nadaje się do miłości i nie może stworzyć relacji miłości, która jest najważniejszą dla szczęścia człowieka relacją. Święty Paweł powiedział to dosadnie: Choćbym mówił językami świata, choćbym wiele posiadł, choćbym nie wiadomo co osiągnął, „a miłości bym nie miał, byłbym jak cymbał”. (I lubię w tym miejscu skończyć cytat z 1 Listu do Koryntian). Rzesze ludzi żyją jak cymbały, a w dodatku się tym chełpią. Tymczasem jeżeli mamy poważnie mówić o miłości prawdziwej, czyli trwającej wiecznie (bo miłość prawdziwa nigdy się nie kończy), to okaże się, że to, co ludzie potocznie nazywają miłością, wcale miłością nie jest.

(...)

Nie znajdziecie w dziesięciu przykazaniach ani całej nauce Kościoła jednego zdania, które by blokowało człowiekowi dostęp do szczęścia na ziemi. Owszem, moja wiara nie pozwala mi na przyjemności, które są niegodziwe, nieuczciwe albo zwyczajnie łajdackie, a które – w przeciwieństwie do tego, co wmawia nam ten świat – głęboko człowieka unieszczęśliwiają. Wiara, przykazania, nauka Kościoła próbują mnie przed tym chronić.

(...)

Tak więc każdy powinien dziś zadać sobie pytanie: „Kim dla tej drugiej osoby jestem?”. To pytanie kryje w sobie wyzwanie, ale też wskazuje drogę do szczęścia tak mężczyzny, jak i kobiety. Mamy być kimś najważniejszym dla ukochanej osoby, bo to przyniesie nam szczęście. Nie sukcesy i nie materia. Mało tego, mamy budować taką relację miłości, że ta druga osoba będzie ważniejsza ode mnie samego. Tak jak św. Józef był ważniejszy dla Maryi od niej samej i tak jak Maryja była z pewnością ważniejsza dla św. Józefa niż on sam dla siebie. I na pewno oboje życie by oddali za siebie nawzajem. A zatem każdy z nas, ludzi, jest wezwany do ofiarowania siebie w miłości (najpowszechniej drugiemu człowiekowi w małżeństwie bądź bezpośrednio Bogu w kapłaństwie lub życiu zakonnym).

Książka do nabycia na stronie: rtck.pl
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwają uroczystości pogrzebowe śp. prof. Jana Szyszki

2019-10-16 07:13

W środę 16 października, o godz. 11:00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe prof. Jana Szyszko, byłego ministra środowiska i wieloletniego posła. W wydarzeniu zaplanowano udział najwyższych rangą urzędników państwowych.

Krzysztof Sitkowski/KPRP
MK

Ceremonia rozpoczęła się o godz. 11.00 Mszą św. w Parafii Rzymskokatolickiej Najświętszego Serca Pana Jezusa (Warszawa - Stara Miłosna, ul. Borkowska 1). Następnie zaplanowany jest przemarsz konduktu żałobnego na Cmentarz Rzymskokatolicki (ul. Gościniec 2, Warszawa - Stara Miłosna) gdzie odbędzie się ceremonia pogrzebowa. Prosimy o przybycie na uroczystości pogrzebowe do godz. 10.30.


Krzysztof Sitkowki/KPPR
MK

MK
MK
CZYTAJ DALEJ

Reklama

III Kongres św. Ojca Pio

2019-10-17 08:27

Materiał prasowy

III Kongres św. Ojca Pio odbędzie się 19 października 2019 r. zarówno w Kościele pw. św. Jakuba Apostoła

w Gdańsku jak i w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

"OJCOSTWO" to temat przewodni kolejnej już edycji Kongresu. Geneza tegorocznego Kongresu związana jest z wystąpieniem w XX wieku wielu bardzo negatywnych wydarzeń historycznych, które skutkowały przerwaniem powszechnie znanych wcześniej wzorów ojcostwa.

W trakcie Kongresu organizowanego przez Zakon Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincję Krakowską, do Kościoła pw. św. Jakuba Apostoła w Gdańsku przybędą relikwie I. stopnia św. Ojca Pio, w postaci bandaża okrywającego niegdyś ranę jego boku oraz rękawiczki zakrywającej stygmaty prawej dłoni.

„Zachęcam zarówno do uczestnictwa w III Kongresie św. Ojca Pio jak i do skorzystania z zaproszenia do całodziennego udziału w uroczystościach modlitewnych związanych z peregrynacją relikwii I. stopnia Św. Ojca Pio. Święty Stygmatyk charakteryzował się wielką pokorą i duchem modlitwy, za jego wstawiennictwem niezliczona ilość osób odzyskiwała i nadal odzyskuje zdrowie duchowe i fizyczne” – stwierdza Brat Zdzisław Duma, Asystent Prowincjalny Grup Modlitwy Ojca Pio (GMOP) oraz Gwardian Domu Zakonnego Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Gdańsku.

III Kongres św. Ojca Pio rozpocznie się o godzinie 9.45 przywitaniem uczestników przez

br. Romana Ruska OFMCap pełniącego funkcję Krajowego Koordynatora Grup Modlitwy Ojca Pio. Następnie o godzinie 10.00 rozpocznie się Eucharystia, której będzie przewodniczył JE Bp Zbigniew Zieliński – Biskup Pomocnicy Archidiecezji Gdańskiej.

Po Mszy świętej uczestnicy Kongresu udadzą się do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, gdzie odbędą się debaty i panele tematyczne dotyczące różnych aspektów ojcostwa.

Geneza tegorocznego Kongresu związana jest z wystąpieniem w XX wieku wielu bardzo negatywnych wydarzeń historycznych, które skutkowały przerwaniem powszechnie znanych wcześniej wzorów ojcostwa. Doprowadziło to do (trwającego aż dnia dzisiejszego) kryzysu ojcostwa, który wynika głównie z braku odpowiedniej formacji duchowej, jak i praktycznej wiedzy dotyczącej budowania i dbania o relacje ojcowskie w wielu wymiarach.

O godzinie 12.00 rozpocznie się debata inaugurująca III Kongres św. Ojca Pio pt. "Żyjmy tak, aby Ojciec Niebieski mógł być w nas uwielbiony - czyli o relacjach św. Ojca Pio z Ojcem Niebieskim i naszych relacjach z Panem Bogiem". W debacie tej uczestniczyć będą: JE Bp Zbigniew Zieliński – Biskup Pomocnicy Archidiecezji Gdańskiej , Ks. kan. dr Grzegorz Lewandowski - Koordynator Grup Modlitwy Ojca Pio w Diecezji Pelplińskiej, Pan Adam Chmielecki - Prezes Zarządu Radio Gdańsk oraz Pan Karol Nawrocki - Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

O godzinie 13.45 rozpocznie się debata pt. "Jesteśmy dziećmi jednego Ojca, który jest dla nas nieskończenie miłosierny i pobłażliwy - czyli o miłosierdziu, przebaczeniu i pojednaniu". Uczestnikami debaty będą: br. Roman Rusek OFMCap - Krajowy Koordynator Grup Modlitwy Ojca Pio, Ks. prał. Wiesław Potakowski - Proboszcz parafii św. Faustyny Kowalskiej w Łodzi oraz Pani Halina Owczarz - Grupa Modlitwa Ojca Pio w Bydgoszczy.

O godzinie 16.00 rozpocznie się debata pt. "Ufaj Panu Bogu i miej nadzieję jego ojcowskiej dobroci, bo światło musi nadejść - czyli o praktycznym aspekcie ojcostwa". W debacie tej uczestniczyć będą: br. Grzegorz Marszałkowski OFMCap - Dyrektor Dzieła Pomocy Ojca Pio, Ks. kan Krzysztof Ławrukajtis - kapelan aresztu śledczego w Gdańsku oraz Pan Andrzej Urbański - inicjator "Benefisu Dojrzałości".

W ramach III Kongresu św. Ojca Pio zakłada się udział w debatach i panelach dyskusyjnych osób posiadających różne doświadczenie życiowe i zawodowe. W praktyce oznacza to naturalne budowanie solidarności międzypokoleniowej pomiędzy zarówno prelegentami jak i uczestnikami Kongresu.

Patronat honorowy nad III Kongresem objął Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, Metropolita Gdański. Kongres jest wspierany przez ENERGA w ramach realizacji Strategii CSR Grupy ENERGA. Patronat medialny nad tym wydarzeniem objęło Polskie Radio.

Szczegółowy program Kongresu, dodatkowe informacje oraz możliwość zgłoszenia swojego uczestnictwa przyjmowana jest za pośrednictwem formularza rejestracji dostępnego Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem