Reklama

Świat Chrystusa

2016-12-20 10:11

Rozmawia Adam Sosnowski
Niedziela Ogólnopolska 52/2016, str. 36

Z prof. Wojciechem Roszkowskim rozmawia Adam Sosnowski

ADAM SOSNOWSKI: – Panie Profesorze, zbliża się Boże Narodzenie, a Pan obdarzył czytelników prezentem niezwykłym, bo pierwszym tomem potężnego utworu „Świat Chrystusa”, o którym mówi Pan, że jest dziełem Pańskiego życia. Publikacja stawia sobie tyleż niezwykle ambitne, co unikatowe w skali światowej zadanie: ukazać, jak wyglądał cały świat w czasach, kiedy na ziemię przyszedł i żył Jezus Chrystus. Powiem od razu, że książka jest napisana nie tylko z ogromną wiedzą historyczną, ale na dodatek pięknym, literackim językiem.

PROF. WOJCIECH ROSZKOWSKI: – Moment premiery książki „Świat Chrystusa” w przeddzień drugiej niedzieli Adwentu był dla mnie szczególny i wzruszający. Również w wymiarze osobistym, ponieważ ziścił się projekt, nad którym pracowałem blisko pół wieku. Pod koniec 1960 r. po raz pierwszy zakiełkowała w mojej głowie myśl, aby przedstawić świat – cały świat – w którym narodził się i żył Jezus Chrystus. Oczywiście, nie pomijając życia i dzieła samego Jezusa – wprost przeciwnie. Jestem historykiem XX wieku i dla tych, którzy mnie znają, książka ta może być sporym zaskoczeniem. Jednak to właśnie historia starożytna była moją pierwszą pasją, zanim moja droga życiowa i zawodowa potoczyła się tak, że zająłem się szczegółowo XX wiekiem. Systematycznie jednak pracowałem nad książką „Świat Chrystusa”, zbierając notatki, gromadząc konieczne lektury, śledząc badania. W tym sensie można uznać ją za dzieło mojego życia, z którym jestem związany także bardzo emocjonalnie. W tym miejscu należą się podziękowania dla wydawnictwa Biały Kruk, które w dzisiejszych czasach odważnie zdecydowało się na publikację pozycji liczącej ponad 1700 stron maszynopisu... Ze względu na tę obszerną objętość „Świata Chrystusa” wydawca postanowił, że książka ukaże się w trzech tomach. Biały Kruk opracował książkę naprawdę pięknie. Drugi tom będzie miał premierę w lutym, a trzeci – mówiący o świecie w czasach śmierci i zmartwychwstania Chrystusa – trafi do księgarń przed Wielkanocą.

– Jest Pan bardzo znanym i cenionym historykiem współczesności, od zawsze związanym ze środowiskami patriotycznymi; faktycznie tematyka Chrystusa oraz świata antycznego nie kojarzy się z Pana dorobkiem. Skąd więc pomysł na taką właśnie książkę?

– Zawsze lubiłem sobie wyobrażać, jak to było w czasach, kiedy żył Jezus, jak wyglądali ludzie, co robili, jak mieszkali, co ich fascynowało, a co irytowało, dlaczego prowadzili wojny itd. Ewangelie opowiadają nam o Jezusie, ale bardzo niewiele w nich informacji o tym, jak wtedy wyglądał świat. Jakie panowały zwyczaje w różnych częściach globu, jakie były różnice między ówczesnymi kulturami? Jak myśleli ludzie w czasach tak nam odległych? Wraz z tą ciekawością pojawiła się chęć poznania historycznej warstwy tego, w co sam wierzę, bo przecież i Jezus Chrystus, i chrześcijaństwo osadzeni są w konkretnych ramach historii. Dzisiaj często chce nam się wmówić, że Jezus to mit czy bajka. A przecież jest wręcz przeciwnie! Przemożna chęć pokazania tego była jedną z głównych motywacji do napisania „Świata Chrystusa”. Poruszyło mnie, że chrześcijaństwo jest religią tak inną od pozostałych, których korzenie są niewyraźne. Chrześcijaństwo jest jedyną religią objawioną, co do której mamy bardzo precyzyjne przekazy historyczne. To bardzo mnie nurtowało i dlatego chciałem przywrócić Ewangelii poczucie historii.

– Tytuł książki brzmi „Świat Chrystusa”, a przecież Zbawiciel żył, działał i nauczał tylko na bardzo małym obszarze. Dopiero uczniowie Jezusa ponieśli Jego naukę w świat.

– Owszem, i właśnie ta nauka zmieniła ten świat. Zmieniła zdecydowanie. Dlatego w książce tej piszę o całym znanym wówczas świecie, od Chin po zachodnie krańce ziemi, które wówczas wyznaczała obecna Irlandia. Naturalnie skupiam się na Palestynie oraz Imperium Rzymskim, gdyż ten teren był bezpośrednim miejscem oddziaływania Jezusa, który w tych realiach żył i nauczał. Niemniej narodziny Chrystusa zmieniły nie tylko rejon basenu Morza Śródziemnego. Dlatego też w „Świecie Chrystusa” opisuję także Persję, Indie oraz Chiny i ukazuję, jak te części globu wyglądały za życia Jezusa oraz jak się zmieniły. Opisuję cały świat, który w momencie narodzin Jezusa dokumentował swoje dzieje w sposób piśmienny.

– W jaki sposób zatem zmienił się świat po przyjściu Chrystusa?

– Gdy patrzy się na dzieje świata z perspektywy historyka, widać jak na dłoni, że uległ on całkowitemu przeobrażeniu. Przesłanie Chrystusa, Jego życie, śmierć i zmartwychwstanie są czymś absolutnie niezwykłym i wszystko to działo się naprawdę. Poprzez tę książkę chcę pokazać, że mamy namacalne historyczne dowody na to, że świat dopiero w Chrystusie znalazł swą pełnię. Że jest tak, jak pisał św. Paweł w Liście do Galatów: „Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo” (4, 4-5). Świat starożytny był dość tajemniczy, na wiele pytań egzystencjalnych ludzie wówczas nie mogli sobie odpowiedzieć, choć było przecież wiele starań w tym kierunku. Filozofia grecka odpowiedziała na prawie wszystko z wyjątkiem tej jednej, ostatecznej kwestii związanej z Objawieniem i Chrystusem jako Synem Bożym. Dobra Nowina rozświetliła tę tajemnicę. Dopiero Jezus oznacza pełnię czasu, widać to zresztą nawet po datacji, którą stosujemy. Mówimy o czasach przed naszą erą i naszej ery. Ale co to tak naprawdę znaczy? Od czego to liczymy? No przecież od narodzin Jezusa właśnie! Żyjemy w 2016 r. naszej ery, czyli ery chrześcijańskiej, co jest uznawane na całym świecie. Jest to era, która zaczęła się w betlejemskim żłóbku, gdy nastała właśnie „pełnia czasu”.

– Panie Profesorze, dziękuję bardzo za rozmowę oraz za wspaniały świąteczny dar dla Polaków!

Wojciech Roszkowski, „Świat Chrystusa”, wydawnictwo Biały Kruk, 432 str., duży format 19,5 x 24 cm, papier 130 g, twarda lakierowana oprawa, 110 pięknych ilustracji oddających ducha epoki.

* * *

Specjalna okazja dla czytelników „Niedzieli”! Tom pierwszy książki „Świat Chrystusa” (cena det. 82,95 zł) można zakupić w cenie jedynie 65 zł, składając równocześnie zamówienia (wystarczy telefonicznie) na tom drugi (luty 2017) i trzeci (kwiecień 2017) w tej samej cenie. Tak więc za monumentalny komplet trzech tomów „Świata Chrystusa” czytelnicy „Niedzieli” zapłacą jedynie 195 zł. Płatność za każdy tom osobno, przy odbiorze (przesyłka 12 zł).

Zamówienia można składać pod nr. tel.: 12/260 32 90 lub 12/260 32 40 i mailowo na: biuro@bialykruk.pl oraz marketing@bialykruk.pl.

Reklama

Zażegnany kryzys wiary

2019-12-10 08:48

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 50/2019, str. 31

„Jan Chrzciciel”, Bartolomeo Veneto, XVI wiek

Kryzys wiary w Jezusa, dotykający samego Jana Chrzciciela, jest wielce pouczający. Przyczyna kryzysu była bardzo konkretna. Jan, o którym Jezus wydał najwspanialsze świadectwo, został poddany brutalnej represji. Herod wtrącił go do więzienia. Miały prawo nachodzić Jana różne czarne myśli... Poddany przemocy mógł się pogrążyć w trwodze i zwątpieniu. On jednak szukał ratunku. Wysłał poselstwo do Jezusa, i to wcale nie po to, by „żądać” cudownego uwolnienia. Nie. Stawką w inicjatywie Jana było upewnienie się, że Jezus jest Mesjaszem!

Wysłannicy zadali Jezusowi sakramentalne pytanie: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?”. A Jan czekał na odpowiedź z drżeniem serca. Odpowiedź, choć nieco zaszyfrowana, była dla Jana zrozumiała i wymowniejsza niż proste: „tak” albo „nie”. Jan doznał ulgi i zadowolenia, gdy usłyszał: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie”. Reszta Janowych dni w więzieniu (przed egzekucją) upłynęła na rozważaniu czynów Mesjasza i Emmanuela – Boga pośród ludzi i radowaniu się nimi. Nawet śmierć jest Mu poddana!

Jan zasłużył na miano błogosławionego. Zachwiał się, ale szukał oparcia w świadectwie Mistrza. Udręki więzienia przewyższał cudny widok spełniających się mesjańskich obietnic Starego Testamentu. Tak, widok to wspaniały i krzepiący, gdy widzi się (i słyszy), jak Mesjasz odnawia dzieło stworzenia, zwłaszcza człowieka!

Ten sam widok – tyle że pełniejszy i mocniej porywający ku niebu – rozpościera się dziś przed nami. Czy jednak wpatrujemy się weń otwartym umysłem i sercem? Bóg niewyobrażalnie wspaniale angażuje swą miłość we mnie. Trzeba jednak chcieć ją poznawać i chłonąć. I szczerze odwzajemniać. To tak się dzieje cud zbawienia. Osiągamy radość i szczęście, ustępuje smutek i wzdychanie.

Te bezcenne dobra są na wyciągnięcie ręki. W Kościele. W Adwencie. W całym roku liturgicznym. W modlitwie, Eucharystii, w akcie ufnej wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Betlejemskie Światło Pokoju we Wrocławiu

2019-12-15 21:33

Agnieszka Bugała

Komenda Dolnośląskiej Chorągwi ZHP, z hm. Dorotą Kołakowską, komendantką Chorągwi Dolnośląskiej na czele, przekazała Betlejemskie Światło Pokoju harcerzom z całego województwa.

Agnieszka Bugała
Zobacz zdjęcia: Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do archidiecezji wrocławskiej

Jak co roku harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego przywieźli Betlejemskie Światło, które dziś rano (15.12.) w zakopiańskim sanktuarium na Krzeptówkach odebrali od skautów ze Słowacji. Przekazanie światła odbyło się w czasie Mszy św. we wrocławskiej katedrze, którą koncelebrował o. bp Jacek Kiciński CMF, on też wygłosił homilię. Najpierw od przywiezionego lampionu bp. Kiciński zapalił świecę w ceramicznej misie – to światło towarzyszyło celebracji Eucharystii – później od niego kapłani zapalali świece w lampionach hufców i przedstawicieli harcerskich stowarzyszeń. Gospodarzem uroczystości był proboszcz wrocławskiej katedry, ks. Paweł Cembrowicz. Z ramienia Dolnośląskiej Chorągwi ZHP w uroczystość przekazania Betlejemskie Światło Pokoju wprowadził hm. Krzysztof Stachów, zastępca Komendanta Chorągwi Dolnośląskiej ZHP.

- Przekazanie Betlejemskiego Światła jest wydarzeniem niezwykle ważnym, bo to przecież tam, w Betlejem, ponad dwa tysiące lat temu wszystko się zaczęło. Spotykamy się w szczególnej niedzieli Adwentu – to niedziela radości. Z jednej strony już widać Boże Narodzenie, ale jeszcze potrzeba do tych narodzin trochę czasu. Nasze życie to też Adwent, żyjemy po to, aby kiedyś spotkać się z Bogiem twarzą w twarz mówił bp Jacek.

- Przyjście Jezusa Chrystusa na świat, to przyjście Światłości w ciemnościach – mówi nam Słowo Boże. I na to Światło teraz czekamy. Bardzo ważne jest to, abyśmy umieli zaufać Panu Bogu, abyśmy umieli uwierzyć, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jezus pokazuje nam, że wiara pomaga nam czynić cuda, a ona rodzi się ze słuchania Słowa Bożego, a nie słowa ludzkiego. Umacnia się na modlitwie, poprzez sakramenty a rozszerza się przez świadectwo naszego życia - mówił kaznodzieja.

Biskup odniósł się też do tych sytuacji w życiu człowieka, w których dochodzi do utraty wiary. Pytał zgromadzonych w katedrze harcerzy o przyczynę jej utraty i wskazał na zerwanie nici przyjaźni z Jezusem. – Wiara to przyjaźń z Jezusem, tak, jak przyjaźń z drugim człowiekiem. I co jest ważne w każdej przyjaźni? Trzy rzeczy – wskazał biskup – myślenie, rozmowa i spotkanie. Tak też jest z Jezusem. To z Nim rozmawiam na modlitwie, myślę o jego Słowie i spotykam się z Jezusem w sakramentach. Spotkanie z Jezusem sprawia, że moje serce zostaje zapalone ogniem Bożej miłości i musi natychmiast przekazać ten ogień dalej, dlatego, że miłość jest podzielna – mówił bp Jacek.

W tym roku przekazaniu światła towarzyszy hasło „Światło, które daje moc”. Jest zaczerpnięte z wystąpienia św. Jana Pawła II, które 10 czerwca 1979 r. wygłosił w Krakowie:

„Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry, mocą tej wiary, nadziei i miłości świadomej, dojrzałej, odpowiedzialnej, która pomaga nam podejmować ów wielki dialog z człowiekiem i światem na naszym etapie dziejów – dialog z człowiekiem i światem, zakorzeniony w dialogu z Bogiem samym: z Ojcem przez Syna w Duchu Świętym – dialog zbawienia”.

- Przesłanie papieża Polaka niech będzie inspiracją dla nas – harcerek i harcerzy Związku Harcerstwa Polskiego przekazujących po raz 29. Betlejemskie Światło Pokoju – pisze w tegorocznym orędziu kapelan hm. Wojciech Jurkowski. Zachęca też, aby zanieść Betlejemskie Światło Pokoju do Prezydenta RP, Parlamentu i Rządu, do instytucji centralnych. Niech stanie się darem nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. Przekażmy je w kościołach, szkołach, szpitalach i domach pomocy. Zadbajmy, by zapłonęło dzięki naszej harcerskiej sztafecie na każdym wigilijnym stole. BŚP niech przekroczy granice z Białorusią, Rosją i Ukrainą, niech drogą lądową i wodną dotrze tam gdzie jest oczekiwane.

Historia BŚP:

Harcerki i harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego już od 29 lat angażują się w sztafetę Betlejemskiego Światła Pokoju. Od 26 lat, czyli od początku Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, ogólnopolskiej akcji współtworzonej przez Caritas Polska, Światło przekazywane jest właśnie na charytatywnych świecach. Na stronie Światła powstaje wielka internetowa mapa światła (swiatlo.zhp.pl/mapa-swiatla), na której zobaczyć można, gdzie odbywa się przekazanie światła oraz gdzie można przyjść, aby zapalić swoją świecę.

Betlejemskie Światło Pokoju zorganizowano po raz pierwszy w 1986 roku w Linz, w Austrii, jako część bożonarodzeniowych działań charytatywnych. Akcja nosiła nazwę „Światło w ciemności” i była propagowana przez Austriackie Radio i Telewizję (ORF). Rok później patronat nad akcją objęli skauci austriaccy.

Każdego roku dziewczynka lub chłopiec, wybrani przez ORF odbierają Światło z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Następnie Światło transportowane jest do Wiednia za pośrednictwem Austrian Airlines. W Wiedniu ma miejsce ekumeniczna uroczystość, podczas której Płomień jest przekazywany mieszkańcom miasta i przedstawicielom organizacji skautowych z wielu krajów europejskich.

Związek Harcerstwa Polskiego organizuje Betlejemskie Światło Pokoju od 1991 r. Tradycją jest, iż ZHP otrzymuje Światło od słowackich skautów. Przekazanie Światła odbywa się naprzemiennie raz na Słowacji, raz w Polsce. Polska jest jednym z ogniw betlejemskiej sztafety. Harcerki i harcerze przekazują Światło dalej na wschód: do Rosji, Litwy, Ukrainy i Białorusi, na zachód do Niemiec, a także na północ – do Szwecji.

Betlejemskie Światło Pokoju co roku odpalane jest z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem