Przez lata zjednywała czytelników prostotą, sercem oraz bezinteresowną życzliwością, a jej książki rozeszły się w imponującym nakładzie ponad czterech milionów egzemplarzy. Dla milionów Polaków pozostanie postacią, która przypomniała wartość wspólnego świętowania i budowania rodzinnych więzi przy stole - dodaje deon.pl.
„Nasza Siostra Anastazja już w ramionach Ojca” - napisano w niedzielę rano na profilu facebookowym Zgromadzenia Córek Bożej Miłości.
Siostra Anastazja - właśc. Krystyna - w 1973 roku rozpoczęła życie zakonne. W zgromadzeniu jej zadaniem było m.in. gotowanie dla dzieci z niepełnosprawnościami.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jako młoda dziewczyna wyjechałam do pracy do Czechosłowacji, miałam wtedy dwadzieścia lat. Tam pracowałam w hucie szkła, była to bardzo ciężka praca. Siostra koleżanki, z którą mieszkałam w hotelu pracowniczym, była siostrą zakonną w Zgromadzeniu Córek Bożej Miłości. Współlokatorka sporo o swojej siostrze opowiadała, czytała listy, które od niej otrzymywała. Zapragnęłam żyć w podobny sposób, służyć Panu Bogu i ludziom - mówiła w rozmowie z portalem Aleteia.
Siostra pracowała także w kuchni księży jezuitów w Krakowie.
Ogromną popularność przyniosły zakonnicy książki poradnikowe o tematyce kulinarnej, m.in. 103 ciasta siostry Anastazji: ksiegarnia.niedziela.pl.
Jaki był sekret udanych potraw i przysmaków s. Anastazji?
- Po prostu, tak jak przed każdą pracą, tak i przed gotowaniem oraz pieczeniem, ważna jest modlitwa - mówiła z uśmiechem siostra. - Oczywiście, równie ważne są także produkty i doświadczenie, które zdobywałam od starszych sióstr w Zgromadzeniu. Mąkę do ciasta zawsze należy starannie przesiewać - zdradzała sekrety swojej kuchni w 2013 roku, o czym mogliśmy przeczytać w Niedzieli: Siostra Anastazja zdradziła swoje sekrety.
