Pół wieku po śmierci kard. Štěpán Trochta (1905-1974) został w pełni zrehabilitowany przez czeski wymiar sprawiedliwości. Sąd rejonowy w Litomierzycach orzekł 1 października, że w okresie od 19 lipca 1950 roku do 16 stycznia 1953 roku ówczesny biskup tej diecezji był bezprawnie pozbawiony wolności. Wyrok jest prawomocny.
Bp Trochta w latach 1950-1953 nie mógł opuszczać swojej rezydencji i pozostawał pod stałą obserwacją funkcjonariuszy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. Internowanie poprzedziło pokazowy proces, w którym biskup został skazany na siedem lat więzienia. Wyrok ten uchylono już w 1968 roku, w okresie Praskiej Wiosny, jednak kwestia wcześniejszego internowania pozostawała do niedawna nierozstrzygnięta.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Cieszę się, że również państwowy wymiar sprawiedliwości uznał tę niesprawiedliwość
- powiedział po ogłoszeniu wyroku arcybiskup Pragi i administrator apostolski diecezji litomierzyckiej Stanislav Přibyl. Kard. Trochta od dawna jest uważany przez wiernych za męczennika. Zdaniem hierarchy być może zasługuje również na wyniesienie do chwały ołtarzy.
Postępowanie wszczął Jan Kratochvíl, dyrektor Muzeum Czeskiego, Słowackiego i Rusińskiego Wygnania w Brnie. Reprezentujący Trochtę adwokat Lubomír Müller określił orzeczenie jako „moralną satysfakcję, która przejdzie do historii czeskiego wymiaru sprawiedliwości”.
Reklama
Dokumenty pokazują wielką skalę inwigilacji hierarchy. Funkcjonariusze bezpieki obserwowali go nawet w jego prywatnych pomieszczeniach. Zdarzało się, że jeden z nich nocował w sypialni biskupa.
Więzień nazistów i komunistów
Urodzony w 1905 roku Štěpán Trochta, salezjanin, już podczas okupacji niemieckiej padł ofiarą represji. W 1942 roku został aresztowany przez gestapo za kontakty z czeskim ruchem oporu i trafił do obozów koncentracyjnych w Terezinie, Mauthausen i Dachau. Pobyt w obozach poważnie nadszarpnął jego zdrowie.
W 1947 roku papież Pius XII mianował go biskupem Litomierzyc. Po przejęciu władzy przez komunistów w Czechosłowacji w lutym 1948 roku Trochta znalazł się ponownie pod presją władz. Należał do biskupów, którzy sprzeciwiali się podporządkowaniu Kościoła państwu.
Po zwolnieniu z więzienia w ramach amnestii w 1960 roku nie mógł powrócić do posługi biskupiej. Przez pewien czas pracował jako robotnik.
Kardynał mianowany w tajemnicy
Dopiero wydarzenia „Praskiej Wiosny” przyniosły bp. Trochcie możliwość powrotu na urząd. W 1968 roku Sąd Najwyższy uchylił wyrok wydany w jego procesie politycznym. Rok później papież Paweł VI mianował go kardynałem in pectore. Decyzję tę Stolica Apostolska ogłosiła publicznie w 1973 roku.
Do końca życia kard. Trochta pozostawał pod obserwacją i był nękany przez komunistyczne służby. Zmarł 6 kwietnia 1974 roku w wieku 69 lat, wkrótce po operacji, na skutek udaru mózgu. Według relacji dotyczących jego ostatnich dni, jeszcze dzień przed śmiercią był przez wiele godzin przesłuchiwany przez pracownika komunistycznego urzędu ds. Kościoła.
W pogrzebie kardynała 16 kwietnia 1974 roku uczestniczyli m.in. arcybiskup krakowski Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II, abp Antoni Baraniak z Poznania, arcybiskup Wiednia kard. Franz König, kard. Alfred Bengsch z Berlina i kilka tysięcy innych osób. Władze komunistyczne zabroniły jednak kardynałom koncelebrowania Mszy św. pogrzebowej. Kardynał Wojtyła wbrew zakazowi zabrał głos nad trumną i powiedział, że purpurat, który zmarł po wyczerpujących przesłuchaniach, był męczennikiem.
