Biskupi pytają biskupów
Joshy Pottackal, biskup pomocniczy Moguncji, przyznał w rozmowie z katholisch.de, że niemiecka „droga synodalna” jest za granicą postrzegana krytycznie. Jak powiedział, pytano go, czy Niemcy rzeczywiście uczestniczą w międzynarodowym procesie synodalnym i „czy to wszystko nadal jest katolickie”. Hierarcha odpowiadał, że Kościół w Niemczech jest częścią Kościoła powszechnego, zastrzegając jednocześnie, że wokół niemieckich debat krąży „wiele fake newsów”.
Podobne pytania słyszał Martin Marahrens, biskup pomocniczy i administrator diecezji Hildesheim.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Często pojawiało się pytanie: 'Co tak naprawdę robicie, Niemcy?'
- relacjonował. Zapewniał rozmówców, że „żaden niemiecki biskup nie planuje ogłosić nowej reformacji ani w jakikolwiek sposób odłączyć się od papieża”. Jego zdaniem przekonanie, że Niemcy podążają własną drogą, jest jednak „bardzo powszechne”.
Spór z Rzymem
Źródłem kontrowersji jest m.in. rozpoczęty w 2019 r. proces „drogi synodalnej”, która postulowała zmiany dotyczące m.in. moralności seksualnej, roli kobiet, celibatu i udziału świeckich w zarządzaniu Kościołem. Spór dotyczył również planowanej Konferencji Synodalnej, której statut wymaga zgody Stolicy Apostolskiej.
Watykan wielokrotnie przypominał, że niemieckie struktury synodalne nie mogą ograniczać kompetencji biskupów. Relacje niemieckich hierarchów pokazują, że spór ten przestał być wyłącznie wewnętrzną sprawą Kościoła w Niemczech i stał się przedmiotem pytań ze strony episkopatów innych krajów.
