Reklama

Niedziela Sandomierska

Biskup w przeddzień Świąt

Niedziela sandomierska 2/2017, str. 6-7

[ TEMATY ]

spotkanie opłatkowe

Ks. Adam Stachowicz

Wigilia w DPS-ie

W sandomierskim ratuszu

W przeddzień bożonarodzeniowej wigilii w ratuszu miejskim w Sandomierzu odbyło się świąteczne spotkanie opłatkowe. Mieszkańcy mieli okazję połamać się opłatkiem z bp. Krzysztofem Nitkiewiczem oraz włodarzami miasta. W spotkaniu wzięli też udział radni miasta, duchowni, przedstawiciele instytucji, urzędów, stowarzyszeń i grup społecznych oraz mieszkańcy miasta. Rozpoczynając spotkanie, burmistrz złożył przybyłym podziękowanie za całoroczne zaangażowanie w sprawy społeczne i miejskie. Równocześnie życzył radości i rodzinnej atmosfery podczas zbliżających się świąt, wyraził także nadzieję, że nadchodzący rok będzie dla wszystkich czasem pomyślności i wspólnego wysiłku na rzecz całej społeczności. Z kolei ordynariusz sandomierski, zwracając się do przybyłych, życzył, aby święta umocniły relacje międzyludzkie i stały się okazją do doświadczenia Bożej miłości i bliskości. – Chrystus przychodzi na świat jako niemowlę. Ta okoliczność jest bardzo znamienna, także w kontekście Jego późniejszej działalności, kiedy będzie zachęcał swoich uczniów i słuchaczy, aby stali się jak dzieci – mówił do zebranych. – Mam wrażenie, że w naszym życiu za mało jest postawy dziecka. Owszem, kiedy dziecko czegoś chce, potrafi krzyczeć, płakać, tupać nogami. Ma jednak świadomość własnej niewystarczalności. Wie, że bez współpracy z innymi niczego nie osiągnie. Okazuje szczerze swoje uczucia, jest zdolne do zachwytu. Potrafi być wdzięczne i przede wszystkim kocha, kocha naprawdę – podkreślał hierarcha. – Życzę władzom miejskim i wszystkim mieszkańcom Sandomierza, do których się zaliczam, abyśmy adorując w dniach świąt małego Jezusa, uświadomili sobie wartość dziecięcości, z której wyrośliśmy. Popatrzmy na nasze wzajemne relacje oczami dziecka. Poczujmy się potrzebni sobie nawzajem. Zadawajmy sobie pytania i udzielajmy szczerze odpowiedzi, rozmawiajmy ze sobą. Jest to tym bardziej potrzebne, że w wielu sprawach, jako sandomierzanie, możemy liczyć tylko na siebie – życzył zebranym pasterz diecezji. – Nie jesteśmy jednak sami. Chrystus nam się narodził! W niemowlęciu złożonym w żłobie jest mądrość i wszechmoc Boga. On jest i zawsze pozostanie z nami – podsumował bp Nitkiewicz.

Wśród ubogich

W przeddzień świąt Bożego Narodzenia w sali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tarnobrzegu odbyła się wieczerza wigilijna połączona z przekazaniem światełka betlejemskiego. W spotkaniu wziął udział bp Krzysztof Nitkiewicz, prezydent Tarnobrzega Grzegorz Kiełb wraz przedstawicielami magistratu oraz kapłani z miejscowych parafii. Do wspólnego wigilijnego stołu zaproszono osoby ubogie, bezdomne, pensjonariuszy domów opieki, noclegowni i podopiecznych ośrodka pomocy społecznej. Nie zabrakło także wolontariuszy, którzy zaangażowali się w przygotowanie wieczerzy oraz zadbali o świąteczny nastrój spotkania. Śpiewem kolęd drużyna zuchów rozpoczęła wigilijne spotkanie. Tarnobrzescy harcerze przekazali światełko betlejemskie, które mieszkańcy zanieśli do swoich domów. Po powitaniu zebranych i życzeniach złożonych przez prezydenta głos zabrał biskup sandomierski. Mówił o trudach drogi, jaką trzeba pokonać, żeby dotrzeć do drugiego człowieka. – Przez narodzenie Syna Bożego w ludzkim ciele, dystans pomiędzy niebem i ziemią przestał praktycznie odgrywać rolę. Bóg uniżył się, aby być blisko ludzi. Jeśli chcemy cieszyć się bliskością drugiego człowieka i dać mu odczuć to samo, musimy pokonać podobną drogę. Wigilia, w której uczestniczymy, jest pierwszym krokiem w tym kierunku. Niech nadchodzące święta sprawią, że będzie miała ona swój ciąg dalszy w codziennym życiu – powiedział bp Nitkiewicz. Przy śpiewie kolęd w wykonaniu młodzieżowego zespołu zebrani podzielili się opłatkiem. Wigilia dla ubogich i samotnych została zorganizowana dzięki wielu ludziom dobrego serca, duży wkład włożyli wolontariusze, którzy posługiwali pośród wigilijnych stołów. Koncert kolęd wykonał zespół Lasowiacy.

Reklama

Spotkanie z chorymi

W wigilię Bożego Narodzenia bp Krzysztof Nitkiewicz odwiedził chorych przebywających w sandomierskim szpitalu oraz zjadł wigilijny obiad z pensjonariuszami Domu Pomocy Społecznej. – Odwiedzając szpitalne oddziały, biskup dzielił się opłatkiem z chorymi, życząc im powrotu do zdrowia i do rodzinnych domów. Dziękował także personelowi szpitalnemu za troskliwą opiekę i pielęgnowanie chorych w tym wyjątkowym czasie. Bardzo szczególna była wizyta biskupa na oddziale paliatywnym oraz wśród dzieci, gdzie z małymi pacjentami podzielił się opłatkiem i złożył każdemu życzenia. Biskup odwiedził także osoby starsze i chore przebywające w Domu Opieki Społecznej. Przed wspólnym wigilijnym obiadem pasterz diecezji połamał się z pensjonariuszami opłatkiem, zapewniając o swojej szczególnej pamięci w tych dniach o osobach samotnych i dotkniętych cierpieniem. W spotkaniu wzięli udział także klerycy z seminarium wraz z księdzem rektorem. Wspólnie odśpiewana kolęda wprowadziła w wigilijne spotykanie rodzinną atmosferę – informował ks. Tomasz Lis, rzecznik kurii.

2017-01-04 11:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolejarze u Matki

Niedziela zamojsko-lubaczowska 6/2020, str. VI

[ TEMATY ]

spotkanie

spotkanie opłatkowe

kolejarze

Dawid Frańczuk

Wspólna fotografia uczestników spotkania

Kościół parafialny pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Wożuczynie od czterech lat w styczniu gromadzi brać kolejarską. W tym roku, w niedzielę 19 stycznia, odbyło się spotkanie opłatkowe dla środowiska kolejarzy diecezji zamojsko-lubaczowskiej.

Spotkanie kolejarzy rozpoczęło się o godz. 12 Mszą św., której przewodniczył krajowy duszpasterz kolejarzy ks. kan. Eugeniusz Zarębiński z Lublina. Koncelebrowali: ks. kan. Zbigniew Pietrzak z Wożuczyna, ks. Marcin Jakubiak, dyrektor diecezjalnej Caritas z Zamościa i ks. Bogdan Jaworowski, proboszcz parafii Wożuczyn i diecezjalny duszpasterz kolejarzy. W homilii ks. Marcin wskazał na bardzo ważne przesłanie płynące z Betlejem do każdego człowieka. Prawdziwym powodem przyjścia Syna Bożego na ziemię było ukazanie bezgranicznej miłości Boga do człowieka. Jego ofiara na krzyżu zupełnie zmieniła sens naszej ludzkiej egzystencji. Nie tylko wiara i modlitwa stały się czynnikami uświęcającymi nasze życie. Również praca, codzienne obowiązki, także te zawodowe, stały się drogą do zdobycia świętości. Dlatego konieczne jest kroczenie przez życie drogą miłości i służby. Pracę kolejarza od dawna określa się jako służbę. Można więc dzisiaj, w świątecznej atmosferze spotkania, życzyć wszystkim kolejarzom, by wypełniając zawodowe obowiązki, jak najwierniej służyli Bogu i bliźniemu.

Prawdziwym powodem przyjścia Syna Bożego na ziemię było ukazanie bezgranicznej miłości Boga do człowieka.

Po zakończeniu Eucharystii uczestnicy spotkania udali się na drugą część uroczystości do lokalu „Orfeusz” w Tyszowcach. Tam miało miejsce dzielenie się opłatkiem i świąteczny posiłek. Słowa życzeń do kolejarzy i gości skierowały sekretarz Gminy Rachanie Agata Niedziółka i przewodnicząca Rady Powiatu Tomaszowskiego Teresa Semczyszyn. Głos zabrał także prezes PKP LHS z siedzibą w Zamościu Zbigniew Tracichleb, wyrażając swoją radość ze świątecznego spotkania oraz z możliwości pochwalenia pracy kolejarzy i sukcesów firmy.

Ks. Eugeniusz Zarębiński na koniec oficjalnych wystąpień życzył uczestnikom spotkania, aby miłość Boga ukazana „wśród nocnej ciszy” w Betlejem, zawsze była obecna w naszych sercach.

Pięknym i wzruszającym wykonaniem kolęd, pastorałek i pieśni ludowych zachwycał uczestników spotkania zespół śpiewaczy Zaburzanki z Zaburza z parafii Mokrelipie. Niecodzienną niespodziankę i prezent dla kolejarzy sprawili właściciele lokalu, państwo Lizunowie. Przygotowali pyszny tort w kształcie parowozu i wagonu, który przy dobywających się z głośników dźwiękach sygnału lokomotywy na koniec spotkania wjechał do sali.

CZYTAJ DALEJ

Kościelny dress code, czyli w co się ubrać do kościoła

Przy temperaturach dochodzących do 30 stopni Celsjusza to zupełnie naturalne, że zakładamy coraz lżejsze ubrania i zaczynamy wyglądać jak plażowicze, nawet w miejscach, w których taki ubiór jest niestosowny. A to już stanowi problem. Dlatego warto przypomnieć zasady, które pomogą nam dostosować strój do miejsca i okoliczności, w których się znajdziemy

Szczególnym miejscem, w którym należy nie tylko godnie się zachować, ale i być stosownie ubranym, jest kościół. Potrzebny jest nam zatem kościelny dress code. Opiera się on na tych samych założeniach i pełni podobne funkcje co dress code biznesowy. Przede wszystkim chodzi o szacunek do miejsca i spotkanej w nim osoby – w tym przypadku do Pana Boga – oraz o niezwracanie na siebie uwagi. Savoir-vivre jednoznacznie określa wymogi, a ich naczelna zasada brzmi: elegancko i odświętnie.

Dla pań

Kobiecy ubiór do kościoła to opcja „skromnie” – ubrania nie są ani obcisłe, ani prześwitujące i nie wystaje spod nich bielizna. Właściwy strój to taki, który u nikogo nie wywołuje negatywnych reakcji i nie rozprasza uwagi. Należy więc unikać: sukienek oraz bluzek z odkrytymi ramionami i plecami, zbyt głęboko wyciętego dekoltu, spódniczek i sukienek mini, krótkich spodenek, bluzek, które nie zakrywają brzucha, oraz legginsów.

Dla panów

Idący do kościoła panowie także powinni być eleganccy i odświętni, dlatego strój roboczy czy też sportowy tym razem powinni zostawić w szafie. W świetle etykiety, która jest w tym przypadku bezwzględna, elegancki mężczyzna wybierając się na Mszę św. powinien włożyć garnitur, do tego koszulę (najlepiej białą), krawat oraz półbuty. Dopuszczalne są też koszule, spodnie z materiału lub jeansy, ale bez przetarć. Koszulka typu T-shirt, jak mówią specjaliści, to strój dobry na rower lub jogging. Niedopuszczalne są natomiast krótkie spodenki. Gdy chodzi o buty, to u pań i u panów jest podobnie. Według zasad savoir-vivre’u, klapkom plażowym i japonkom mówimy stanowcze – nie.

Godnie, nie swobodnie

Latem na drzwiach kościołów pojawiają się plakaty, które przypominają, by na czas wizyty w świątyni przywdziać strój godny, a nie swobodny. Bernardyn z sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej – o. Tarsycjusz Bukowski mówi: – Przy wszystkich wejściach do sanktuarium mamy tablice informacyjne ze znakami graficznymi o stosownym ubiorze do kościoła. Również podczas ogłoszeń prosimy o właściwe ubieranie się. Czasem jednak się zdarza, że rzeczywiście ktoś nie jest stosownie ubrany. Z czego to wynika? Być może z niewiedzy, że świątynia jest miejscem świętym i wymaga odpowiedniego stroju.

Paulini na Jasnej Górze również wykorzystują tablice informacyjne i ogłoszenia duszpasterskie. Włączyli się ponadto w ogólnopolską akcję: „W progi Boże w godnym ubiorze”. – Niektórzy uważają, że wysoka temperatura zwalnia z odpowiedzialności. Czasami nasza straż jasnogórska czy straż maryjna zwracają komuś uwagę, ale niestety, spotyka się to często z niezrozumieniem, a nieraz i gniewem – mówi o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry. Zakonnik uważa, że ludzie zatracili poczucie sacrum, i podkreśla: – Potrzeba edukacji i przywrócenia wrażliwości na to, że święte miejsce wymaga odpowiedniego ubioru.

Warto sobie uświadomić, że w krajach takich jak Chorwacja, Włochy czy Malta niewłaściwy ubiór uniemożliwia wejście do świątyni. Coraz więcej ludzi jest zdania, że te reguły powinny zacząć obowiązywać także u nas.

Zdaniem specjalisty
Tatiana Szczęch – stylistka, doradca wizerunkowy z wieloletnim doświadczeniem. Prowadzi wykłady i szkoli w zakresie autoprezentacji, psychologii kolorów i zasad kodu ubioru (dress code). Ekspert HR Polska ds. wizerunku. Współzałożycielka portalu Spell Your Shape.
– Co Pani sądzi o strojach, które mają na sobie latem osoby wchodzące do kościoła?
– Coraz więcej w nas swobody. To dobrze, bo kiedy ubranie staje się naszą drugą skórą, sami czujemy się lepiej i pewniej. Jest jednak pewna granica, której nie wypada przekroczyć – granica dobrego smaku. Mam na myśli, oczywiście, bycie zbyt wyzywającym, bo lato sprzyja odkrywaniu ciała. Problem w tym, że u każdego z nas ta granica przebiega w różnych miejscach. To kwestia wychowania i edukacji – tak, także edukacji. Zasady ubioru są częścią etykiety i powinny być nam znane tak dobrze, jak zasady zachowania przy stole. Bywa jednak różnie.
– Czy coraz częściej zauważane na ulicach, a nieraz także w kościołach, „skąpe” stroje to już norma?
– Owszem, w stylu miejskim zaczynamy stosować modę plażową. Nie, nie jest to norma i nie sądzę, by kiedykolwiek się to zmieniło. Po prostu taki ubiór nie jest w dobrym tonie.
Rozmawiała Magda Nowak

CZYTAJ DALEJ

Pakistan: rośnie nietolerancja wobec mniejszości religijnych

2020-07-12 15:07

[ TEMATY ]

Pakistan

Pomoc Kościołowi w Potrzebie/www.pkwp.org

Społeczeństwo pakistańskie staje się coraz bardziej nietolerancyjne i życie w nim mniejszości religijnych jest coraz trudniejsze – zauważa w specjalnym apelu Komisja Sprawiedliwości i Pokoju konferencji episkopatu tego kraju.

W opublikowanym dokumencie przytoczono przykład zamordowanego chrześcijanina, Nadeema Josepha, którego agonia trwała 20 dni, po postrzeleniu przez muzułmańskiego sąsiada. Jego winą było to, że zakupił mieszkanie w muzułmańskiej dzielnicy miasta. Autorzy apelu wezwali siły porządkowe do pociągnięcia do odpowiedzialności osoby, które zamordowały chrześcijanina. Ten przypadek „to jasne pogwałcenie praw człowieka, drastyczne złamanie prawa, które nie może pozostać bezkarne”.

„To nie jest odosobniona historia – piszą sygnatariusze apelu. – Jest wiele innych podobnych przykładów nietolerancji i przemocy wobec wyznawców innych religii”. „Członkowie mniejszości religijnych w Pakistanie codziennie doświadczają dyskryminacji, chociażby w odmawianiu im dostępu do udzielanej pomocy z powodu pandemii koronawirusa”.

Komisja Sprawiedliwości i Pokoju Konferencji Episkopatu Pakistanu wskazała także na zablokowanie prac budowlanych, po gwałtownych protestach ekstremistów muzułmańskich, przy wznoszeniu nowej świątyni hinduistycznej w stolicy kraju, pomimo zgody na jej budowę wydanej przez premiera. „To kolejny przykład dyskryminowania mniejszości religijnej, która od wieków jest częścią integralną tego kraju” – czytamy w dokumencie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję