Reklama

Wiara

Wiara (nie)oderwana od życia

Ewangelizacja bez Internetu. Jak bł. Honorat Koźmiński docierał do ludzi?

Dziś, aby podzielić się treścią religijną, wystarczy nagrać krótki film, opublikować post albo przygotować podcast. Internet daje możliwości, o których jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było marzyć. Ewangelizacja nie zaczęła się jednak wraz z rozwojem nowych technologii. W XIX wieku, w zupełnie innych warunkach, swoją misję prowadził bł. Honorat Koźmiński. Nie miał do dyspozycji mediów społecznościowych, a mimo to potrafił docierać do ludzi i pomagać im odkrywać powołanie.

2026-10-12 20:35

[ TEMATY ]

bł. Honorat Koźmiński

diecezja.waw.pl

Bł. Honorat Koźmiński; obraz namalował Zbigniew Kotyłło

Bł. Honorat Koźmiński; obraz namalował Zbigniew Kotyłło

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Konfesjonał i rozmowy, które zmieniały życie

Działalność Honorata przypadła na czas zaborów, kiedy władze carskie ograniczały swobodę życia religijnego, a po kasacie wielu klasztorów życie zakonne w Królestwie Polskim znalazło się w trudnej sytuacji. W takich okolicznościach kapucyn szukał sposobów, by nadal służyć ludziom.

Ważną częścią jego posługi było spowiadanie i kierownictwo duchowe. To właśnie podczas osobistych spotkań oraz dzięki korespondencji mógł poznawać problemy innych, pomagać im w podejmowaniu decyzji i wspierać tych, którzy zastanawiali się nad swoją drogą życiową. Nie potrzebował rozgłosu, by jego działalność przynosiła owoce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Warto zwrócić uwagę na ten wymiar jego pracy. Za każdą rozmową stał konkretny człowiek, ze swoimi pytaniami, wątpliwościami i pragnieniem odnalezienia sensu. Ewangelizacja nie polegała więc wyłącznie na przekazywaniu nauki Kościoła, ale także na uważnym słuchaniu i towarzyszeniu drugiemu człowiekowi.

Zgromadzenia, które działały mimo ograniczeń

Reklama

Jednym z najbardziej charakterystycznych owoców działalności Honorata było zaangażowanie w rozwój zgromadzeń bezhabitowych. Wspólnoty te pozwalały podejmować życie konsekrowane w warunkach, w których jawne funkcjonowanie tradycyjnych zgromadzeń było poważnie utrudnione. Osoby związane z tymi wspólnotami nie musiały oddzielać swojej misji od zwyczajnych obowiązków. Mogły pracować, spotykać się z ludźmi i pozostawać obecne w środowiskach, do których nie zawsze docierały tradycyjne formy duszpasterstwa. W ten sposób codzienność stawała się przestrzenią realizowania powołania.

Rozwiązania, które wówczas podejmowano były odpowiedzią na konkretne okoliczności historyczne. Pokazują jednak również, że ograniczenia nie muszą przekreślać możliwości działania. Czasem trzeba po prostu znaleźć inną drogę.

Co z tej historii wynika dla dzisiejszej ewangelizacji?

Współczesny Kościół coraz częściej korzysta z Internetu, aby docierać do osób, które nie uczestniczą regularnie w życiu wspólnot parafialnych. Krótkie nagranie może zainteresować kogoś wiarą, a rozmowa opublikowana na YouTubie skłonić do zastanowienia się nad pytaniami, na które wcześniej nie szukał odpowiedzi. Nie każdy odbiorca jednak zatrzyma się przy takim przekazie na dłużej. Samo wyświetlenie filmu czy przeczytanie wpisu nie mówi jeszcze, czy zawarte w nim treści rzeczywiście do kogoś dotarły. Historia Honorata przypomina, że za skutecznym głoszeniem Ewangelii stoi coś więcej niż odpowiednio dobrane narzędzie. Potrzebni są ludzie, którzy potrafią rozmawiać, słuchać i pomagać innym w odkrywaniu wiary. W jego czasach służyły temu między innymi konfesjonał, listy i wspólnoty. Dzisiaj możemy sięgać po inne środki, ale potrzeba spotkania z drugim człowiekiem pozostaje aktualna.

Nie tylko zasięgi, ale także spotkanie

Działalność bł. Honorata Koźmińskiego pokazuje, że ewangelizacja nie zawsze wymaga rozbudowanych struktur ani publicznej obecności. Czasem zaczyna się od jednej rozmowy, cierpliwego towarzyszenia komuś w trudnej decyzji albo od pracy wykonywanej bez rozgłosu.

Internet może być dziś ważnym narzędziem głoszenia Ewangelii. Warto jednak pamiętać, że nie zastąpi wszystkiego, co dzieje się w bezpośredniej relacji. Może zachęcić do poszukiwań, pomóc znaleźć odpowiedź lub stać się początkiem rozmowy, która później będzie miała ciąg dalszy poza ekranem.

Bł. Honorat działał w świecie bez nowoczesnych środków komunikacji, ale jego przykład pozostaje inspirujący również dla tych, którzy dziś tworzą treści religijne. Pokazuje, że o wartości ewangelizacji nie decyduje wyłącznie liczba odbiorców. Równie ważne jest to, czy za przekazem stoi autentyczne zaangażowanie i czy prowadzi on do spotkania z drugim człowiekiem.

Oceń: +43 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: relikwie bł. Honorata Koźmińskiego w Panteonie Wielkich Polaków

[ TEMATY ]

Warszawa

bł. Honorat Koźmiński

wikipedia.org

Do Panteonu Wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie uroczyście wprowadzono relikwie bł. Honorata Koźmińskiego OFMCap. To charyzmatyczny założyciel 26 zgromadzeń zakonnych, z których 17 nadal istnieje i działa w Kościele. Mszę świętą, podczas której dokonano tego aktu, sprawował w południe kard. Kazimierz Nycz oraz kapucyni - współbracia zakonni Błogosławionego.

Metropolita warszawski przypomniał w homilii, że by przynieść owoce, należy trwać w winnym krzewie, którym jest Chrystus.
CZYTAJ DALEJ

Po aktach przemocy w szkołach sieci handlowe wycofują asortyment na Halloween

2026-10-15 07:08

[ TEMATY ]

Halloween

pixabay.com

Po aktach przemocy w szkołach sieci handlowe w Polsce wycofują ze sprzedaży asortyment na Halloween – kostiumy, maski i produkty imitujące niebezpieczne narzędzia. Takie decyzje podjęły m.in.: Biedronka, Carrefour Polska, SMYK i Action.

W ubiegłym tygodniu w Polsce doszło do kilku aktów przemocy w szkołach z użyciem ostrych narzędzi. W wyniku jednego ze zdarzeń zmarła 37-letnia pracownica szkoły.
CZYTAJ DALEJ

Papieże między łóżkiem chorego a życiem publicznym

2026-10-15 16:35

[ TEMATY ]

papieże

choroby i cierpienia

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Klinika Gemelli

Klinika Gemelli

Diagnoza nowotworu u papieża Leona XIV jest przedmiotem dyskusji i współczucia na całym świecie. Jednak tak otwarta dyskusja na temat stanu zdrowia zwierzchnika Kościoła katolickiego jest czymś nowym. W przeszłości, gdy papieże chorowali, powagę ich stanu znały często tylko osoby z ich najbliższego otoczenia. To, co obecnie jest tematem biuletynów medycznych, we wcześniejszych wiekach można wywnioskować tylko z korespondencji, raportów i późniejszych rekonstrukcji medyczno-historycznych. „W dawnych czasach nie było oficjalnych doniesień o chorobach papieży, co najwyżej krążyły po Rzymie plotki” - powiedział niemieckiej Agencji Katolickiej (KNA) historyk Kościoła z Augsburga Jörg Ernesti.

Dna moczanowa, kamienie nerkowe, malaria
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję