Leon XIV przebywa w wielkim rzymskim szpitalu od wtorku, gdzie odzyskuje siły po operacji usunięcia nowotworu płuca. Nie zajmuje jednak papieskiego apartamentu na 10. piętrze, w którym wiele razy przebywał Jan Paweł II, a w ostatnich latach kilkakrotnie Franciszek. W pomieszczeniach tych trwa remont i dlatego w związku z operacją Leona XIV w krótkim czasie przygotowano dla niego i bardzo ścisłego kręgu jego współpracowników inną część skrzydła na tym samym piętrze.
Funkcjonariusze z Watykanu patrolują papieskie piętro, wszystkie schody i windy, a włoscy policjanci - teren wokół szpitala, gdzie gromadzą się wierni, pacjenci oraz liczni wysłannicy mediów.
Jak w przypadku pobytu każdego papieża w szpitalu, który Jan Paweł II nazwał „Watykanem numer 3”, nadzwyczajne środki bezpieczeństwa trzeba zawsze połączyć z zapewnieniem dostępu pacjentów do tej placówki medycznej, odwiedzanej codziennie przez setki osób.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Według informacji przekazanych w środę przez Watykan, Leon XIV chodzi po pokoju, je posiłki i jest w dobrym nastroju. Rozpoczął również fizjoterapię oddechową po usunięciu dolnego płata prawego płuca.
Zaznaczono również, że badania potwierdziły prawidłowy przebieg pooperacyjny, a parametry medyczne są w normie.
Papież ma przebywać w szpitalu około tygodnia.
Dalsza jego agenda stoi pod znakiem zapytania, ponieważ wszystko zależy od wyniku badania histopatologicznego, który będzie znany w ciągu kilku dni.
Reklama
Największą niewiadomą jest obecnie zapowiedziana już podróż apostolska do Urugwaju, Argentyny i Peru w dniach od 6 do 17 listopada, wymagająca ogromnego wysiłku. To łącznie 31 tysięcy kilometrów, 15 etapów, różnice wysokości i klimatu; pobyt w peruwiańskich Andach i w Amazonii.
Dyrektor biura prasowego Watykanu Matteo Bruni powiedział: - Słyszeliśmy słowa papieża, jego zamiarem i pragnieniem jest to, by pojechać. Zobaczymy.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
