Do 26. roku życia mieszkałem w Warszawie. W dalszym ciągu co roku kilka dni w niej przebywam – opuszczam wtedy swoje aktualne miejsce zamieszkania na skraju Borów Tucholskich. Mam więc skalę porównawczą. Często ludzie zadają mi pytanie: „Jak się Panu tam mieszka?”. I drugie stwierdzenie, które przeważnie mnie rozbawia: „Jak ja Panu zazdroszczę!”. Odpowiadam wtedy: „Wszędzie można żyć, trzeba się jedynie psychicznie nastawić i umieć sobie zorganizować życie”.
A jeżeli już ktoś tak bardzo mi zazdrości, to moja odpowiedź jest tylko jedna: „Trzeba zaryzykować”. Ja zaryzykowałem i nie żałuję. Oczywiście, zawsze są blaski i cienie podjętej decyzji, ale znajduję wytłumaczenie każdej wątpliwości. Gdy człowiek się rodzi, zapala mu się świeczka wraz z nakreśloną drogą życiową, którą kieruje KTOŚ. Teraz tylko jest sprawa: jeżeli się sprzeciwisz, to będziesz zgnuśniały, niezadowolony, a jeżeli posłuchasz Głosu z góry, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziesz zadowolony z życia. I tak jest w moim przypadku.
Jak wynika z powyższego listu, nie jest tak trudno dobrze przeżyć życie. Trzeba tylko słuchać Głosu z góry – radzi nasz Korespondent. A gdzie nas los rzuci, tam też możemy godnie żyć. Wszystko należy przecież do Boga, cała nasza ziemia i wszechświat też. A ponieważ jesteśmy dziećmi Bożymi, też w pewien sposób wszędzie jesteśmy „u siebie”. Drodzy, Kochani Czytelnicy i Korespondenci! Jeśli Bóg jest z nami, to któż przeciwko nam?
Co św. Augustyn pisał o miłości? Jak rozumiał listy św. Jana i jak polecenie Jezusa o miłowaniu Boga i bliźnich wcielał w życie?
Jeśli spojrzymy na różne motywy postępowania, przekonamy się, że jeden człowiek bywa surowy z powodu miłości, a drugi bywa uprzejmy z powodu nieprawości. (…) Wiele działań, które wydają się dobre, nie ma korzenia w miłości. Nawet ciernie mają kwiaty. Są rzeczy, które wyglądają na surowe i okrutne, a mimo to dokonuje się ich z miłości, by przywrócić dyscyplinę. Dlatego raz na zawsze otrzymujesz krótkie przykazanie: kochaj i rób, co chcesz.
Ta ewangeliczna scena może przerażać. Wzbudza wewnętrzny niepokój. Świat wciąż przekonuje, że diabeł nie istnieje. A jednak powiadają, że największym przekrętem tego świata jest to, że on, przeciwnik Boga przekonał ludzi do swego nieistnienia. A jednak, przystąpił do Jezusa. Nie wiedział kim jest? Wiedział i chciał w Nim zasiać wątpliwość, wciągnąć w rozmowę, zakwestionować słuszność drogi, wyboru, powołania, misji, logiczność tego świata, ośmieszyć, zaatakować i uderzyć w ludzką naturę. Jeśli przez Adama i Ewą udało się skutecznie popsuć człowieka, to dlaczego nie spróbować z Jezusem, przecież też jest i człowiekiem. Diabelska myśl, ale jakże bliska doświadczeniu każdego człowieka.
ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 22 lutego 2026; Rok A, II
Źródło: Biuro Komunikacji i Prasy Diecezji Stella Maris
Biskup Manuel Antonio Ruiz
Biskup diecezji Stella Maris, ks. prałat Manuel Antonio Ruiz, przewodniczył Mszy świętej w Środę Popielcową w centrum handlowym Plaza Megacentro w Santo Domingo, stolicy Republiki Dominikany.
W obecności setek wiernych zgromadzonych na Eucharystii, którą koncelebrował z kilkoma księżmi, biskup zaapelował o wewnętrzną przemianę i pokój społeczny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.