Reklama

Nawrócenie i grzech

Środowiska ateistyczne zarzucają, iż kapłani poruszając temat słabości człowieka, próbują go zeszmacić. Nic bardziej mylnego. Jeśli Bóg w naszym sumieniu zaczyna ten temat, to po to, aby nas wesprzeć i nam pomóc.

Może ludzie chodzący na dwóch nogach nie mają okazji tego doświadczyć, ale gdy jest się osobą na wózku, to spowiada się w spowiednicy. Nigdy nie jest to łatwe. Przecież muszę wyjawić to, co mi się nie udało. Jednak to ma szczególny sens. Tam nikt ze mnie nie śmieje się, tylko wspólnie ze spowiednikiem próbuję znaleźć rozwiązanie problemu. I rzecz najistotniejsza – Boże Miłosierdzie. Czy to nie jest najwspanialsza wiadomość – Bóg unieważnił moje zło.

Reklama

Porządek w sercu

Ma to jeszcze jeden wymiar. Jeśli dobrze przeżyję spowiedź, to nie będę się dziwiła, że ktoś popełnia błędy. Nie będę się dziwiła, tylko w delikatny sposób poradzę tej osobie, aby również skorzystała z miłosierdzia Bożego i pozwoliła sobie na doświadczenie bycia jak małe dziecko, które gdy upadnie, to szybko biegnie do mamy, aby je przytuliła i opatrzyła rany. Tak samo i my. Jeśli w waszym życiu wydarzyło się coś złego, to nie odkładajcie decyzji o spowiedzi do Wielkanocy, tylko w najbliższą niedzielę doprowadźcie swoje serce do porządku.

Luz z Bogiem

Jeśli w moim otoczeniu zaczyna dziać się nie tak jak trzeba, warto trochę wyluzować. Mam na myśli takie mądre wyluzowanie z Panem Bogiem. Czyli np. raz w miesiącu wyłączyć komórkę, pójść pół godzinki wcześniej na Eucharystię, zrobić rachunek sumienia, przystąpić do spowiedzi i Komunii św. A wszystko to po to, aby nabrać zdrowego dystansu do sytuacji, w której postawiło nas życie. Warto także uświadomić sobie, że każda decyzja o spowiedzi jest walką między Chrystusem a szatanem. Oni walczą o nas. O teraźniejszość tu, na ziemi, i naszą wieczność.

2017-03-08 09:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: dotarli kolejni pielgrzymi mimo upału i większych zasad bezpieczeństwa

2020-08-12 19:14

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

pielgrzymi

materiały prasowe

Nie zniechęciła ich ani konieczność stosowania dodatkowych zasad bezpieczeństwa, ani upały. Na Jasną Górę dotarły kolejne pielgrzymki piesze i to te z najodleglejszych regionów Polski. „Długostansowcy” przyszli aż z Helu, Gdańska, Białegostoku czy Olsztyna. Do celu dotarły kolejne tysiące duchowych pielgrzymów, wśród których też widać wielką mobilizację i determinację.

Niektóre pielgrzymki, jak sandomierska czy gdańska szły sztafetowo, inne duchowo i zaledwie w kilku etapach, jak zielonogórsko-gorzowska, a jeszcze inne w małych grupach do 150 osób, przemierzały tradycyjny szlak z noclegami w namiotach, jak warmińska.

W czas pielgrzymowania sztafetowego z Helu wpisało się prawie 300 pątników. 20 osób stanowiło stały skład zabezpieczający pielgrzymkę organizacyjnie: służby sanitarne, porządkowe, diakonia muzyczna, kierowcy i oni pokonali całą drogę. Jak zapewnia ks. Robert Jahns, kierownik pielgrzymki, nie było opcji, żeby Kaszubi na Jasną Górę nie przyszli. - Kaszubi to jest naród dzielny, uparty, różne sytuacje i różne rzeczy w historii się działy, a z Kaszub ludzie zawsze pielgrzymowali. Oczywiście z poszanowaniem wszystkich zasad, chcieliśmy. żeby tegoroczne pielgrzymowanie było bezpieczne, więc w mniejszej grupie, w formie pielgrzymki sztafetowej, ale wyruszyliśmy, żeby ta historyczna ciągłość pielgrzymowania była podtrzymana - powiedział kapłan.

Tradycyjnie Kaszubi odśpiewali na jasnogórskich błoniach swą pieśń „Kaszëbskô Królewô!”. - W tej pieśni śpiewamy o naszej Kaszubskiej Królowej, która dla każdego z nas jest bliska i która zawsze w trudnych chwilach jest przy nas - powiedziała Małgorzata z diakonii muzycznej pielgrzymki kaszubskiej.

Wśród intencji niesionych przez pielgrzymów dominują dziś te za Kościół i o nowe powołania.

- Mamy też za co przepraszać, dużo dzieje się w obecnym świecie. Wiadomo, że Kościół nie zginie, bo Chrystus go ochrania i nie może nic złego Kościołowi się stać, ale my w drodze jesteśmy słabi, dlatego bardzo potrzebujemy tego wsparcia – mówili pielgrzymi. Anna z Sandomierza podkreślała, że na pewno ta modlitwa jest bardzo potrzebna, bo w dzisiejszych czasach „coraz bardziej atakują księży, by też pokazać innym, że można żyć inaczej, nie tylko atakować”.

38. Piesza Pielgrzymka Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej na Jasną Górę w tym roku miała głównie charakter duchowy. Pątnicy zostali zaproszeni do pielgrzymowania wewnątrzdiecezjalnego w dwóch jednodniowych etapach. Natomiast ostatniego dnia pielgrzymki przedstawiciele diecezji spotkali się na Przeprośnej Górce, skąd przyszli do sanktuarium. Ostatni etap pielgrzymki wraz z reprezentantami wszystkich grup pokonał także ordynariusz diecezji.

- Idziemy przez Częstochowę z hasłem „Samemu Bogu przez Maryję”, to jest nawiązanie do Sługi Bożego kard.Stefana Wyszyńskiego, ale także Jana Pawła II, obaj postawili na Maryję - powiedział bp Tadeusz Lityński.

W kompanii zielonogórsko - gorzowskiej byli także przedstawiciele polskich nauczycieli z grupy „Warsztaty w Drodze”, którzy przynieśli modlitwę za polską szkołę.

Obok przedstawicieli pieszych pielgrzymek na Jasną Górę dociera także wiele grup rowerowych. Też są mniej liczne i trwają krócej, ale organizatorzy także troszczą się o ich kontynuację.

- Jedzie na początku grupy krzyż, on nas prowadzi i od razu wszyscy wiedzą, że to jest pielgrzymka, że nie jedziemy na wycieczkę. Na Jasną Górę jedzie się ze względu na Matkę, na Maryję, to dla Niej pielgrzymujemy - powiedział jeden z cyklistów.

Wszyscy uczestnicy pielgrzymek modlą się o ustanie epidemii, dziękują za Cud nad Wisłą, za św. Jana Pawła II i o rychłą beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Papież przekazał 100 tys. euro na potrzeby Kościoła w Zambii

2020-08-14 15:06

[ TEMATY ]

Franciszek

Zambia

Grzegorz Gałązka

Papież Franciszek przekazał 100 tys. euro dla najbardziej potrzebujących mieszkańców Zambii. Pomoc przekazana za pośrednictwem miejscowego episkopatu skierowana będzie do osób cierpiących z powodu braku żywności.

Ten afrykański kraj dotkliwie dotknięty jest głodem i ubóstwem, które pogłębiły się jeszcze z powodu kryzysu zdrowotnego i ekonomicznego wywołanego pandemią COVID-19.

Pieniądze będą przekazywane za pośrednictwem diecezji, szczególnie tym, którzy zostali najbardziej poszkodowani w wyniku susz i powodzi. W lutym tego roku dotknęły one ponad 2, 5 mln osób. Już miesiąc wcześniej ONZ ostrzegała przed kryzysem żywnościowym o niespotykanych rozmiarach w ośmiu krajach środkowej i południowej Afryki, w tym również w Zambii, gdzie 20 proc. ludności było zagrożonych brakiem bezpieczeństwa żywnościowego.

Pod koniec lipca Papież Franciszek przekazał do Zambii, przez nuncjaturę apostolską, trzy respiratory, tysiące maseczek ochronnych oraz wiele innych potrzebnych produktów medycznych. Dzięki temu wiele osób udało się uratować. „Ten gest solidarności złagodził ból i cierpienie narodu zambijskiego” – podkreśla ks. Cleophas Lungu, sekretarz generalny episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję