Reklama

Męskie Plutony Różańca

2017-03-23 09:49

Lilianna Sicińska
Edycja wrocławska 13/2017, str. 6-7

Paweł Siciński

Powstają we Wrocławiu i okolicach, gromadząc mężczyzn gotowych do walki o każdy dzień. Niczym zawodowi żołnierze codziennie podejmują walkę duchową. Ich skuteczną bronią jest różaniec. Dlatego modlą się codziennie w intencjach papieża i Kościoła, Ojczyzny, rodzin, kapłanów, wszystkich kobiet i mężczyzn

Pomysł na „męską” modlitwę wyszedł z toruńskiej wspólnoty Lew Judy, ale bardzo szybko rozprzestrzenił się – szczególnie za pośrednictwem internetu – na cały kraj. Inspiracją dla należącego do tej wspólnoty Michała Przewoźnego była propozycja wstąpienia do róży różańcowej w rodzinnej parafii. Róża różańcowa, do której należały też mama i ciocia Michała, kojarzyła mu się wyłącznie z żeńską formacją, jednak okazało się, że wiele lat temu dziadek Michała należał do takiej róży, w której byli sami mężczyźni. W tym czasie członkowie Lwa Judy szukali modlitwy, która będzie ich bronią w codziennej walce, toczącej się przecież na wielu płaszczyznach życia: walka duchowa, walka człowieka z samym sobą, ze swoim grzechem, walka z nałogami, ale także walka o swoich najbliższych, o rodzinę, o wartości, o nawrócenie dla siebie i innych. Jeśli jest walka, potrzebna jest broń, a tą wierzący znajdzie w Słowie Bożym i modlitwie. Szukano więc modlitwy, której siła pozwoli oprzeć się przeciwnościom, która uzbroi człowieka jak pancerz i która da siłę do codziennej walki z grzechem. W toku poszukiwań okazało się, że taką niezwykłą modlitwą jest różaniec. Michał zaproponował więc, by utworzyć męską grupę, której narzędziem walki z przeciwnościami codziennego życia będzie właśnie modlitwa różańcowa. Idea kół różańcowych zyskała szybko nową konwencje, która miała pociągnąć mężczyzn. Wojskowa struktura, zasady i terminologia szybko znalazły zwolenników, i tak powstały Męskie Plutony Różańca. Armia różańcowa szybko znalazła naśladowców – w Łodzi, Krakowie, Gdańsku, Warszawie, Białymstoku, a od ponad roku – także we Wrocławiu. Powstające plutony przybierają kolejne numery, niczym oddziały wojskowe, a ich spis można znaleźć w internecie.

Z Dzierżoniowa do Wrocławia

Do Wrocławia ideę Męskich Plutonów Różańca przywiózł z Dzierżoniowa Mirosław Socha, którego wspólnota Mężczyźni św. Józefa zaprosiła na konferencję. Dokładnie 29 stycznia 2016 r. przyjechał do Wrocławia, by w kościele św. Piotra i Pawła na Ostrowie Tumskim opowiedzieć o mocy prostej modlitwy i o tym, że tak niewiele trzeba – kilka minut dziennie – by zmienić siebie i otaczający świat. Mirosław jest dowódcą 37. Męskiego Plutonu Różańcowego im. św. Jerzego w Dzierżoniowie. Po jego świadectwie szybko powstał we Wrocławiu pluton 12, złożony m.in. z uczęszczających na spotkania Mężczyźni św. Józefa, ale nie tylko. Jego dowódcą został Mariusz Wołowicz. – Być może niektórym nazwa czy cała formacja wydaje się za mocna, ale do faceta trafia mocne uderzenie, coś, co zaimponuje, co będzie wyzwaniem do podjęcia walki. Od razu wiedziałem, że im to się spodoba – przyznaje dowódca 12. Plutonu.

Pierwszy wrocławski pluton szybko się zapełnił i zaczęto rekrutacje do kolejnego, 16. Plutonu. Dowódcą został Mariusz Ryży.

Reklama

Wojskowy dryl

– Modlitwa mężczyzn ma w sobie coś z walki, dlatego mężczyznom łatwiej jest trwać w formacji przypominającej zasadami wojskowy oddział – przyznaje Wołowicz. Funkcjonowanie każdego plutonu określają jasno zasady. Męski Pluton Różańca składa się z 21 mężczyzn. Każdy z nich codziennie odmawia jedną tajemnicę Różańca („Ojcze nasz”, 10 razy „Zdrowaś Maryjo” i „Chwała Ojcu”), modlitwę do św. Michała Archanioła, wezwanie do patrona plutonu oraz do św. Józefa – patrona wszystkich plutonów. Modlitwę kończy wezwanie: „Prowadź nas, Panie, drogą prawdy, honoru, pokory i męstwa”.

Dlaczego taki jest skład plutonu? Każdego dnia pluton modli się całym różańcem. Ponieważ mamy 20 tajemnic różańca – dwudziestu żołnierzy plutonu odpowiada za to, żeby każdego dnia został odmówiony cały różaniec, natomiast 21. żołnierz jest rezerwowym i jego zadaniem jest zastąpienie jednego z modlących się w sytuacji awaryjnej. Po prostu odmawia jedną ogólną dziesiątkę różańca, zabezpieczając w ten sposób ewentualne braki.

Wrocławskie plutony spotykają się tak jak inne, raz w miesiącu – podczas spotkań wspólnoty Mężczyźni św. Józefa. Wówczas następuje zmiana tajemnic, które przydziela dowódca plutonu oraz tzw. braterskich dwójek. Chodzi o to, że każdy modląc się w ciągu miesiąca pamięta szczególnie o jednym ze swoich kolegów z plutonu i powierza jego intencje i jego samego Bogu. Jeśli nie ma możliwości spotkania się – przydzielenie tajemnic i braterskich dwójek następuje przez internet, który jest zresztą popularną wśród żołnierzy formą kontaktu.

Szczególne zadania w plutonie ma dowódca – dba o komplet plutonu, comiesięczną organizację zmiany tajemnic i braterskich dwójek. Czuwa, czy żołnierze trwają na modlitwie. Troszczy się o formację żołnierzy.

Siła modlitwy – intencje

Członkowie plutonów różańca każdego dnia modlą się o to, by Bóg budził serca mężczyzn do życia pełnią. Każdy dzień tygodnia ma również inną intencję szczególną – powierzają Bogu wszystkie męskie grupy, wszystkich sprawujących władzę i naszą Ojczyznę, wszystkie rodziny, jedność chrześcijan, wszystkie stany kościoła, więźniów, głodujących, ofiary wojny, prześladowanych chrześcijan, niewierzących, wszystkie kobiety, papieża i cały Kościół.

Oprócz tego plutony przyjmują intencje zgłaszane przez innych, np. przez stronę internetową. – Otrzymujemy wiele takich próśb, a po jakimś czasie – także odpowiedzi. Wśród nich jest wiele podziękowań za konkretne owoce naszej modlitwy. To daje nam siłę i ogromną motywację do dalszej modlitwy – mówi Wołowicz.

Plutony 12, 16 oraz w więzieniu

We Wrocławiu kolejne szeregi zapełniają się, ale powstał też pomysł, by ideę plutonów różańca zaszczepić w więzieniach. Kapelan więzienny oblat o. Robert z dużą aprobatą przyjął ten pomysł i zorganizował spotkanie dowódców wrocławskich plutonów w więzieniu. – Taka modlitwa może być ogromnym dobrem dla tych, którzy będą objęci modlitwą, i wielkim pożytkiem dla samych modlących się w więzieniach.

Rekrutacja do plutonów ciągle trwa. – Chcemy, by coraz więcej mężczyzn nie wstydziło się różańca – mówi Mariusz Wołowicz. – Zachęcamy innych, wydrukowaliśmy ulotki, informujemy poprzez stronę internetową i media społecznościowe.

Wspomina także spotkanie w Krakowie-Łagiewnikach: – Mieliśmy spotkanie w centrum Jana Pawła II w Łagiewnikach. Na początku spotkania mieściliśmy się jeszcze w dolnym kościele, ale w trakcie spotkania przybywało nas więcej. Kolejne spotkanie w górnym już kościele zgromadziło 2500 mężczyzn. Kiedy odpowiadaliśmy na wezwania podczas Mszy św., kiedy śpiewaliśmy – aż huczało, to była niesamowita siła. Bp Ryś, który przewodniczył Mszy św., powiedział wówczas, że modlitwa mężczyzn ma niesamowitą siłę – opowiadają dowódcy plutonów.

Najtrudniejsze 10 minut dnia

Skąd mężczyźni znajdują czas na codzienną modlitwę? Nie jest to trudne, bo to tylko kilka, najwyżej 10 minut dziennie. – Oczywiście, że pojawiają się tłumaczenia: za pół godziny, po pracy, później, po obiedzie. Ale to, że jestem w plutonie, w drużynie, bardzo mnie mobilizuje. Wiem, że muszę, bo tak zdecydowałem i że modli się cały pluton. Modlić się samemu jest trudniej – tłumaczy dowódca wrocławskiego plutonu.

* * *

Modlitwa Męskiego Pluton Różańca

Modlitwa (codziennie)
Pluton – cały różaniec
Żołnierz – jedna tajemnica Różańca (Ojcze Nasz, 10 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu)
Modlitwa do św. Michała Archanioła
Wezwanie do patrona plutonu
Wezwanie do patrona wszystkich plutonów: „Święty Józefie, módl się za nami”
Wezwanie: „Prowadź nas Panie drogą prawdy, honoru, pokory i męstwa. Amen”.
POST (raz w miesiącu)

Intencje
1. By Bóg budził serca mężczyzn do życia pełnią (główna intencja).
2. Konkretnego brata z plutonu, przydzielonego przez dowódcę w danym miesiącu w ramach braterskiej dwójki.
3. W kolejne dni miesiąca powierzamy:
Poniedziałek – wszystkie męskie plutony Różańca, wszystkich mężczyzn, męskie grupy i wspólnoty na całym świecie
Wtorek – Ojczyznę i sprawujących władzę
Środa – wszystkie rodziny
Czwartek – osoby konsekrowane, nowe powołania i jedność chrześcijan
Piątek – wszystkich cierpiących, najsłabszych, nienarodzone dzieci, ofiary wojny, prześladowanych chrześcijan, więźniów, niewierzących,
Sobota – wszystkie kobiety
Niedziela – papieża i cały Kościół
4. Intencje przekazane przez stronę internetową.

Kontakt:
16mpr@mprwroclaw.pl
12mpr@mprwroclaw.pl

Tagi:
różaniec

Reklama

Abp Skworc na Pielgrzymce Żywego Różańca: módlcie się nieustannie za cały Kościół

2019-10-12 17:42

ks. sk / Katowice (KAI)

Około 3 tys. członków należących do Róż Żywego Różańca przybyło do katowickiej katedry na doroczną pielgrzymkę. Punktem centralnym była Eucharystia, której przewodniczył abp Wiktor Skworc. W homilii podkreślał, że różaniec pomaga uczynić nasze życie misją w służbie Bogu i drugiemu człowiekowi.

Joanna Adamik Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

– Różaniec może być tą linią bezpieczeństwa, która krok po kroku, tajemnica po tajemnicy, pomoże uczynić nasze życie misją w służbie Bogu i drugiemu człowiekowi, w służbie Kościołowi i ludzkiej rodzinie – mówił do zebranych w katedrze abp Wiktor Skworc.

Odnosząc się do ogłoszonego przez papieża Franciszka nadzwyczajnego miesiąca misyjnego zauważył, że modlitwa i zaangażowanie w Żywy Różaniec ma charakter misyjny. – Jest to wypełnienie zadania, które stawia przed nami Kościół. Nakaz głoszenia Ewangelii ma charakter uniwersalny – mówił.

– Wyruszajcie na misyjne szlaki, w misyjną drogę z różańcem w ręku, modląc się o pokój, za siebie samych, za waszych bliskich, za osoby potrzebujące modlitwy, za kapłanów, o nowe powołania… módlcie się nieustannie wraz z Maryją za cały Kościół, pamiętając, że „modlitwa to pierwsze ‚dzieło misyjne’…”, a Kościół powinien również ewangelizować sam siebie i jako Oblubienica Chrystusa wytrwałą modlitwą manifestować wierność Oblubieńcowi – powiedział do zebranych w katedrze.

Abp Skworc odniósł się również do bieżących, trudnych spraw społecznych. – Wiem jak cierpicie z tego powodu, że dzieci lub wnuki nie słuchają ani Boga, ani Kościoła, ani rodziców, żyją nie po Bożemu – mówił. – Cierpimy jako wspólnota Kościoła z powodu grzechów i niewierności osób duchownych – dodał. Zauważył równocześnie, że zarówno momenty radosne, jak i bolesne w życiu są „częścią naszej misji głoszenia Ewangelii”.

- W całej archidiecezji do róż różańcowych należy około 60 tys. osób. To potężne oręże modlitwy, którego jesteśmy częścią – zauważył ks. Zbigniew Kocoń, moderator Żywego Różańca w archidiecezji katowickiej. Dodaje, że takie spotkanie jak to dzisiejsze umacniają modlących się na różańcu oraz budują między nimi więź jedności.

Przed Eucharystia uczestnicy pielgrzymki uczestniczyli w konferencji ks. dr. Macieja Będzińskiego z Papieskich Dzieł Misyjnych oraz wspólnie odmówili modlitwę różańcową.

Tegoroczna pielgrzymka członków Żywego Różańca jest już ósmą z kolei. W tym roku odbyła się pod hasłem „Modlitwa to pierwsze ‘dzieło misyjne’, pierwsze, w które każdy chrześcijanin może i powinien się zaangażować”, nawiązującym do nadzwyczajnego miesiąca misyjnego ogłoszonego przez papieża Franciszka. Pielgrzymka każdego roku cieszy się niesłabnącą popularnością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy

2019-10-08 14:18

Ks. prof. Waldemar Chrostowski
Niedziela Ogólnopolska 41/2019, str. 29

pixel2013/pixabay.com

Uzdrowienie trędowatego Naamana potwierdziło zachętę proroka Elizeusza, by chory całkowicie zaufał Bogu. W czasach Starego Testamentu Bóg okazywał swą moc w nadzwyczajnych znakach, które towarzyszyły historii ludu Jego wybrania, ale jak świadczy uzdrowienie tego cudzoziemca, nie ograniczały się do Izraelitów. Stawało się jasne, że Bóg jest Panem dziejów i losów całej ludzkości. Także w naszych czasach, w których istnieją rozmaite wierzenia i religie, trzeba niestrudzenie świadczyć o Bogu jedynym, który w Jezusie Chrystusie „okazał ludom swe zbawienie”.

Ewangelia według św. Łukasza opowiada o uzdrowieniu przez Jezusa dziesięciu trędowatych. Pogranicze Samarii i Galilei zamieszkiwali Żydzi oraz ludzie innych narodowości. Ujrzawszy chorych, którzy błagali o pomoc, Jezus nie dociekał, z kim ma do czynienia, lecz przywrócił im zdrowie. O ile jednak Naaman pospieszył z podziękowaniem Elizeuszowi, to tylko jeden z dziesięciu uzdrowionych z trądu postąpił tak samo. W pytaniu Jezusa pobrzmiewa smutek: „Gdzie jest dziewięciu?”. W podziękowaniu, które okazał jeden z trędowatych, znalazło wyraz nastawienie serca podatnego na przyjęcie łaski większej niż zdrowie ciała. W cudownych znakach, które są częścią również naszego życia, spotykają się dwie miłości: Boża do nas i nasza do Boga.

Największy dar Boga dla ludzkości to zbawienie, którego dokonał On w Jezusie Chrystusie. Zmartwychwstanie Jezusa, otwierając perspektywę życia wiecznego, stanowi podstawę nadziei, która nadaje najgłębszy sens życiu chrześcijanina. Ta nadzieja nie ogranicza się do uwarunkowań, potrzeb i wymiarów tego świata, co pozwala nam – na wzór św. Pawła – godnie przyjąć i cierpliwie znosić wszystko, co trudne. Kiedy tak nie jest, wtedy słowo Boże ulega spętaniu, gdyż nie znajduje potwierdzenia w życiu, wskutek czego traci na wiarygodności. Apostoł podkreśla, że życie chrześcijanina powinno się odbywać w blasku Krzyża jako fundamentu niezachwianej nadziei: „Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy”. Wyznawcy Chrystusa, żyjąc w doczesności, są ukierunkowani ku wieczności i to ona jest naszym ostatecznym celem i przeznaczeniem. Ta pewność przynosi radość, podczas gdy rezygnacja z niej, a tym bardziej jej odrzucenie, zapowiadają tragiczną w skutkach odpowiedzialność: „Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Przybylski w DA Emaus: Twoja wiara może cię uzdrowić

2019-10-14 02:02

Maciej Orman

Jezus przypomina, że będzie mógł czynić w naszym życiu wielkie rzeczy, jeśli będziemy wierzyli. Wierzyć – to pójść głębiej. Podczas studiów zadbajcie o wiarę – apelował w homilii bp Andrzej Przybylski 13 października w Duszpasterstwie Akademickim Emaus w Częstochowie podczas liturgicznej inauguracji roku akademickiego.

Maciej Orman

Jednym z uczestników uroczyści był Piotr, student II roku bezpieczeństwa narodowego na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza. – Dzisiejsza Msza św. to dla mnie duchowe rozpoczęcie roku akademickiego, rozpoczęcie z Jezusem. To w Nim mam wsparcie i to dzięki Niemu mogę się dobrze kształtować – powiedział w rozmowie z „Niedzielą”.

W podobnym tonie wypowiadała się Helena, studentka pielęgniarstwa na UJD. – Ważne jest i naukowe, i duchowe powodzenie, dlatego tutaj jestem.

Ks. Rafał Grzesiak, proboszcz personalnej parafii akademickiej pw. św. Ireneusza, Biskupa i Męczennika podzielił się z „Niedzielą” planami na nowy rok formacji. –

Rozpoczynamy z pięknym słowem „błogosławieni”, bo ten czas będzie wiązał się z ośmioma błogosławieństwami. Każdego miesiąca będziemy się przybliżać do danego błogosławieństwa i będziemy chcieli je zrealizować na terenie naszego miasta – w areszcie śledczym, w hospicjum, w domu dziecka i w innych miejscach – powiedział ks. Grzesiak.

W homilii bp Andrzej Przybylski wielokrotnie podkreślał rolę wiary na każdym etapie życia. – Nieraz spotykam księży, którzy stracili wiarę i sens życia, jakąś energię, moc. Spotykam młodych ludzi, którzy nie tak dawno byli w oazie i innych wspólnotach, a później kompletnie się zatracili. Dlatego Jezus dzisiaj przypomina nam, że będzie mógł robić wielkie rzeczy w naszym życiu, jeśli będziemy wierzyli – zaznaczył bp Przybylski.

– Kiedy do Jezusa przychodzili chorzy, to nie było tak, że On bezwarunkowo pstryknął i uzdrawiał. O co pytał? „Czy wierzysz, że mogę cię uzdrowić?” Albo mówił: „Według twojej wiary niech ci się stanie”. I stawało się na tyle, na ile wierzyli – kontynuował biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej. – W Nazarecie Jezus niewiele mógł zrobić, bo mieszkańcy Go zlekceważyli, nie potraktowali jak kogoś ważnego. Chociaż chciał, nie mógł ich uzdrowić, uszczęśliwić. Twoja wiara może cię uzdrowić, może być źródłem sukcesu, ale jeżeli zlekceważysz Boga, nie dziw się, że On nie może zadziałać – radził bp Przybylski.

Hierarcha powtarzał również, że „w wierze jest próg, który trzeba przekroczyć”. – Trzeba przejść przez próg z doczesności w to, co niewidzialne. Wiara sięga głębiej.

Bp Przybylski podzielił się też doświadczeniem uczestnictwa w spotkaniach interdyscyplinarnych na Politechnice Częstochowskiej. – Fizycy uczyli mnie, że wiara to przekroczenie progu. Oni eksperymentują i odkryją prawa, ale ich nie tworzą, tylko się zadziwiają. Uczciwy fizyk zdumiewa się nad Bożą mądrością. Biada naukowcowi, któremu wydaje się, że jest Bogiem – przestrzegał biskup. –Uwierzyć – to pójść głębiej. To nie znaczy zanegowania nauki, bo ona jest bardzo ważna. Patronka tego duszpasterstwa, św. Edyta Stein, była wybitnym naukowcem. W czasach studiów była ateistką, ale rzetelnie szukała prawdy. Jako docent filozofii powiedziała: „Kto naprawdę szuka prawdy, prędzej czy później znajdzie Boga” – cytował bp Przybylski.

W nawiązaniu do uzdrowienia trędowatego wodza syryjskiego Naamana, opisanego w pierwszym czytaniu z Drugiej Księgi Królewskiej, bp Przybylski mówił, że „Bóg działa w prostych rzeczach”. – Prorok Elizeusz kazał Naamanowi wykąpać się w Jordanie mniejszym niż Warta. W takich prostych rzeczach jak modlitwa, Msza św., sakramenty jest moc. Tu przychodzi Bóg. Nie szukajcie cudowności, bo On jest cudowny, właśnie w takim zwykłym obmyciu w rzece, w takiej Mszy św. – podkreślił bp Przybylski.

– Podczas studiów zadbajcie o wiarę – zachęcał studentów biskup.

Na zakończenie przypomniał, że Jezus kazał 10 trędowatym, którzy prosili Go o uzdrowienie, iść, by pokazali się kapłanom. „A gdy, szli zostali oczyszczeni”. – Przychodźcie do księży po sakramenty, po wiarę, po uzdrowienie. Nie dlatego, że są bez skazy, ale dlatego, że Bóg ich wybrał – zaapelował bp Przybylski.

W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza i Politechniki Częstochowskiej na czele z rektorami: prof. dr hab. Anną Wypych-Gawrońską i prof. dr. hab. inż. Norbertem Sczygiolem, studenci i sympatycy DA Emaus.

Eucharystię koncelebrowali: ks. Rafał Grzesiak – proboszcz personalnej parafii akademickiej pw. św. Ireneusza, Biskupa i Męczennika w Częstochowie, ks. Norbert Tomczyk – wikariusz parafii i ks. dr hab. Paweł Wolnicki – wykładowca UJD.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem