Reklama

Czas Wielkiego Postu

Wśród Beduinów z pogranicza Sahary znana jest taka opowieść: "Przez bezkresne piaski pustyni posuwa się z największym trudem i wysiłkiem karawana. Zwierzęta i ludzie ustają i mdleją z potwornego gorąca i braku sił. Powoli tracą nadzieję dojścia do celu, myślą, że zginą... Nagle ich oczom ukazuje się w dali oaza. Drzewa, soczysta zieleń, woda, z pewnością i chłód. Przewodnik karawany, stary, doświadczony Beduin, powstrzymuje ludzi od marszu w tę stronę. Mówi, że to złudzenie pustynne, fatamorgana, wielkie niebezpieczeństwo dla karawan. Nie można ulegać złudzeniu, bo się pójdzie w głąb pustyni, pobłądzi i zginie. "Miejcie cierpliwość - mówi - wierzcie mi, ja was doprowadzę do prawdziwej oazy, gdzie będzie woda i chłód". Po kilku godzinach wyczerpującego marszu wędrowcy znowu ujrzeli w głębi pustyni zieleń i wszyscy rzucili się w tę stronę. Przewodnik siłą musiał powstrzymywać ludzi od pójścia w samo serce pustyni, w objęcia śmierci. Jeden z podróżujących, zatrzymywany siłą przez przewodnika, nie wytrzymał nerwowo, strzelił do niego z pistoletu. Kula trafiła w pierś przewodnika. Leżąc na gorącym piasku Sahary, ostatnim wysiłkiem przed śmiercią, ręką wskazał kierunek i powiedział: "Tam idźcie, inaczej wszyscy zginiecie".
My wszyscy, choć w różny sposób, idziemy podobnie jak owa karawana przez pustynię życia. Mamy swego przewodnika, który pokazuje nam drogę - Chrystusa. Kapłani, faryzeusze nie chcieli Mu wierzyć i ufać. Nie chcieli Go uznać za swego przewodnika, iść drogą, którą im wskazywał. I zabili Go, nie myśląc, że bez Niego będzie lepiej; że samemu będzie można dojść tam, gdzie się będzie chciało. Chrystus choć umarł, to jednak żyje Zmartwychwstały w Kościele i nadal pokazuje nam drogę. Nadal jest dla nas przewodnikiem, Drogą, Prawdą i Życiem.
W naszym życiu, podobnym do wędrówki karawany, pokazuje się często fatamorgana - ułuda. Życie, świat nieraz nas kuszą, mamią pozornym pięknem, złudnym dobrem, szczęściem. Kuszą nas grzechem. Bo każdy grzech to szukanie pozornego dobra, pełni bytu. Ale zawsze w złym kierunku.
Kiedyś telewizja pokazała ciekawy reportaż, a w nim wywiad z młodym człowiekiem, studentem, narkomanem. Padały różne pytania. Na koniec dziennikarz pyta: "Dlaczego pan «bierze», używa narkotyków?". Młodzieniec odpowiedział krótko, z nutą pewnego zdziwienia: "Dlaczego? Bo ja chcę żyć".
Biedny, nie chce uświadomić sobie tego, że właśnie swoje życie niszczy, że dał się opanować ułudzie nałogu, że zginie, jeśli się z niego nie wyzwoli.
Pan Jezus w przypowieści o synu marnotrawnym, czytanej w Wielkim Poście, przekazuje nam wciąż aktualną prawdę o szukaniu dobra, szczęścia poza Bogiem. Syn marnotrawny też uległ złudzeniu, jemu też zjawiła się "fatamorgana". Sądził, że będzie szczęśliwy mając pieniądze, gdy opuści dom ojca; że będzie żył wesoło i beztrosko, porzucając szarzyznę dnia codziennego i miłość ojca. Szybko przekonał się o swej przegranej. Bo grzech, łamanie prawa Bożego zawsze obraca się przeciw człowiekowi. Człowiek wtedy zawsze więcej traci niż zyskuje.
Syn marnotrawny, uznawszy przegraną swego życia, wrócił do domu ojca. Ta historia syna marnotrawnego powtarza się niejednokrotnie w życiu chrześcijańskim. Dlatego Kościół, chcąc nas przygotować do obchodzenia Paschy z Chrystusem, urządza w Wielkim Poście rekolekcje.
Czas Wielkiego Postu to czas rekolekcji parafialnych. A rekolekcje to czas zbawienny, czas stosowny do otrzymania łaski, do skorzystania z wielkiego, niepojętego Miłosierdzia Bożego. To jednocześnie zrobienie bilansu swego dotychczasowego życia z Bogiem, życia w łasce, w Jego miłości. podczas rekolekcji mamy się przygotować do odnowienia naszego przymierza z Bogiem. podczas rekolekcji muszę sobie jasno uświadomić, czy jestem synem w domu Ojca, który nie opuścił ojcowizny, czy jestem synem marnotrawnym.
Jeśli jestem synem w domu Ojca, to w rekolekcje zadomowię się tam lepiej. Do Boga się zbliżę, bardziej Go ukocham, nie będę Mu czynił wyrzutów, że o mnie nie dba. I powiem za psalmistą: "Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego". Jeśli jestem synem marnotrawnym obciążonym grzechami, to wrócę do Ojca. On czeka na mnie z otwartymi ramionami. On jest samą dobrocią i miłosierdziem bez granic.
Dlatego trzeba podczas rekolekcji znaleźć czas dla Boga i siebie. Już dzisiaj, w I Niedzielę Wielkiego Postu pomyślę o rekolekcjach i powiem sobie: chcę żyć z Bogiem, chcę, by Chrystus był przewodnikiem mego życia, bo On jest Prawdą i najpewniejszą Drogą.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Andrea Tornielli: nowe spojrzenie na spowiedź, sakrament radości

"W centrum przebaczenia jest Bóg, który nas obejmuje, a nie lista grzechów i nasze upokorzenie" - pisze dyrektor wydawniczy mediów watykańskich Andrea Tornielii w swoim najnowszym komentarzu opublikowanym na portalu Vatican News.

Spowiedź jest "sakramentem radości", a nawet "ucztą", zarówno w niebie, jak i na ziemi. We wtorek 14 września, na stadionie w Koszycach, można było odnieść wrażenie, że papież Franciszek patrzy w oczy każdego z młodych ludzi, którzy przyszli go powitać, aby zaprosić ich do przeżywania sakramentu pokuty w nowy sposób. A to, co powiedział do nich Następca Piotra, było pocieszeniem nie tylko dla obecnych, ale dla każdego, kto śledził to spotkanie w telewizji lub w internecie, a nawet gdy tylko przeczytał papieskie przemówienie.

CZYTAJ DALEJ

Dożynki Prezydenckie 2021

2021-09-19 17:04

prezydent.pl

Na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego odbyły się Dożynki Prezydenckie z udziałem Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy.

– Wszystkie branże polskiego rolnictwa muszą być w sposób równy zadbane. Obiecuję wszystkim polskim rolnikom, że będę o te sprawy dbał, że będę stał na straży polskiego rolnictwa, jego dobra, jego interesów, tego wszystkiego, co istotne – mówił Prezydent RP podczas uroczystości.

CZYTAJ DALEJ

Od niewolnika do dziecka

2021-09-20 08:40

Norbert Polak

Dla przybyłych do Mogiły Krzyż Chrystusa jest częścią ich życia

Dla przybyłych do Mogiły Krzyż Chrystusa jest częścią ich życia

Na placu św. Jana Pawła II u ojców cystersów w Krakowie-Mogile 19 września odbyła się Msza św. z okazji trwającego tam odpustu ku czci Podwyższenia Krzyża Świętego.

Była to centralna uroczystość tygodniowego wydarzenia. Homilię wygłosił ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej bp Roman Pindel. W nauczaniu podkreślił, jak wielka różnica zachodzi między niewolnictwem i wyzwoleniem w ludzkim rozumieniu a wolnością, którą obdarza Chrystus: - Mam dla ciebie jeszcze jedną propozycję. Przyjdź do mojego domu i korzystaj ze wszystkiego, co posiadam, ponieważ chcę cię uczynić moim dzieckiem. Czy chcesz, abym był dla ciebie Ojcem? (...) To, co się dzieje, da się wytłumaczyć tylko przez miłość tego nowego pana do ciebie. Odkrywasz, że on czeka na to, abyś powiedział po raz pierwszy do Niego „Ojcze, Tatusiu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję