Reklama

Praca pełna wzruszeń i cudów

2017-04-11 10:22

Siostry Służebniczki NMP z Angarska
Edycja łódzka 16/2017, str. 8

Archiwum Sióstr Służebniczek
Nad jeziorem Bajkał

Publikujemy list, jaki przysłały siostry służebniczki pracujące na Syberii. Siostry wykonują tam piękną pracę, dlatego warto pomóc im i osobom, które na tę pomoc czekają

Kochani Przyjaciele Misji na Syberii!

Serdecznie dziękujemy za pomoc finansową dla naszej pracy w Angarsku. Każda otrzymana od Was kwota jest wykorzystywana na pomoc dzieciom i młodzieży z naszej świetlicy. W styczniu 7-osobowa grupa naszej angarskiej młodzieży wzięła udział w rekolekcjach w Czicie wraz z tamtejszą młodzieżą oraz młodzieżą z Bracka.

Prowadził je o. Adrian, werbista. Cały program rekolekcji był bardzo dobrze zorganizowany: czas wsłuchiwania się w Słowo Boże, wymiany myśli i doświadczenia Boga oraz Jego miłości. Były też wspólne pogodne wieczory. Młodzi wrócili z tych rekolekcji ożywieni nowym zapałem i gorliwością. 21 stycznia w Irkucku został zorganizowany festiwal jasełek. Nasze dzieci i dorastająca młodzież przygotowali piękną scenkę o Bożym Narodzeniu, z którą najpierw wystąpili w parafii, potem przed rodzicami, a na końcu na festiwalu w Irkucku. Dzieci i młodzież naszej parafii to wychowankowie naszej ochronki i świetlicy. Takie wyjazdy przekraczają ich możliwości finansowe, a przecież spotkania czy rekolekcje są dla nich okazją, aby mogli duchowo wzrastać, podnieść samoocenę, uwierzyć w swoje możliwości i zdolności. Jesteśmy Wam bardzo wdzięczni, gdyż dzięki Waszej pomocy nasi młodzi parafianie rozwijają i umacniają swoją wiarę.

Reklama

Nasza świetlica jest przepełniona i wciąż pojawiają się nowe dzieci szkolne. Już na początku roku szkolnego, po kilku próbach śpiewu okazało się, że bardzo ładnie śpiewają, a teraz tworzą scholę, która upiększa niedzielną liturgię. Dzieci przynależą też do kółka różańcowego, osiem dziewczynek do Dzieci Maryi – są gorliwe i pełne zapału. Wykorzystujemy te dobre chęci, przybliżając ich do Boga i Kościoła. Część z nich jest ochrzczona i przystępuje do Eucharystii, osiem nowych osób przygotowuje się do tego sakramentu oraz do pierwszej spowiedzi i Komunii św., a te, które przyszły ostatnio, na razie uczestniczą w katechezach i uczą się modlitwy.

Ostatnio zaczęły chodzić do nas Pasza z III klasy i 5-letnia Sasza, rodzeństwo. Mają jeszcze maleńką siostrzyczkę, 2-miesięczną Wierę. Ich mama znalazła się w bardzo trudnym położeniu materialnym. Kiedy spodziewała się trzeciego dziecka, jej koleżanka, której dzieci są u nas, poprosiła, abyśmy pomogły tej kobiecie. Pasza po drodze do szkoły przyprowadza do nas swoją siostrę, a ona, gdy tylko wejdzie do sali, pyta, kiedy będziemy jeść. Sasza przychodzi zawsze w tej samej sukience. Dla nas było wielkim przeżyciem, kiedy po kilku dniach ich mama poprosiła o jakąkolwiek pracę u nas, aby choć trochę zarobić na żywność.

Na miarę możliwości wspomagamy tych, którym ciężko przeżyć każdy następny dzień, cieszymy się także, gdy widzimy owoce naszej troski o dzieci, jak jest to w przypadku Ilii i Cyryla, osieroconych rok temu przez mamę. Kiedy przyszli do naszej ochronki, Ilia miał 5, a Cyryl 6 lat. Byli bardzo nieufni: na pytania nie odpowiadali, a na zajęciach tylko się przyglądali, dlatego trudno było z nimi nawiązać kontakt nie tylko nam, ale i dzieciom. Teraz, po rocznym pobycie w ochronce, chłopcy zmienili się nie do poznania: są najbardziej aktywnymi i najzdolniejszymi w grupie, a przy tym mają bardzo dobre serca i chętnie wszystkim pomagają. Są posłuszni i spokojni. Często przychodzi nam na myśl ich zmarła mama i jesteśmy przekonane, że to ona wspiera ich z nieba i pomaga swoim dzieciom.

Zima coraz bardziej ustępuje ciepłym promieniom słońca, a radosny śpiew ptaków daje znak, że wiosna jest tuż-tuż. Przed nami przygotowanie do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. W ochronce dekoracja z cierpiącym Jezusem przypomina dzieciom, że tylko dobrymi uczynkami mogą ulżyć Zbawicielowi. Dzieci bardzo starają się, aby codziennie wyjąć chociaż jeden cierń raniący głowę Jezusa. Obok stoi też koszyczek, do którego mogą składać swoje konkretne wyrzeczenia – słodycze, które zostaną ofiarowane ubogim. Dzieci szkolne złożyły swoje wielkopostne postanowienia pod krzyżem w kościele i obiecały, że całym sercem będą starały się je wypełnić. Przygotowują też pantomimę Drogi Krzyżowej.

Nasza schola i chór młodzieżowy ćwiczą już pieśni wielkanocne, które wykonają w święta Zmartwychwstania Pańskiego. Otrzymałyśmy wiadomość, że w drodze do nas są już baranki wielkanocne i, jak w poprzednich latach, przygotowujemy uroczyste poświęcenie pokarmów. Dzieci bardzo lubią te przygotowania do świąt i aktywnie w nich uczestniczą. Razem z nimi przygotowujemy obrazek sceniczny i ozdoby wielkanocne na stół, siejemy owies i obserwujemy, jak wyrasta, malujemy pisanki.

Na Święta Zmartwychwstania Pańskiego z całego serca życzymy Wam głębokiego przeżycia Paschalnych Tajemnic. Niech zwycięski Chrystus napełni Wasze serca miłością, pokojem i nadzieją, a rozradowana Królowa Niebios wyprasza potrzebne łaski oraz otacza płaszczem nieustannej opieki.

Z darem codziennej modlitwy – wdzięczne Siostry Służebniczki NMP z Angarska

Wszystkich, którym drgnęło serce po przeczytaniu tego listu, odsyłamy do s. Grażyny Gracz (tel. 693-414-676).

Tagi:
list Syberia

Reklama

Przewodniczący Episkopatu o śp. Kornelu Morawieckim

2019-10-05 14:37

BP KEP / Warszawa (KAI)

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski składam wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci śp. Kornela Morawieckiego posła i marszałka seniora Sejmu VIII kadencji, działacza opozycji antykomunistycznej w PRL, więźnia politycznego, założyciela i przewodniczącego Solidarności Walczącej - napisał abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. List kondolencyjny został odczytany podczas uroczystości pogrzebowych 5 października 2019 r. w katedrze polowej Wojska Polskiego.

Krzysztof Sitkowski/KPRP

„Bardzo pragnąłem osobiście uczestniczyć w liturgii pogrzebowej, niestety – w związku z obradami Rady Konferencji Episkopatów Europy, którym współprzewodniczę w Santiago de Compostela – nie mogłem wrócić do Warszawy. Duchowo więc łączę się z uczestnikami pogrzebu i wspieram swoją modlitwą wszystkich pogrążonych w żałobie" - napisał abp Gądecki w przekazanym na ręce Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego liście kondolencyjnym.

Zwracając się do Premiera, rodziny i bliskich Zmarłego, Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że rzadko zdarza się, by „ uczestniczyć w pogrzebach ludzi, którzy już za życia stali się legendą". „Rozkochany w Polsce, miłujący wolność i niepodległość nie tylko słowem, ale przede wszystkim czynem – śp. Kornel Morawiecki – taką legendą stał się już za życia… a życiem dla niego była Polska – wolna i niepodległa, wolna – bez kompromisów. Wpatrzony w przykład niezłomnych polskich patriotów, sam zapragnął z taką niezłomnością walczyć o ojczyznę" - czytamy w kondolencjach.

„Jakże musiał cierpieć – po przełomowym 1989 roku, widząc, jak wielu zhańbionych udziałem w zbrodniczym reżimie komunistycznym – zasiadło w sejmowych ławach wolnej, przecież, Rzeczypospolitej, nie po to, żeby służyć ojczyźnie i narodowi, ale żeby z nich uczynić sługi i niewolników innych panów" - napisał o śp. Kornelu Morawieckim abp Stanisław Gądecki.

„Tam gdzie jest wolność, tam jest Bóg. Kornel Morawiecki miał wolne serce – serce nie na sprzedaż. Dziś, w nadziei zmartwychwstania, jego ciało powierzamy ziemi, duszę Bogu, wierząc głęboko, że w domu naszego Ojca, w niebieskiej ojczyźnie – ojczyźnie sprawiedliwości i pokoju, ojczyźnie wolności i miłosierdzia cieszy się on już na wieki wolnością dziecka Bożego" - czytamy w liście kondolencyjnym Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Kornel Morawiecki, działacz opozycji demokratycznej w PRL, przywódca „Solidarności Walczącej”, marszałek senior Sejmu VIII kadencji, ojciec premiera Mateusza Morawieckiego, zmarł w poniedziałek, 30 września 2019 r. Dzisiaj w południe, w katedrze polowej Wojska Polskiego odprawiona została Msza św. Po Eucharystii trumna z ciałem marszałka seniora Kornela Morawieckiego zostania złożona na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Żeganamy prof. Jana Szyszko

2019-10-16 12:37

wpolityce.pl

Odszedł jeden z najlepszych lekarzy naszej przyrody, który kochał polską ziemię służąc Ojczyźnie swoją wiedzą, doświadczeniem i oddaniem. Był wierny Bogu i ludziom. Będzie nam ciebie brakowało - tak wspominano śp. prof. Jana Szyszki, byłego ministra środowiska, profesora nauk leśnych, polityka Prawa i Sprawiedliwości. Prof. Szyszko zmarł nagle tydzień temu w wieku 75 lat.

Krzysztof Sitkowski/KPRP
Zobacz zdjęcia: Pogrzeb prof. Jana Szyszko

Krzysztof Sitkowki/KPPR

W uroczystościach pogrzebowych, które odbyły się w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starej Miłosnej wzięli udział najwyżsi przedstawiciele państwa na czele z prezydentem Andrzejem Dudą oraz premierem rządu RP. Mateuszem Morawieckim i prezesem Prawa i Sprawiedliwości, Jarosławem Kaczyńskim. Mszy św. przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź, zaś homilię wygłosił biskup senior diecezji drohiczyńskiej Antoni Dydycz. Liturgię koncelebrowało dziesięciu biskupów.

MK

- Kończąc swoją ziemską wędrówkę, zmierzasz do „Domu Naszego Ojca”, który jest domem miłości, pokoju i wiecznej radości. Poprzez naszą wspólną modlitwę chcemy do wieńca twojego życia dołożyć coś od siebie – powiedział witając zgromadzonych biskup diecezji warszawsko-praskiej Romuald Kamiński.

W homilii bp Antoni Pacyfik Dydycz podkreślił wkład zmarłego profesora w troskę o polską przyrodę. Zwrócił uwagę, że u podstaw podejmowanych przez niego wysiłków leżała głęboka wiara w Boga, miłość do tego co stworzone oraz szacunek dla dziedzictwa narodowego i rodzimej kultury.

- Mimo licznych trudności, nie traciłeś spokoju pamiętając słowa psalmu 116, w którym czytamy: „Ufność miałem nawet wtedy, gdy mówiłem jestem w wielkim ucisku”. Do wszystkiego podchodziłeś z wielkim spokojem. To głębokie przekonanie, a w istocie twoja wiara towarzyszyły ci przez całe twoje życie. Zawsze byłeś pogodny, niezależenie od różnego rodzaju sytuacji, nawet tych najmniej ciekawych, oczekując na Boże błogosławieństwo we wszystkich okolicznościach kolejnych etapów twojego życia – powiedział bp Dydycz.

Krzysztof Sitkowki/KPPR

Zwrócił też uwagę na wkład zmarłego profesora w dziedzinie nauki, gospodarki i polityki. – Zabiegał, by cała jego praca, nauka i poświęcenie służyły rodzinie, a potem wszystkim z którymi spotykał się w swoim bogatym życiu. Bliskie były mu słowa „Polak chociaż stąd miedzy narodami słynny, że bardziej niźli życie kocha kraj rodzinny. Gotów puścić się w kraje świata w nędzy i poniewierce przeżyć długie lata walcząc z ludźmi i z losem póki mu wśród burzy przyświeca ta nadzieja, że Ojczyźnie służy” - powiedział duchowny. Podkreślił, że trudności poprzedniego systemu profesor przeszedłeś bez strat moralnych i duchowych. Wspomniał o zorganizowanej przez zmarłego Międzynarodowej Konferencji Zrównoważony Rozwój w świetle encykliki papieża Franciszka Laudato Si”. Papieska Akademia Nauk przyznała mu nagrodę „Nauka dla Pokoju” – przypomniał bp Dydycz.

Powiedział, że troska śp. prof. Szyszko o Ojczyznę wyrażała się w propagowaniu takich postaw i takich porządków, które zabezpieczałyby ład w przyrodzie, a porządek w ludzkim życiu. - Z tego względu miałeś czas na spotkania z wychowankami, by ich umacniać w trosce o bezpieczeństwo ludzi oraz całej natury stworzonej – zwrócił uwagę biskup.

Zaznaczył, że szczególne miejsce w sercu i działalności profesora zajmowała Puszcza Białowieska. – Z odwagą, kompetencją, pasją i poświeceniem ratował ją przed katastrofą mając świadomość, że nie da się jej niczym innym zastąpić. Niestety, przy tej okazji wiele nacierpiał się bez powodu – powiedział kaznodzieja.

Podczas uroczystości pogrzebowych śp. Jan Szyszko został odznaczony pośmiertnie Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Jego ciało spocznie na miejscowym cmentarzu parafialnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bielsko-Biała: najstarsza bielska świątynia znowu w średniowiecznym blasku

2019-10-17 19:30

rk / Bielsko-Biała (KAI)

Zakończyły się prace konserwatorskie przy najstarszej na terenie Bielska-Białej, XIV-wiecznej świątyni pw. św. Stanisława BM. Dzięki przedsięwzięciu kościół uchroniono przed postępującym niszczeniem, ale i przywrócono do jego pierwotnego, średniowiecznego kształtu estetycznego. Podczas prac specjaliści odkryli fragmenty barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium.

Silar / Wikipedia
Tryptyk ołtarzowy w kościele św. Stanisława

Radości nie ukrywa proboszcz parafii ks. Zygmunt Siemianowski. „To ważny dzień dla naszej wspólnoty. Świątynia była pęknięta w dwóch miejscach - od fundamentu po strop. Zahamowano dalszy proces niszczenia, przywrócono wygląd oryginalny” – dodał.

Właściciel firmy konserwatorskiej „AC Konserwacja Zabytków” Aleksander Piotrowski poinformował, że w wyniku prac usunięto cementowe tynki na świątyni. „Przywróciliśmy natomiast, o ile to jest dziś możliwe, we wszystkich wymiarach pierwotny aspekt technologiczny budowy tej świątyni, polegający na użyciu wapna gaszonego” – zaznaczył i zaznaczył, że zewnętrzna warstwa obiektu została pomalowana farbą wapienną.

Dzięki inwestycji konserwatorsko-budowlanej wykonane zostały m.in. takie prace jak: izolacja fundamentów kościoła, konserwacja więźby dachowej oraz zabezpieczenie stropu kościoła. Przywrócono nawiązujące do średniowiecza tynki na elewacjach zewnętrznych, które zostały niefortunnie pokryte w minionym wieku tynkami cementowymi. Ich obecność stanowiła zagrożenie dla bezcennych polichromii gotyckich i renesansowych zachowanych w prezbiterium i na łuku tęczowym we wnętrzu świątyni.

Zdaniem ks. dr. Szymona Tracza, konserwatora architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej, prawdziwą sensacją było odkrycie fragmentów barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium. Historyk sztuki z UPJPII i przypomniał, że na ziemiach polskich na zewnątrz budowli zachowało się bardzo mało średniowiecznych wypraw tynkarskich i dekoracji malarskich.

Zabiegi konserwatorskie związane były z projektem „Stare Bielsko – odNowa – prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane w zabytkowym kościele św. Stanisława BM dla utworzenia nowej oferty kulturalnej regionu”. Jego realizacja stała się możliwa dzięki funduszom z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego, wkładu własnego parafii oraz wydatnej pomocy Urzędu Miasta Bielska-Białej. Koszt realizacji projektu wyniósł ponad 2 miliony złotych.

Gotycki kościół św. Stanisława wybudowano w drugiej połowie XIV w. Został ufundowany przez księcia cieszyńskiego Przemysława I Noszaka. To najstarszy obiekt na terenie miasta. W kościele oprócz imponującego, późnogotyckiego tryptyku z początku wieku XVI, przypisywanego Mistrzowi Rodziny Marii, znajdują się m.in. portale z 1380 roku, drzwi z zakrystii do prezbiterium z 1500 r., gotyckie polichromie.

Świątynia pełniła funkcję kościoła parafialnego dla miasta Bielska i wsi Bielsko do 1447 r. Wówczas stała się kościołem filialnym parafii św. Mikołaja w Bielsku. W 1953 r. została erygowana parafia św. Stanisława w Starym Bielsku. Od 1992 r. parafia należy do diecezji bielsko-żywieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem