Reklama

Niedziela w Warszawie

Duchowa inwestycja

Ponad 40 parafii z Warszawy i okolic podjęło całoroczną modlitwę w intencji swoich kapłanów

Niedziela warszawska 16/2017, str. 4

[ TEMATY ]

modlitwa

kapłani

Magdalena Kowalewska

W Wielki Czwartek wspominamy ustanowienie sakramentu kapłaństwa. Z tej okazji parafianie składają życzenia, wręczają kwiaty, ale o wiele ważniejszym prezentem jest ofiarowanie modlitwy w intencji kapłanów.

Gdy w 2009 r. Benedykt XVI ogłosił Rok Kapłański, zwrócił uwagę na wielką potrzebę modlitwy za księży. Daria i Oskar Styczyńscy zainspirowani papieskim apelem postanowili włączyć się w propagowanie takiej modlitwy w parafiach. – Na ogół spotykamy się z bardzo pozytywnymi reakcjami wśród wiernych, ponieważ to jest coś, co daje im duchową łączność z parafią – mówi Oskar Styczyński.

Obecnie należą do parafii św. Franciszka z Asyżu w Izabelinie, w której wierni przez cały rok modlą się za duchownych. Daria Styczyńska jest organistką u ojców franciszkanów na Nowym Mieście. Tutaj także trzeci rok z rzędu wierni na Mszy św. Wieczerzy Pańskiej losują karteczki z nazwiskami posługujących zakonników. Przez 12 miesięcy ludzie ci stają się wsparciem dla kapłana zawierzając go codziennej modlitwie „Pod Twoją obronę”. Efekt jest taki, że za każdego franciszkanina z klasztoru na Nowym Mieście modli się ok. 300 świeckich.

Reklama

– Nie mam miernika, który mógłby zmierzyć ofiarowaną modlitwę w mojej intencji, ale czuję wewnętrzne wsparcie – wyznaje o. Marek Sykuła OFMConv. – Owoców modlitwy za braci franciszkanów długo nie trzeba szukać, bo wspólnota jest bardziej rozmodlona, pogłębiają się nasze relacje, lepiej się nam współpracuje.

Wielki Czwartek, dzień w którym Pan Jezus ustanowił sakrament kapłaństwa, to szczególny czas zarówno dla duchownych, jak i wiernych. – Polecam się waszej pamięci i modlitwie, której my, kapłani, potrzebujemy – mówił na zakończenie rekolekcji wielkopostnych o. Andrzej Zając OFMConv.

Między osobami, które modlą się za kapłanów oraz duchownymi tworzą się wzajemne relacje, mimo że zakonnicy na ogół nie wiedzą, kto za kogo się modli. – Można powiedzieć, że czujemy się jak potrzebni pasterze, o których zabiegają i dbają owce. Inwestując modlitewnie w nas, inwestują w siebie – tłumaczy o. Marek Sykuła. – Silniejszy pasterz oznacza bezpieczniejsze stado – dodaje Daria Styczyńska.

2017-04-11 10:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O. Tasiemski o powołaniach kapłańskich: to jest tajemnica

2020-05-01 10:08

[ TEMATY ]

kapłan

kapłan

kapłaństwo

kapłani

Bożena Sztajner/ Niedziela

Czwarta Niedziela Wielkanocna nazywana jest Niedzielą Dobrego Pasterza. W tym czasie Kościół kieruje uwagę wiernych w kierunku tajemnicy powołania i zaprasza do modlitwy za osoby słyszące w swoim sercu to szczególne wezwanie. – Kwestia powołania nie sprowadza się jedynie do statystyk, czy „potrzeb kadrowych”. Przede wszystkim chodzi o szczęście człowieka – mówi o. Stanisław Tasiemski OP – wiceprezes KAI i tłumacz papieskich tekstów.

Hasłem rozpoczynającego się w najbliższą niedzielę 3 maja Tygodnia Modlitw o Powołania do Kapłaństwa i Życia Konsekrowanego są znamienne słowa „Wielka Tajemnica Wiary”. Przypominają nam one, że na tę niezmiernie istotną dla Kościoła kwestię patrzymy przede wszystkim w perspektywie działania Boga, który zwraca się do ludzkiego serca, proponuje drogę, jaką przygotował dla każdego z nas i szanując ludzką wolność zachęca: „jeśli chcesz”. Prorok Jeremiasz ujmuje to słowami: „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść” (Jr 20,7). O tym działaniu Boga może opowiedzieć każdy kapłan, zakonnica czy zakonnik, ale także mąż czy żona. Bo nasze życie nie jest pasmem przypadków, ale spotkaniem, aż po to ostatnie spotkanie, które będzie trwaniem w wieczności przed Panem i wielbieniem Go na wieki.

Papież Franciszek przypomina nam, że za to spojrzenie na nas przez Boga z miłością winniśmy przede wszystkim wdzięczność, bo jest to Jego dar. A kiedy odkryjemy, do czego nas przeznaczył – także odwagi, by pokonać lęki, różnego rodzaju opory. Będąc powołanymi musimy też przezwyciężyć znużenia i pojawiające się pokusy czy iluzje, jakie niesie świat. Wreszcie jesteśmy wezwani do uwielbiania Boga, za wielkie dzieła, jakich dokonuje wokół nas.

W czasach, kiedy wielu pogrążonych jest w niepokoju, nie potrafi zaplanować jutra Pan Jezus zachęca nas, byśmy nie byli bojaźliwi: „odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”. A jednocześnie: „Proście a otrzymacie”. Bo kwestia powołań nie sprowadza się jedynie do statystyk, takich czy innych „potrzeb kadrowych”, ale przede wszystkim chodzi o szczęście człowieka, by nie zmarnował swojego życia i potrafił, na wzór Maryi wielbić Boga.

Komentarz w formie wideo dostępny jest pod adresem: https://youtu.be/O8HizMJUVJ8

CZYTAJ DALEJ

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Pani Ziemi Grójeckiej i Pocieszycielka Strapionych

2020-05-28 10:04

bezmapy.pl

Pomiędzy Grójcem a Białobrzegami leży miejscowość Lewiczyn. Jej nazwa pochodzi od „lwiego czynu” – trudnej wygranej wojsk książąt mazowieckich, którzy w podzięce Bogu za zwycięstwo nad wrogiem wybudowali kościół pod wezwaniem Św. Wojciecha. Drewniana świątynia została oddana do użytku w XIII w. i przetrwała ok. 300 lat. Na początku XVII w., wskutek groźby zawalenia się budowli, podjęto decyzję o budowie nowego kościoła – również drewnianego, z pięknej, czerwonej odmiany modrzewia. Najcenniejszym skarbem świątyni jest jednak cudowny obraz Matki Bożej Lewiczyńskiej, Pocieszycielki Strapionych, Pani Ziemi Grójeckiej – podarowany przez księdza Jana Opalińskiego, który był opatem z Rokitnika. Według legendy dzieło zostało namalowane przez Świętego Łukasza Ewangelistę, jednak bardziej prawdopodobną wersją jest to, że powstał na ziemiach polskich na przełomie XVI i XVII w. Obraz jest bardzo podobny do obrazu Matki Bożej Śnieżnej ze słynnej bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie. Obraz przedstawia Najświętszą Maryję Pannę z Dzieciątkiem na ręku. Maryja ubrana jest w czerwoną suknię przyozdobioną pod szyją paciorkami. Głowę okrywa niebieska chusta z krzyżem rzymskim. Podbita zieloną tkaniną, pięknie pofałdowana spływa z ramion. Splecione dłonie Maryi podtrzymują Dzieciątko. W lewej ręce Maryja trzyma białą chustkę, którą ociera łzy płaczących jako Pocieszycielka Strapionych. Jezus otulony jest czerwoną szatą ozdobioną pod szyją paciorkami. Prawą rękę unosi w geście błogosławieństwa, w lewej trzyma księgę. Twarze przedstawionych postaci wyrażają głęboką powagę.

Od samego początku modlący się do niego wierni doświadczali ozdrowień i cudów, tak że w 1684 roku wezwano samego biskupa oraz zastępy teologów, aby zbadali całą sprawę. Wkrótce wydano opinię, że obraz faktycznie jest cudowny. Przełomowym wydarzeniem w 400-letniej historii Sanktuarium była uroczysta koronacja Cudownego Obrazu. 10 sierpnia 1975 roku, w imieniu Ojca Świętego Pawła VI, prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński nałożył koronę na głowę Dzieciątka Jezus, a głowę Matki Bożej ukoronował metropolita krakowski kardynał Karol Wojtyła.

W wygłoszonej homilii Prymas Wyszyński mówił: „W obliczu naszej Pani Ziemi Grójeckiej uczyńmy zobowiązanie: będziemy nadal wierni ziemi ojczystej, pozostaniemy wierni Bogu Stworzycielowi nieba i ziemi, wierni Temu, który jako Słowo stał się Ciałem, Bogu-Człowiekowi, Jego Ewangelii, Krzyżowi i Kościołowi. Dochowamy wierności Maryi, Matce Kościoła, Świętej Bożej Rodzicielce i Karmicielce, Świętej Bożej Wspomożycielce. Przyszliśmy tutaj, aby zaświadczyć naszą wierność, abyśmy radowali się nie tylko obfitością naszych pól, ale podnosili nasz wzrok ku górze – w niebo, tak jak patrzyliśmy, wyglądając chmurek, czy przyniosą nam trochę deszczu w znojne, żniwne dni”.

Przyjmijmy dzisiaj i my słowa Prymasa Tysiąclecia, jako wezwanie skierowane do nas, by pozostać wiernymi ziemi ojczystej, Panu Bogu, Jego Ewangelii, Krzyżowi i Kościołowi. Niech nas w tym wspomaga wstawiennictwo Pani Ziemi Grójeckiej i Pocieszycielka Strapionych: Matko Chrystusowa, która od dawna świecisz w obrazie Twym cudownym w Lewiczynie, gdzie grzesznym łaskę, a chorym zdrowie u Syna Swego wypraszasz, oto ja, strapiony i upokorzony grzesznik, staję przed obliczem Twoim i błagam: nie odwracaj oczu Swych ode mnie, ale wspomóż i wysłuchaj. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję