Reklama

Polska

GPS na życie
81. Ogólnopolska Akademicka Pielgrzymka na Jasną Górę

Studenci u Mamy

Ocalić drugiego człowieka, mieć dobre zdanie o innych, odkryć w sobie skarb, głosić miłosierdzie – z takimi zadaniami wracali do domów i na uczelnie ci, którzy zaryzykowali i przybyli na pielgrzymkę akademicka na Jasną Górę

Jasna Góra od wieczora 21 kwietnia 2017 r. należała do braci akademickiej, która spotkała się na Apelu Jasnogórskim, a następnie pod przewodnictwem studentów z Bydgoszczy i Łodzi odbyła Drogę Krzyżową na jasnogórskich wałach. Najbogatszy w wydarzenia był kolejny dzień – sobota 22 kwietnia. Docierali wtedy kolejni studenci, by uczestniczyć w 81. Ogólnopolskiej Akademickiej Pielgrzymce na Jasną Górę. Rano w Bazylice Jasnogórskiej zostali powitani przez ks. Krzysztofa Siwka, nowego rektora kościoła św. Anny w Warszawie. Wspomniał on, że Karol Wojtyła jako 23-letni student m.in. w czasie okupacji również pielgrzymował do Matki Bożej Częstochowskiej. Nawiązał do historii pielgrzymki i do słów papieża Franciszka, wypowiedzianych podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, które stały się inspiracją do tegorocznej pielgrzymki, odbywającej się pod hasłem: „Wstań. Głoś! Zaryzykujesz?”.

Nie rujnuj życia

Do słów papieży Jana Pawła II i Franciszka odnosił się też ks. Mirosław Maliński, znany w środowisku jako ks. „Malina”. W konferencji dla studentów wyjaśniał, dlaczego tak ważne jest dla Franciszka, żebyśmy wstali z kanap i ruszyli. Stoi za tymi słowami przekonanie, że tylko stawiając sobie cele i zadania, będziemy je realizować, nie rujnując swojego życia, a to nam grozi, jeśli będziemy żyć bez planów i zadań. O to samo przecież chodziło Janowi Pawłowi II, gdy na Westerplatte przekonywał: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. – Zatem walczcie o czystość, nie mieszkajcie ze sobą przed ślubem, choćby cały świat robił inaczej, nie ściągajcie na kolokwiach, choćby było łatwo to robić itd. Zachowajcie dobre imię o innych, choć macie ogromną pokusę robić inaczej, nie mówcie źle o innych, mówcie i myślcie o innych dobrze, czyńcie dobro innym, choćby najmniejsze. To, jak żyjecie, jest widoczne i pociąga innych – przekonywał ks. „Malina” i nazwał taką postawę starą ewangelizacją.

W duchu ewangelizacji

Właśnie po to, żeby mieć siłę wstać i głosić, żyć inaczej, niż krzyczy świat, zaryzykowało ponad półtora tysiąca osób – studentów, nauczycieli i duszpasterzy akademickich i przyjechało do Częstochowy. W wypowiedziach powtarzały się pragnienia i oczekiwania związane z pielgrzymką.

Reklama

Ks. Krzysztof Siwek: – Jestem tu pierwszy raz, ponieważ od marca jestem duszpasterzem akademickim. Dużym przeżyciem jest dla mnie widzieć świat akademicki u stóp Maryi. Pielgrzymka jest początkiem jakiejś drogi, tu łapiemy impuls, power do dalszego działania. Praca dokonuje się w codzienności, w środowiskach, w których na co dzień jesteśmy z młodzieżą i dla młodzieży.

Kasia, Duszpasterstwo Maciejówka, Wrocław: – Przyjechałam, żeby ponownie usłyszeć słowa, które słyszeliśmy podczas Światowych Dni Młodzieży od Franciszka, słowa, które dają kopa, które motywują, pozwalają ruszyć się z miejsca i głosić Jezusa przez czynienie dobra. Studiuję na kierunku humanistycznym, mam wrażenie, że w tym miejscu nie jest łatwo głosić Jezusa, ponieważ na uniwersytecie jesteśmy wychowywani w duchu negacji, gdzie pewne wartości podawane są w wątpliwość. Głoszenie Chrystusa wymaga od nas odwagi. Warto jednak przeciwstawiać się takim teoriom, choć nie jest dobrze przyjmowane głoszenie jednej prawdy i wartości, których uczy Jezus. Przez długi czas uważałam, że znajomość Pisma Świętego, a nawet teologii są bardzo potrzebne, by bronić swoich wartości, ale ostatnio coraz bardziej dociera do mnie, że świadectwo mojego życia jest bardziej przekonujące, bardziej przemawia. Mnie też daje to siłę, choć może dla innych jestem naiwna. Nie wstydzę się tego i mam siłę przyjąć, że ktoś uważa mnie za gorszą czy wyśmiewa się z mojej postawy życiowej. Taka pielgrzymka bardzo mnie umacnia, daje mi siłę, kiedy widzę tylu młodych ludzi, którzy myślą i żyją podobnie jak ja.

Klaudia, DA, Bydgoszcz: – Dla mnie ludzie w podobnym wieku, którzy są tu ze mną, dają mi siłę i radość z wiary. To, że możemy się wspólnie modlić, że słyszę świadectwo życia innych osób, daje mi siłę na co dzień do walki o swoje przekonania, wiarę. Kiedy brakuje osób wokół, którzy myślą i żyją podobnie jak ja, zaczynam iść w drugim kierunku, po prostu takie spotkania dają odwagę pójścia za Jezusem. Duszpasterstwo akademickie pomaga mi złapać równowagę i być sobą wszędzie, także na uczelni.

Reklama

Podporucznik Gontal, Wojskowa Akademia Techniczna: – Przyjechałem tu ze swoimi studentami, by wspierać wartości wpisane również w naszą służbę wojskową: „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Ks. Remigiusz Szauer, DA, Koszalin: – Pielgrzymuję tu już 7. raz, to okazja do integracji społecznej. Zresztą od 1936 r. przybywają tu studenci i każdego roku ślubują Maryi m.in. to, że będą pielgrzymować każdego roku. Koniec kwietnia to dobry czas dla studentów i ich duszpasterzy, by zrewidować swoją pracę, często stoimy przed ważnymi decyzjami, dlatego chętnie tu przybywamy i oddajemy nasze sprawy Maryi. Studenci rozeznają drogę swojego życia, szukają sensu życia, pytają o przyszłość, często przyjeżdżają w parach, by zaplanować swoją przyszłość. Gdzie mają zadawać te wszystkie pytania, jak właśnie nie tu...

Ks. Norbert Tomczyk, DA, Częstochowa: – Pielgrzymowanie ma element zawierzenia. Wpatrywanie się w Maryję, dziś w XXI wieku, to cenne doświadczenie dla studentów, którzy żyjąc tylko w akademikach, na uczelniach często mają proponowane zupełnie coś odwrotnego do tego, co można usłyszeć u Maryi.

Modlitwa, konferencje

„Kobieto, wstań i głoś”– to hasło konferencji, którą wygłosiła dla studentek Mirosława Majerowicz-Klaus, psychoterapeutka i seksuolog. W tym samym czasie męska część pielgrzymów słuchała konferencji aktora i podróżnika Tadeusza Chudeckiego, zatytułowanej „Nie bój się świętości”.

Nowością była wspólna konferencja dla studentów i nauczycieli akademickich zatytułowana „Uczyć czy czynić uczniem?”, którą wygłosił ks. rektor Krzysztof Siwek.

W Godzinie Miłosierdzia pielgrzymów w archikatedrze częstochowskiej powitał ks. Jan Niziołek. Została odmówiona Koronka do Miłosierdzia Bożego, a później ks. Siwek wygłosił konferencję. Na pielgrzymce modlił się ze studentami i nauczycielami akademickimi bp Marek Marczak, nowy delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa akademickiego, administrator archidiecezji łódzkiej. Razem przeszli oni Alejami Najświętszej Maryi Panny na Jasną Górę, gdzie słowa pozdrowienia skierował do nich o. Kamil Szustak. O ciepły posiłek zadbał ks. Rafał Grzesiak ze swoimi studentami z częstochowskiego DA „Emaus” i redakcja „Niedzieli”.

Wieczorna Eucharystia w Bazylice Jasnogórskiej była sprawowana pod przewodnictwem bp. Marczaka. Homilię wygłosił o. Marcin Ciechanowski, paulin. Mówił, że Jezus przychodzi, gdy mamy dla Niego czas, i daje pokój. Tym pokojem warto dzielić się z innymi. Podczas Mszy św. środowisko akademickie odnowiło ślubowanie. O godz. 21.00 akademicy uczestniczyli w Apelu Jasnogórskim w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej oraz w nocnym czuwaniu. Rozważanie apelowe wygłosił bp Marczak.

Pokój i wyobraźnia miłosierdzia

Podczas Mszy św. kończącej pielgrzymkę 23 kwietnia, w Niedzielę Bożego Miłosierdzia, bp Marczak pytał świat akademicki, czy należy do świata życia i zmartwychwstania, czy mentalnie nastawiony jest na życie? Czy wróci do codziennych spraw, zajęć, pracy czy zamknie się w ramy starego czasu? Przekonywał, że istnieją dwie postawy wobec zmartwychwstania: wiara i radość oraz sceptycyzm i wątpliwość, które targały św. Tomaszem. Ale Pan Jezus szanuje naszą wolność, rozumie człowieka, który stawia warunki, chce dowodów. A najważniejsze jest, byśmy Boga szukali, ostatecznie znaleźli i uwierzyli. Ksiądz biskup postawił przed pielgrzymami zadanie, aby tłumaczyć miłosierdzie na relacje z drugim człowiekiem.

2017-04-26 10:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opole uwielbia

Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 40-41

[ TEMATY ]

Niedziela Młodych

Michał Banaś

Od 10 lat śpiewają na chwałę Pana

Na początku była myśl, dlaczego by nie zorganizować koncertu uwielbienia będącego uwieńczeniem uroczystości Bożego Ciała, podobnie jak robi to Rzeszów. Było też pragnienie serca, by modlić się za ludzi młodych...

Ksiądz Eugeniusz Ploch, wówczas ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym w Opolu, pragnienie i pytania przekuł w działanie. I tak po raz pierwszy w diecezji opolskiej w 2010 r. z jego inicjatywy i z pomocą raciborskiego zespołu Przecinek odbył się I Koncert Uwielbienia. Była to też doskonała okazja, by oficjalnie rozpocząć w diecezji zorganizowaną modlitwę za młode pokolenie.

Z błogosławieństwem pasterza

Biskupowi opolskiemu Andrzejowi Czai zależało, by parafie stały się Ogniskami Modlitwy za Młode Pokolenie. – W naszej diecezji w wielu parafiach przed codzienną Mszą św. jest odmawiany Różaniec – tłumaczy ks. Marcin Cytrycki, który dołączył do organizatorów koncertów rok później. – W jeden wyznaczony przez proboszcza dzień parafianie modlą się w intencji młodych ludzi. Ta modlitwa w wielu parafiach trwa do dziś – zapewnia ks. Marcin. Podobnie jest z modlitwą uwielbienia. Owocem opolskiego koncertu są m.in. wieczory uwielbienia, które odbywają się regularnie w kilkunastu parafiach diecezji opolskiej. Ci sami ludzie, którzy w wieczór uroczystości Bożego Ciała gromadzą się w Opolu, wracają do swoich domów i chcą dalej modlić się śpiewami uwielbienia.

Z pasją i miłością

Od początku organizatorom zależało, aby zespołowi towarzyszył chór. Przez pierwsze trzy lata zespół wspierały chóry młodzieżowe: Capricolium z Głuchołaz i Silesia Cantat z Głubczyc. – Później pojawiła się idea, aby więcej osób włączyło się w śpiew, dlatego zaprosiliśmy wolontariuszy. To było dobre posunięcie, dziś spora część chóru, ok. 40 osób, to stały skład, na nich zawsze można liczyć. Ci, którzy chcą z nami śpiewać, mogą zgłaszać się przez stronę: koncertuwielbienia.pl – wyjaśnia ks. Cytrycki. Wszyscy, którzy choć raz byli na koncercie uwielbienia, wiedzą, że to nie jest zwykłe śpiewanie. Tu ważny jest Ten, o którym się śpiewa i dla którego się śpiewa. – W naszych działaniach chcemy, by Pan Jezus był na pierwszym miejscu. Zawsze podkreślamy i pamiętamy, że to śpiew dla Niego, stąd #OpoleUwielbia, a słowo „koncert” bardzo świadomie od tego roku pojawia się dopiero w podtytule – tłumaczy ks. Marcin.

Wraz z nową grupą chórzystów wolontariuszy zrodził się pomysł warsztatów uwielbienia. To dwa (początkowo trzy) weekendy, kiedy śpiewający spotykają się i spędzają wspólnie czas nie tylko na nauce emisji głosu, artykulacji, próbach. To w pewnym sensie także duchowa formacja z modlitwą, konferencjami i Eucharystią, z uczeniem się, czym jest uwielbienie.

Za warsztatami i całym muzycznym przedsięwzięciem stoją profesjonaliści. Tak się złożyło, że za przygotowanie chóru przez lata odpowiedzialni byli absolwenci Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Dziś chór prowadzi i przygotowuje Anna Sikora, doskonała dyrygentka młodego pokolenia, na co dzień współpracująca z Diecezjalnym Instytutem Muzyki Kościelnej w Opolu. W tym trudnym zadaniu pomaga jej Krzysztof Pytko, od lat zaangażowany muzycznie w wielu miejscach diecezji. Zespół muzyczny to grupa muzyków Opolskich Wieczorów Uwielbienia wspierana przez grupę filharmoników opolskich. Na co dzień profesjonalni muzycy współtworzący różne muzyczne projekty. Udowadniają, że katolicy mogą robić dobrą muzykę, ładnie zaaranżowaną, zagraną i zaśpiewaną. Oczywiście, zespół nie składa się z samych profesjonalistów, ale i z wolontariuszy śpiewających w chórze, którzy wkładają mnóstwo pracy, prywatnego czasu i serca, by robić to dobrze. Mało tego, zaproszeni do tworzenia koncertu są wszyscy przez wspólne uwielbianie Pana Jezusa, w czym pomaga tekst pieśni wyświetlany na telebimie. – Jedynym na widowni jest Pan Jezus! On jest tym, dla którego jest cały ten koncert. To właśnie dla Niego kilkumiesięczne przygotowania, dla Niego cały wysiłek tylu młodych ludzi, dla Niego tak wielkie przedsięwzięcie – mówią inicjatorzy wydarzenia.

Ludzie i idea

Za każdą ideą stoją konkretni ludzie. Opole Uwielbia to przede wszystkim jego pomysłodawca i organizator – ks. Eugeniusz Ploch, obecnie proboszcz parafii Ducha Świętego w Winowie i członek Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy KEP; to również ks. Marcin Cytrycki, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gosławicach, były duszpasterz akademicki w DA Resurrexit. W tym roku do zespołu dołączył obecny duszpasterz akademicki ks. Łukasz Knosala. Ważna postać w ekipie to Piotr Kotas, kompozytor i aranżer, pieśni znane i śpiewane od wieków w jego aranżacjach są w nowy sposób odczytywane i odbierane.

Wielu, którzy tworzą Chór Corpus Christi i zaczynali jako młodzi ludzie, dziś dalej przyjeżdża i śpiewa dla Boga, choć ich życie prywatne mocno się zmieniło od pierwszego koncertu zagranego w parku AK w Opolu 10 lat temu. Często mają mężów, żony, dzieci – i w Boże Ciało przyjeżdżają do Opola, by wielbić Boga.

Owoce

Sara Nestorowicz, która przez wiele lat dyrygowała chórem, od trzech lat współtworzy koncert uwielbieniowy we Wrocławiu – wNieboGłosy. Swojego męża Michała poznała właśnie podczas warsztatów w Opolu. Arkadiusz Wiertelak też zaczynał w Opolu, dziś jest kierownikiem artystycznym, aranżerem i głównym organizatorem Zielonogórskiego Koncertu Uwielbienia. Marek Kudra, który pomagał przy kilku edycjach opolskiego koncertu, dziś jest prężnie działającym dyrygentem muzyki klasycznej.

– Opolskie doświadczenie przenoszone jest na dalszy grunt. To bardzo cieszy – przyznają zgodnie księża Marcin i Eugeniusz. W Polsce coraz więcej miast organizuje koncert na kształt Jednego Serca Jednego Ducha z Rzeszowa. Zwłaszcza młodzi ludzie chcą manifestować swoją wiarę w Żywego Boga przez udział w wieczornych koncertach uwielbienia. Są one niczym zwieńczenie uroczystej procesji ulicami miast i wsi, gdzie publicznie wyznaje się wiarę w Boga ukrytego w Najświętszym Sakramencie.

CZYTAJ DALEJ

Radość z prymicji. Neoprezbiterzy w „Niedzieli”

2020-06-03 11:45

[ TEMATY ]

prymicje

neoprezbiterzy

Maciej Orman/Niedziela

– Prosimy, aby Duch Święty mógł „wiać” przez wasze pióro i klawiaturę na cały świat – powiedział do pracowników „Niedzieli” ks. Zbigniew Wojtysek, jeden z siedmiu neoprezbiterów archidiecezji częstochowskiej, którzy 3 czerwca odprawili w redakcji tygodnika Mszę św. prymicyjną w intencji jego pracowników i czytelników.

– Ręce jeszcze drżą, szczególnie kiedy przewodniczy się Eucharystii. Wtedy zawsze jest stres i moment zawahania. Dopiero dociera do nas fakt, że już jesteśmy kapłanami i że to przez nas Jezus przychodzi do drugiego człowieka. To wielki dar – powiedział ks. Szymon Całus z parafii św. Antoniego z Padwy w Częstochowie. Dla niego Eucharystia w „Niedzieli” była piątą Mszą św. Przyznał, że wzruszającym momentem były dla niego prymicje w rodzinnej parafii, które łączyły się z 25. rocznicą zawarcia sakramentu małżeństwa przez jego rodziców.

Zobacz zdjęcia: Radość z prymicji. Neoprezbiterzy w „Niedzieli”

Pytany o to, co kapłani mają do zaoferowania światu, ks. Dominik Kozłowski z parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Wieluniu powiedział, że dla niektórych ludzi „mogą być jedyną okazją do tego, żeby zobaczyli, jaka jest Ewangelia”. – Nie da się nikogo zmusić. Jezus też nikogo nie zmuszał do wiary. Skoro jednak wielu się udało dotrzeć do świętości, dlaczego nie miałoby się udać tobie?

Ks. Kozłowski dodał, że widzi ogromną rolę mediów w duszpasterstwie i ewangelizacji. – Dzisiaj czytałem orędzie Benedykta XVI na 40. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, gdzie tłumaczył, że media „w pewnym sensie pokonały czas i przestrzeń”, bo mogą dotrzeć do wszystkich ludzi – zauważył.

Mszę św. z neoprezbiterami koncelebrował ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny „Niedzieli”. – „Niedziela” jest zawsze z kapłanami, bo jesteśmy również dla duszpasterzy – powiedział na początku Mszy św.

– Dziękujemy, że możemy z wami robić to, co dzisiaj najważniejsze, czyli spotkać się z Chrystusem – dodał ks. Sebastian Kosecki, który przewodniczył Eucharystii.

W homilii ks. Zbigniew Wojtysek powiedział, że dziennikarze, redaktorzy, operatorzy i wszyscy pracownicy „Niedzieli” są współczesnym św. Pawłem, z których pracy wielu może korzystać. Odnosił się również do pierwszego czytania z Drugiego Listu św. Pawła do Tymoteusza. – Kościół przez św. Pawła prosi dzisiaj ciebie i mnie, abyśmy na nowo rozpalili charyzmaty, które On włożył w nasze serca. Bóg nie dał nam ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia – cytował Apostoła Narodów.

– Bóg dał wam wiele charyzmatów dla piękna Kościoła. Chcemy prosić, aby one wytrysnęły, aby Duch Święty mógł „wiać” przez wasze pióro i klawiaturę na cały świat, aby przez was ogłaszał łaskę, miłosierdzie i pokój, aby wasza praca była namaszczona Duchem Świętym – kontynuował. Życzył dziennikarzom, „aby Duch Święty przez nich prorokował, czyli tłumaczył teraźniejszość”.

Ks. Wojtysek zwrócił uwagę, że „łatwo jest pisać o Jezusie i Kościele, a trudniej żyć Nim na co dzień. – Weźcie udział w trudach i przeciwnościach, nie tylko o nich piszcie i mówcie. Bądźcie bohaterami tego słowa. Wasza praca jest szczególnym powołaniem do świętości – podkreślił.

– Jesteście dobrymi pracownikami „Niedzieli” nie ze względu na wasze umiejętności redakcyjne, komputerowe czy graficzne. Przed tym wszystkim jest łaska Jezusa. Wierzysz w to, czy tylko w moc swoich czynów, umiejętności, studiów i przygotowania? Kto jest pierwszy: łaska czy ja? – pytał.

– Prośmy, abyśmy naszą pracą rzucali światło przez Ewangelię, abyśmy byli głosicielami, apostołami i nauczycielami – podsumował ks. Wojtysek.

Na zakończenie neoprezbiterzy udzielili prymicyjnego błogosławieństwa.

CZYTAJ DALEJ

Kraków: osobiste przedmioty Karola Wojtyły na wystawie „Pasterz”

2020-06-03 21:27

Z okazji 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II Muzeum Archidiecezjalne Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie przygotowało wystawę zatytułowaną „Pasterz”, na której będzie można zobaczyć osobiste przedmioty Karola Wojtyły – biskupa, kardynała i papieża.

Na wystawę „Pasterz” składają się przedmioty osobiste Karola Wojtyły, pochodzące szczególnie z okresu biskupiego, arcybiskupiego i kardynalskiego, dary, które otrzymywał od wiernych w tych latach, a także przedmioty wpisujące się w okres pontyfikatu papieża Polaka. Wystawę przy Kanoniczej 19-21 będzie można zwiedzać od 5 czerwca. Dzień wcześniej odbędzie się uroczysty wernisaż.

Wystawa mieści się w domu, w którym najdłużej w Krakowie, bo w latach 1951-1967, mieszkał Karol Wojtyła. To właśnie tu powstawała książka „Miłość i odpowiedzialność”, tutaj też arcybiskup Wojtyła prowadził z młodymi dyskusje o wierze, filozofii, sztuce i kulturze, które przez cały jego późniejszy pontyfikat i życie były mu niezwykle bliskie.

Jak zaznaczają twórcy wystawy, ekspozycja jest próbą przybliżenia najważniejszych wartości, którymi w życiu i posłudze kapłańskiej kierował się Karol Wojtyła, a tym samym najistotniejszych dla niego spraw. Wśród głównych wątków stanowiących oś wystawy znajdują się przede wszystkim tematy, do których już jako papież wielokrotnie wracał, zarówno w swoich książkach (m.in. „Wstańcie, chodźmy!”, „Dar i tajemnica”, „Pamięć i tożsamość”), jak i kazaniach, a nawet podczas rozmów z wiernymi prowadzonych przy słynnym Oknie Papieskim.

– Wśród nich możemy wymienić tajemnicę powołania i drogi kapłańskiej, piękno liturgii, służbę i obowiązki biskupa w archidiecezji oraz ojczyźnie, spotkanie z drugim człowiekiem, rodzinę, pracę naukową, temat sukcesji apostolskiej i łączności ze swoimi poprzednikami oraz świętymi archidiecezji, a przede wszystkim – szczególną rolę kapłana i biskupa jako pasterza, która zawsze znajdowała się w centrum jego działalności – czytamy w opisie wystawy na stronach muzeum archidiecezjalnego.

Wystawa przybliża również sylwetki postaci, które wywarły ogromny wpływ na drogę kapłańską i całe życie Karola Wojtyły: Księcia Niezłomnego kardynała Adama Stefana Sapiehy, arcybiskupa Eugeniusza Baziaka oraz Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego.

– Pragniemy, aby zaprezentowane na ekspozycji obiekty, pochodzące ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie, nie tylko przypominały życiorys papieża Polaka, ale stanowiły również przybliżenie Jego postaci młodszym pokoleniom, które nie miały możliwości bezpośrednio uczestniczyć w Jego historycznym pontyfikacie. Mamy nadzieję, że wystawa stanie się dla wielu inspiracją do tego, aby wciąż na nowo wracać do jego bogatego i wciąż aktualnego nauczania – podkreślają twórcy ekspozycji.

Wystawa „Pasterz” powstała we współpracy z Instytutem Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie. Została objęta honorowym patronatem abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego oraz ks. prof. dr. hab. Wojciecha Zyzaka, Rektora Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję