Reklama

Niedziela w Warszawie

Cuda Matki Bożej Pompejańskiej

Pod koniec XIX wieku Maryja objawiła się nieuleczalnie chorej Fortunatinie Agrelli z Neapolu i obiecała, że każdy, kto przez 54 dni odmówi codziennie 3 części różańca, ten otrzyma to, o co prosi

Kult Matki Bożej Różańcowej rozpropagował bł. Bartolo Longo, początkowo satanista i antyklerykał, który po nawróceniu przyczynił się do wzniesienia sanktuarium ku Jej czci w Pompejach. Dzięki modlitwie, zwanej Nowenną Pompejańską, wyproszono wiele łask i cudów.

Cuda od początku

Jednym z miejsc w Polsce, w którym niesie się gorliwa modlitwa do Matki Bożej Pompejańskiej jest warszawska parafia pod Jej wezwaniem na Żeraniu. Od pierwszych chwil jej powstania, jesienią 2016 r., kiedy nie było jeszcze nawet obecnej tymczasowej kaplicy, a Msze św. odprawiane były wśród drzew na świeżym powietrzu, działy się cuda za Jej wstawiennictwem. – Michał był zrozpaczony, ponieważ odeszła od niego żona. Zabrała dziecko, nie chciała w ogóle z nim rozmawiać. Ich zejście wydawało się niemożliwe – mówi ks. Roman Kot, proboszcz parafii, który namówił Michała na odmawianie Nowenny. Żona wróciła, a on każdego miesiąca w dniu jej powrotu przynosi Matce Bożej różę w podziękowaniu za otrzymaną łaskę.

– Byłem po kolędzie u Natalii, która od ponad 4 lat starała się z mężem o dziecko, bezskutecznie. Poradziłem jej, by podjęła Nowennę. Matka Boża wysłuchała ją od razu. Gdy tylko Natalia rozpoczęła odmawianie Różańca, okazało się, że jest w stanie błogosławionym. Dziś, to już piąty miesiąc ciąży – opowiada ks. Roman.

Reklama

W listopadzie przyszedł do Księdza Proboszcza zrozpaczony Mateusz. Jego żona urodziła dziecko w piątym miesiącu ciąży. Sytuacja była dramatyczna. – Odprawiliśmy wiele Mszy św. w intencji powrotu dziecka do zdrowia za wstawiennictwem Matki Bożej Pompejańskiej. Mateusz odmawiał również Nowennę – opowiada kolejną cudowną historię duchowny. Maluch przeszedł leczenie i kilka operacji, ale został uratowany i wrócił do zdrowia.

Renata Białucha wymodliła nawrócenie męża. – On nie wiedział, że się za niego modlę Nowenną. Gdy tylko ją rozpoczęłam przyszedł do mnie i sam z siebie zaproponował, że pójdzie ze mną na Roraty – opowiada. Wkrótce po długiej przerwie przystąpił do sakramentu pojednania. – I tak się zaczęło jego nawrócenie, które trwa do dziś – dodaje.

Teresa Kupczyk Matce Bożej Pompejańskiej zawdzięcza uratowanie małżeństwa i odzyskanie kontaktów z wnuczką oraz wygranie sprawy w sądzie o niesłuszne oskarżenie.

Reklama

Maryla Chawłowska wyprosiła łaski dla dzieci i wnuka, a Barbara Arcikiewicz dzięki modlitwie różańcowej odzyskała pokój serca i siły do stawienia czoła trudnościom. W moc modlitwy różańcowej wierzy również Jadwiga Giers-Czyż, która 7 lat temu zachorowała na raka piersi. – Doświadczyłam ciężkiej choroby, ale nieustannie modliłam się różańcem i widzę, że Matka Boża czuwała nade mną, bo mogłam to leczenie bez problemów ukończyć. I do tej pory jestem zdrowa – opowiada.

Warszawskie Pompeje

Zanim ks. Kot dowiedział się, że będzie duszpasterzem na Żeraniu miał zaplanowany wyjazd na pielgrzymkę do Pompejów. Pracował wtedy w parafii św. Faustyny. – Dowiedziałem się o tym 13 maja, przed pielgrzymką. Nie było jeszcze wiadomo pod jakim wezwaniem będzie parafia. Okazało się, że przywiozłem patronkę z Pompejów – mówi Ksiądz Proboszcz.

Podkreśla, że parafia nie jest łatwa. – Gdy tu przyszedłem wywiozłem stąd siedem wywrotek śmieci. Pomyślałem sobie, że Pompeje też na zgliszczach zbudowano. Matka Boża ma tutaj co robić – i opowiada o przeszkodach, jakie napotyka w związku z planowaną budową kościoła. Razem z parafianami podjął w tej intencji Nowennę do patronki.

Od 27 lutego obraz Matki Bożej Pompejańskiej peregrynuje po osiedlu. – Wierzę, że Maryja, która nawiedza teraz domy, pomoże. Odkąd zaczęła się ta peregrynacja poczułem spokój, tak jakby Matka Boża zabrała mi niedawne lęki o parafię. Był zgiełk, a zapanowała cisza – opowiada ks. Kot.

Modlitwa przynosi owoce. Kaplica na Drodze Krzyżowej pełna po brzegi. Codziennie w świątyni odmawiany jest Różaniec, a oprócz tego działa 17 kół różańcowych. W każdą pierwszą sobotę miesiąca, począwszy od kwietnia, parafia modlić się będzie Różańcem w procesji ze światłami i z obrazem Matki Bożej Pompejańskiej. Ksiądz Proboszcz chciałby, by o tym wieczorze, zwanym „Wieczernikiem Pompejańskim”, dowiedziało się jak najwięcej osób i aby każdy doświadczył „dotyku Maryi”.

2017-04-26 14:49

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozpoczyna się Wielka Światowa Nowenna Pompejańska

2020-05-13 09:49

[ TEMATY ]

nowenna pompejańska

Herby Meseritsch/Adobe Stock

Ks. Teodor Sawielewicz, z którym na facebookowym profilu i kanale YouTube „TeoBańkologia” internetowym różańcem w intencji ustania pandemii modli się ok. 100 tys. osób dziennie, zaprasza do kolejnej wspólnej modlitwy. Dzisiaj zaczyna się Wielka Światowa Nowenna Pompejańska.

Kapłan ma nadzieję, że modlitwa będzie mocnym głosem do nieba, który nawróci modlących się. - Stąd też podtytuł modlitwy „w intencji grzeszników, spośród których ja jestem największy”. To bardzo ważne podejście, gdyż jeśli człowiek najpierw sam się nawróci, to jego postawa i świadectwo będzie miało moc do nawracania innych i otwierania ich na Boże działanie - wyjaśnia.

Dodaje, że bardzo popularną intencją jest ostatnio modlitwa o ustanie pandemii.

- Trzeba jednak myśleć przyszłościowo, gdyż pandemia w końcu przeminie i niedobrze by było, gdyby wtedy serca ludzi dalej były nienawrócone. Stąd też właśnie Nowenna Pompejańska - modlitwa, która ma potężną moc. Zaczyna się też nieprzypadkowo 13 maja, bo właśnie w tym dniu w Fatimie Maryja wzywała do nawrócenia i odmawiania różańca. Takie właśnie były natchnienia Ducha Świętego - przyznaje duchowny.

Wraz z ks. Teodorem akcję koordynuje Ks. Dominik Chmielewski, przewodzący wspólnocie „Wojownicy Maryi”. Modlitwa trwająca przez 54 dni uroczyście zainagurowana zostanie w środę o godz. 20:30 na fanpejdżu i kanale YouTube „TeoBańkologia” podczas nabożeństwa fatimskiego on-line. Można będzie wziąć w nim udział pod adresem: Zobacz.

Zjednoczenie na modlitwie zdeklarowało już co najmniej kilkanaście tysięcy osób z Polski i świata. W tym znaczna reprezentacja zakonów tak męskich, jak i żeńskich. - W akcję mocną włączyła się Polonia zagraniczna. Przetłumaczono wiele materiałów pomocniczych na różne języki, które są przesyłane do kolejnych osób. W ten sposób tworzy się ogromna wspólnota Wielkiej Światowej Nowenny Pompejańskiej - opisuje ks. Sawielewicz.

Dopowiada przy tym, że Nowenna Pompejańska to wymagająca forma modlitwy, gdyż codziennie przez 54 dni odmawia się 3 części różańca. Dobrowolnie można jeszcze dołożyć tajemnice światła. Modlitwie może towarzyszyć tylko jedna intencja.

- Modlitwa ta wymaga sporo czasu i wysiłku, bo około 1-1,5 godziny w ciągu dnia. Ale nie jest to czas stracony, gdyż pomaga w ten sposób przesycić swoją codzienność obecnością Boga i Maryi. Jest też wiele świadectw, które pokazują, że ta gorliwa forma wołania do Nieba naprawdę działa cuda. Więc bądźcie z nami i nawracajmy się właśnie Nowenną Pompejańską - zachęca duchowny.

Akcji, o której szczegółowe informacje można znaleźć na facebookowym wydarzeniu „Wielka Swiatowa Nowenna Pompejanska”, patronuje bp Andrzej Siemieniewski.

Kapłan z Oleśnicy w diecezji wrocławskiej prowadzi także akcję „Zalewamy Facebooka błogosławieństwem!” na fanpejdżu www.fb.com/kaplanskie. Przygotował dla księży specjalne grafiki, które mogą oni udostępniać na profilach, które prowadzą w mediach społecznościowych. Duchowny prowadził w Wielkim Poście również Internetowe Rekolekcje Nieparafialne pod wymownym tytułem „Pozbądź się wirusa…”.

W maju organizuje majówki dla dzieci online, w których wykorzystuje bańki mydlane, by przekazać młodemu pokoleniu ciekawie przedstawione, ubogacające treści. Na niedzielę Dobrego Pasterza z kolei przygotował powołaniowy cover do utworu Golec uOrkiestra i Gromee’ego, który nosi tytuł „Górą On, górą Pan”.

CZYTAJ DALEJ

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Mundurowi dla hospicjum

2020-05-28 13:17

Mariusz Marek

Uczniowie klas mundurowych z Zespołu Szkół nr 3 w Puławach wraz z wychowawcą oraz przedstawicielami Komendy Powiatowej Policji w Puławach przekazali blisko 300 maseczek na rzecz puławskiego Hospicjum im św. Matki Teresy z Kalkuty.

Pierwotny pomysł zakładał, że mundurowi pomogą mundurowym i uszyją maseczki dla policjantów, którzy w ówczesnym czasie mieli dużo pracy z nadzorowaniem osób na kwarantannie. Wtedy jeden z uczniów - Tomasz Wosik - na własny koszt uszył 40 czarnych maseczek dla puławskich policjantów. Młodzi kadeci: Katarzyna Łysoniek, Weronika Suszek Jakub Woliński, podchwycili pomysł i też chcieli pomóc, ale wspólnie z policjantami zdecydowali, że tym razem maseczki posłużą pracownikom i podopiecznym puławskiego hospicjum. Była to już wspólna inicjatywa, gdyż policjanci zakupili materiał, jeden z nauczycieli ZS nr 3 zakupił gumkę, a uczniowie, pod okiem rodziców i babć, wykorzystali swój wolny czas i umiejętności krawieckie, aby uszyć kolorowe maseczki. Pokazali w ten sposób, że w trudnej sytuacji potrafią myśleć o najbardziej potrzebujących i dzielić się z nimi tym, co mają najlepszego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję