Reklama

Oddali życie w służbie Rzeczypospolitej

2017-05-25 11:21

Anna Jóźwik
Edycja łódzka 22/2017, str. 6-7

Ks. Paweł Kłys

„Wszyscy tam się udali, by wyrazić pamięć tak konieczną i naraz stali się kolejnym pokoleniem tych, o których musimy dzisiaj, z całą mocą, pokorą i wzruszeniem jednocześnie, mówić: polegli wierni w służbie Polsce, a my musimy o tym pamiętać i mówić” – zaznaczył abp Marek Jędraszewski podczas ceremonii odsłonięcia i poświęcenia pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r.

Uroczystość z udziałem przedstawicieli władz państwowych i samorządowych oraz wojska rozpoczęła się Mszą św. w archikatedrze w intencji śp. Lecha i Marii Kaczyńskich oraz pozostałych ofiar katastrofy lotniczej i w intencji ojczyzny. Eucharystii przewodniczył abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski – inicjator budowy pomnika.

Metropolita Krakowski w homilii, wskazując na przykład Chrystusa, mówił o wartości życia oraz miłości wobec drugiego człowieka, narodu, ojczyzny. W kontekście obchodzonej 19 maja 73. rocznicy zakończenia bitwy pod Monte Cassino powiedział: „Tam ginęli żołnierze gen. Andersa, którzy w zdecydowanej większości stanowili tych, którym Bóg dał wyrwać się z nieludzkiej ziemi – z gułagów, katorżniczej pracy, zagubienia w bezkresnych przestrzeniach Związku Sowieckiego”. Wskazał, że bój o Monte Cassino był walką o Polskę i pamięć tych, którzy w tragiczny sposób zostali rozstrzelani w Katyniu. Na Monte Cassino utworzono cmentarz wojenny w 1945 r. i niemal wszyscy mieli tam swój krzyż, swoje imię i nazwisko. „Tymczasem w Katyniu nie było grobów. Była przerażająca odmowa do prawa, by mieć własny grób, by mieć jeszcze imię i nazwisko. Były doły zasypane zwałami ziemi, a na nich zasadzony las. Nikt nie miał prawa pamiętać. Nikt nie miał prawa zbliżać się do tych miejsc. Nikt nie miał prawa tam się modlić za nich i za Polskę” – zaznaczył. Jednak pamięć o tym wydarzeniu trwała w rodzinach. Wyrazem tego upamiętnienia są m. in. krzyże katyńskie wznoszone od lat 70. XX wieku na polskich cmentarzach.

Odnosząc się do tragicznych wydarzeń sprzed siedmiu lat, abp Jędraszewski powiedział: „I tak nadszedł 10 kwietnia 2010 r. – 70. rocznica Zbrodni Katyńskiej. I wyprawa właśnie tam do Katynia tych, którzy z urzędu, a jeszcze bardziej z potrzeby serca, uważali, że muszą tam za wszelką cenę być, by dotknąć tamtej prawdziwie nieludzkiej ziemi i by powiedzieć stamtąd i po powrocie do kraju Polsce o tych, którzy polegli wierni jej służbie”. Wskazał, że to wydarzenie stanowi nową przestrzeń pamięci, by nie utracić tożsamości oraz by nie zmarnować tego owocu, który został zasiany – miłości tak wielkiej, polegającej na tym, że oddaje się własne życie.

Reklama

Ksiądz Arcybiskup podziękował prezydent Łodzi, Radzie Miejskiej oraz wojewodzie za wspieranie urzeczywistnienia tego materialnego wyrazu pamięci zarówno ofiarom Katynia, jak i tragedii smoleńskiej. „Prosimy, byśmy dźwigając krzyż naszej wierności, byli tak samo jak ci z Katynia, spod Monte Cassino, ze Smoleńska. Byśmy mieli odwagę i moc dźwigać krzyż naszej miłości i wierności wobec Polski, naszej Ojczyzny, naszej Matki!” – zaakcentował.

Odsłonięcia pomnika w imieniu przedstawicieli rodzin ofiar katastrofy dokonał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dziękując abp. Jędraszewskiemu za starania podjęte na rzecz budowy tego miejsca pamięci, oznajmił: „Dziękuję jako brat prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jako przyjaciel, kolega znajomy wielu z tych, którzy zginęli. Dziękuję także w imieniu tych, którzy chcą zachować pamięć o tym wydarzeniu i którzy dostrzegają ten szczególny związek między Katyniem, innymi zbrodniami popełnionymi w tym czasie, między katastrofą smoleńską, bitwą pod Monte Cassino”. J. Kaczyński zaznaczył, że wszystkie te wydarzenia łączy pewien stosunek do spraw naszego narodu, naszej wspólnoty. „Ci którzy ginęli w Katyniu, w bitwie pod Monte Cassino i wielu innych bitwach i potyczkach II wojny światowej i wreszcie ci, którzy polecieli, by czcić pamięć, polecieli na tę przeklętą ziemię, byli połączeni pewną ideą – ideą Polski. Ideą trwania naszego narodu, który przeszedł wiele i który przetrwał, i powinien trwać. Powinien trwać, tak jak powinna trwać pamięć wszystkich ważnych wydarzeń naszej trudnej historii. Także pamięć katastrofy smoleńskiej”.

Pomnik smoleński w Łodzi, którego autorami są artyści rzeźbiarze: Krystyna Fałdyga-Solska i Bogusław Solski, składa się z czterech głazów czerwonego marmuru, na których wypisano imiona i nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej. Pomiędzy obeliskami ustawiono krzyż. Na jednym z bloków marmuru widnieje napis z Ewangelii: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie na wieki” (J 11, 25-26).

Tagi:
pomnik

Reklama

Pomnik Wdzięczności Ameryce na Placu Piłsudskiego?

2019-04-04 09:13

Agata M. McBurnes, Nowy Jork

Od lat towarzyszymy podejmowanym przez Towarzystwo Jana Karskiego próbom przywrócenia w Wraszawie Pomnika Wdzięczności Ameryce autorstwa wybitnego rzeźbiarza Xawerego Dunikowskiego, a odsłoniętego w 1922 roku przy Skwerze Hoovera tuz przy Krakowskim Przedmieściu. W 1930 roku został rozebrany i nigdy już nie odtworzony, mimo, że na jego budowę złożyło się społeczeństwo polskie, głównie dzieci. Jan Karski brak woli przywrócenie monumentu po 1989 roku, kiedy Polska dołączyła do świata Zachodu, uważał za - wstyd. Apelował, aby go zakończyć. Nie dożył.

Wikipedia.com
Pomnik Wdzięczności Ameryce może zostać śmaiało odtworzony przed budynkiem Metropolitan na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

Po ostatnim wystąpieniu sprzed trzech miesięcy do Rady Miasta Warszawy o zakończenie skandalu i podjęcie jakichś działań, aby Pomnik Wdzięczności Ameryce mógł powrócić w przypadającym tym roku jubileuszu 100-lecia dyplomatycznych stosunków polsko-amerykanskich, nie działo się w sprawie zbyt wiele, a rezultaty odbiegały od oczekiwań.


Pomnik Xawerego Dunikowskiego

Ilustruje to kolejne wystąpienie adresowane personalnie do każdego z Radnych:

Szanowni Państwo,

Końcem ubiegłego roku skierowaliśmy do Was apel o podjęcie działania by w Warszawie odtworzyć Pomnik Wdzięczności Ameryce.

Przez okres minionych trzech miesięcy udało nam się uzyskać spotkanie z Panią Agatą Diduszko-Zyglewską, Przewodnicząca Komisji Kultury, a następnie Panem Michałem Krasuckim, Konserwatorem Zabytków Miasta Warszawy.

Prośby o spotkanie z Panią Przewodniczącą Rady Miasta i Panem Prezydentem pozostały bez odpowiedzi.

Otrzymaliśmy informację, że powrót Pomnika w jego historyczne miejsce byłby trudny i skomplikowany oraz przedstawiono nam cztery inne potencjalne opcje lokalizacyjne. Wszystkie w jednym rejonie ulic: Książęcej, Rozbrat, Na Skarpie. W miejscach o bardzo ograniczonej dostępności ekspozycyjnej, frekwencyjnej i wizualnej dla mieszkańców Warszawy; o przepływie przechodniów kilkadziesiąt razy mniejszym niż w lokalizacji oryginalnej na Skwerze Hoovera.

Jak wielokroć podkreślaliśmy Pomnik powinien zostać odtworzony w miejscu godnym i ekspozycyjnie wyrazistym stosownie do rangi dedykacji, której służył.

Dodać wypada, miejsce to powinno być rozpoznawalne - jako taki charakter posiadające - także międzynarodowo. W tym- przede wszystkim - przez adresatów Pomnika - Naród i Stany Zjednoczone Ameryki.

Lokalizację i ekspozycję pomnikową postrzegamy, jako emanację dzisiejszego stosunku do USA. Uważamy, że powinna mieć charakter reprezentacyjny i w pejzażu Warszawy – priorytetowy.

Stąd też nasze propozycje, są następujące:

1/Powrót w historyczne miejsce na Skwer Hoovera (lub inne przy Krakowskim Przedmieściu)

2/ Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego

3/ Ogród Saski w okolicy Błękitnego Pałacu, gdzie 100 lat temu mieścił się Amerykański komitet pomocy Polsce kierowany przez Herberta Hoovera

4/ Plac Teatralny - okolice odtworzonego Pałacu Jabłonowskich (historycznego Ratusza) aktualnie Citibank Handlowy; lub u wlotu Wierzbowej, przy której znajdowała się historyczna siedziba MSZ.

Informując o powyższym, pragniemy jeszcze raz podkreślić, bieżący jest rokiem 100-lecia stosunków dyplomatycznych Polski i USA, dlatego też w tym właśnie roku powinien się dokonać akt przywracania tym stosunkom elementów przyzwoitości.

Nasz Patron Jan Karski uważał, że brak Pomnika po 1989 roku nie jest takiej przyzwoitości wyrazem. Dlatego odtworzenie Monumentu leżało Mu na sercu i honorze. Nie dożył. Podążamy jednak Jego drogą. W 2009 roku Miasto nasz apel o odtworzenie Pomnika wyniośle odrzuciło. Może tym razem będzie inaczej.

Z wyrazami szacunku,

Dr Wiesława Kozielewska-Trzaska, Wiceprzewodnicząca Towarzystwa Jana Karskiego

Przedstawicielka Rodziny Jana Karskiego

Waldemar Piasecki Przewodniczący Towarzystwa

Marek St. Wieczerzak, Sekretarz Wykonawczy Towarzystwa

Co będzie dalej? Czy znajdzie się jakieś lekarstwo na warszawską niemoc wdzięczności wobec Ameryki? Zobaczymy.

Naszym zdaniem, z zaprezentowanych propozycji lokalizacyjnych niewątpliwie najefektowniej wyglądałoby postawienie Pomnika Wdzięczności na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego. Choćby w sąsiedztwie stającego tam na miejscu dawnego Hotelu Angielskiego biurowca Metropolitan projektu znanego architekta Normana Fostera. Do już stojących na placu pomników, ten akurat dodawałby znamienną narrację historycznych związków polsko-amerykańskich i tego, co Polacy o nich myślą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pogrzeb śp. Marka Tarnowskiego – zamordowanego na plebanii kościoła św. Augustyna

2019-04-25 10:07

mag / Warszawa (KAI)

- Nagła śmierć naszego współbrata pokazuje nam jak ważne jest przygotowanie do spotkania z Chrystusem – podkreślił kard. Kazimierz Nycz w czasie pogrzebu śp. Marka Tarnowskiego, zamordowanego na plebanii kościoła św. Augustyna na stołecznym Muranowie.

Anna Druś/Archidiecezja Warszawska

Uroczystości odbyły się w kościele św. Feliksa z Kantalicjo na stołecznym Marysinie, gdzie zmarły należał do wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. Liturgię, której przewodniczył metropolita warszawski koncelebrowało wielu kapłanów związanych ze wspólnotą.

– Nagła śmierć waszego współbrata pokazuje nam jak ważne jest przygotowanie na spotkanie z Chrystusem – powiedział kard. Kazimierz Nycz. - Ta spowiedź tuż przed śmiercią. Spowiedź na końcu Drogi Neokatechumenalnej, która szedł – to jest nauka dla nas wszystkich, byśmy nie tyle bali się śmierci nagłej, ile bali się śmierci nieprzygotowanej - podkreślił.

Kard. Nycz przestrzegł jednocześnie członków wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej przed sakralizacją zła i grzechu, nawet, gdy patrzymy na to, co się stało z perspektywy Zmartwychwstania. - Zło pozostaje złem. Gdybyśmy tą drogą poszli za daleko, bylibyśmy o krok od powiedzenia, że Pan Bóg tak chciał. A to przecież nie byłoby prawdą Po liturgii ciało zmarłego spoczęło na pobliskim cmentarzu.

W czwartek 11 kwietnia br. na plebanii kościoła pw. św. Augustyna na warszawskiej Woli napastnik zaatakował 64- letniego p. Marka Tarnowskiego, ojca jednego kapłanów archidiecezji warszawskiej, katechistę Drogi Neokatechumenalnej. Mężczyzna wychodził z plebanii, gdzie przystępował do sakramentu pokuty. W jego obronie stanął jeden z dyżurujących kapłanów. On również został zaatakowany przez napastnika.

Ciężko pobity Marek Tarnowski mimo reanimacji nie przeżył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sejm przyjął ustawę maturalną!

2019-04-25 18:34

wpolityce.pl

Sejm przyjął rządowy projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty i ustawy Prawo oświatowe. Projekt poparło 235 posłów, przeciw było 168. Zmiany mają pozwolić na spokojne przeprowadzenie matur.

Kancelaria Sejmu/Rafał Zambrzycki
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem