Reklama

Tereszpol-Zaorenda

Bogu na chwałę – ludziom na pożytek

2017-05-25 11:22

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 22/2017, str. 4-5

Joanna Ferens
Wręczenie odznaczeń zasłużonym strażakom

Jednostka OSP w Tereszpolu-Zaorendzie obchodziła jubileusz 90-lecia swojego istnienia. W jubileuszowych uroczystościach 14 maja uczestniczyli druhowie strażacy z pozostałych jednostek OSP z terenu gminy, przedstawiciele Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju, zaproszeni goście oraz mieszkańcy gminy.

Za pośrednictwem św. Floriana

Świętowanie jubileuszu rozpoczęło się od zbiórki druhów strażaków przy budynku Urzędu Gminy Tereszpol i uroczystego przemarszu przy akompaniamencie Strażackiej Orkiestry Dętej z Biszczy.

Uroczystości rozpoczęły się od Mszy św. w kościele parafialnym pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Tereszpolu. Przewodniczył jej ks. proboszcz Antoni Gębala, który już na samym początku powitał druhów strażaków i zapewniał o swojej pamięci modlitewnej: – W tym niedzielnym dniu gromadzimy się przy ołtarzu, by celebrować pamiątkę męki, śmierci i zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa. Zechciejmy otworzyć serca na Boże słowo, które usuwa lęk, rodzi wiarę i nas umacnia. Bardzo serdecznie witam przybyłych na tę Mszę św. W sposób szczególny witam przybyłych strażaków, którzy w dniu dzisiejszym świętują jubileusz jednostki OSP Tereszpol-Zaorenda. Modlimy się w sposób szczególny o Boże błogosławieństwo dla druhów strażaków i ich rodzin, pamiętamy także o zmarłych strażakach i tych wszystkich, którzy związani są z etosem strażackim. Prośby nasze kierujemy do Miłosiernego Boga za pośrednictwem św. Floriana, patrona strażaków – mówił na początku Eucharystii ks. Gębala.

Reklama

Z udziałem władz

Dalsza część wydarzenia miała miejsce na placu przed remizą OSP, gdzie odbyła się uroczysta zbiórka z odegraniem hymnu narodowego i wciągnięciem na maszt flagi państwowej. Tutaj zebranych powitał wójt gminy Tereszpol Jacek Pawluk. Swoją obecnością zaszczycili m.in. poseł Agata Borowiec, etatowy członek zarządu powiatu Jarosław Lipiec, wójt gminy Biszcza Zbigniew Pyczko i wójt gminy Obsza Andrzej Placek oraz asystent posła Piotra Olszówki – Łukasz Potocki.

Komendę Powiatową PSP w Biłgoraju reprezentował brygadier Mirosław Bury, zastępca komendanta powiatowego PSP w Biłgoraju, który podkreślał, jak ważna i niezwykle cenna jest współpraca strażaków ochotników, ze strażakami zawodowymi. – Prawie wiek temu wasi przodkowie założyli tutaj straż ogniową po to, aby ratować sąsiadów i ich mienie przed pożarem, zgodnie z dewizą zapisaną na waszych sztandarach: „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”. Ta piękna i szlachetna misja oznacza służbę Bogu i ludziom, włącznie z gotowością do ofiary, z narażeniem siebie samych na niebezpieczeństwo. Tysiące akcji ratowniczych, w których na przestrzeni tych 90 lat braliście udział, setki osób, którym pomogliście bezinteresownie, dowodzą, że wasi przodkowie, zakładając tę jednostkę, podjęli jak najbardziej słuszną decyzję, a wy jesteście ich godnymi następcami. Bez was nam, strażakom zawodowym, byłoby dużo trudniej, gdyż właśnie w was, ochotnikach, mamy ogromne wsparcie w ratowaniu życia i dobytku naszych bliźnich – wskazał.

W uznaniu zasług

Najbardziej zasłużeni strażacy zostali odznaczeni medalami za zasługi dla pożarnictwa. Wyjątkowe wyróżnienia należały się druhom strażakom za wysługę 65 lat w służbie strażackiej. Naczelnik OSP w Tereszpolu-Zaorendzie, Marek Wolanin, przypomniał historię jednostki. – Ochotnicza Straż Pożarna w Tereszpolu-Zaorendzie założona została w 1927 r. przez Ordynację Zamojską. Pierwszymi założycielami ze strony mieszkańców wsi byli Antoni Wujec, Józef Wujec i Marcin Kiełbus. Wójtem Gminy w tym czasie był Marcin Kukiełka, a sekretarzem Ignacy Gumiela. Początkowo straż mieściła się w stodole Urzędu Gminy, a wyposażeniem jej była sikawka ręczna i kilka parcianych węży, sprzęt ten w 1934 r. został ufundowany przez Ordynację Zamojską – przypomniał historię miejscowej jednostki.

Nie zabrakło również wielu życzeń i gratulacji. Głos zabrała m.in. poseł na Sejm RP Agata Borowiec. – Z jak największym uznaniem, szacunkiem i wdzięcznością zwracam się dziś do wszystkich druhów strażaków. Dziękuję wam za dotychczasową pracę, trud i zaangażowanie. Życzę wam, aby ten wysiłek, który wkładacie w pełnienie tej służby, niesienie pomocy drugiemu człowiekowi, aby ocalić jego mienie, zdrowie, a nawet życie, aby ten wysiłek był dla was taką osobistą satysfakcją, ale przede wszystkim, by to, co robicie, zostało docenione społecznie.

Do życzeń dołączył się również wójt gminy Tereszpol Jacek Pawluk. – Z okazji Dnia Strażaka życzę wam wszystkiego najlepszego, przede wszystkim zdrowia i wyrozumiałości wśród rodzin, gdyż wszyscy wiemy, jak to jest: gdy zawyje syrena, rzucacie wszystko, czym się w danej chwili zajmujecie i biegniecie, aby nieść pomoc i ratunek. Niech ten mundur, który nosicie od święta i ten, który wkładacie na każdą akcję, będzie dla was zawsze symbolem i zobowiązaniem, gdyż zarówno podczas akcji ratunkowej, jak i w życiu codziennym jesteście wielkimi strażakami – mówił Gospodarz Gminy.

Okolicznościowe listy na ręce prezesa OSP w Tereszpolu-Zaorendzie wysłała poseł Genowefa Tokarska i wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. Na zakończenie, po uroczystej defiladzie, dla strażaków z programem artystycznym wystąpiły dzieci ze Szkoły Podstawowej w Tereszpolu-Zaorendzie.

Tagi:
straż pożarna

Służba strażacka jest ciężka, ale piękna i wartościowa

2019-10-12 11:05

BPJG /jasnagora.com

Mszą św. na Jasnej Górze rozpoczęła się uroczystość ślubowania 23. turnusu Studium Dziennego Aspirantów Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie. Do sanktuarium w piątek, 11 października przybyło 94. kadetów pierwszego rocznika CSPSP, ich rodziny oraz kadra kierownicza placówki na czele z komendantem mł. bryg. Piotrem Plackiem

BPJG

Ślubowaniem kadeci CSPSP rozpoczynają dwuletni okres przygotowania do pełnienia strażackiej służby. Wcześniej jednak, od 2 września, przeszli okres unitarny. „Jest to okres przygotowawczy – wyjaśnia mł. bryg. Piotr Placek - Jest okresem dość ciężkim. Miesiąc czasu kompania 23. turnusu była pod namiotami. Tam mogli przygotować się, przyzwyczaić się do warunków służby. Nie będę ukrywał, jest to jeden z trudniejszych okresów. Rozpoczęło szkołę 106 osób, 6 osób przeszło do Szkoły Aspirantów w Krakowie, a 6 osób zrezygnowało z powodów osobistych, tak że 94 kadetów będzie ślubowało, w tym dwie dziewczyny. Okres przygotowawczy rozpoczęli 2 września. Po miesiącu wracają na kompanię, by kontynuować naukę na pierwszym semestrze”.

„To ciężki okres szkolenia, trzeba nauczyć się służby wewnętrznej, jest nauka przedmiotów zawodowych, do tego dochodzi także musztra, służba wartownicza i służba obozu, potem służba na kompani. Cykl trzydniowych zmian musi być zachowany, a oni muszą nauczyć się, jak wygląda dzień strażacki. Jest musztra, czyli zachowanie pod względem pododdziałów, i meldowanie. Dochodzą również zajęcia obsługi sprzętu, wężów, skrytek w samochodach, samochodów, jest więc multum wiedzy, którą muszą posiąść. Tutaj jest na pewno weryfikacja swoich zamierzeń zawodowych, nie wszyscy muszą być strażakami i nie wszyscy mogą być strażakami. Jest to ciężka służba, ale piękna, wartościowa, myślę, że ci młodzi ludzie podołają i za dwa lata spotkamy się na promocji”.

Dzień ślubowania zbiegł się z obchodami 25-lecia istnienia Centralnej Szkoły PSP, dlatego wyjątkowo w tym roku uroczystości odbywają się na Placu Biegańskiego. Wydarzeniu towarzyszyć będzie m.in. defilada z prezentacją nowoczesnego sprzętu, jakim dysponuje Państwowa Straż Pożarna.

„Przez 25 lat wpisaliśmy się w karty i Częstochowy, i całego województwa śląskiego, ale przede wszystkim w Państwową Straż Pożarną – podkreśla mł. bryg. Placek - Te zadania, które komendant główny nam wyznaczał 25 lat temu, realizujemy do tej pory. Rozwijamy się cały czas, rozbudowujemy bazę dydaktyczną, nowe stanowiska, nowe poligony, a przede wszystkim to wspaniała kadra. 25 lat, to jest prawie 6 tys. 700 absolwentów skoszarowanych u nas od 1994 roku, oraz kilkadziesiąt tysięcy osób, które brały udział w szkoleniach doskonalenia zawodowego, we wszystkich formach kształcenia, które wykorzystujemy w Państwowej Straży Pożarnej”.

„Pracuję od 20 lat wśród strażaków – opowiada ks. Henryk Hola, kapelan Straży Pożarnej arch. przemyskiej - W państwowej Straży Pożarnej jest mój bratanek, który dzisiaj będzie składał ślubowanie, stąd moja obecność na Jasnej Górze. A brać strażacka czy to zawodowa, czy ta nasza codzienna, wiejska, jest mi bliska sercu. Z nimi zawsze byłem, jestem i zawsze chce być. Dla nich też założyłem orkiestrę dętą”.

„Przede wszystkim ci młodzi podziękują najpierw za to, że są w tej szkole, a prosić będą o to, aby jak najlepiej ją przejść. Pokażą, jakie mają wnętrze, jacy są mocni, silni, i że mają prawy charakter, i dla Ojczyzny poświęcą nawet swoje życie. Jest to praca jedna z najtrudniejszych, bo strażak musi sam realizować niejeden cel, jest nie tylko jak lekarz, jak pielęgniarz, ochrona mienia, ale przed wszystkim musi człowieka wynieść z ognia, czy wyratować z wody tonącego” - zaznaczył ks. Hola.

Mszy św. o godz. 10.00 w jasnogórskiej bazylice przewodniczył bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy arch. częstochowskiej.

„Ślubowanie to jest jakaś decyzja na wzajemną relację, na wzajemną troskę. I kiedy ślubujemy Bogu, ślubujemy Maryi, to jest takie przymierze dwustronne – mówił w homilii bp Przybylski - Przychodzimy i mówimy: Boże, opiekuj się nami, Matko Najświętsza, módl się za nami w chwilach, które mogą być w naszym życiu i w naszej służbie bardzo trudne, ale na to wszystko, jak przy ślubowaniu, Bóg i Jego Matka chcą nam powiedzieć: będę się tobą opiekować i nigdy cię nie opuszczę, ale proszę cię, ty nie opuść Mnie, ty nie zapomnij o Mnie. Ja Bóg będę się tobą opiekować podczas całego twojego życia i podczas całej służby, ale proszę cię o wzajemność, ty nie zapomnij o Mnie, o swoim Bogu, ty nie zapomnij o Moich przykazaniach, nie zapomnij o spotkaniach ze Mną. Ślubowanie, to jest jakieś przymierze dwóch stron”.

„Ślubowanie, to nie jest tylko jakaś umowa, jakiś kontrakt, jakaś umowa o pracę, gdzie się wyznacza, ile godzin będę w pracy, jakie za to dostanę wynagrodzenie. W ślubowaniu wchodzi się na całego, na całego w służbę, na całego w troskę – kontynuował biskup - Albo jest się strażakiem od początku do końca, albo nie jest się nim nigdy. Nie można być strażakiem tylko na 8 godzin, chociaż czasem może tak wyglądać zaangażowanie zawodowe, ale przecież czy w mundurze czy nie, po ślubowaniu będziecie zawsze strażakami i zawsze na służbie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Każdy z nas jest misją na tym świecie

2019-10-20 10:44

tłum. o. Stanisław Tasiemski (KAI) / Watykan

Każdy z nas ma misję, każdy z nas jest misją na tym świecie - podkreślił Franciszek podczas Mszy św. w watykańskiej Bazylice św. Piotra. Z okazji Światowego Dnia Misyjnego papież zachęcił: "Jesteśmy tutaj, aby świadczyć, błogosławić, pocieszać, podnosić, przekazywać piękno Jezusa. Odwagi! Idź z miłością do wszystkich, ponieważ twoje życie jest cenną misją: nie jest ciężarem, który trzeba znosić, lecz darem do zaoferowania. Odwagi, nie lękaj się: idźmy ku wszystkim!"

Grzegorz Gałązka

Publikujemy tekst papieskiej homilii.

Z czytań mszalnych chciałbym podjąć trzy słowa: rzeczownik, czasownik i zaimek. Rzeczownik to góra: mówi o niej Izajasz, wygłaszając proroctwo o górze Pańskiej, wyniesionej ponad wzgórzami, do której popłyną wszystkie narody (por. Iz 2,2). Góra powraca w Ewangelii, ponieważ Jezus po swoim zmartwychwstaniu wskazuje uczniom jako miejsce spotkania górę w Galilei, tej właśnie Galilei zamieszkałej przez wiele różnych ludów, „Galilei pogan” (por. Mt 4, 15). Krótko mówiąc, wydaje się, że góra jest miejscem, w którym Bóg lubi wyznaczać spotkanie całej ludzkości. Jest to miejsce spotkania z nami, jak ukazuje Biblia od Synaju do Karmelu, po Jezusa, który głosił Błogosławieństwa na górze, przemienił się na Górze Tabor, oddał swe życie na Golgocie i wstąpił do nieba z Góry Oliwnej. Góra, będąca miejscem wielkich spotkań Boga z człowiekiem, jest także miejscem, w którym Jezus spędzał wiele godzin na modlitwie (por. Mk 6, 46), aby zjednoczyć ziemię i Niebo, nas, Jego braci z Ojcem.

Co nam mówi góra? Że jesteśmy wezwani, by zbliżyć się do Boga i do innych ludzi: do Boga Najwyższego, w milczeniu, w modlitwie, nabierając dystansu do gadulstwa i plotek, które niszczą środowisko. Ale także do innych, których można zobaczyć z góry w innej perspektywie, perspektywie Boga, który wzywa wszystkie narody: z góry inni są postrzegani jako całość i odkrywamy, że harmonia piękna dana jest tylko przez całość. Góra przypomina nam, że bracia i siostry nie powinni być dobierani, lecz ogarnięci spojrzeniem, a przede wszystkim życiem. Góra łączy Boga i braci w jednym uścisku, w uścisku modlitwy. Góra prowadzi nas do tego, co w górze, daleko od wielu rzeczy materialnych, które przemijają. Zaprasza nas do odkrycia na nowo tego, co zasadnicze, tego co trwa: mianowicie Boga i braci. Misja zaczyna się na górze: tam odkrywamy to, co się liczy. W centrum tego miesiąca misyjnego zadajmy sobie pytanie: co jest dla mnie ważne w życiu? Jakie są szczyty, ku którym zmierzam?

Pewien czasownik towarzyszy rzeczownikowi góra: wchodzić. Izajasz zachęca nas: „Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską” (2,3). Nie urodziliśmy się, by pozostać na ziemi, zadowalać się rzeczami płaskimi, urodziliśmy się, aby osiągnąć wyżyny, żeby spotkać Boga i braci. Ale w tym celu musimy podejść w górę: trzeba opuścić horyzontalne życie, walczyć z siłą grawitacji egoizmu, dokonać wyjścia z własnego „ja”. Jednakże podejście wymaga trudu, chociaż jest to jedyny sposób, aby zobaczyć wszystko lepiej, gdy na przykład idziemy w góry i jedynie na szczycie widać najpiękniejszy widok i rozumiemy, że można go zdobyć jedynie idąc tą ścieżką, która zawsze prowadzi pod górę.

I tak jak w górach nie da się wejść, będąc obciążonymi rzeczami, podobnie i w życiu trzeba pozbyć się tego, co zbędne. To także tajemnica misji: aby wyruszyć, trzeba zostawić, aby głosić, trzeba wyrzeczeń. Wiarygodne przepowiadanie nie polega na pięknych słowach, ale na dobrym życiu: życiu służby, które potrafi wyrzec się wielu rzeczy materialnych, pomniejszających serce, czyniących obojętnymi i zamykających w sobie; życiu oderwanym od bezużyteczności, pomniejszających serce i znajdującym czas dla Boga i dla innych ludzi. Możemy zadać sobie pytanie: jak przebiega moja wspinaczka? Czy potrafię wyrzec się ciężkiego i bezużytecznego balastu doczesności, aby wyjść na górę Pana?

O ile góra przypomina nam, to co się liczy, a mianowicie Bóg i bracia, a słowo wejść - jak tam się dostać, to trzecie słowo brzmi dzisiaj jako najmocniejsze. Jest to zaimek wszyscy, który dominuje w czytaniach: „wszystkie narody”, powiedział Izajasz (2,2); „wszystkie narody”, powtórzyliśmy w psalmie responsoryjnym; Bóg pragnie „by wszyscy ludzie zostali zbawieni”, pisze Paweł (1 Tm 2,4); „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody” - domaga się Jezus w Ewangelii (Mt 28,19). Pan zawzięcie powtarza słowo wszystko. Wie, że uparcie powtarzamy „moje” i „nasze”: moje rzeczy, nasi ludzie, nasza wspólnota ... i niestrudzenie powtarza „wszyscy”. Wszyscy, ponieważ nikt nie jest wykluczony z Jego serca, z Jego zbawienia. Wszyscy, aby nasze serce wykroczyło poza ludzkie ograniczenia, poza partykularyzmy oparte na samolubstwie, które nie podobają się Bogu. Wszyscy, ponieważ każdy jest cennym skarbem, a sensem życia jest przekazywanie tego skarbu innym. Oto misja: wejść na górę i modlić się za wszystkich oraz zejść z góry, aby być darem dla wszystkich.

Wejść i zejść: zatem chrześcijanin jest zawsze w ruchu, wychodzi. Istotnie w Ewangelii Jezus nakazuje: idźcie. Codziennie mijamy wielu ludzi, ale - możemy zadać sobie pytanie - czy spotkamy się z ludźmi, których napotykamy? Czy swoim czynimy zaproszenie Jezusa, czy zajmujemy się naszymi sprawami? Wszyscy oczekują czegoś od innych, ale chrześcijanin idzie ku innym. Świadek Jezusa nigdy nie jest dłużnikiem uznania innych, ale czuje się zobowiązany do miłości wobec tych, którzy nie znają Pana. Świadek Jezusa wychodzi na spotkanie wszystkich, nie tylko swoich, w swojej małej grupce. Jezus mówi również do ciebie: „Idź, nie przegap okazji, do dawania świadectwa!”. Bracie, siostro, Pan oczekuje od ciebie świadectwa, którego nikt nie może dać zamiast ciebie. „Niech Bóg da, abyś umiał rozpoznać, jakie jest to słowo, to orędzie Jezusa, które Bóg chce powiedzieć światu poprzez twoje życie [...] aby w ten sposób twoja cenna misja nie została utracona” (adhort. ap. Gaudete et exsultate, 24 ).

Jakie polecenia daje nam Pan, by pójść do wszystkich? Jedno, bardzo proste: pozyskujcie uczniów. Ale zwróćmy uwagę: Jego uczniów, a nie naszych. Kościół dobrze przepowiada tylko wtedy, gdy żyje jako uczeń. A uczeń podąża za Mistrzem każdego dnia i dzieli się z innymi radością bycia uczniem. Nie podbijając, nakładając obowiązki, czyniąc prozelitów, ale świadcząc, stawiając się na tym samym poziomie, będąc uczniami wraz z uczniami, ofiarowując z miłością tę miłość, którą otrzymaliśmy. Oto misja: obdarzyć czystym powietrzem, wysokogórskim tych ludzi, którzy żyją zanurzeni w zanieczyszczeniu świata; przynieść na ziemię pokój, który napełnia nas radością za każdym razem, gdy spotykamy Jezusa na górze, na modlitwie; ukazanie życiem, a nawet słowami, że Bóg miłuje wszystkich i nigdy nikim się nie nudzi.

Drodzy bracia i siostry, każdy z nas ma misję, każdy z nas „jest misją na tym świecie” (por. adhort. ap. Evangelii gaudium, 273). Jesteśmy tutaj, aby świadczyć, błogosławić, pocieszać, podnosić, przekazywać piękno Jezusa. Odwagi! On tak wiele od ciebie oczekuje! Pan odczuwa pewien niepokój wobec tych, którzy jeszcze nie wiedzą, że są dziećmi miłowanymi przez Ojca, braćmi, za których oddał swoje życie i dał Ducha Świętego. Czy chcesz ukoić niepokój Jezusa? Idź z miłością do wszystkich, ponieważ twoje życie jest cenną misją: nie jest ciężarem, który trzeba znosić, lecz darem do zaoferowania. Odwagi, nie lękaj się: idźmy ku wszystkim!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krosno Odrzańskie: Ponad 750 osób przeżywało rekolekcje z o. Jamesem Manjackalem

2019-10-21 09:03

Kras.

W dniach od 18 do 20 października w Krośnie Odrzańskim już po raz czwarty odbyły się rekolekcje z o. Jamesem Manjackalem. Hasłem rekolekcji były słowa "Wypłyń na głębie", pochodzące z Ewangelii św. Łukasza. Z uczestnikami rekolekcji spotkał się bp Tadeusz Lityński.

fb
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem