Reklama

Patronka wysp

2017-06-28 09:33

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 27/2017, str. 55

Wyspy Kanaryjskie to nie tylko plaże, wulkany i luksusowe hotele – to także cel podróży pielgrzymów. Najwięcej z nich odwiedza bazylikę Matki Bożej w Candelarii. Głównym powodem jest figura Matki Bożej z Candelarii

Na Kanarach jest kilka wyjątkowych świątyń. Wyspy te były obszarem kultu maryjnego rozwijającego się w ciągu wieków. W niemal każdym kościele można spotkać figury Jezusa i Maryi ubrane w fantazyjne szaty. W sanktuarium Nuestra Señora de Las Nieves na La Palmie, powstałym w XVII wieku, znajduje się figurka Matki Bożej Śnieżnej. Poświęcone są Jej Święta Zniesienia Matki Boskiej Śnieżnej, odbywające się raz na kilka lat. Warto się znaleźć wtedy na La Palmie, także po to, by zobaczyć Taniec Karłów, symbolizujący zwrócenie się człowieka w stronę życia duchowego.

Warto też odwiedzić Vega de Río de las Palmas na wyspie Fuerteventura. Sanktuarium patronki Wysp Kanaryjskich – Virgen de la Peña – jest celem pielgrzymek i miejscem wielkiego festiwalu – Romería de la Virgen de la Peña we wrześniu. Znajduje się tam najbardziej znana na wyspach figurka Matki Bożej. Wielu turystów przybywa tu właśnie w celu jej nawiedzenia. Częściej jednak odwiedzana przez pielgrzymów na Wyspach Kanaryjskich jest bazylika Matki Bożej w Candelarii, na Teneryfie.

Pierwsza świątynia

Co roku do Candelarii przybywa ponad 2,5 mln osób. Głównym celem pielgrzymek jest figurka Matki Bożej z Candelarii – Patronki wysp. Nic dziwnego, że hiszpańska nazwa tej miejscowości to Villa de la Virgen de la Candelaria, czyli miasteczko Panienki z Candelarii. Kiedyś była to niewielka osada, dawała schronienie ludziom strzegącym figurki przedstawiającej Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus. Potem powstała tu osada rybacka, wreszcie – miasto, którego rozwój związany był ze czcią słynącej łaskami figurki Matki Bożej Gromnicznej, której sława przyciągała mieszkańców nawet odleglejszych Wysp Kanaryjskich.

Reklama

Gdy w sierpniu 1392 r. dwaj pasterze krótko przed zachodem słońca ujrzeli świętą figurkę stojącą na nadmorskiej skale, postanowili opowiedzieć o niej swojemu królowi. Figurka została przeniesiona do domu króla, a później do groty, która stała się pierwszą świątynią Matki Najświętszej, pierwszym kościołem parafialnym Candelarii i pierwszym miejscem kultu chrześcijańskiego na Teneryfie.

Miejsce nad ołtarzem

Figurka przedstawia Matkę Bożą trzymającą na ręce Jezusa, który ma w dłoniach złotego ptaka. W drugiej dłoni Maryja trzyma świecę. Oryginalna figurka nie przetrwała do naszych czasów – w 1826 r. podczas sztormu zabrało ją morze. Ta, która dziś znajduje się w sanktuarium, jest jej wierną kopią, stworzoną przez miejscowego artystę. Figurka Matki Bożej znajdowała się w bardzo różnych miejscach w okolicy. Jej historię przedstawia jedno z malowideł ściennych.

W 1959 r. przeniesiono ją do bazyliki, w której jest do dziś. Wcześniej przebywała w kaplicy Dominikanów. Przez 150 lat przyciągała tłumy pielgrzymów. Kaplicę przekształcono jednak w muzeum, a figura trafiła do bazyliki, która tętni życiem i do której przybywają tysiące pielgrzymów. W obecnej świątyni Matka Boża Gromniczna zajmuje zaszczytne miejsce nad ołtarzem.

W neogotyckiej bazylice, oprócz figurki, zwraca uwagę centralna, wysoka na 45 m wieża, ozdobiona drewnianym balkonem. Oko przyciągają obrazy Martína Gonzálesa i freski José Aguiara. Warta obejrzenia jest także bardzo stara chrzcielnica.

Insula Canaria

Co roku 15 sierpnia w Candelarii odbywa się pielgrzymka ku czci Matki Bożej. Z myślą o pielgrzymach przed bazyliką powstał obszerny plac. Turystów do Candelarii przyciągają rozbijający się o skały obok bazyliki Ocean Atlantycki i ustawione wzdłuż nadmorskiej promenady ogromne, odlane z brązu figury. Przedstawiają one dziewięciu dawnych władców Guanczów, którzy rządzili wyspą do czasu przejęcia jej przez Hiszpanów.

Mianem Guanczów określano pierwotnych mieszkańców, lud wywodzący się najprawdopodobniej z berberyjskich plemion północnej Afryki. Oddawali cześć bożkom, składali ofiary ze zwierząt. Szczególnie poważali psy, od których pochodzi nazwa archipelagu (łac. Canariae Insulae). Wyspą psów nazywano początkowo Gran Canarię, którą licznie zamieszkiwały te zwierzęta. Dwa psy znajdują się dziś w herbie Wysp Kanaryjskich.

Granice odpowiedzialności

2016-11-08 09:28

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 46/2016, str. 33

Graziako
Kalwaria w Wambierzycach – wizerunek Jezusa

„Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono” (Łk 21, 8). To wezwanie do czujności jest następstwem wiary w Boga prawdziwego, Który przyjdzie, aby sprawiedliwie osądzić dzieje świata i poszczególnego człowieka. Postawa czujności jest wprost naturalną i charakterystyczną cechą życia chrześcijańskiego. Albowiem każdy z nas jest wezwany w imię Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, aby sprzeciwić się każdej formie zła i kłamstwa czy manipulacji prawdą. Winniśmy więc rozpoznawać znaki czasu, które dzieją się na niebie i na ziemi przez kataklizmy – których doświadczamy w postaci trzęsienia ziemi, głodu, zarazy, powodzi – czy inne dramaty. I powraca to ewangeliczne pytanie: czy nam się zdaje, że my jesteśmy lepsi od innych pokoleń, że jeszcze nie doszło do ostatecznej tragedii i pęknięcia historii i globu ziemskiego? Przyznajmy, że lękamy się słów ostrzeżeń Chrystusa: „A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich” (Łk 21,16-17). To są słowa przestrogi, że każdy z nas musi wziąć swój własny krzyż odpowiedzialności wiary.

W kończącym się Roku Świętym Miłosierdzia postawmy sobie zasadnicze pytania: Jak głęboko przyjęliśmy ten dar czasu łaski? Czy owocuje on dziełem przemiany życia i odważnego świadectwa wiary? W tym duchu wzywa nas również św. Paweł Apostoł, domagając się szczerej i ufnej modlitwy przy każdej sposobności: „Módlcie się i proście Boga za wszystkich, za żywych i umarłych”. Jest to również nieustanna propozycja samego Chrystusa: „Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie”, i „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono”. Zauważmy, jak to wołanie zostało przedłużone słowami św. Jana Pawła II, który 13 kwietnia 1996 r. do obecnych na audiencji przedstawicieli Rodzin Katyńskich mówił:

„Jesteście świadkami śmierci, która nie powinna ulec zapomnieniu. Tragiczne wydarzenia, które miały miejsce na wiosnę 1940 r. w Katyniu, Charkowie i Miednoje, są rozdziałem w martyrologium polskim, które nie może być zapomniane. Ta żywa pamięć powinna być zachowana, jako przestroga dla przyszłych pokoleń. (...) ta śmierć nabiera nowego znaczenia w perspektywie śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Nade wszystko staje się ona ofiarą, której owocem jest dobro. W wymiarze narodowym przybrało ono kształt wolności. W wymiarze ludzkim jest przykładem odwagi i wytrwania w wierności ideałom. W wymiarze chrześcijańskim staje się wezwaniem do przebaczenia”.

Dostrzegamy bowiem, że świat współczesny proponuje nam po raz kolejny politykę bez prawdy i osobistej odpowiedzialności. Czy dowiadujemy się prawdy z przekazu prasy, radia i telewizji, które wydają się sędziami sumień? Bo cóż oznacza postęp, który ma się dokonać w polskim parlamencie przez głosowanie nad metodą in vitro czy aborcją, jeśli będzie to również głosowanie za zgodą na śmierć niewinnych Polek i Polaków? Świat proponuje nam bogactwo bez pracy i wysiłku, żeby tylko być przebiegłym i poprawnym politycznie. Wreszcie proponuje nam religię, która ma być zepchnięta do spraw prywatnych i wstydliwych. Ma oznaczać tolerancję i pluralizm wobec zła i brutalizacji życia społecznego. „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. (...) Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie” (Łk 21,8.19). Po raz kolejny wołanie Chrystusa ukazuje nam intencje złego ducha, który nigdy nie chce znać prawdy.

Zawierzajmy to wszystko, co składa się na nasze „wczoraj”, „dziś” i „jutro”, przez ręce Maryi Jedynemu Pośrednikowi między niebem i ziemią – Jezusowi Chrystusowi, Który przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zabawa: 105. rocznica śmierci bł. Karoliny - dziewicy i męczennicy

2019-11-17 18:58

eb / Zabawa (KAI)

18 listopada przypada 105. rocznica śmierci bł. Karoliny Kózkówny - dziewicy i męczennicy. Z tej okazji przy sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie powstała droga krzyżowa na wzór tej ze szlaku męczeństwa w Wał-Rudzie.

Archiwum

Na dużych kamieniach przy kościele umieszczone są kopie odlewów ze stacji znajdujących się na szlaku męczeństwa bł. Karoliny i tabliczki z nazwami stacji, które zaczerpnięte są z Psalmu 16, który był śpiewany podczas beatyfikacji 10 czerwca 1987 roku. Droga krzyżowa usytuowana jest przy sanktuarium na tle otaczających drzew i krzewów co przypomina klimat lasu, w którym zginęła bł. Karolina.

„Droga krzyżowa przy sanktuarium będzie szansą dla tych wszystkich, którzy nie mogą pójść na szlak męczeństwa z racji wieku, zdrowia i innych przeciwności. Tutaj będą mogli przeżyć tę ostatnią drogę Karoliny do świętości” - mówi kustosz ks. Zbigniew Szostak.

Tymczasem droga krzyżowa na szlaku męczeństwa prowadzi z domu bł. Karoliny w Wał-Rudzie do miejsca, gdzie znaleziono ciało dziewicy i męczennicy. Nabożeństwo organizowane jest przez cały rok osiemnastego dnia każdego miesiąca. „Idąc przez las, odczytywane są prośby i łaski otrzymane za wstawiennictwem bł. Karoliny. Czy mróz, czy słońce na szlaku są tysiące osób” - mówi Jadwiga, jedna z uczestniczek nabożeństwa.

Droga Krzyżowa będzie także w poniedziałek. Nabożeństwo rozpocznie się w Wał-Rudzie o godzinie 15.00. Następnie Mszy św. o godzinie 18.00 w sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie będzie przewodniczyć rektor WSD w Tarnowie ks. Jacek Soprych. Będzie również uwielbienie i modlitwa o uzdrowienie.

Do Zabawy przyjeżdżają ludzie z całej Polski. To m.in. młodzi i rodziny ofiar wypadków drogowych. Przeddzień 105. rocznicy śmierci bł. Karoliny Kózkówny w sanktuarium bł. Karoliny modlili się młodzi z KSM. Podczas Mszy św. delegacja na czele z księdzem Andrzejem Lubowickim - krajowym asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży otrzymała relikwie błogosławionej Karoliny.

Błogosławiona pomaga także rodzinom, które straciły bliskich w wypadkach drogowych. Przez trzy dni osoby z całej Polski uczestniczyły w rekolekcjach i warsztatach.

- Dopiero tutaj, u bł. Karoliny usłyszeliśmy, że każdy ma prawo przeżyć stratę po swojemu, spotkaliśmy rodziców, którzy także stracili bliskich w wypadkach. To nasza nowa rodzina, wspieramy się w trudnych chwilach. Jest ból, jest także nadzieja, że nasz syn jest, czuję jego siłę. Tutaj poczułam także, że Bóg jest ze mną i że mnie podniesie - mówi pani Elżbieta, która w wypadku straciła syna.

Od lat trwają starania, by w Zabawie powstał ośrodek leczenia traumy. Na razie jest pomnik „Przejście”, organizowane są warsztaty oraz rekolekcje dla ofiar i rodzin. Ofiary wypadków można także upamiętnić w specjalnej księdze, która prowadzona jest w sanktuarium.

Karolina Kózkówna urodziła się 2 sierpnia 1898 r. w wielodzietnej rodzinie w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda. Mimo młodego wieku i braku specjalistycznego wykształcenia prowadziła bardzo aktywne działania na rzecz społeczności lokalnej. Była animatorką i liderką życia religijnego.

Należała do stowarzyszeń religijnych, angażowała się w tworzenie i formowanie nowej wspólnoty parafialnej, powstałej z połączenia dwóch miejscowości, gdy została utworzona nowa parafia w Zabawie. Uczyła katechizmu dzieci z wioski, organizowała dla nich zajęcia, przygotowywała do przyjęcia Komunii św. chorych współmieszkańców. Pomagała w prowadzeniu prywatnej biblioteki wujowi Franciszkowi Borzęckiemu, umożliwiała dorosłym dostęp do literatury religijnej.

Wrażliwa na potrzeby chorych i biednych, odwiedzała ich w domach i wspierała w potrzebach. Była przykładem pracowitości i uczciwości oraz poczucia odpowiedzialności za rodzinę. Swoją postawą zdobyła powszechne uznanie i szacunek wśród współmieszkańców, którzy mówili, że jest „pierwszą duszą do nieba”.

Zginęła heroicznie, broniąc swej godności i honoru 18 listopada 1914 r., gdy została zaatakowana przez rosyjskiego żołnierza, który w bestialski sposób ją zamordował. Jan Paweł II beatyfikował Karolinę Kózkównę 10 czerwca 1987 r. w Tarnowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem