Reklama

Nad grobem Ulmów wzeszło słońce

2017-07-06 10:26

Maria Szulikowska
Edycja przemyska 28/2017, str. 8

Maria Szulikowska
Medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata przyznany rodzinie Ulmów

Na cmentarzu w Markowej znajduje się grób rodziny Ulmów. Doczesne szczątki Sług Bożych zostały przeniesione tu 11 stycznia 1945 r. z miejsca, gdzie zakopano je po egzekucji. Na pomniku pod krzyżem widnieją trzy tablice, ale środkowa jest inna. Na ciemnym marmurze wygrawerowane litery informują o tym, że spoczywający tu Wiktoria i Józef Ulmowie zostali pośmiertnie odznaczeni medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Sama wiadomość jest szeroko znana, publikowana na wielu stronach periodyków i książek, ale mało kto wie, że inicjatorem wyjątkowego tytułu jest, żyjący jeszcze dzisiaj, bratanek Wiktorii – Stanisław Niemczak. Według jego relacji wszystko zaczęło się od lokalnej gazety, w której przeczytał artykuł o siostrach zakonnych, które pośmiertnie – za ratowanie Żydów podczas wojny – Yad Vashem uhonorował medalem...

Dla pana Stanisława był to jakby promień wschodzącego słońca... Skoro można pośmiertnie odznaczać bohaterstwo ofiarnych, to również Ulmowie, którzy zginęli za pomoc prześladowanym Żydom, mogą mieć swoje drzewko lub otrzymać medal. Myśl zbawienna nie opuszczała Bratanka, więc 28 kwietnia 1993 r. zdobył się na odwagę i napisał do Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie o bliższe informacje.

„Zwracam się z prośbą o informację, czy można zgłosić rodzinę polską, która w czasie okupacji niemieckiej przechowywała Żydów, do upamiętnienia przez zasadzenie drzewka w Jerozolimie (Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata).

Reklama

Rodzina polska o nazwisku Józef Ulma... przechowywała kilkuosobową rodzinę żydowską z Łańcuta do chwili ich wymordowania przez Niemców w marcu 1944 r. Wtedy zginęła również ta rodzina polska wraz z ich nieletnimi dziećmi. Ci ludzie zapłacili za to, że chcieli pomóc drugiemu człowiekowi, cenę najwyższą, bo cenę własnego życia i życia swoich nieletnich dzieci.

Przekażę bliższe szczegóły, o ile okaże się, że Ci ludzie zasługują na upamiętnienie...

Dalej sprawy potoczyły się z szybkością światła wschodzącego słońca. Już 21 maja z Instytutu Historycznego przyszła odpowiedź, a w niej pan Stanisław otrzymał szczegółowe informacje co do dalszych kroków. Postępując ściśle według zaleceń, wysyłał kolejne pisma, składał świadectwo w prokuraturze, wskazywał innych świadków życia Ulmów – żyjącego wtedy jeszcze Władysława, brata Józefa. Zebrane dokumenty i świadectwa posłużyły jako dowód w sprawie... i 25 maja 1994 r. Główna Komisja Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu – Instytut Pamięci Narodowej – skierowała do Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie wniosek o pośmiertne uhonorowanie Medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata śp. Józefa i Wiktorię Ulmów w związku z ustalonymi faktami… – tę radosną wiadomość otrzymali równocześnie Władysław Ulma i Stanisław Niemczak.

Zanim słońce osiągnie zenit, czyli południe, upływa trochę czasu. Oczekiwanie na decyzję Yad Vashem też trochę trwało. Ale warto było czekać! 13 września 1995 r. Józef Ulma wraz z żoną Wiktorią zostali pośmiertnie odznaczeni medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata! Do odebrania medali pan Stanisław, mimo że był inicjatorem akcji, wskazał Władysława Ulmę jako członka najbliższej rodziny – tak więc brat Józefa ze wzruszeniem przyjął te dwa krążki pamięci i wdzięczności Samarytanom z Markowej, jako szczególny dowód Bożej Opatrzności. Bowiem u Boga nic nie idzie w zapomnienie – prócz grzechu powierzonego miłosierdziu Bożemu.

Pragnąc, żeby więcej ludzi mogło dowiedzieć się o tak honorowym tytule Ulmów, została pomyślana ta trzecia, informacyjna tablica, umieszczona na grobie, o co zadbali potomkowie Sług Bożych. Stanisław Niemczak z bratem Antonim zamontowali tę tablicę, a ponadto Antoni osobiście zajął się umieszczeniem zdjęcia Rodziny Ulmów na grobie. W tym celu wykorzystał nowy obraz Sług Bożych namalowany przez Helenę Majewską, również bratanicę Wiktorii, córkę Franciszka. Żywą rodzinną historię naszych dni pan Stanisław wspomina ze wzruszeniem, dumą i łzą w oku.

Droga słońca po niebie nie kończy się w południe, dlatego w dalszej kolejności medale razem z Dyplomem Honorowym zostały przekazane do Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów, ale wszystkie wspomnienia są własnością rodziny, która je pielęgnuje i chętnie się nimi dzieli.

Tagi:
medal rodzina Ulmów

Medal za służbę rodzinom

2019-10-05 15:52

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Dekoracja Medalami św. Jadwigi w prezbiterium wrocławskiej katedry wzbudziła wiele wzruszeń i słów podziękowań skierowanych do abp. Józefa Kupnego. – Ja was tylko nagradzam, to wasza praca, wasze zasługi i świadectwo życia sprawiło, że tu jesteście – mówił metropolita. – To właśnie służbą taka, jak wasza, zapisujecie sobie miejsce w niebie.

Galeria zdjęć z wręczenia Medali w katedrze wrocławskiej:

Zobacz zdjęcia: 60 lat Poradnictwa Rodzinnego

Medale św. Jadwigi nadawane są za aktywny udział w życiu religijnym, duszpasterskim i katechetycznym, kulturalnym, ze szczególnym uwzględnieniem dzieł charytatywnych. Lista nagrodzonych w każdym roku wydłuża się. Dziś (5 października 2019 r.) z racji jubileuszu 60. lecia Poradnictwa Rodzinnego w archidiecezji abp Kupny uhonorował tym najwyższym odznaczeniem diecezjalnym osoby, które od już ponad pół wieku pracują w szeregach doradców rodzinnych. Medale otrzymało 15 pań:

Jadwiga Dymara

Wanda Kondrat

Anna Górecka - Drzazga

Krystyna Matejko

Ewa Ostrowska

Marta Potrykus

Urszula Pliszki

Helena Stadniczenko

Wiesława Stefan

Maria Jolanta – Szostkowska

Mirosława Tas

Elżbieta Tomaszewska

Elżbieta Winkler

Anna Wróbel

Barbara Zawistowska

Medal św. Jadwigi to najwyższe odznaczenie, które w archidiecezji wrocławskiej otrzymują osoby świeckie i konsekrowane, a także instytucje i osoby prawne. Został ustanowiony przez abp. Józefa Kupnego (1 września 2017 r.) w Roku Jadwiżańskim i był związany z obchodami 750. rocznicy kanonizacji św. Jadwigi Śląskiej w 2017 r.

O przyznanie medalu może wystąpić kustosz sanktuarium św. Jadwigi w Trzebnicy, a także każdy administrator i proboszcz parafii. Wniosek może przedstawić także kościelna osoba prawna, dołączając opinię proboszcza parafii, w której zamieszkuje osoba przedstawiona do odznaczenia. Metropolita wrocławski może też przyznać medal z własnej inicjatywy. Odznaczenie przyznawane jest jedynie osobom o nienagannym życiu religijnym i moralnym. Można je otrzymać tylko raz, za całokształt dorobku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cuda uzdrowienia za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego!

2019-10-21 14:16

Znany jest cud uzdrowienia niedługo po śmierci Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Uzdrowione zostało wówczas dziecko, które uległo poparzeniom. To ten cud był badany na potrzeby beatyfikacji. Ale znane są także inne przypadki interwencji wstawienniczej kardynała. Pisze o tym Milena Kindziuk w biografii „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

Pierwszy ślad cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem Stefana Wyszyńskiego sięga dnia pogrzebu Prymasa w 1981 roku. Zrozpaczona matka modliła się wtedy o zdrowie dla swojej rocznej córki. Dziewczynka była tak mocno poparzona, że wszystko wskazywało na to, iż wkrótce umrze. Kobieta, wracając od dziecka ze szpitala, na dworcu kolejowym oglądała transmisję z pogrzebu Prymasa. Wówczas resztkami sił zaczęła go błagać o pomoc. Kiedy następnego dnia lekarz powiedział jej, że dziecko będzie jednak żyło, była niezwykle zdumiona.

Ten właśnie przypadek miał zostać zbadany pod kątem cudu potrzebnego do beatyfikacji Kardynała. Pogrzeb bowiem stanowi szczególny moment, w którym utrwala się sława świętości kandydata na ołtarze. Okazało się jednak, że zaginęła dokumentacja medyczna dotycząca dziewczynki.

Znane są przypadki innych uzdrowień za wstawiennictwem prymasa Wyszyńskiego.

Czterdziestopięcioletnia mieszkanka Łodzi zachorowała na nowotwór złośliwy narządów wewnętrznych. Lekarze mówili wprost, że nie ma dla niej ratunku. Diagnoza brzmiała jak wyrok.

„I wtedy zaczęłam prosić o pomoc prymasa Wyszyńskiego, o jego wstawiennictwo za mną u Boga” – wyznawała kobieta. W szpitalu miała ze sobą obrazek z wizerunkiem Prymasa. – „Patrząc na niego, dostrzegłam w pewnym momencie, jakby wyszły z niego promienie, które objęły mnie całą. Wszystko trwało około minuty. Miałam wrażenie, jakby ze mnie coś spływało, i od razu poczułam się lepiej na duchu”.

Tydzień później nowotwór się wchłonął. Lekarze byli zdumieni, gdyż z medycznego punktu widzenia stan zdrowia nie miał prawa się poprawić. Kobieta żyje. Uważa, że dzięki wstawiennictwu kard. Wyszyńskiego.

Inny przykład to ksiądz z archidiecezji częstochowskiej, który zachorował na raka prostaty. Po operacji lekarz uznał, że choroba w tym stadium jest nieuleczalna. Wtedy wiele środowisk zaczęło się modlić o zdrowie dla niego za wstawiennictwem Prymasa. Sam kapłan natomiast udał się na Jasną Górę i całą noc modlił się przed cudownym obrazem Matki Bożej – także za przyczyną Wyszyńskiego. Nagle usłyszał wewnętrzny głos: „Zostań w domu!”. „Następnego dnia miałem jechać do Katowic na kolejną operację. Nagle zostałem olśniony łaską zdrowia. Odczułem natychmiastowe, cudowne uzdrowienie. Organizm zaczął normalnie działać, a ból całkowicie ustąpił” – wspominał kapłan. Lekarz powiedział mu wtedy: „Jeżeli ksiądz przeżyje jeden tydzień, uznam to za cud”. Po upływie tygodnia ten sam lekarz stwierdził: „Uważam ten przypadek za cud Miłosierdzia Bożego”. A duchowny jest przekonany, że uratował go Prymas.

Materiały prasowe

Powyższy tekst jest fragmentem książki Mileny Kindziuk „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł prof. Jacek Łuczak, twórca polskiej opieki paliatywnej

2019-10-22 21:41

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu 22 października zmarł prof. Jacek Łuczak, profesor nauk medycznych, założyciel i długoletni prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. Miał 84 lata.

poznan.pl

Prof. Łuczak był twórcą hospicjum Palium w Poznaniu i pierwszej poradni walki z bólem w Polsce.

„Był człowiekiem niezwykłej ofiarności, zawsze blisko chorego. Prawdziwy lekarz, dla którego hospicjum było domem, a człowiek chory, cierpiący miał uprzywilejowane miejsce w jego sercu” – mówi o zmarłym abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański wielokrotnie odwiedzał prowadzone przez prof. Łuczaka hospicjum.

„Profesor zawsze zwracał uwagę na relacje, które powinny nawiązać się pomiędzy chorym a lekarzami i pielęgniarkami oraz kapelanami hospicjum. Podkreślał nieustannie konieczność szacunku wobec człowieka, zwłaszcza umierającego” – zauważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Profesor Jacek Łuczak urodził się w 1934 r. w Poznaniu, ukończył studia na Wydziale Lekarskim poznańskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, był specjalistą i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny paliatywnej.

W 2019 r. prof. Jacek Łuczak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem