Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Misje u stóp Krzyża

Parafia pw. św. Sylwestra w Strzelewie

Jak co roku „Misje u stóp Krzyża” w okresie wakacji odwiedzają nadmorskie parafie. W tym roku szlak pielgrzymi wiedzie od Świnoujścia aż do Dziwnówka i następnie do sanktuarium Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej w wizerunku brzozdowickim w Kamieniu Pomorskim. Powróćmy jeszcze do ostatniej przedwakacyjnej parafii w dekanacie nowogardzkim, która przeżywała czas nawiedzenia, a więc do parafii pw. św. Sylwestra w Strzelewie

Niedziela szczecińsko-kamieńska 28/2017, str. 4

[ TEMATY ]

misje

krzyż

peregrynacja

Nikola Jasek

Błogosławieństwo Relikwiami Krzyża Świętego w kościele w Strzelewie

Początek wsi sięga XIII wieku, kiedy zasiedlili ją osadnicy z Saksonii. Od 1331 r. do co najmniej 1461 r. należała do Hindenburgów, których siedziba była na zamku w Kościuszkach. W 1580 r. część wsi była własnością rodu Eversteinów (do 1663 r.), druga część natomiast należała do starosty Karola Ottona von Blankenburga (do 1775 r.). Obie części przeszły w ręce urzędu domeny państwowej. Kościół parafialny poświęcił dla kultu katolickiego 30 grudnia 1945 r. ks. Bogdan Szczepanowski TChr. Parafię w Strzelewie erygowano, natomiast 18 października 1957 r., podporządkowano jej kościoły w Czermnicy, Kościuszkach i Węgorzy. Obecnie przybył jeszcze kościół w Świerczewie odbudowany dzięki pomocy finansowej sąsiedniej parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Nowogardzie. Do parafii należy pięć miejscowości i dwa przysiółki – Płotkowo i Suchy Las. Dotąd parafią administrowali księża: Edward Zawada (1957-61), Kazimierz Bochenek (1961-66), Jan Tyrakowski (1966-75), Alojzy Nawrocki (1975-80), Adam Maduzia (1980-83), Jan Zapartek (1983-85), Stanisław Włodek (1985-86), Franciszek Radomski (1986-2001). Od 12 sierpnia 2001 r. proboszczem jest ks. Krzysztof Socha.

Powitanie świętych znaków zbawienia odbyło się w parafii strzelewskiej w sposób nietypowy. Już w poprzednim artykule opisywałem pożegnanie Relikwii Krzyża Świętego oraz Krzyża Wiary św. Ottona w parafii Wniebowzięcia NMP w Nowogardzie, a dokładnie w kościele w Olchowie. Po Mszy św. tamtejsi wierni wraz z o. Robertem Dąbrowskim OSTT i siostrami przebyli pielgrzymi odcinek ponad czterech kilometrów z krzyżem na ramionach i modlitwą Drogi Krzyżowej aż do Kościuszek, do kościoła filialnego parafii w Strzelewie. Tuż przy krzyżu misyjnym pielgrzymów powitał ks. Krzysztof Socha, proboszcz parafii, i zaprosił do kościoła, przed którego wejściem oczekiwała bardzo liczna grupa wiernych z Kościuszek, ale także z całej parafii. Miałem zaszczyt przewodniczyć intronizacji relikwii i uroczystościom powitalnym. Przez pierwsze dwie godziny wierni modlili się, słuchając Męki Pańskiej, przeżywając nabożeństwo czerwcowe oraz w dużej grupie korzystając ze źródła Bożego Miłosierdzia w sakramencie pokuty. Po uroczystej Eucharystii wszyscy obecni w świątyni otrzymali błogosławieństwo Relikwiami Krzyża Świętego, a wieczorem zakończyli dzień ze świecami w rękach śpiewem Apelu Jasnogórskiego. Kościuszki to największa pod względem liczby mieszkańców wspólnota na terenie parafii, dlatego tutaj rozpoczęło się nawiedzenie i trwało do sobotniego popołudnia, kiedy to relikwie i Krzyż Wiary św. Ottona przybyły do kościoła parafialnego w Strzelewie. Schemat był podobny do dnia poprzedniego: powitanie, Koronka, okazja do spowiedzi, Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa i o godz. 19 Msza św. wraz z nauką misyjną o krzyżu. Po Eucharystii ks. Krzysztof udzielił osobistego błogosławieństwa relikwiami, a wieczorem z wiernymi oddał im hołd śpiewem Apelu Jasnogórskiego. W niedzielę w Strzelewie trwała adoracja od godz. 19 do godz. 21, po niej odbył się Apel. W Strzelewie funkcjonuje również jedyna na terenie parafii placówka oświatowa – szkoła podstawowa. Ks. Krzysztof Socha wykorzystał doskonale okazję trwania Misji ku temu, by w ramach lekcji religii przyprowadzać uczniów do szkoły na głęboką katechezę o krzyżu. W kolejnych dniach przy krzyżu trwali na modlitwie wierni z kolejnych miejscowości filialnych. W poniedziałek przez całe popołudnie, a następnie do wtorkowej modlitwy Koronką na uwielbieniu krzyża trwali wierni gromadzący się w kościele pw. św. Faustyny Kowalskiej w Świerczewie. Ten z wielką pieczołowitością odbudowany przez parafię w Nowogardzie oraz przez ks. Krzysztofa kościół oczekuje na relikwie Apostołki Miłosierdzia, tym bardziej odwiedziny tutaj relikwii miały błogosławiony wymiar. W środę natomiast swój hołd znakom Krzyża Świętego oddawali wierni w kościele pw. św. Łucji w Czermnicy. Wytrwała modlitwa trwała tam do czwartku, kiedy to ostatnim punktem na trasie misyjnego nawiedzenia stała się Węgorza i miejscowa świątynia pw. św. Jana Chrzciciela. Tuż przed odpustem ku czci swego patrona wierni mogli do piątku uwielbiać bardzo godnie Chrystusa Ukrzyżowanego. W tymże kościele odbyły się w piątek 23 czerwca uroczystości koronujące czas misji pod przewodnictwem ks. prał. Zbigniewa Wyki, skąd relikwie udały się do Świnoujścia, inaugurując kolejny nadmorski etap ich peregrynacji.

2017-07-06 10:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy krzyż w głogowskiej kolegiacie

2020-07-28 16:44

[ TEMATY ]

krzyż

kolegiata

fb/glogowskakolegiata

W głogowskiej kolegiacie pw. Wniebowzięcia NMP poświęcono nowy krzyż.

Uroczystość poświęcenia krzyża odbyła się 26 lipca, zaś aktu poświęcenia dokonał bp Krzysztof Zadarko. 

- Biskup Zadarko odwiedził Cichych Pracowników Krzyża. Poprosiłem go o przewodniczenie niedzielnej Mszy św. i aby przy tej okazji dokonał poświęcenia krzyża, który będzie wystrojem prezbiterium w związku z rocznicą 900-lecia powołania Kapituły Kolegiackiej, czyli 900 lat Kolegiaty. Ta uroczystość odbędzie się 27 września - mówi ks. kan. Rafał Zendran, proboszcz głogowskiej Kolegiaty pw. Wniebowzięcia NMP. 

W Kolegiacie cały czas trwają prace budowlane. Niedawno zostały wykończone posadzki. W kościele pojawiły się też nowe elementy wystroju - nowe ambony, pulpit i nowy krzyż, zakupiony u włoskich rzemieślników.

- Krzyż to dar jednej z uczestniczek turnusu w Domu Uzdrowienia Chorych, który teraz bardzo pięknie zamyka całość prezbiterium, gdzie jest centralnym punktem kultu i modlitwy - dodaje ks. Zendran. 

CZYTAJ DALEJ

WHO promuje aborcję farmakologiczną jako nieinwazyjną metodę leczenia

2020-08-03 11:00

[ TEMATY ]

aborcja

Trwająca pandemia została wykorzystana przez Światową Organizację Zdrowia jako pretekst do promowania aborcji farmakologicznej.

WHO opublikowała poszerzoną wersję wydanego w marcu przewodnika, w którym zaleca państwom utrzymanie „kluczowych usług", pomimo ograniczeń nakładanych w związku z koronawirusem. Wśród tych „usług", w rozdziale dotyczącym „praw reprodukcyjnych i seksualnych" wymieniona została „bezpieczna aborcja". WHO otwarcie zachęca kobiety planujące dokonanie aborcji do samodzielnego przeprowadzenia jej w domu z użyciem środków poronnych, wpisanych zresztą przez Organizację na listę „kluczowych leków". Nie wspomina przy tym o zagrożeniach dla zdrowia i życia związanych z tą praktyką. WHO zaleca także, by władze państw rozważyły zniesienie części ograniczeń, które utrudniają nie tylko dostęp do aborcji, ale także sprowadzanie środków medycznych wywołujących poronienie.

W rozdziale poświęconym opiece prenatalnej oraz zdrowiu matki i dziecka, WHO promuje tzw. „bezpieczną aborcję” w pełnym zakresie przewidzianym przez prawo, zasłaniając się argumentem, że pandemia nie może być pretekstem do uniemożliwienia kobietom korzystania z ich „praw”. Już samo to stwierdzenie stoi w sprzeczności z obowiązującym prawem międzynarodowym, które nie uznaje istnienia „prawa do aborcji”, a wręcz przeciwnie – chroni życie, także w fazie prenatalnej. Jak podkreśla dr Antonella Lavelanet, przedstawiciel WHO ds. zdrowia okołoporodowego, a jednocześnie ds. walki z „niebezpieczną” aborcją, sprzęt oraz obsługa medyczna potrzebne do przeprowadzenia aborcji nie różnią się od tych, wymaganych przy innych zabiegach ginekologicznych, dlatego też kobiety, jej zdaniem, powinny mieć zapewniony dostęp do nich pomimo pandemii. Zaznacza też, że brak dostępu do generalnego znieczulenia, antybiotyków i innych tego typu środków nie może być przeciwwskazaniem do zabójstwa prenatalnego. Ponadto wskazuje, że w przypadku braku wykwalifikowanego do dokonania aborcji personelu, można rozważyć zlecanie wykonywania aborcji innym pracownikom służby zdrowia.

Jednakże, mając na uwadze wprowadzone w związku z COVID – 19 obostrzenia, dr Antonella Lavelanet stwierdza równocześnie, że dla wygody pacjentek dobrym rozwiązaniem miałoby być wdrażanie telemedycyny, celem wypisywania e-recept na środki, konieczne do przeprowadzenia aborcji farmakologicznej w warunkach domowych. Wyrazem tego stanowiska WHO jest wzmianka w przewodniku o potrzebie minimalizowania wizyt w placówkach na rzecz teleporad oraz, gdy to możliwe, samobadania i samodzielnego wykonywania pewnych czynności medycznych, w tym promowanej przez WHO aborcji farmakologicznej. Ponadto WHO rekomenduje, by państwa dostosowały prognozowane regulacje w zakresie produktów medycznych i ich dostaw, wobec przewidywanego wzrostu zapotrzebowania na środki niezbędne do przeprowadzenia aborcji farmakologicznej.

WHO promuje aborcję farmakologiczną jako nieinwazyjną metodę leczenia i zaleca rozważenie stosowania jej w ramach „bezpiecznej aborcji” do 12 tygodnia, a w niektórych przypadkach nawet do 24 tygodnia ciąży. Organizacja upatruje zagrożenia dla życia matek i dzieci w niechcianych, „dodatkowych” ciążach, które będą miały miejsce w związku z ograniczeniami w zakresie wykonywania aborcji w czasie pandemii. Nie wspomina o realnych negatywnych skutkach, jakie niesie za sobą aborcja farmakologiczna.

Światowa Organizacja Zdrowia oraz inne instytucje popierające aborcję, przedstawiają metodę farmakologiczną jako, rzekomo, znacznie łatwiejszą i mniej dolegliwą alternatywę zabójstwa prenatalnego. Ta dezinformacja prowadzi do tego, że kobiety rozważające poddanie się aborcji farmakologicznej nie są konfrontowane z rzetelnymi faktami na temat jej możliwych skutków. Co za tym idzie, kobieta może doznać dotkliwej traumy, chociażby z tego względu na to, że nie ma pod ręką opieki medycznej w razie wystąpienia nieprzewidzianych objawów, a z wszelkimi konsekwencjami poronienia musi poradzić sobie sama. Jak wskazują statystyki, niemal 1/4 zgłoszonych przypadków aborcji farmakologicznej, które wywołały objawy zagrażające zdrowiu kobiety, zakończyła się hospitalizacją, w związku z ciężkimi infekcjami lub koniecznością przetoczenia krwi. Były wśród nich również przypadki śmiertelne.

Niektóre państwa europejskie, jak Wielka Brytania i Francja, wdrożyły już zalecenia WHO odnośnie umożliwienia kobietom dokonywania aborcji w czasie pandemii. Organizacje proaborcyjne usilnie dążą do tego, aby aborcja, również w innych krajach, została uznana za usługę niezbędną, gdyż, ich zdaniem, w większości państw nie jest ona traktowana priorytetowo i z tego względu zawieszono jej wykonywanie w związku z zagrożeniem epidemiologicznym. Według organizacji proaborcyjnych, aborcja farmakologiczna jest rozwiązaniem służącym poprawie sytuacji zdrowotnej w państwach na szeroką skalę, w tym doraźnie, w dobie COVID – 19.

„Twierdzenia o pozytywnym wpływie aborcji na zdrowie kobiet nie znajdują uzasadnienia w faktach. Jak już wykazaliśmy w kompleksowej analizie, legalizacja aborcji wcale nie przyczynia się do spadku śmiertelności kobiet, a w niektórych państwach zachodzi wręcz odwrotna korelacja. Aborcja farmakologiczna, poza tym, że stanowi śmiertelne zagrożenie dla poczętego dziecka, jest również niebezpieczna dla przeprowadzających ją kobiet. Powoduje liczne skutki uboczne, a jej następstwa często wymagają hospitalizacji. Wszelkie działania ze strony organizacji międzynarodowych zmierzające do popularyzacji aborcji na globalną skalę są z gruntu sprzeczne z obowiązującym prawem międzynarodowym i wartościami, na których zostało ono zbudowane. System ochrony praw człowieka powstał właśnie po to, by chronić ludzi i ich prawa do życia, także tych najmłodszych i najbardziej bezbronnych przed przemocą i nadużyciami” – podkreśla Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Dzisiejsze transmisje z 40. PPW [3 sierpnia 2020]

2020-08-03 22:49

Michalina Stopka

Pomimo ciężkich warunków pogodowych udało się nam transmitować kilka punktów tegorocznej 40. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej, która dziś wyruszyła z Katedry Wrocławskiej. W "Sztafecie do Maryi" szły dzisiaj grupa 8 - Salwatoriańska oraz 20 - młodzieżowa. Do Trzebnicy dotarła także gr. 14.

2 sierpnia 2020 - konferencja ks. Macieja Szeszki:

Fragment etapu MALIN - WYSOKI KOŚCIÓŁ:

Dojście do Trzebnicy:

Apel wieczorny:

Trasa grupy 14:

Msza św. w Prusicach:

I Etap z pola za Dobrosławicami do Prusic:


GALERIA ZDJĘĆ

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję