Reklama

Chciał być świętym księdzem

2017-07-06 10:26

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 28/2017, str. 7

Archiwum Ruchu Światło-Życie
Przygotowanie liturgii Mszy św. podczas wakacji z młodzieżą w Poniziu w latach 70. XX wieku

Gdy ks. Wojciech Danielski wstąpił do seminarium duchownego, siostra zapytała: Dlaczego chcesz zostać księdzem? – Bo chcę, aby wszyscy ludzie byli święci – odpowiedział

Ksiądz Wojciech Danielski nie wyobrażał sobie życia bez liturgii. Spowiadał ludzi na kolanach. Przetłumaczył na język polski wiele pieśni, m.in. „Chrystus Pan karmi nas” czy „Głoś imię Pana”. Ci, którzy go znali mówią o nim: człowiek paschalny. Zmarł niespełna 32 lata temu w opinii świętości.

Był kapłanem archidiecezji warszawskiej. Przyszedł na świat w rodzinie o starych szlacheckich korzeniach w 1935 r. Do szkoły podstawowej chodził w rodzinnym Zalesiu Górnym. Wędrował codziennie 4 km, aby o siódmej rano służyć do Mszy św. Po wojnie jego losy związały się z Warszawą, do której przenieśli się jego rodzice. Po ukończeniu gimnazjum zgłosił się do seminarium. – Były w domu książki, które pomagały dzieciom poznawać sylwetki świętych. Wojtuś od dziecka był zafascynowany postaciami świętych – wspomina Barbara Daniel-Danielska, młodsza siostra ks. Wojciecha. – Kiedyś, w dniu imienin Wojtusia zapytałam: Czego ci życzyć? Odpowiedział: – Życz mi, abym był świętym księdzem.

Moderator Ruchu Światło-Życie

Wojciech Danielski został przyjęty do seminarium, choć nie miał przepisowego wieku. Skierowano go do Lublina na dalsze studia z zakresu historii Kościoła w Polsce. Święcenia przyjął w 1958 r. Jako ksiądz podjął normalną pracę duszpasterską w archidiecezji warszawskiej, nie zaniedbując dalszej pracy naukowej. Od 1964 r. kontynuował naukę w Lublinie, uzyskując doktorat z historii Kościoła.

Reklama

Momentem przełomowym w jego życiu było przyjęcie funkcji krajowego moderatora Ruchu Światło-Życie. Ponieważ założyciel, sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, nie mógł wrócić z Niemiec do kraju, Episkopat Polski w lutym 1982 r. zlecił ks. Wojciechowi odpowiedzialność za ruch oazowy. Funkcję moderatora krajowego podjął w bardzo trudnym momencie dziejów Polski – w czasie stanu wojennego.

Ks. Danielski z Ruchem i z ks. Blachnickim związany był od wielu lat. Najpierw przy tworzeniu Instytutu Teologii Pastoralnej na KUL-u, później pomagał Założycielowi nieść ciężar kierowania Ruchem. Wszystkie swoje talenty i zdolności oddał Oazie, prowadząc go ją po linii wytyczonej przez Założyciela.

Któż jak Bóg

A jaki był na co dzień? Nigdy się nie skarżył. Jego siostra Barbara wspomina, że dla siebie bardzo mało wymagał. Żył i ubierał się skromnie. – Miał może dwie sutanny. Czasem ktoś z Warszawy jechał do Lublina, aby tam posprzątać pokój, wspólną łazienkę, kuchenkę, uprać, przyszyć – opowiada Barbara Daniel-Danielska. Przez całe kapłańskie życie w wewnętrznej kieszeni sutanny miał umieszczoną maleńką karteczkę z napisem „Któż jak Bóg”.

Ostatni okres życia ks. Danielskiego był naznaczony krzyżem ciężkiej choroby, który przyjmował w duchu ofiary, prosząc Boga o więcej cierpienia. Zmarł w opinii świętości w Wigilię 1985 r. w Warszawie. W kościele św. Anny na Krakowskim Przedmieściu odbyło się całodobowe czuwanie młodzieży oazowej przy trumnie ks. Wojciecha. W liturgii Mszy św. pogrzebowej 30 grudnia 1985 r. w katedrze św. Jana udział wzięli biskupi, ponad 120 kapłanów i ok. 3 tys. przedstawicieli Ruchu Światło-Życie z całej Polski. Na życzenie zmarłego liturgię sprawowano nie w kolorze fioletowym, ale białym, aby podkreślić, iż śmierć jest przejściem do nowego życia. Spoczął na warszawskich Powązkach w kwaterze 153.

Proces beatyfikacyjny?

Mimo upływu lat postać ks. Danielskiego nie przestaje świecić jasnym blaskiem w dziejach Kościoła warszawskiego, ale i Kościoła w Polsce. Wkład w posoborową odnowę liturgii, pracowitość, głęboka duchowość, a szczególnie heroiczność cnót stają się dzisiaj przyczyną coraz liczniejszych głosów o wszczęcie jego procesu beatyfikacyjnego.

– Dla mnie, dla nas wszystkich, nasz brat zawsze będzie tym samym Wojtusiem, wrażliwym, delikatnym, dobrym. Czujemy jego obecność, szczególnie w chwilach trudnych, smutnych, rocznicach rodzinnych – mówi Barbara Daniel-Danielska. Wspomina szczególnie jego słowa pociechy skierowane do najbliższych w ostatnim liście do matki. „... bądźmy razem w każdej Komunii św., będę się modlił z wami wszystkimi, i z każdą z was” – napisał ks. Danielski.

Tagi:
kapłan kapłan

Reklama

Atak na księdza w Szczecinie - sąd przedłużył areszt

2019-09-26 13:41

Ordo Iuris/ lk / Szczecin (KAI)

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum postanowił o przedłużeniu aresztu dla oskarżonych o napaść na księdza w Szczecinie o trzy miesiące oraz przekazaniu sprawy do tamtejszego Sądu Okręgowego, gdyż jeden z zarzucanych czynów dotyczy przestępstwa motywowanego religią pokrzywdzonych. Księdza reprezentują prawnicy z Instytutu Ordo Iuris.

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Sprawa dotyczy napaści na ks. dr. Aleksandra Ziejewskiego, proboszcza i kustosza Bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie. W lipcu został on zaatakowany w zakrystii świątyni przez trzech napastników. Podejrzanym postawiono zarzut kradzieży rozbójniczej, usiłowania oszustwa, naruszenia nietykalności cielesnej i miru domowego oraz dyskryminacji z powodu przynależności wyznaniowej.

Do zdarzenia doszło w zakrystii bazyliki na chwilę przed niedzielną Mszą św. Trzech mężczyzn domagało się wydania ornatów w celu rzekomego odprawienia Mszy i udzielenia ślubu, co mogło się wiązać z chęcią popełnienia przestępstwa obrazy uczuć religijnych. Ks. Ziejewski nie chciał wydać szat liturgicznych i zażądał, aby napastnicy opuścili pomieszczenie. Wówczas sprawcy zaatakowali duchownego oraz kościelnego i zakrystiankę, którzy byli również obecni w zakrystii.

W związku z odniesionymi obrażeniami, ks. Ziejewski oraz kościelny zostali przewiezieni do szpitala. W przypadku duchownego niezbędne okazało się założenie szwów na twarzy, gdyż sprawcy rozcięli mu policzek podczas zadania jednego z ciosów w twarz krzyżem od różańca.

Prokuratura Rejonowa Szczecin-Śródmieście skierowała akt oskarżenia przeciwko trzem napastnikom, zarzucając im kradzież rozbójniczą, usiłowanie oszustwa oraz naruszenia nietykalności cielesnej i miru domowego. Jeden z postawionych mężczyznom zarzutów dotyczy przestępstwa z art. 119 § 1 Kodeksu Karnego, czyli zastosowania przemocy lub groźby bezprawnej wobec pokrzywdzonych z powodu ich przynależności wyznaniowej.

Z uwagi na szczególne zabarwienie dotyczące motywów sprawcy, tego typu czyny są rozpatrywane w I instancji przez sądy okręgowe. W związku z tym prawnicy z Instytutu Ordo Iuris w imieniu ks. Ziejewskiego wystąpili o status oskarżyciela posiłkowego w postępowaniu oraz złożyli wniosek o skierowanie sprawy do sądu wyższego szczebla.

Sąd zgodził się na przekazanie sprawy do Sądu Okręgowego w Szczecinie z uwagi na kierowanie się przez napastników nienawiścią na tle religijnym. Uznał także za zasadne przedłużenie aresztu dla trójki oskarżonych o trzy miesiące. Za zarzucane mężczyznom czyny grozi kara nawet 10 lat pozbawienia wolności, a jednemu z oskarżonym nawet do 15 lat pozbawienia wolności, z uwagi na działanie w warunkach recydywy.

„Należy z niepokojem wskazać, że coraz częściej dochodzi w Polsce do przestępstw z nienawiści religijnej, w tym do aktów profanacji, takich jak znieważania przedmiotów czci religijnej i obrazy uczuć religijnych, czy nawet fizycznych napaści na duchownych. Z uwagi na to konieczne są zdecydowane działania i stanowczy opór wobec wszelkich przejawów nienawiści wobec grup wyznaniowych. Dlatego Instytut Ordo Iuris interweniuje we wszystkich tego typu spawach” - skomentował mec. Lew Lizak z Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Guzdek: ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła

2019-10-19 21:12

ar / Warszawa (KAI)

Ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła. W jego życiu nie było nienawiści - powiedział biskup Józef Guzdek w 35. rocznicę śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Eucharystia w intencji kanonizacji kapelana Solidarności, odbyła się w parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu.

Łukasz Krzysztofka

Rozpoczynając uroczystą Mszę św. kard. Kazimierz Nycz, dokonał poświęcenia kaplicy, w której wystawiono relikwie sutanny jaką miał na sobie męczennik w momencie śmierci.

Metropolita warszawski podkreślił, że wierni upamiętniają dziś dzień narodzin ks. Popiełuszki dla nieba - To jednoczenie dzień jego męczeńskiej śmierci w obronie godności człowieka, obronie naszej Ojczyzny i ewangelicznej zasady “zło dobrem zwyciężaj” - powiedział.

Duchowny przypomniał, że kapelan Solidarności wielokrotnie zaznaczał, że jego mistrzami, od których uczył się głoszenia Ewangelii, są Jan Paweł II i kard. Wyszyński. Kard. Nycz zauważył, że ks. Popiełuszko wyprzedził swoich mistrzów w drodze na ołtarze. – Wiemy jednak, że 10 lat po beatyfikacji ks. Jerzego będziemy mieć beatyfikację kard. Wyszyńskiego. Przez wstawiennictwo tych trzech wielkich postaci módlmy się za Kościół polski, za naszą Ojczyznę, z prośbą o siłę dla tych, którzy nią kierują – zaapelował.

Homilię wygłosił bp Józef Guzdek. Ordynariusz wojskowy zauważył, że w momencie kiedy większość narodów po zakończeniu drugiej wojny światowej doświadczało pokoju, w Polsce nadal “panoszyło się zło”, a “brat wydawał brata na śmierć”. - W takich czasach zajaśniał blask ks. Jerzego Popiełuszki, który jako kapłan był gorliwym obrońcą wiary i godności człowieka. Zawsze stosował się do słów Jezusa “zło dobrem zwyciężaj” - podkreślił, dodając, że kapelan Solidarności był uosobieniem dobroci oraz cierpliwości, i zawsze powtarzał, że przemoc jest oznaką słabości, nie siły.

- Dziś kiedy wspominamy rocznicę śmierci ks. Jerzego, możemy stwierdzić, że walka ze złem nie należy do przeszłości – stwierdził biskup polowy. - W wielu rejonach świata deptane są podstawowe prawa człowieka, o które walczył nasz błogosławiony męczennik – dodał.

Duchowny zauważył, że wciąż trzeba walczyć w obronie najsłabszych np. o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Zdaniem bp. Guzdka żyjemy w świecie, w którym polityczna poprawność nie pozwala nazywać zła po imieniu, z obawy, że ktoś poczuje się dotknięty. Nie można czegoś nazwać grzechem, mimo, że katolicy niejednokrotnie spotykają się z pogardą i profanacją tego co dla nich święte.

- Niezwykle potrzebne jest dziś spotkanie z ks. Jerzym, który uczy nas, że złu nie można ulegać i wyrażać na nie zgody. Mamy wypowiadać słowa prawdy, gdy inni milczą – podkreślił duchowny.

Biskup wspomniał, że ks. Popiełuszko niejednokrotnie powtarzał “oni mnie zabiją”, dodając, że rolą księdza jest głosić prawdę, a jeśli trzeba, cierpieć za nią, a nawet oddać życie. ”Jestem gotów na wszystko” – deklarował wówczas. Podkreślał, że aby zachować godność człowieka nie można odnosić się do przemocy, która jest przejawem słabości.

Ordynariusz polowy wspomniał również, że ks. Popiełuszko przestrzegał przed niechrześcijańskim radykalizmem i wykluczeniem kogokolwiek - Nie dążył do budowania ekskluzywnej wspólnoty. Podkreślał, że jego kazania nie są przeciw komuś, że walczy z systemem zła, a nie z człowiekiem. Mówił: “To co robię to nie polityka, moja bronią jest prawda. Prawda i miłość” - zaznaczył.

- Świadkowie jego życia mówili, że potrafił wyjść z kawą do śledzących go funkcjonariuszy SB, mówiąc, że to nie ich wina, że tu stoją. Niektórzy chcieli żeby piętnował po nazwisku swoich prześladowców, ale ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła. W jego życiu nie było nienawiści - wspominał biskup Guzdek.

Zdaniem duchownego dzisiejsza uroczystość jest okazją do “zawstydzenia” niektórych wiernych i przemyślenia, czy Kościół stara się dotrzeć do wszystkich ludzi nikogo nie wykluczając.

- W pluralistycznym społeczeństwie zawsze znajdą się nurty przeciwne Kościołowi i trzeba reagować, ale nie każda reakcja jest zgodna z duchem Ewangelii – zauważył duchowny. Dodał, że jeśli “oburzenie stanie się sposobem duszpasterstwa” to wierni i księża przestaną być apostołami, a staną się inkwizytorami.

- Ks. Popiełuszko nigdy nie zdradził prawdy, nawet za cenę męczeńskiej śmierci. Był orędownikiem przebaczenia i pogodzenia zwaśnionych stron – zaznaczył biskup, pytając wiernych czy przed przystąpieniem do Komunii będą mogli z czystym sercem wypowiedzieć słowa: “I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. - Te słowa są dziś weryfikacją prawdy o naszym chrześcijaństwie – stwierdził.

- Błogosławiony księże Jerzy męczenniku! Uczyń wyznawców Chrystusa apostołami prawdy, przebaczenia i pojednania. Błogosław nam i naszej umiłowanej Ojczyźnie – zakończył biskup Guzdek.

Po Eucharystii nastąpiło uroczyste złożenie wieńców przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

***

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. w wiosce Okopy na Białostocczyźnie, był kapelanem związanym z “Solidarnością” i robotnikami. Podczas Mszy za Ojczyznę sprawowanych w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie – zgodnie z głoszoną przez siebie zasadą “zło dobrem zwyciężaj” – przestrzegał przed nienawiścią do funkcjonariuszy systemu.

19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa z IV Departamentu MSW. Po brutalnym pobiciu, oprawcy wrzucili księdza do Wisły na tamie koło Włocławka. Został pochowany na placu przed kościołem św. Stanisława Kostki, gdzie był duszpasterzem. W pogrzebie ks. Popiełuszki uczestniczyły setki tysięcy ludzi.

Ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. podczas Mszy św. na pl. Piłsudskiego w Warszawie. Obecnie trwa jego proces kanonizacyjny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Śmigiel: Bł. ks. Popiełuszko był sprawiedliwym pośród niesprawiedliwych

2019-10-20 15:26

xpb | Górsk | KAI

- Uderzony nie uderzył, okłamywany nie okłamał, a zdradzany nie zdradził – tak o bł. ks. Jerzym Popiełuszce mówił biskup toruński Wiesław Śmigiel podczas obchodów 35. rocznicy jego męczeńskiej śmierci.

Głos z Torunia

20 października w kościele w Górsku, nieopodal miejsca uprowadzenia bł. ks. Jerzego Popiełuszki, bp Wiesław Śmigiel przewodniczył Mszy św. o jego kanonizację oraz w intencji ojczyzny. Eucharystia sprawowana była z okazji 35. rocznicy śmierci bł. ks. Jerzego.

Zobacz zdjęcia: 35. rocznica śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Podczas homilii bp Wiesław przypomniał, że bł. ks. Jerzy Popiełuszko był jednym z wielu, często bezimiennych, duchownych niezłomnych. Pociągał ludzi nie błyskotliwością czy wyszukanymi metodami kaznodziejskimi, lecz autentycznym, pełnym zaangażowania głoszeniem Ewangelii. Jego wierność stawała się tym, co zachwycało, pociągało i mobilizowało do działania zgodnego z nauczaniem Chrystusa.

Ksiądz Biskup nawiązując do słów ks. Józefa Tischnera, wypowiedzianych przy grobie bł. ks. Jerzego, podkreślił, że bł. ks. Popiełuszko miał w sobie tę moc ducha, która pozwoliła na to, by był sprawiedliwym pośród niesprawiedliwych, prawdomównym pośród kłamców.

- Bł. ks. Jerzy uświadamiał, że to od człowieka zależy co tworzy: dobro czy zło. I to od człowieka zależy jak odpowie na zło: złem czy dobrem. Jeśli człowiek na zło odpowiada złem to powiększa jeszcze dramat tego świata – mówił ksiądz biskup. Zaznaczył, że bł. ks. Jerzy nauczał nas, że człowiek ma w sobie taką wolność i taką moc, że gdy zrozumie i przyjmie słowa wzywające do zwyciężania zła dobrem, "uderzony nie uderzy, okłamywany nie okłamie, a zdradzany nie zdradzi."

Po Mszy św. w Centrum Edukacji Młodzieży w Górsku odbyło się przedstawienie o życiu i działalności bł. ks. Jerzego przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej w Górsku.

Niedzielne uroczystości wpisują się w wojewódzkie obchody 35. rocznicy śmierci bł. ks. Jerzego, które rozpoczęły się już 17 października we Włocławku i Bydgoszczy.

W ramach toruńskich obchodów 20 października o godz. 18.00 w toruńskiej katedrze zostanie odprawiona Msza św. o kanonizację bł. ks. Popiełuszki, w której uczestniczyć będą przedstawiciele Solidarności, a po Mszy św. nastąpi uroczysty przemarsz pod pomnik bł. ks. Jerzego i złożenie kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem