Reklama

Odpowiadał na wielkie pytania

2017-07-26 09:41

Z ks. Robertem A. Sirico rozmawiał Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 31/2017, str. 10-12

Instytut Actona
Ks. Robert A. Sirico w rozmowie z Michaelem Novakiem – wielkim filozofem katolickim

Z ks. Robertem A. Sirico – przyjacielem i współpracownikiem Michaela Novaka, przewodniczącym Instytutu Actona – rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Pół roku temu, 17 lutego 2017 r., zmarł w Waszyngtonie Michael Novak – jeden z najwybitniejszych katolickich filozofów i politologów, który przez ostatnie kilkadziesiąt lat wywierał wielki wpływ na życie religijne, kulturalne i polityczne w Stanach Zjednoczonych i poza nimi. W młodości był związany z Partią Demokratyczną, później odciął się od lewicowych idei Demokratów. Przyjaciel i współpracownik Ronalda Reagana, w swoich pracach starał się łączyć społeczne nauczanie Kościoła katolickiego ze współczesną myślą ekonomiczno-społeczną. Jego najbardziej znanym dziełem jest książka „Duch demokratycznego kapitalizmu”, wydana w USA w 1982 r., w której stwierdził, że kapitalizm jest systemem będącym nie tylko ucieleśnieniem wolności gospodarczej, ale także nieodzownym elementem społeczeństwa demokratycznego. Dowodził tam ponadto, że kapitalizm w swych założeniach jest zgodny z tradycją judeochrześcijańską. Książkę tę przełożono na wiele języków, również na języki słowiańskie (w dawnym bloku komunistycznym publikowano ją w nieoficjalnym obiegu). Wiele idei zawartych w tym dziele Novaka wywarło wpływ na opozycję powstającą w dawnych krajach komunistycznych, ale także przyczyniło się do wypracowania stanowiska Kościoła katolickiego w stosunku do gospodarki wolnorynkowej – niektóre idee Novaka znalazły się w encyklice „Centesimus annus” Jana Pawła II.

W 2012 r. Michael Novak został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Po polsku ukazały się jego najbardziej znane książki „Duch demokratycznego kapitalizmu” oraz „Liberalizm – sprzymierzeniec czy wróg Kościoła: nauczanie społeczne Kościoła a instytucje liberalne”. W czasach, kiedy niektóre formy kapitalizmu są gwałtownie krytykowane, również w środowiskach kościelnych, warto sięgnąć po książki, w których wybitny katolicki filozof dowodzi, że między nauczaniem społecznym Kościoła a kapitalizmem demokratycznym, czyli systemem rynku i wolnej konkurencji, nie ma doktrynalnych sprzeczności.

Reklama

W. R.

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Michael Novak, gdy miał 14 lat, wstąpił do seminarium duchownego z zamiarem zostania księdzem katolickim. W Stanach Zjednoczonych ukończył filozofię, po czym kontynuował studia na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, gdzie uzyskał doktorat z teologii. Podjął wtedy decyzję, by zrezygnować ze święceń kapłańskich; wrócił do USA i na słynnym Uniwersytecie Harvarda studiował historię i filozofię religii. Jak te różnorodne studia uformowały młodego Novaka?

KS. ROBERT A. SIRICO: – Niewątpliwie studia dały mu zdolność myślenia o tym, co można nazwać „wielkimi pytaniami”. Istota i powód spraw były dla Novaka ważniejsze niż szczegóły. Formacja filozoficzna i teologiczna dobrze przygotowała go do zajmowania się takimi sprawami przez całe życie zawodowe. Co ważne, sądzę, że w jego przypadku, nawet jeśli formacja seminaryjna nie poskutkowała tym, iż został księdzem, to jednak przygotowała go do bycia wzorcowym świeckim.

– W czasie pobytu w Rzymie w latach 1963-64 Novak śledził prace Soboru Watykańskiego II, które komentował dla różnych amerykańskich gazet. Po soborze wydał książkę „Otwarty Kościół”, w której pisze o potrzebie reformy Kościoła katolickiego. Jaka była jego wizja reformy Kościoła?

– Sądzę, że pogląd Novaka o konieczności reformy katolicyzmu z czasem uległ zmianie. Można śmiało stwierdzić, że tak jak wielu ludzi w czasie trwania soboru – szczególnie tych, którzy byli tak blisko wydarzeń i debat tamtego czasu i pisali na ten temat – Novak widział konieczność radykalniejszej reformy, takiej jak ta naszkicowana w „Otwartym Kościele”. Rozwój jego myślenia na ten temat określiłbym raczej jako pogłębienie niż zwrot. Mam na myśli to, że przez całe swoje życie Novak uważał za ważne, by Kościół dostrzegał konieczność ekumenicznych stosunków z ludźmi spoza Kościoła (prawdopodobnie większość jego przyjaciół i kolegów intelektualistów nie była katolikami), a także poprawnego rozumienia wolności i sumienia w szczególny sposób wyrażonych w deklaracji „Dignitatis humanae”, którą uważał za najbardziej „amerykański” z soborowych dokumentów.

– Po powrocie do USA Novak zaczął działać w Partii Demokratycznej. Dlaczego tak się stało? Jaka to była wtedy partia?

– Partia Demokratyczna była naturalnym środowiskiem politycznym dla amerykańskich katolików z pokolenia i otoczenia Novaka. Republikanie zawsze byli reprezentantami klasy wyższej złożonej z Anglosasów wyznania protestanckiego i tradycyjnie byli przeciwnikami „rzymskich” imigrantów przybywających do Ameryki. To zaczęło się zmieniać w latach 70. i 80. ubiegłego wieku i ostatecznie Novak i wielu innych katolików opisało to doświadczenie polityczne nie tyle jako swoje odejście od Partii Demokratycznej, ile też jako odejście Partii Demokratycznej od nich. Etnicznych katolików i Demokratów wyraźnie podzieliła kwestia aborcji, do której Partia Demokratyczna w pełni dopuściła w latach 70.

– Dlaczego w połowie lat 70. Novak oddalił się od idei lewicowych?

– Novak przyznał kiedyś, że nie był to wynik przełomowej, jednorazowej rozmowy, ale rezultat serii wniosków opartych na lekturze pism ekonomicznych autorstwa m.in. Adama Smitha, Friedricha Augusta von Hayeka, Ludwiga von Misesa i innych. Mówił, że zawsze szukał rozwiązania problemu biedy i w końcu doszedł do wniosku, że podejście wolnorynkowe opiera się na lepszych argumentach.

– W tamtych latach wydarzenia takie jak „rewolucja seksualna” i wojna w Wietnamie z jednej strony oraz idee Ronalda Reagana z drugiej – miały wielki wpływ na amerykańskie społeczeństwo. Jak wpłynęły one na poglądy Novaka?

– Kusi nas, by patrzeć na te różne trendy i wydarzenia z perspektywy czasu, czyli z perspektywy ex post facto. Musimy być świadomi tej prawdy o Novaku i kilku innych znaczących neokonserwatywnych myślicielach jego czasów, że przeżywali oni te wydarzenia w czasie, kiedy się one odbywały, i jak sami mówili: „Zostali napadnięci przez rzeczywistość”. Niektóre np. aspekty wczesnego ruchu feministycznego, takie jak chociażby nawoływanie do równouprawnienia kobiet, początkowo mogły wydawać się przekonywające, ale z biegiem czasu przybrały formę rewolucji dążącej na szeroką skalę do obalenia normalności rodziny i tradycyjnych form seksualności. Sądzę, że w tym momencie prawdziwy, rewolucyjny (a nawet marksistowski) charakter tych trendów stał się oczywisty, a Novak i inni, łącząc to z lekturą wymienionych teoretyków wolnego rynku, wycofali się.

– W 1982 r. ukazała się jedna z najbardziej znanych książek Michaela Novaka – „Duch demokratycznego kapitalizmu”. Dlaczego ta publikacja jest tak ważna?

– Ta książka Novaka – najbardziej znana, powszechnie czytana i sądzę, że najbardziej wpływowa – reprezentowała zerwanie z lewicą. Uważam, że była surowo i czasami niesłusznie krytykowana przez niektórych z jego byłych przyjaciół. Jest ważna, bo jest jedną z pierwszych książek, w których teolog katolicki wykazał się znajomością gospodarki wolnorynkowej, a także dlatego, że rozpoczęła dialog między tymi dwoma sposobami myślenia. Uważam, że na wiele sposobów Novak, bardziej niż jakikolwiek inny autor, rozpoczął ten dialog, który, oczywiście, dojrzewał i rozwinął się w ciągu następnych lat.

– Dlaczego ta książka, potajemnie rozprowadzana w krajach komunistycznych takich jak Polska i Czechosłowacja, odbiła się tak szerokim echem właśnie w Europie bloku sowieckiego?

– Ktoś mógłby postrzegać sukces podziemnego wydania dzieła Novaka w bloku sowieckim jako wynik jego zdolności do przekazywania konkretnej troski o wolność i moralny wyraz tradycji społecznego nauczania Kościoła. Prawdopodobnie także nie zaszkodziło mu to, że dumnie nosił słowiańskie nazwisko – Novak.

– Czy to prawda, że w encyklice „Centesimus annus” Jana Pawła II, opublikowanej w 1991 r., znajdują się również idee Novaka?

– Oczywiście, umysł św. Jana Pawła II był potężny i cechowało go syntetyczne myślenie, ale dla kogoś, kto zna teksty Papieża i pisma Novaka, powinno być jasne, że istnieje symbioza między personalizmem Wojtyły a pismami Hayeka, Misesa, Novaka i Israela Kirznera. Jan Paweł II na pewno znał dzieła Novaka – podczas prywatnej audiencji, której mi udzielił, Ojciec Święty poprosił, abym przekazał specjalne pozdrowienia dla Novaka i ks. Richarda Johna Neuhausa – a współpracujący z nim nad „Centesimus annus” włoski filozof i późniejszy polityk Rocco Buttiglione był także jego przyjacielem. Tak więc ich poglądy niewątpliwie częściowo się pokrywały.

– W ostatnich latach po raz kolejny krytykuje się kapitalizm w zglobalizowanym świecie. Nawet w Stanach Zjednoczonych działają politycy tacy jak Bernie Sanders, którzy wyrażają idee socjalistyczne i przyciągają wielu młodych ludzi, którzy nie znają historii, a co za tym idzie – szkód spowodowanych przez socjalizm w wielu częściach świata. Skąd ten powrót idei socjalistycznych?

– Socjalistyczny impuls, czyli pragnienie rozwiązywania problemów drogą przemocy albo przez uzyskanie mandatu prawnego, jest tak stary jak sama ludzkość. Przyznaję, że byłem zaskoczony tym, iż po niepowodzeniu największej, szeroko zakrojonej próby zorganizowania gospodarki planowej – mówię tutaj o bloku sowieckim – właśnie ci, którzy żyli pod tamtym reżimem, znowu opowiadali się za różnymi formami socjalistycznej organizacji – zawsze pod pozorem współczucia i solidarności społecznej. Kiedy ludzie po prostu nie rozumieją, że centralne planowanie naprawdę zmniejsza ilość informacji dostępnych dla społeczeństwa do rozwiązywania problemów – przez ograniczenie tych rozwiązań, które inaczej powstałyby zgodnie z wolnym i spontanicznym porządkiem – wtedy pojawiają się tego samego rodzaju zakłócenia gospodarcze, brak towarów i usług oraz inflacja. To naprawdę szokujące widzieć, jak dążenie do zdobycia władzy politycznej tłumi racjonalną dyskusję. To jest właśnie to, czego jesteśmy świadkami obecnie.

– Papież Franciszek często mówi o współczesnej „gospodarce, która zabija”. Jak Novak odpowiedziałby na papieską krytykę kapitalizmu?

– Michael Novak nie przestał mieć szacunku dla Papieża nawet wtedy, kiedy się z nim nie zgadzał. Zwracał uwagę na to, że Papież dojrzewał w okresie politycznej „kryptokracji” – czyli w sytuacji, gdy biznesy odnosiły sukces raczej przez wykorzystywanie ludzi niż przez oferowanie im wartościowych towarów i usług, a sektor biznesowy był w dużej mierze związany z państwem lub tym, co jest określane jako „kapitalizm kolesiów”. W rzeczywistości ta forma kapitalizmu jest „gospodarką, która zabija”, a nie demokratycznym kapitalizmem, tak dobrze opisanym przez Novaka w jego książkach. Novak rozumiał również, że Papież – jak to sam przyznał – ma „alergię na ekonomię”. Szkoda, że nigdy się nie spotkali na dłuższej rozmowie.

Tagi:
ludzie

Reklama

Wspomnienie ze spotkania z marszałkiem Morawieckim

2019-10-01 14:27

Anna Przewoźnik

30 września po długiej chorobie w wieku 78 lat zmarł Kornel Morawiecki, marszałek senior Sejmu VIII kadencji, działacz opozycji demokratycznej w PRL, przywódca „Solidarności Walczącej”, ojciec premiera Mateusza Morawieckiego.

Archiwum Muzeum Monet i Medali

Przypominamy rozmowę ze śp. Kornelem Morawieckim ze spotkania podczas IV Przeglądu Filmów Dokumentalnych Niepoprawnie Prawdziwych w 2017 r. w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Podczas zwiedzania muzeum i oprowadzanie przez dyrektora Krzysztofa Witkowskiego marszałek wspominał m.in. pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski.

Archiwum Muzeum Monet i Medali

– Byłem tu z grupą osób w czerwcu 1979 r. z transparentem: „Wiara i Niepodległość”. Wcześniej oczywiście byliśmy na spotkaniu z Papieżem w Warszawie, przyjechaliśmy też do Częstochowy. Transparent udało nam się rozwinąć jak Ojciec Święty przylatywał helikopterem, a potem jak szliśmy na Jasną Górę. W Alei Najświętszej Maryi Panny ponownie rozwinęliśmy go, ale pamiętam, że ktoś nam go wyrwał. Trochę za wcześnie go rozwinęliśmy, nie było wówczas tłumu, i wtedy podszedł do nas niby jakiś ksiądz i inne osoby, które chciały nam rzekomo pomóc. Jak się okazało byli to tajniacy z UB, którzy lekko nas poturbowali – wspominał marszałek. – Pamiętam też, że później znalazłem się na terenie klasztoru, wtedy przeraziłem się tym, że jestem tak blisko Ojca Świętego, bo nikt mnie wtedy nie rewidował.

Po zwiedzeniu muzeum zapytany o to miejsce poświęcone św. Janowi Pawłowi II – powiedział:

– To piękna inicjatywa i widzę, że też spory wysiłek. Chylę czoła przed zaangażowaniem dyrektora miejsca, myślę, że ta inicjatywa jest potrzebne. Tu robi się duchowe miejsce. Symbolika, która za tym idzie, jest głęboka i potrzebna szczególnie dziś w sekularyzowanym świecie. To miejsce pobudza do pytania o wiarę, Pana Boga, rodzi pytania o sens naszego życia, myślę, że to są najgłębsze pytania! To jest najważniejsze, bo to nas tworzy ludźmi i to nas podnosi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Andrzej Duda dziękuje wyborcom za wysoką frekwencję

2019-10-13 22:09

niedziela.pl

Prezydent Polski Andrzej Duda podziękował na Twitterze rodakom za liczne wzięcie udziału w wyborach, a także pogratulował wszystkim Posłom i Senatorom.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Prezentujemy całość treści prezydenckiego twitta:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezes Kaczyński: Mamy zwycięstwo!

2019-10-14 07:14

wpolityce.pl

Mamy zwycięstwo; mimo potężnego frontu przeciwko nam zdołaliśmy wygrać - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników wyborów parlamentarnych.

Tvp info

Święto demokracji! Polacy wybierają swoich przedstawicieli do Parlamentu. Do godz. 17 zagłosowało prawie 46 proc. wyborców

Kaczyński wskazywał, że PiS w minionej kadencji radykalnie poprawiło stan finansów publicznych.

I tak będzie to trwało dalej, jeśli będziemy rządzić — zapewnił.

Ale trzeba jeszcze dotrzeć z tą prawdą do społeczeństwa, do całego społeczeństwa, do wszystkich grup—powiedział.

Jak podkreślił, walka polityczna to jedna sprawa, a inną jest sytuacja poszczególnych grup społecznych i obywateli.

Do nich właśnie musimy się jeszcze raz z naszym przekazem, z naszym wezwaniem do jedności i do spokoju, i z tą perspektywą polskiego państwa dobrobytu, polskiej wersji państwa dobrobytu zwrócić—powiedział prezes PiS.

Krótko mówiąc: kończymy pewien etap, zaczynamy nowy. Wcale nie łatwiejszy, może trudniejszy. Ale mam nadzieję, że będzie zakończony jeszcze większym sukcesem—wskazał Kaczyński.

Prezes PiS wyraził nadzieję, że wynik exit pool utrzyma się; jak mówił, jeśli tak się stanie, to „będzie trwała także dobra zmiana”.

Jeśli przed nami kolejne cztery lat rządzenia, to czeka nas najpierw refleksja nad tym wszystkim, co się udało, o czym mówiliśmy, ale także nad tym, co się nie udawało i co spowodowało, że poważna część społeczeństwa jednak uznała, że nie należy nas popierać mimo przecież zupełnie ewidentnych i oczywistych osiągnieć—powiedział lider Prawa i Sprawiedliwości.

Jak dodał, to jest powód, aby dążyć do tego, by sytuację w kraju poprawić, by politycy Zjednoczeniowej Prawicy stali się „lepsi z punktu widzenia społeczeństwa”.

By te wszystkie rzeczy, które osłabiają nasze możliwości, zostały wyeliminowane—mówił.

Nie jest to moment, by to rozważać. Musimy o tym pamiętać, bo jesteśmy formacją, która zasługuje na więcej, otrzymaliśmy dużo, ale zasługujemy na więcej—oświadczył Kaczyński. Dodał, że oznacza to przede wszystkim zobowiązanie do lepszej pracy, jeszcze większej ilości pomysłów i przyjrzenia się potrzebom grup, które nie poparły PiS.

To jest perspektywa. Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie potwierdzeniem tego naszego sukcesu. Jesteśmy o tym głęboko przekonani. Przed nami wobec tego cztery lata ciężkiej pracy, bo Polska musi się zmieniać dalej i musi się zmieniać na lepsze—powiedział prezes PiS.

Kaczyński po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów podkreślił, że PiS musi ciężej pracować. Jak dodał, jednym z powodów, dla których partia musi ciężej pracować jest obawa, „że pewna część społeczeństwa tego nie zauważyła”.

Ten stereotyp, że jesteśmy dobrzy, prospołeczni, uczciwi, patriotyczni, ale na gospodarce to może oni się lepiej znają - to jest w drugiej części bzdura, której ciężko wysłuchać—mówił.

Zaznaczył, że na to wskazują liczby i wyniki.

Wszystko przemawia za nami, ale stereotyp trwa i musimy go przełamać, a wtedy będzie nawet 55 proc.—dodał Kaczyński.

Zwrócił uwagę, że rząd PiS bardzo ciężko pracował i w bardzo wielu dziedzinach dużo zrobił - „także w tych, w których na ogół sądzono, że to nie jest nasza specjalność. Okazało się, że to też jest nasza specjalność” - wskazał prezes PiS.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem