Reklama

I co, znowu cię przenoszą?

2017-07-26 10:53

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 31/2017, str. 6

Archiwum autora
Ks. Jakub Włodarczak już w Rzymie

Z ks. Jakubem Włodarczakiem – studentem Instytutu Liturgiki Pastoralnej w Padwie – rozmawia ks. Adrian Put

KS. ADRIAN PUT: – W okresie wakacyjnym w wielu parafiach naszej diecezji dokonały się lub dokonają w najbliższym czasie zmiany wśród księży posługujących jako proboszczowie lub wikariusze. Zmienią oni dotychczasowe miejsca pracy i udadzą się do miejsc wskazanych przez Księdza Biskupa. W Księdza przypadku wygląda to troszkę inaczej. Gdzie dotychczas Ksiądz pracował od czasu swoich święceń oraz gdzie otrzymał Ksiądz skierowanie?

KS. JAKUB WŁODARCZAK: – Po święceniach kapłańskich, jako neoprezbiter, zostałem skierowany do pracy duszpasterskiej w parafii nadgranicznej pw. św. Barbary w Łęknicy. Po roku zaś skierowano mnie do pracy duszpasterskiej w o wiele większej parafii – pw. św. Mikołaja w Głogowie. Decyzją Księdza Biskupa moja posługa w Głogowie po roku dobiegła końca. Tym samym zostałem skierowany na studia specjalistyczne z zakresu liturgiki do Padwy we Włoszech.

– Jak wyglądało pożegnanie z dotychczasową parafią i parafianami?

– W porównaniu do pożegnania pierwszej parafii różnica podstawowa to czas. Kiedy księża dowiadują się o zmianie dotychczasowej placówki duszpasterskiej, a ma to miejsce zazwyczaj w tygodniu poprzedzającym zakończenie roku szkolnego, pozostaje im jeszcze około dwa miesiące, aby się pożegnać. W moim przypadku był to ponad tydzień, co nie oznacza, że o planach Księdza Biskupa dowiedziałem się tydzień przed wyjazdem. Pożegnanie zatem to czas intensywny – przynajmniej dla mnie. I wcale nie ze względu na pakowanie. W pewnym momencie brakuje czasu już nawet na pakowanie... Napięty kalendarz świadczy o wielkim sercu parafian i tych wszystkich, których Pan Bóg pozwolił mi spotkać i doświadczyć podczas posługi w parafii. Główne pożegnanie oczywiście miało miejsce podczas Mszy św. Była to Msza św. dziecięca, ponieważ przez cały ten rok byłem odpowiedzialny za dzieci w parafii. Po za tym wypłynęło wówczas wiele pięknych i ciepłych słów, deklaracji modlitwy i życzeń w moim kierunku, za co bardzo dziękuję.

– Aby rozpocząć studia we Włoszech, należy być dobrze przygotowanym językowo. Jak wygląda to w Księdza przypadku?

– Naukę języka rozpocząłem już w listopadzie 2016 r. Niemniej jednak główne przygotowania językowe będą trwały już we Włoszech. Pierwszy etap w Rzymie, a następny na północy Włoch, w Bibione.

– Okres w Rzymie to nie tylko ćwiczenia i nauka języka. Jak wygląda dzień poza zajęciami językowymi?

– Tak, to prawda. Jest to czas intensywny nie tylko ze względu na naukę języka, ale także ze względu na zajęcia związane z posługą w Zgromadzeniu Sióstr Opatrzności Bożej oraz Sióstr Papieskiego Instytutu Maestro Pie Filippini w Rzymie na Monte Mario. Wstaję codziennie o godz. 5.30. O godz. 7.00 odprawiam pierwszą Eucharystię. Zaraz po niej drugą, w drugim domu zakonnym, potem szybkie śniadanie i już o godz. 8.15 wyjeżdżam autobusem na zajęcia do szkoły językowej. Po nich wracam do domu ok. godz. 15.00. Do kolacji czas poświęcam na naukę własną. O godz. 19.00 wspólnie z siostrami jemy kolację, a po niej następują zajęcia fonetyczne. Razem z siostrami uczę się czytać i dobrze akcentować teksty liturgii włoskiej. W weekendy mam więcej czasu dla siebie, więc wykorzystuję okazję do zwiedzania okolic Rzymu.

– Gdzie będzie Ksiądz mieszkał w okresie studiów w Padwie? Jak będą wyglądały w Księdza przypadku sprawy dnia codziennego: miejsce do pracy i na odpoczynek?

– Podczas studiów we Włoszech będę mieszkał przy parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Bibione nad Morzem Adriatyckim. Tam też mam swój pokój i miejsce do pracy. Poza tym od poniedziałku do środy wyjeżdżam do Padwy na uczelnie. W czasie wykładów mieszkam w Padwie przy uczelni u Ojców Benedyktynów. Zaś po cyklu zajęć pociągiem wracam do parafii.

– Jak najbliżsi przyjęli decyzję o wyjeździe Księdza za granicę? Nauka potrwa kilka lat, a przez ten czas możliwość widywania najbliższych będzie zapewne ograniczona?

– Myślę, że bardzo pozytywnie. Kiedy po rozmowie z Księdzem Biskupem wszedłem do rodzinnego domu w sutannie, w białej koszuli, w spinkach, od razu wiedzieli, że coś się stało. Powiedziałem wtedy, że wracam z rozmowy z Księdzem Biskupem. Tata odpowiedział: „I co, znowu cię przenoszą?”. Jak najbardziej, rozłąka z rodziną, zwłaszcza z rodzicami, jest trudną sytuacją. Szczególnie dla nich samych. W pewnym stopniu doświadczyli już kilkuletniej rozłąki z synem podczas mojego pobytu w seminarium. Jednak myślę, że modlitwa, duchowa więź i prawda fundamentalna: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was” zmieniają myślenie, ratują i łagodzą sytuację wynikającą z dystansu ponad tysiąca kilometrów.

– Tajemnice liturgii zgłębiał już Ksiądz w seminarium. Czy jest jakaś dziedzina kultu Bożego, która szczególnie jest Księdzu bliska?

– To prawda. W seminarium duchownym miałem to szczęście poznać liturgię, doświadczyć jej i odkrywać z różnych perspektyw. Myślę, że zagadnieniem, które towarzyszy mi od lat seminaryjnych, a które szczególnie jest mi bliskie i widzę jego wieki sens w Kościele, jest interpretacja i adaptacja liturgii Kościoła, tak by była ona zrozumiała dla tych, którzy ten kult – liturgię tworzą. Jest to bardzo istotne w naszym życiu wiarą, ponieważ to w liturgii dotykamy żywego i prawdziwego Boga, przez liturgię On się nam udziela. Dziś często brakuje nam tej świadomości.

Tagi:
wywiad

Reklama

Metoda piętro wyżej

2019-10-22 13:00

Rozmawia Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 43/2019, str. 6-7

Z ks. Damianem Wyżkiewiczem CM, katechetą wyróżnionym w konkursie Nauczyciel Roku 2019, rozmawia Andrzej Tarwid

Archiwum xDW

ANDRZEJ TARWID: – Otrzymał Ksiądz jedno z dwóch wyróżnień przyznawanych w konkursie „Nauczyciel Roku 2019”. Jest to pierwsza w historii taka nagroda dla kapłana i osoby uczącej religii w szkole. Był Ksiądz zaskoczony?

KS. DAMIAN WYŻKIEWICZ CM: – Przyznam, że kiedy zgłosiłem swoją kandydaturę, to nie myślałem, że cokolwiek z tego wyniknie. Kiedy więc dowiedziałem się o wyróżnieniu, to bardzo się ucieszyłem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspomnienie św. Jana Pawła II w jego watykańskiej Bazylice

2019-10-22 16:47

Włodzimierz Rędzioch

Tego roku, 22 października w Kościele obchodzone jest już po raz piąty święto liturgiczne św. Jana Pawła II. Dlatego szczególnie uroczysty charakter miała Msza św. odprawiona w tym dniu na grobie Świętego w Bazylice Watykańskiej.

Włodzimierz Rędzioch

Przewodniczył jej kard. Stanisław Ryłko, emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, archiprezbiter bazyliki Matki Bożej Większej a zarazem Przewodniczący Rady Administracyjnej Fundacji Jana Pawła II. Koncelebrowało kilkudziesięciu kapłanów pracujących w Watykanie i w Rzymie a wśród nich kard. Konrad Krajewski. Kaplica św. Sebastiana, w której znajdują się doczesne szczątki Karola Wojtyły była szczelnie wypełniona pielgrzymami, wśród których widoczni byli członkowie Zakonu Rycerzy Jana Pawła II w swych charakterystycznych stojach – czarnych mantullach z żółtym obszyciem i herbem Jana Pawła II.

Oto tekst homilii kard. Stanisława Ryłki.

Święty Jan Paweł II: dar i zadanie...

1. Pomimo upływu lat, osoba Św. Jana Pawła II nie przestaje ludzi fascynować. Jan Paweł II żyje w sercach ludzi i w ich wdzięcznej pamięci... Świadczą o tym tak liczni pielgrzymi, którzy klękają przy ołtarzu Jego relikwii w głębokim rozmodleniu... Można powiedzieć, i przy ołtarzu jego relikwii, trwa bez końca ta jedyna w swoim rodzaju audiencja papieska Św. Jana Pawła II... To jest cecha charakterystyczna Świętych: oni żyją... Po odejściu do domu Ojca, staja się jeszcze bardziej obecni dla nas, niż za życia...

W perspektywie przyszłorocznych obchodów 100-lecia urodzin naszego wielkiego rodaka, powraca pytanie podstawowe: kim właściwie był Św. Jan Paweł II dla Kościoła, dla świata, dla Polski, dla każdego z nas... Obok Jana Pawła II nie mona przejść obojętnie...

Jan Paweł II to przede wszystkim człowiek niezłomnej wiary... Homo Dei

Boży człowiek... Człowiek wielkiej modlitwy i kontemplacji, mistyk cały zanurzony w Bogu... Gdy się modlił, gdy odprawiał Mszę Św., gdy przesuwał paciorki różańca, przenosił się w inny, Boży wymiar. I to się czuło!... Wielu ludzi nawracało się, widząc Go zatopionego w modlitwie...

Jan Paweł II to również człowiek wielkiego czynu, niezmordowany pielgrzym Ewangelii, który przemierzył wzdłuż i wszerz wszystkie kontynenty. “Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Nie bójcie się! Chrystus wie co jest w człowieku! ...“ To by! podstawowy program duszpasterski jego długiego, bo prawie 27 letniego pontyfikatu,.. Nie oszczędzał się... Umiał być cały dla Boga i cały dla ludzi... Odbył 104 podróże apostolskie do 135 krajów na wszystkich kontynentach... Wygłosił ponad 3.000 przemówień... Przemierzył około półtora miliona kilometrów... Wiele milionów ludzi miało okazję spotkać Go osobiście i słuchać jego słów wypowiadanych w ich własnym języku... Był autorem 14 encyklik i 14 posynodalnych adhortacji apostolskich ... Sam zwołał 15 Synodów Biskupów..

Jan Paweł II jak Dobry Samarytanin, pochylał się z miłością nad bolesnymi ranami współczesnej ludzkości... Stawał sic głosem tych, którzy nie mają głosu, upominał się o prawa do godności i do wolności tych, którzy tych praw byli pozbawieni. To dzięki niemu, Europa zaczęła znowu oddychać obydwoma płucami na Zachodzie i na Wschodzie... Jan Paweł II to prawdziwy prorok naszych czasów: odważnie upominał się o respektowanie praw ludzkich, ale także - i przede wszystkim - praw Boskich w świecie... Jak każdy prorok, Jan Paweł II był dla wielu środowisk niewygodny, gdyż nie bal się głosić prawdy... Dlatego w pamiętnym roku 1981 dosięgła Go na Placu w. Piotra kula zamachowca...

I wreszcie: Jan Paweł II to wielki Apostoł Bożego miłosierdzia... Głoszenie światu Boga bogatego w miłosierdzie, było linią przewodnią całego jego Pontyfikatu... To nie był przypadek, i powrócił do domu Ojca w wigilię Uroczystości Bożego Miłosierdzia w 2005 roku, a jego beatyfikacja i kanonizacja miała miejsce dokładnie w Święto Bożego Miłosierdzia. To On, w łagiewnickim Sanktuarium Jezusa miłosiernego w roku 2002 zawierzył świat Bożemu miłosierdziu, a słowa tego zawierzenia w dzisiejszej sytuacji - gdy świat przeżywa tak głęboki kryzys - nabierają szczególnej wymowy. Słabnącym już wówczas głosem Papież mówił: “Boże Ojcze miłosierny /…/ Tobie zawierzamy dziś losy wiata i każdego człowieka. Pochyl sic nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć twojego miłosierdzia, aby w Tobie Trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei... Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata...”

Jan Paweł II - wielki świadek nadziei w świecie, który coraz bardziej nadzieję traci...

2. Jak wielkie bogactwo kryje w sobie osoba i dzieło św. Jana Pawła II!... On był i jest do dzisiaj wielkim darem dla Kościoła, dla świata, a w szczególny sposób dla nas - Jego rodaków, dla Polski.. Jako Polacy, musimy się czuć coraz bardziej odpowiedzialni za to wielkie dziedzictwo duchowe, jakie nam zostawił… Jesteśmy Jego dłużnikami!

Jan Paweł II darzył swoją Ojczyznę i swych Rodaków wielką miłością i dlatego stawiał przed nami wysokie wymagania... Wiele się po swoich rodakach spodziewał... Uczył nas cierpliwie, iż bez Chrystusa człowiek nie jest w stanie zrozumieć siebie... Że tylko w Chrystusie człowiek może osiągnąć pełnię życia... Pisał w swojej pierwszej encyklice “Redemptor hominis”: “Człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca - nie wedle jakichś tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty - musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa. Musi niejako w Niego wejść, z sobą samym, musi sobie przyswoić, zasymilować cała rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć....” (n. 10). Uczył nas przestrzegać Bożych przykazań, pokazując, iż nie są one ograniczeniem ludzkiej wolności, ale - wręcz przeciwnie - stanowią najpewniejszą drogę do jej pełni... Są też drogą do pełnego i dojrzałego człowieczeństwa... Uczył nas okrywać niezastąpioną wartość i piękno rodziny chrześcijańskiej, zbudowanej na nierozerwalnym małżeństwie mężczyzny i kobiety... “Przyszłość ludzkości przechodzi poprzez rodzinę...” (Familiaris consortio, n.76) - podkreślał z naciskiem... Papież Franciszek we Mszy Św. Kanonizacyjnej nazwał Go “Papieżem rodziny”... Nawoływał do obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci...

Jan Paweł II uczył nas właściwego korzystania z daru wolności. Przewodnikiem wolności jest prawe i wrażliwe sumienie. Bez sumienia wolność jest bowiem ślepa, łatwo błądzi, obraca sic przeciw człowiekowi... Uczył nas trudnej sztuki wyboru pomiędzy dobrem i ziem... Mówił: “Polska woła nade wszystko o ludzi sumienia! Być człowiekiem sumienia, to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nie raz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażając je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: “Nie daj sic zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12,2 1). /…/ to znaczy także /…/ nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej so1idarności: “Jeden drugiego brzemiona noście...” (Gal 6,2)...” (Homilia w Skoczowie, 1994)

Jakże wielkie jest bogactwo tego duchowego dziedzictwa, jakie Św. Jan Paweł II nam zostawił! Jego osoba i jego pontyfikat są dla nas dzisiaj nie tylko darem - ale także wielkim wyzwaniem i pilnym zadaniem... Nie wystarczy Jana Pawła II podziwiać! To za mało! Mamy przede wszystkim Jego nauczanie poznawać i wprowadzać je w czyn... Stulecie urodzin Ojca Świętego Jana Pawła II - jakie będziemy świętować w przyszłym roku - to wielkie wezwanie do podjęcia tego ważnego zadania!

Święty Janie Pawle II - Patronie i obrońco wiary w naszych trudnych czasach - módl się za nami!... Ojcze Święty, błogosław nam! Amen...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł prof. Jacek Łuczak, twórca polskiej opieki paliatywnej

2019-10-22 21:41

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu 22 października zmarł prof. Jacek Łuczak, profesor nauk medycznych, założyciel i długoletni prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. Miał 84 lata.

poznan.pl

Prof. Łuczak był twórcą hospicjum Palium w Poznaniu i pierwszej poradni walki z bólem w Polsce.

„Był człowiekiem niezwykłej ofiarności, zawsze blisko chorego. Prawdziwy lekarz, dla którego hospicjum było domem, a człowiek chory, cierpiący miał uprzywilejowane miejsce w jego sercu” – mówi o zmarłym abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański wielokrotnie odwiedzał prowadzone przez prof. Łuczaka hospicjum.

„Profesor zawsze zwracał uwagę na relacje, które powinny nawiązać się pomiędzy chorym a lekarzami i pielęgniarkami oraz kapelanami hospicjum. Podkreślał nieustannie konieczność szacunku wobec człowieka, zwłaszcza umierającego” – zauważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Profesor Jacek Łuczak urodził się w 1934 r. w Poznaniu, ukończył studia na Wydziale Lekarskim poznańskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, był specjalistą i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny paliatywnej.

W 2019 r. prof. Jacek Łuczak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem