Reklama

Homilia

Kim jest Jezus Chrystus?

2017-08-23 10:47

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 35/2017, str. 33

W dzisiejszej Ewangelii Jezus stawia dwa pytania: „Za kogo uważają Mnie ludzie?” oraz „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Pierwsze pytanie dotyczy tych, którzy słyszeli o Jezusie, ale nie są Jego uczniami. Drugie natomiast dotyczy Apostołów. W perspektywie czasów dzisiejszych można by powiedzieć, że chodzi o tych, którzy nie przynależą do widzialnego Kościoła, oraz tych, którzy są jego członkami. Ludzie oddaleni od Kościoła mówią o Chrystusie różnie. Sowieccy propagandyści próbowali udowadniać, że Mistrz z Nazaretu nigdy nie istniał i że ktoś Go wymyślił. Niektórzy chcieli zrobić z Jezusa „pierwszego komunistę”, tak jakby komunizm miał cokolwiek wspólnego z Ewangelią. Wielu jest takich, którzy mówią, że Jezus to wspaniały człowiek, największy z ludzi, ale nie wierzą w Jego Boskość. Jednak jak się czyta ewangelie, to nie da się oddzielić człowieczeństwa i Boskości w Jezusie. Jego oponenci chcieli Go nie raz ukamienować – mówili do Niego: „Będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga” (J 10, 33). Na taki zarzut Jezus nie odpowiadał, że nie, że źle Go zrozumieli. Wręcz przeciwnie! Potwierdzał na różne sposoby, że jest Bogiem. I dlatego ostatecznie został zabity. A za kogo uważa Chrystusa wspólnota wierzących? Piotr pod natchnieniem stwierdza: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Kościół uznaje w Jezusie Boga wcielonego, drugą Osobę Trójcy Świętej, jedynego Zbawiciela każdego człowieka. Paweł Apostoł pisze w dzisiejszym drugim czytaniu: „Z Niego i przez Niego, i dla Niego jest wszystko”. Wielu chrześcijan oddało i oddaje życie za tę prawdę. Każdy z nas powinien się uczciwie zapytać: Kim dla mnie jest Chrystus? Nie wystarczy jednak przytoczyć jakiejś słusznej formuły wiary, ale potrzeba popatrzeć na swoje życie i w swoje serce, by ocenić, jaką mam rzeczywistą relację z Jezusem. Czy wyznaję Go jedynie wargami, czy też Jezus jest obecny w moich konkretnych, życiowych wyborach? Jednak choć ważny jest osobisty kontakt, to Chrystus nie powołuje nas w pojedynkę, ale we wspólnocie Kościoła, który głosi Ewangelię, sprawuje sakramenty i czyni dzieła miłosierdzia. Widzialnym znakiem jedności Kościoła są Piotr, czyli pierwszy biskup Rzymu, i każdy jego następca. Jezus nazywa Piotra opoką, na której zostanie zbudowany Kościół Chrystusowy, którego „bramy piekielne nie przemogą”. A zatem kiedy widzimy, jak czasami Kościół jest targany wewnętrznymi i zewnętrznymi przeciwnościami, to nie trwóżmy się, ale tym bardziej ufajmy Chrystusowi, prawdziwemu człowiekowi i prawdziwemu Bogu.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

Tagi:
Ewangelia

Reklama

Przypowieść o Łazarzu i bogaczu

2019-09-25 09:51


Niedziela Ogólnopolska 39/2019, str. 30

Słowa Ewangelii według św. Łukasza (Łk 16, 19-31)

©disha1980 – stock.adobe.com

Jezus powiedział do faryzeuszów:

„Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody.

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu». Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas».

Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki».

Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!». «Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą». Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą»”.

Oto słowo Pańskie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rokitno: Maryja, młodzi i Eucharystia

2019-12-07 22:30

Kamil Krasowski

W Rokitnie i Grodowcu 7 grudnia odbyły się Adwentowe Wieczory Młodych. Ich hasłem były słowa: "Eucharystia daje życie", nawiązujące do nowego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce.

Karolina Krasowska
Do Rokitna przyjechała młodzież z północnych dekanatów diecezji

- Chcemy tutaj czuwać wraz z Maryją, oczekując na przyjście Pana Jezusa, a zarazem uświadamiać sobie, że On kiedyś przyjdzie na końcu czasów, ale też czuwać by dobrze duchowo przeżywać zbliżające się wspomnienia tajemnicy Wcielenia  - mówi diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży ks. Łukasz Malec, który czuwał z młodymi w Rokitnie.

Hasłem tegorocznych spotkań modlitewnych dla młodych były słowa nawiązujące do programu nowego roku duszpasterskiego w Polsce.

- Kościół mówiąc o Eucharystii chce wskazać miejsce, skąd młodzi mogą czerpać siłę i inspirację do tego, aby dobrze przeżyć swoje życie, wskazując że w Eucharystii spotykamy żywego Jezusa. Tu młodzi mogą przyjść ze swoimi troskami, problemami i uzyskać pokrzepienie, zrozumienie. Gdy przyjmują Pana Jezusa do swojego serca, On osobiście dotyka ich wszystkich przeciwności, trudności, problemów, ale także umacnia ich swoim Ciałem i swoją Krwią do tego, aby pokonywali grzech i byli mężnymi świadkami - mówi ks. Łukasz Nycz, koordynator ds. formacji stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, który skierował do młodych homilię w czasie Mszy św. i wygłosił katechezę.

Do Rokitna przyjechało ok 600 młodych ludzi. - Przyjechałem tutaj razem z uczestnikami rekolekcji z Jackówki z Paradyża jako dopełnienie służby liturgicznej. Jako młodzi chcieliśmy tutaj uczestniczyć. Spotkanie młodych ludzi w takim miejscu, jak Rokitno, bardzo umacnia. Mam nadzieję, że jak stąd wyjadą będą mieli silniejszego ducha i na pewno wyjadą stąd mocniejsi - powiedział Jacek ze Świebodzina



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem