Reklama

Ludzie z pasją

Florecistka na pielgrzymim szlaku

2017-08-23 10:48

Anna Przewoźnik
Niedziela Ogólnopolska 35/2017, str. 50-51

Jej rodzice wiele lat temu poznali się na pieszej pielgrzymce. Ona w tym roku wyruszyła z Poznania po raz pierwszy i, jak twierdzi, nie ostatni. Katarzyna Lachman studiuje w Stanach Zjednoczonych. Tam też trenuje szermierkę

Pasja

– Byłam w czwartej klasie szkoły podstawowej, kiedy do mojego brata przyjechał kolega ze swoją siostrą, która trenowała szermierkę. Zaprosiła mnie na trening i spodobało mi się. Wtedy wspólnie z rodzicami uznaliśmy, że będę trenować. Tak zaczęła się moja przygoda z szermierką – opowiada Kasia. Jej osiągnięcia w tej dziedzinie (np. 1. m-sce na Drużynowych Mistrzostwach Polski Seniorów, Śrem 2015; 3. m-sce w III Pucharze Polski Juniorów, Gdańsk 2015) sprawiły, że została zauważona przez trenera z USA. Dwa lata temu otrzymała stypendium sportowe i postanowiła wykorzystać szansę.

– Pomyślałam, że nie mam nic do stracenia, warto spróbować i podjąć ryzyko. Bardzo mi się spodobało. Zostałam na uczelni. Choć pojechałam z komunikatywnym angielskim, po pół roku zaczęłam już myśleć po angielsku.

Swoje większe osiągnięcia sportowe zaczęła zdobywać pod koniec gimnazjum, był to dokładnie czas, w którym jej wiara się pogłębiła, zaczęła powierzać życie Bogu, modlić się przed każdymi zawodami, zmieniła swoje podejście również do sportu. Zawody były sprawdzianem, przed którym ciężko pracowała i gdzie mogła pokazać swoje umiejętności, ale potrzebowała do tego spokoju ducha, cierpliwości, którą jest w stanie zdobyć wyłącznie przez modlitwę.

Reklama

Studia

Fakt, że studiuje w Stanach Zjednoczonych, to dla niej wielki prezent od Boga, a zarazem wyzwanie, któremu chce sprostać. Obok sportu Kasia jest studentką marketingu i reklamy na St. John’s University w NY. – Myślę, że to jest bardzo przyszłościowy kierunek i bardzo mi się podoba. Mamy tam drużynę szermierczą, wiele osób zaczęło dopiero na studiach trenować, więc poziom nie jest wyrównany, ale radzimy sobie. Mamy ogromne wsparcie trenera i dzięki niemu są osiągnięcia (np. brązowy medal na Indywidualnych Mistrzostwach Polski Juniorów, Gdańsk 2016; 7. m-sce na Mistrzostwach NCAA*, Indianapolis 2017, 3. m-sce na Drużynowych Mistrzostwach Polski Seniorów, Toruń 2017). Jestem studentką na bardzo dużym uniwersytecie, a tam, niestety, tylko nieliczni chodzą do kościoła. Dlatego bardzo ważne jest, by świadczyć swoim życiem, otworzyć oczy na Boga i iść za Nim, bo wspaniale jest doświadczać Jego miłości.

Szermierka

– Ten sport uczy mnie cierpliwości i dyscypliny. Muszę codziennie trenować odpowiednią liczbę godzin. Jeśli ominę kilka treningów, zaraz odbija się to na zawodach – wyznaje florecistka. – Mam szansę zakwalifikować się na igrzyska, ponieważ biorę udział w pucharach świata i nadal staram się polepszać swoją technikę i wytrzymałość. Ale zobaczymy, co życie przyniesie.

Na uczelni trenujemy codziennie dwie godziny. W zależności od dnia jest to albo trening ogólnorozwojowy, np. stacyjne ćwiczenia zwinnościowo-szybkościowe, wzmacniające, albo ćwiczenia siłowe, u szermierza ważne są mocne nogi, tułów i ręka. Po ćwiczeniach ogólnorozwojowych walczymy między sobą na punkty, ćwiczymy taktykę, wprowadzamy nowe niesprawdzone akcje, tak by na zawodach je wykorzystać. Szermierka jest sportem wymagającym myślenia, jak szachy – musimy przewidywać ruchy przeciwnika, obmyślać taktykę już przed walką. Obserwując przeciwnika, układamy plan w głowie, czy będziemy walczyć w defensywie, czy w ataku. Podejmujemy decyzje w ułamkach sekund. Czasami musimy się obronić przed akcjami przeciwnika, zarazem zdobywając punkt. Prócz codziennych dwugodzinnych treningów mamy również zalecane zajęcia dodatkowe, takie jak spinning, siłownie, ćwiczenia na piłkach oraz ćwiczenia rozciągające, by uelastycznić mięśnie i zapobiec kontuzjom.

Wiara

– Bóg w naszej rodzinie zawsze był na pierwszym miejscu. Bardzo mi się podoba, że miłość rodziców jest podtrzymywana, że wspólnie się modlą i naprawdę widać łaski, którymi Bóg ich obdarza. Pochodzę z wielodzietnej rodziny, mam szóstkę rodzeństwa – opowiada Kasia. Właśnie w czasie wakacji w domu rodzinnym w Poznaniu postanowiła wyruszyć pieszo na Jasną Górę. – Wybrałam się na pielgrzymkę pierwszy raz, za namową mamy, która 30 lat temu poszła na pielgrzymkę i poznała mojego tatę. Mieli po 16 lat. Pomyślałam, że w tym roku przyszła na mnie kolej.

Na moje pytanie, czy myśli o pielgrzymce jako o okazji na nowe przyjaźnie, Kasia nie ukrywa, że to jedna z jej intencji: – Moi rodzice byli tylko raz na pielgrzymce, wtedy pojawiła się przyjaźń, a później małżeństwo.

Pielgrzymowanie

– Myślałam, że kondycyjnie jestem superprzygotowana, jednak mój sport to inna forma aktywności fizycznej. Miałam w drodze spuchnięte stopy. Ale to wszystko jest do przejścia, razem z innymi pielgrzymami motywowaliśmy się i nikt nie narzekał. Śpiewaliśmy, tańczyliśmy nawet w deszczu. Wspólny cel jednoczy i każdy przezwycięża różne bóle. Bardzo pozytywne doświadczenie. Takie wędrowanie zbliża do Boga. Jest dużo czasu na refleksje i faktycznie doświadczyłam tam miłości, zresztą doświadczam jej wciąż. Dostaję bardzo dużo prezentów od Boga. Czasami my tego nie widzimy, ale przecież Bóg działa, dlatego trzeba być blisko Niego, dziękować.

Myślę że my jako ludzie mamy za zadanie zdobywać doświadczenie, rozwijać talenty, stawać się lepszymi w różnych dziedzinach, a resztę, sytuacje, których nie możemy kontrolować – zawierzyć Bogu i Matce Bożej. Ważne jest, by Bóg był w każdej naszej decyzji, żeby nie były one podejmowane pochopnie, ale byśmy wykonywali Boży plan – kończy florecistka u celu pielgrzymiego szlaku.

* Mistrzostwa NCAA – najważniejsze zawody w roku dla każdego sportowca na amerykańskiej uczelni. We florecie prawo do startu po kwalifikacjach ma tylko 20 zawodniczek z całej Ameryki, reprezentujących swoje uczelnie.

Rozpoczęła się Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów

2019-07-16 14:18

pab / Polańczyk (KAI)

Nad Jeziorem Solińskim rozpoczęła się Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów „Bieszczady dla Jezusa 2019”. Do czwartku ewangelizatorzy będą odbywać rekolekcje oraz przygotowywać się pod względem warsztatowym. Akcja ewangelizacyjna rozpocznie się w piątek.

wikipedia.org

– W naszej ekipie są ludzie z różnych środowisk i z różnych stron Polski. Rekolekcje to czas, żeby złapać wspólnotę ze sobą. To też warsztaty do akcji. Uczestnicy bardzo doceniają tan czas. Najpierw my się umacniamy, żeby później iść i przekazać to dalej – mówi w rozmowie z KAI ks. Mateusz Rutkowski, moderator Szkoły Nowej Ewangelizacji św. Jakuba Apostoła Archidiecezji Przemyskiej.

W akcji uczestniczy 70 osób dorosłych. Niektórzy przyjechali całymi rodzinami. Jedną z ewangelizatorek, która przyjechała kolejny już raz, jest Jadwiga Komenda. – Na przybliżanie się do Pana Boga nigdy nie jest za późno i nigdy nie można powiedzieć, że już jestem na tyle uformowany, że nie potrzebuję rekolekcji – mówi o przeżywanym obecnie czasie. – Ten czas pomaga budować wspólnotę i przygotować się do wyjścia do ludzi – dodaje.

– Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów mocno wpisała się w moje życie. Odczuwam pragnienie, żeby tu być. Nawet urlop podporządkowuję pod ewangelizację – opisuje.

Ks. Maciej Ziębiec, redemptorysta z Torunia. W pierwszej homilii wskazywał, że Chrystus stawia pytanie: „Po co tutaj jesteś, co chcesz zrobić z tym czasem?”.

W czwartek wieczorem w Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku abp Józef Michalik będzie przewodniczył Mszy św. posłania dla ewangelizatorów. W piątek i sobotę zaplanowany jest specjalny performance na Zaporze Solińskiej.

W piątek wieczorem ulicami Polańczyka przejdzie Droga Krzyżowa, a w sobotę w tamtejszym amfiteatrze „Christo Dancing”, który poprowadzi DJ Cris. – Ma to być doświadczenie Kościoła, który nie jest w grobie, ale się bawi i potrafi to robić bez używek – zaznacza ks. Rutkowski.

W niedzielę natomiast na plaży odbędzie się festyn i koncert zespołu Bankruci.

Wakacyjną Ewangelizację Bieszczadów koordynuje Szkoła Nowej Ewangelizacji Św. Jakuba Apostoła Archidiecezji Przemyskiej i Katolickie Stowarzyszenie „Unum”. Włączają się w nią inne ruchy i stowarzyszenia katolickie działające na terenie archidiecezji przemyskiej.

Bieszczadzkiemu spotkaniu patronuje metropolita przemyski abp Adam Szal.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy: Kościół katolicki gratuluje von der Leyen

2019-07-17 13:00

tom (KAI) / Bonn

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, kard. Reinhard Marx, pogratulował Ursuli von der Leyen wyboru na przewodniczącą Komisji Europejskiej. "Wobec stojących przed Panią zadań, życzę odważnych wizji, wiele sił, niezbędnego wsparcia i przede wszystkim Bożego błogosławieństwa" - napisał w liście kardynał w imieniu niemieckiego episkopatu.

Wolfgang Roucka/pl.wikipedia.org

„Przejmuje Pani to stanowisko w decydującej fazie integracji europejskiej, w której toczy się ożywiona debata na temat przyszłości naszego wspólnego europejskiego domu. Szczególnie w tych czasach możemy być wdzięczni, że jest Pani gotowa przejąć ten ważny urząd" - napisał kard. Marx.

Niemiecki purpurat podziękował nowej przewodniczącej KE za pracę w różnych ministerstwach, ostatnio w ministerstwie obrony. "Pani von der Leyen wielokrotnie pokazywała, że kształtuje ją szeroki europejski duch, który jest potrzebny do kształtowania Unii. Dziś i w przyszłości potrzebujemy Unii Europejskiej, której głównymi celami są: stabilność, niezawodność i rządy prawa i która kieruje się zaangażowaniem w budowę udanego projektu pokojowego i jest gwarantem wartości europejskich” - napisał kard. Marks. I dodał: „Jestem głęboko przekonany, że dzięki Pani wieloletniemu bogatemu doświadczeniu politycznemu, które jest głęboko zakorzenione w chrześcijańskiej wizji człowieka, ma Pani najlepsze warunki do tego wypełnienia tego zadania”.

Wczoraj wieczorem Parlament Europejski wybrał w Strasburgu Ursulę von der Leyen na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej. Za jej kandydaturą zagłosowało 383 europosłów, przeciwko było 327, a 22 wstrzymało się od głosu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem