Reklama

Dożynki w Sichowie

2017-09-13 11:20

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 38/2017, str. 3

ks. Piotr Nowosielski

Sichów w parafii Słup, w gminie Męcinka, był 3 września br., gospodarzem diecezjalnych dożynek. Mszy św. dziękczynnej przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski.

Uroczystość, mimo deszczowej aury, rozpoczęła się od korowodu wieńców dożynkowych, które przygotowało 17 miejscowości. Na czele, kroczyli starostowie dożynek, niosąc chleb wypieczony z ziarna tegorocznych zbóż.

– Dożynki to okazja, aby dziękować za plony, jako owoc pracy rąk ludzkich i ziemi, która jest pod władzą Pana Boga, tak jak my jesteśmy pod tą władzą – mówił biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski – Jednocześnie jest to czas, aby nie tylko dziękować Panu Bogu, ale również dokonać refleksji nad działaniem człowieka, nad sposobem bycia człowieka w środowisku. Bo człowiek, szczególnie ten, który pracuje na roli, doświadcza, że nie wszystko od niego zależy, że wiele zależy od czynników pogodowych i innych warunków. To wszystko prowadzi do tego, że ma okazję przyjmować postawę pokory, ufności wobec Pana Boga.

Reklama

Z kolei wójt gminy Mirosław Brzozowski tak charakteryzuje podległy mu teren: – Gmina Męcinka ma wielkie tradycje rolnicze, dlatego uznałem – już kilka lat temu, kiedy objąłem funkcję wójta – żeby najważniejszym wydarzeniem społeczno-kulturalnym były dożynki gminne. Na terenie naszej gminy mamy ponad 500 gospodarstw indywidualnych, czyli można powiedzieć, że ponad 500 rodzin utrzymuje się z rolnictwa. Czy były tegoroczne żniwa udane? Sądząc po kolejkach, które ustawiały się do punktów skupu zboża, sądzę, że były udane. Myślę więc, że te dożynki mogą być zwieńczeniem ciężkiej całorocznej pracy i wszyscy możemy się cieszyć, że udało się zebrać tegoroczne plony.

Pytana o tegoroczne zbiory starościna Stanisława Budziszyn, gospodarująca z mężem na 30-hektarowym gospodarstwie, mówiła: – Pogoda się trzymała, można więc podziękować Panu Bogu za ten rok, za to, co było. Dlatego tu jesteśmy, aby podziękować za plony z tegorocznych żniw.

– W naszym rejonie żniwa, można by tak powiedzieć, były dosyć łatwe. Zboże w miarę sypało, więc nie mamy co narzekać. Trudnością, z którą się spotykamy są ceny, których nie znamy w perspektywie czasu. Cokolwiek produkujemy, nie wiemy w jakiej cenie będziemy za rok sprzedawać i to jest najgorsze dla rolnika – dodaje mąż Starościny Wiesław Budziszyn.

Podobnie wypowiadał się starosta dożynek Jan Krupiński, który jest prezesem Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Sichowie. Dysponując 120 ha ziemi, uprawia pszenicę, rzepak i kukurydzę. – Tegoroczne żniwa przebiegły dosyć sprawnie. Dzięki Bogu zebraliśmy zboże dobre, lecz ceny skupu są trochę za niskie. Ale trzeba nam gospodarzyć w realiach jakie są.

Dożynkom towarzyszył bogaty program artystyczny, wystawy prezentujące miejscowości należące do gminy, różne dziedziny działalności rolniczej i związane z rolnictwem. Była też zabawa, która trwała do późnych godzin wieczornych.

Tagi:
dożynki bp Kiernikowski

Modlitwa przebłagalna w legnickiej katedrze

2019-03-08 21:47

ksww / Legnica (KAI)

- Łzy i ból małych i niewinnych zawstydzają nas dogłębnie i są dla nas wielkim wyrzutem. Oby w Twoich ranach, Panie, znaleźli ukojenie, a w Twoim krzyżu – moc do przebaczenia – tymi słowami modlił się dziś bp Zbigniew Kiernikowski. W katedrze w Legnicy odprawiono nabożeństwo Drogi Krzyżowej w intencji ofiar wykorzystania nieletnich przez niektórych duchownych.

Ks. Piotr Nowosielski
Centralnym miejscem diecezji stała się legnicka katedra, której patronują święci apostołowie Piotr i Paweł

Podczas modlitwy proboszczowie legnickich parafii oraz księża pracujący w legnickiej kurii biskupiej i w seminarium duchownym odczytywali rozważania do poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej. Teksty zostały przygotowane przez biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego oraz ks. Piotra Kota, rektora seminarium i delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży.

Po nabożeństwie Mszy św. w intencji ofiar przemocy fizycznej i psychicznej przewodniczył bp Marek Mendyk wraz z biskupem Stefanem Cichym i innymi księżmi z Legnicy.

- Jesteśmy wezwani do modlitwy wynagradzającej i do postu za grzechy wykorzystania osób małoletnich. Nasze wyrzeczenia i pokuta otwierają serca na ducha autentycznego nawrócenia. Wszystko po to, byśmy walczyli z wszelkimi nadużyciami we wszystkich środowiskach, zwłaszcza we wspólnotach kościelnych – mówił w homilii bp Marek Mendyk.

Biskup podkreślił, że konieczne jest przeproszenie Boga i ofiar, a także rodzin, bliskich i przyjaciół, wszystkich, których dramat tego grzechu dotknął. – Musimy też przeprosić całą wspólnotę Kościoła za wszystkie krzywdy wyrządzone nieletnim. Każdy grzech jest bolesną raną zadaną całemu Kościołowi. Musimy pamiętać, że każdy grzech księdza idzie na konto całego Kościoła. Dlatego na progu Wielkiego Postu każdy z nas jest wezwany do nawrócenia i przemiany - wskazywał bp Mendyk.

"Prosimy z pokorą, by skrzywdzeni, poniżani, odpychani, ofiary przemocy fizycznej i psychicznej znaleźli w swoich przełożonych, matkach i ojcach, przyjaciołach i bliskich życzliwość, zrozumienie i pomoc, które przyniosą pocieszenie i pomogą odbudować życie. Prośmy o potrzebne siły, byśmy umieli zło dobrem zwyciężać" – mówił biskup.

Pierwszy piątek Wielkiego Postu w kościołach w całej Polsce był dniem modlitwy, postu i przebłagania za grzechy wykorzystania nieletnich przez niektórych duchownych. Taką decyzję podjęła Konferencja Episkopatu Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święta szata

2019-07-16 20:50

Beata Pieczykura

W klasztorze pw. Miłosierdzia Bożego w Częstochowie w uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, 16 lipca, Mszy św. przewodniczył oraz homilię wygłosił bp Andrzej Przybylski.

Beata Pieczykura/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Święta szata

Do licznie zebranych powiedział: – Czas ucieka, a szkaplerz niesie nas ku wieczności. Do nieba prowadzi nas m.in. wielki znak szkaplerza świętego. Razem ze siostrami my, tu zgromadzeni w Karmelu w Częstochowie, chcemy odnowić przywiązanie do szkaplerza, wiarę w ten święty znak i to wszystko, co on oznacza. Ksiądz Biskup przypomniał, że szkaplerz jest świętą szatą, która oznacza przyobleczenie się w Chrystusa, czyli decyzję przemiany życia, by każdego dnia stylem życia naśladować Jezusa i Jego Matkę. Tym, którzy zdecydowali się przyjąć szkaplerz, przedstawił obowiązki (takie jak współpracować z łaską, często spowiadać się, odmawiać znaczoną w dniu przyjęcia modlitwę, czynić dobrze bliźnim), a przede wszystkim obietnice, że znajdują się pod szczególną opieką Matki Bożej w trudach i niebezpieczeństwach życia ziemskiego, zostaną zachowani od wiecznego potępienia, a Matka Jezusa już w pierwszą sobotę po ich śmierci uwolni z czyśćca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja: od 25 lat wspólnotę braci z Taizé wspierają urszulanki z Polski

2019-07-17 19:36

(KAI/VaticanNews) / Taizé

Od ćwierć wieku pracują na wzgórzu w Taizé urszulanki Serca Jezusa Konającego z Polski. Za ich posługę podziękował im przeor wspólnoty, brat Alois. Swoją wdzięczność każdego tygodnia wyraża też młodzież, z którą pracują siostry.

Łukasz Krzysztofka

Pracujący w Taizé od wielu lat polski kapłan brat Marek przypomniał, że przybycie sióstr urszulanek było związane z potrzebą wspierania jego jako jedynego wówczas brata z Polski, by można było przyjąć liczne grupy młodych. Zaprosił je założyciel wspólnoty brat Roger, który bardzo liczył na to, że uda się znaleźć odważne zakonnice, które zechciałyby przyjechać do Taizé. Bardzo je polubił i wspierał, nalegając jednocześnie, by nosiły strój zakonny, żeby było wiadomo, że są to siostry z Polski.

W rozmowie z Radiem Watykańskim siostra Grażyna zaznaczyła, że chociaż początkowo urszulanki służyły głównie Polakom i osobom z Europy Środkowo-Wschodniej, to z czasem objęły swoimi działaniami także mieszkańców innych krajów. "Stopniowo nasza misja się zmieniała, ale cały czas jesteśmy nastawione na służenie młodym i słuchanie ich. Towarzyszymy dziewczętom z różnych krajów, w zależności od tego, jakimi językami mówimy. Zdarza się niekiedy, że dziewczęta, które w Taizé poznały urszulanki, wstępują do tego zgromadzenia" – powiedziała siostra Ania. Dodała, że ona sama właśnie w Taizé poznała urszulanki "i tu rozeznawałam moją drogę i, jak widać, jestem w zgromadzeniu".

W ciągu dwudziestu pięciu lat na wzgórzu w Taizé pracowało kilkanaście urszulanek. Dla życia każdej z nich doświadczenie to było bardzo istotne. Także braciom ze wspólnoty i wielu ludziom młodym nie sposób sobie wyobrazić życia w tym miejscu bez ich obecności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem