Reklama

Tornistry wypakowane uśmiechami

2017-09-13 11:20

Małgorzata Godzisz
Edycja zamojsko-lubaczowska 38/2017, str. 7

Joanna Ferens
Claudia Serafin z Kalinowic otrzymała tornister od Pary Prezydenckiej

Po raz pierwszy i może nie ostatni Zamość stał się miejscem finału ogólnopolskiej akcji Caritasu „Tornister Pełen Uśmiechów”. Tak było 27 sierpnia na Rynku Wielkim

Jak na podsumowanie przystało nie zabrakło na nim ważnych osobistości związanych z polskim szkolnictwem. Była obecna Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, Marek Michalak, rzecznik praw dziecka, czy Teresa Misiuk, lubelski kurator oświaty. Na terenie całej Polski, ale i Ukrainy, Białorusi i Litwy zostało rozdanych dzieciom z mniej zamożnych rodzin ponad 50 tys. wyprawek. W diecezji zamojsko-lubaczowskiej ta liczba dotyczyła ok. 500 uczniów. Radość tym większa, że wyprawki od pary prezydenckiej, rzecznika praw dziecka, czy ministra edukacji narodowej otrzymały dzieci z naszego terenu.

Rozmowy wolontariuszy

Na Rynku Wielkim pojawili się mieszkańcy Zamościa, rodziny wdzięczne za okazaną pomoc i wolontariusze z różnych formacji by wspólnie mówić innym o akcji „Tornister Pełen Uśmiechów”. „Bieg po wyprawkę”, występy zamojskich placówek kulturalnych, czy pokazy karate. To tylko kilka z wielu atrakcji, które przygotowali uczniom organizatorzy. Na scenie Rynku Wielkiego młode wolontariuszki Caritasu zadawały pytania prezydentowi Zamościa, pani minister i panu rzecznikowi dotyczące ich pracy, a nawet dzieciństwa. Jednak najważniejszym punktem programu było wręczenie tornistrów. Finał akcji poprowadził Rafał Patyra, dziennikarz telewizyjny, który w rozmowie ze mną zauważył, że cała siła tego przedsięwzięcia tkwi w tym, że można pomóc komuś kogo nawet niekoniecznie trzeba znać osobiście. Można dać sporo, włącznie z tym uśmiechem, o który tutaj najbardziej chodzi. Ta pomoc nie wymaga gigantycznych nakładów finansowych. Kawałek serca wystarczy tam wrzucić, jeden uśmiech i już pomaga, daje radość. Mam nadzieję, że dziś ta pomoc, którą im dajemy kiedyś wróci do tych potrzebujących za ich sprawą. To oni zainfekowani takim wirusem pomocowym kiedyś też zachowają się tak samo i będą pomagali tym, którzy mają mniejsze szanse od nich ? dodał prezenter.

Anna Zalewska, minister edukacji narodowej doceniła wartość wolontariatu i pomocy niesionej przez Caritas. Sama jest wolontariuszką i chętnie włącza się w różne akcje razem ze swoimi dziećmi. Dlatego w ubiegłym roku szkolnym wprowadziła minister wolontariat do podstaw programowych i do prawa oświatowego. To jest radość dla samego wolontariusza.

Reklama

Z Bożym błogosławieństwem

W akcję włączają się od początku znani i lubiani artyści, dziennikarze, aktorzy, kucharze, sportowcy, czy politycy. W tym roku wyprawki spakowali: para prezydencka, Anna Zalewska ? minister edukacji narodowej, Marek Michalak ? rzecznik praw dziecka, Olga Bończyk, Krzysztof Ziemiec, Karol Okrasa, czy Mikołaj Roznerski. Wydarzenie zwieńczył koncert „Arki Noego”.

Niezwykle ważne było błogosławieństwo, bo jak przypomniał biskup diecezji zamojsko-lubaczowskiej Marian Rojek, „bez Boga ani do proga”. Dlatego na koniec spotkania udzielił on zarówno uczniom, ich rodzicom, ale i nauczycielom Bożego błogosławieństwa na nowy rok szkolny. Nasz pasterz również wypakował tornister, który sprawił uśmiech na twarzy konkretnego dziecka. ? To jest charakterystyczna sprawa, bo ona jest związana z nadzieją, radością i przyszłością dla tych, którzy otrzymali plecaki podpisane imieniem i nazwiskiem. Tornister w tym zewnętrznym wymiarze posiada wartość materialną, zawiera to wszystko, co jest potrzebne do zdobywania wiedzy, do posiadania mądrości i kształtowania intelektu. Z tym wszystkim związane jest kształtowanie charakteru osoby, pracy, solidności, odpowiedzialności, czy sumienności ? wyliczał hierarcha. Dalej zauważył on, że wychowanie ma być połączone z postawą naszej religijności i tym, co jest prezentowane przez katechetów, księży, czy siostry zakonne.

Akcje Caritas

„Tornister pełen uśmiechów” to nie jedyna akcja, w którą włącza się Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Już 19 września w wybranych sklepach będzie prowadzona zbiórka żywności „Kromka chleba”. Ma ona na celu nie tylko gromadzenie środków pozwalających na zakup żywności dla biednych, ale przede wszystkim uwrażliwienie całej naszej społeczności na problemy bezrobotnych, bezdomnych, ubogich. Chodzi o to, aby ubóstwo nie było powodem wykluczenia społecznego, poniżenia i odrzucenia. Każdy kto zechce wesprzeć dzieła naszego diecezjalnego Caritasu może tego dokonać poprzez wpłaty na konto bankowe: 59 1020 5356 0000 1002 0052 5451. Dobro powraca!

Tagi:
Caritas akcja

Akcja Caritas „Podaruj wodę bezdomnemu”

2019-07-01 11:55

msz / Poznań (KAI)

Caritas Archidiecezji Poznańskiej rozpoczęła akcję „Podaruj wodę bezdomnemu”. Latem w okresie upałów, codziennie we wszystkich jadłodajniach dla potrzebujących będzie wystawionych 500 butelek wody.

congerdesign/pixabay.com

– Zbieramy fundusze, aby móc codziennie, kiedy tylko temperatura latem przekroczy 25 stopni, rozdawać w naszych jadłodajniach każdemu podopiecznemu butelkę wody – mówi KAI ks. Łukasz Łukasik.

Zastępca dyrektora poznańskiej Caritas przypomina, że w ciągu dnia każdy powinien wypić co najmniej 2 litry wody, a jej brak może mieć poważne konsekwencje dla naszego zdrowia.

– Nie możemy odmówić tego również osobom bezdomnym, stąd nasza prośba o wsparcie tej akcji – dodaje.

Akcję można wesprzeć przez stronę https://caritaspoznan.pl/akcje/podaruj-wode-bezdomnemu, za pomocą aplikacji mobilnej Caritas oraz przelewem na konto Caritas Archidiecezji Poznańskiej Santander Bank Polska: 70 1090 1362 0000 0000 3602 2297 o tytule „Woda dla bezdomnego”.

Dotychczas zebrano nieco ponad 10% potrzebnych funduszy.

Caritas w stolicy Wielkopolski przy współpracy sióstr albertynek, urszulanek, sióstr franciszkanek Rodziny Maryi i elżbietanek prowadzi cztery jadłodajnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Okryci szatą Maryi

2019-07-10 09:40

Julia A. Lewandowska
Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 16-17

Brązowy szkaplerz to nie talizman, nie ma właściwości magicznych. Noszenie go nie zagwarantuje nam automatycznie zbawienia. Od wieków jest on natomiast symbolem pójścia za Chrystusem na wzór Maryi, najdoskonalszej uczennicy Pana

Grażyna Kołek

Historia szkaplerza świętego sięga XIII wieku, kiedy pewnemu bogobojnemu człowiekowi – Szymonowi Stockowi w Cambridge w Anglii ukazała się Matka Boża. Szymon był generałem Zakonu Karmelitańskiego i dostrzegając zagrażające zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie do Matki Bożej o pomoc. W nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, synu najmilszy, szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej chwili karmelici noszą szkaplerz jako znak szczególnej więzi z Maryją. W 1910 r. papież Pius X zezwolił na zastąpienie szkaplerza (dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami) medalikiem szkaplerznym.

Dwie obietnice i dwie łaski

Tradycja Karmelu wiąże ze szkaplerzem obietnice i łaski Maryi, które przekazała Ona generałowi zakonu i zapewniła je noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. Papież Jan XXII ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z 1322 r. i dzięki niemu szkaplerz stał się powszechny. W bulli jest mowa o tzw. przywileju sobotnim. Po pierwsze, Matka Boża obiecała, że „kto w nim (szkaplerzu – przyp. aut.) umrze, nie dozna ognia piekielnego”, a w drugiej obietnicy zapewniła o wybawieniu z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Rychłe wybawienie z czyśćca otrzymają ci, którzy nosząc szkaplerz, zachowają czystość według stanu i wierność modlitwie: „Ja Matka w pierwszą sobotę po ich śmierci miłościwie przyjdę po nich i ilu ich zastanę w czyśćcu, uwolnię i zaprowadzę na świętą Górę żywota wiecznego”. Obok tego Matka Boża obiecała wspierać noszących szkaplerz na drodze naśladowania Chrystusa, a w ostatniej godzinie życia pomóc w ostatecznej walce o wieczne zbawienie. Noszący szkaplerz święty ma również uczestnictwo w dobrach duchowych całego Zakonu Karmelitańskiego za życia i po śmierci (Mszach św., pokutach, modlitwie i ofiarach).

Szkaplerz to potężna tarcza

– Znam wiele osób okrytych szatą Maryi – szkaplerzem świętym i propozycję podzielenia się doświadczeniem opieki Matki Bożej z Góry Karmel skierowaną właśnie do mnie przyjęłam z zaskoczeniem. Jestem tylko cząstką Bractwa Szkaplerza Świętego w parafii pw. Świętych Pierwszych Męczenników Polski – mówi Irena Karpeta z Częstochowy. – Po zastanowieniu propozycję odebrałam jako znak Bożej ekonomii w moim życiu. Z perspektywy lat rozumiem, że całe moje życie i to, co przede mną – łącznie z wiecznością – jest realizacją Bożego planu dla mnie i obecności w nim Maryi. W realizację tego planu wpisuje się też przyjęcie szkaplerza świętego z rąk ówczesnego księdza wikariusza, a obecnie karmelity – o. Adama Hrabiego. To przez jego kapłańską posługę i przykład życia zostało we mnie zasiane ziarenko duchowości karmelitańskiej i pojawiło się pragnienie przyjęcia szkaplerza. Data też jest znacząca – mamusia i ja przyjęłyśmy szkaplerz w uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel 16 lipca 2001 r. Otrzymałyśmy wtedy dar matczynej opieki Maryi i szczególnych łask obiecanych wszystkim okrytym Jej płaszczem, ale też dar, który stawia wymagania, by doskonalić się w Jej cnotach. Napisałam kiedyś: „Maryjo – Drabino Jakubowa/ Flos Carmeli/cnót boskich najpiękniejszy wzorze,/ kto Ciebie naśladuje/ Niebo osiągnąć może!”. Wstępując w 2002 r. do Bractwa Szkaplerznego, przyjęłam wszystkie wypływające z tego zobowiązania i zawierzyłam się całkowicie Matce Karmelu. Ona pomagała mi opiekować się chorą mamusią i jest obecna w moich własnych doświadczeniach zdrowotnych. Od Niej uczę się pokory, zaufania, posłuszeństwa, wdzięczności, radości wbrew wszelkim przeciwnościom i otwartości na drugiego człowieka. Przez te wszystkie lata, obleczona szczególnym znakiem bliskości Maryi, Jej zawierzam się na nowo każdego ranka i z Nią zanurzam się w sen. Dla mnie szkaplerz jest potężną tarczą i osłoną przed złym, ale i wielkim zobowiązaniem, by szata mojego życia była tkana na wzór życia Maryi.

Życiowy drogowskaz

– Odkąd tylko pamiętam, kochałem Matkę Bożą. Zachwycały mnie Jej matczyna miłość i opieka, którą zawsze odczuwałem – mówi Kazimierz Świeżak, animator Bractwa Szkaplerza Świętego w Prowincji Krakowskiej. – Dlatego kiedy w 2001 r. karmelita o. Dawid w przystępny sposób opowiedział nam, jakim darem Matka Boża obdarzyła swoje dzieci, nie wahałem się i od razu wiedziałem, że pragnę też przyjąć szkaplerz święty. Celem każdego katolika jest przecież osiągnięcie zbawienia, a Pan Bóg nigdy nie nakłada na nas ciężarów nie do uniesienia i nie żąda zbyt wiele. Przyjmując szkaplerz święty, zobowiązałem się do codziennego odmawiania modlitwy „Pod Twoją obronę”, noszenia szkaplerza świętego i pobożnego życia. Daje mi to nadzieję na szczególne miejsce w sercu Matki Bożej i wierzę, że moje życie jest pod Jej szczególnym spojrzeniem i że nie pozwoli mi Ona pogubić się w drodze do nieba. Widzę też, jak Matka Boża przez te wszystkie lata nieustannie pobudza mnie do przemiany życia. Staram się regularnie spowiadać w czasie pierwszych piątków miesiąca, a w 2017 r. obudziło się we mnie pragnienie, żeby zostać nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. Wszystko, co dobre w moim życiu, zawdzięczam Bożej łasce, opiece Królowej szkaplerza świętego i, oczywiście mojej żonie.

Szkaplerz przyjąłem 16 lipca 2001 r. z rąk o. Dawida Ulmana, karmelity z Czernej. Do jego przyjęcia zachęciło mnie zapewnienie Matki Bożej o Jej szczególnej opiece, pomocy i obronie w niebezpieczeństwach duszy i ciała oraz o tym, że kto w nim umrze, nie dozna ognia piekielnego, a Matka Boża wybawi go z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Zachwyciło mnie to. Szkaplerz stał się dla mnie drogowskazem w życiu, ponieważ jego przyjęcie zobowiązuje również do naśladowania cnót Matki Bożej, starania się o świętość życia, codziennej modlitwy.Widzę, jak to ważne wydarzenie wpłynęło na całe moje życie i ciągle je zmienia.

* * *

Maryja stanowi klucz do zrozumienia Pana Boga i jako Matka dba o wszystkie swoje dzieci. Św. Jan Paweł II podczas audiencji ogólnej 25 lipca 1988 r. w Watykanie powiedział: „A może dzieci potrzebują jakiejś szczególnej szaty, czegoś więcej niż zwykłe odzienie? (...) I właśnie Ona, Dziewica Karmelu, Matka szkaplerza świętego, mówi nam o swej macierzyńskiej trosce, o swym zatroskaniu o nasze odzienie; o nasze odzienie w sensie duchowym, którego szkaplerz jest symbolem, o odzianiu nas łaską Bożą i o wspomaganiu nas, aby zawsze była białą ta szata, którą (...) otrzymaliśmy podczas chrztu świętego. Ta biała szata jest symbolem owej duchowej szaty, w którą została przyobleczona nasza dusza – szaty łaski uświęcającej. Współpracujcie z tą dobrą Matką, Matką szkaplerza świętego, która dba bardzo o wasze szaty, a szczególnie o tę szatę, którą jest łaska uświęcająca w duszach Jej dzieci”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stanowisko szkoły z Torunia pomija opinię szkolnego wychowawcy chłopca

2019-07-17 16:24

ordoiuris.pl

Przed Sądem Rejonowym w Toruniu toczy się sprawa o ograniczenie władzy rodzicielskiej wobec rodziców Maćka. Do wszczęcia postępowania doszło na skutek zawiadomienia złożonego w marcu przez szkołę. W oświadczeniu przesyłanym mediom przez szkołę podstawową nr 10 w Toruniu pojawiły się nierzetelne informacje dotyczące Maćka, którego rodzinę reprezentuje Instytut Ordo Iuris.

Kzenon/Fotolia.com
Zdaniem ks. prof. Krzysztofa Pawliny, współczesna młodzież bardziej „koncentruje się na własnym życiu, a mniej zajmuje się przyszłością swojego kraju”

Oświadczenie szkoły sugeruje, że Maciek był prowokatorem agresywnych zachowań. Szkoła informuje, że „chłopiec, uczeń klasy czwartej, wielokrotnie naruszał nietykalność innych dzieci, a także stosował przemoc słowną, wyrażając jednocześnie niechęć do cudzoziemców”.

Tymczasem wychowawczyni chłopca w swoim pisemnym oświadczeniu już pod koniec października 2018 roku podkreślała, że „zachowanie chłopca na zajęciach lekcyjnych nie budzi zastrzeżeń. Maciek stara się pracować na miarę swoich możliwości, często jest bardzo aktywny. Potrafi nawiązywać poprawne relacje z rówieśnikami, choć zdarzało mu się uczestniczyć w konfliktach z kolegami. Warto jednak podkreślić, że zawsze były to sytuacje związane z obustronną prowokacją. Jego zachowanie nie odbiega od zachowania rówieśników. Warto też podkreślić duże zaangażowanie rodziców chłopca w kształtowaniu właściwej postawy syna i we współpracy ze szkołą”. Wyraźnie widać zatem, że konflikt narastał od dawna i nie był zawiniony przez Maćka.

Szkoła pomija również inne okoliczności sprawy. Korespondencja mailowa rodziców Maćka ze szkołą potwierdza, że ich syn był prowokowany przez kolegę. W oświadczeniu szkoły nie pojawia się także informacja o zasadnych obawach rodziców o bezpieczeństwo dzieci. W czerwcu tego roku wyszło bowiem na jaw, że młodszy brat chłopca, z którym miał zatarg Maciek, nosił do szkoły nóż, co spotkało się z reakcją dyrekcji szkoły pominiętą w dzisiejszym oświadczeniu.

„Interwencja Ordo Iuris i wsparcie udzielone rodzinie Maćka wynika z nieproporcjonalnej reakcji szkoły, która bez dostatecznego uwzględnienia wszystkich okoliczności rówieśniczego konfliktu z wątkami narodowościowymi, najpierw groziła jednemu z chłopców sądem, a następnie zainicjowała sprawę o ograniczenie władzy rodzicielskiej. Warto podkreślić, że pomoc prawników Instytutu świadczona jest w innych sprawach także dzieciom z obywatelstwem ukraińskim. Trzeba stanowczo odrzucić wszelkie próby wykorzystania sprawy nieuzasadnionej ingerencji szkoły w życie rodzinne Macieja do budowy atmosfery konfliktu narodowościowego” – komentuje mec. Magdalena Majkowska, pełnomocnik rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem