Reklama

Niedziela Podlaska

Błogosławiony Honorat Koźmiński

Jednym z patronów tego roku w naszej Ojczyźnie – wolą polskich biskupów i parlamentu – jest bł. Honorat Koźmiński, którego ziemskie życie dobiegło końca 100 lat temu. Wielkiego Polaka, który został wyniesiony na ołtarze jako pierwszy Podlasianin, w liturgii wspominamy 13 października

Niedziela podlaska 40/2017, str. 7

[ TEMATY ]

bł. Honorat Koźmiński

Ks. Zenon Czumaj

Bł. Honorat Koźmiński (obraz w zwieńczeniu konfesjonału w katedrze drohiczyńskiej)

Bł. Honorat Koźmiński (obraz w zwieńczeniu konfesjonału w katedrze drohiczyńskiej)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święty Jan Paweł II podczas beatyfikacji o. Honorata w 1988 r. w Rzymie powiedział: „On pokazuje nam, jak odczytywać «znaki czasu», jak trwać po Bożemu i działać w trudnych czasach. Uczy, jak w duchu Ewangelii rozwiązywać trudne sprawy i zaradzać ludzkim potrzebom”.

Z podlaskiej ziemi

Honorat Koźmiński urodził się 16 października 1829 r. w Białej Podlaskiej. Dwa dni później przy chrzcie św. otrzymał aż cztery imiona: Florentyn Wacław Jan Stefan. W domu nazywano go drugim z nich. Jego ojciec Stefan Koźmiński, bialski architekt powiatowy, pochodzący z Chłopkowa k. Sarnak, wychował swoje dzieci w tradycji Kościoła łacińskiego, chociaż jego dziadek i ojciec byli kapłanami wschodniego obrządku. Wraz z żoną – Aleksandrą z Kahlów – i czwórką dzieci przeniósł się z Podlasia do Włocławka. Wacław ukończył gimnazjum w Płocku, a w 1844 r. rozpoczął studiowanie budownictwa w Warszawie. W następnym roku zmarł mu ojciec. Wkrótce nadszedł kolejny cios – w 1846 r. Koźmiński przez władze carskie został oskarżony o działalność spiskową. Jako siedemnastolatek znalazł się w warszawskiej Cytadeli. Tu odzyskał zagubioną wiarę w Boga. Kilka miesięcy później wyszedł na wolność. Początkowo kontynuował naukę, ale jeszcze w 1847 r. wstąpił do kapucynów. Po złożeniu ślubów wieczystych w 1850 r. i odpowiednim przygotowaniu 27 grudnia 1852 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Boży architekt

Reklama

Jeszcze przed święceniami Honorat został przeniesiony z Lublina do Warszawy. Tu służył Bogu przez wierność regule franciszkańskiej oraz pełnienie wskazanych obowiązków (m.in. wykładowcy i sekretarza prowincji). W stolicy Królestwa Polskiego oddawał się duszpasterzowaniu jako kaznodzieja i katecheta, ale przede wszystkim jako wyjątkowy spowiednik. Gdy w 1864 r. Rosjanie zamknęli warszawski klasztor kapucynów, a zakonników przewieźli do Zakroczymia, również tam udawały się rzesze penitentów i słuchaczy, spragnionych Słowa Bożego. Nie zmieniło się to po likwidacji klasztoru zakroczymskiego i przymusowym przeniesieniu Koźmińskiego w 1892 r. do Nowego Miasta nad Pilicą, gdzie zaborcy zakazali mu głoszenia kazań. Mimo problemów zdrowotnych o. Honorat, zapatrzony w Maryję, budował na polskiej ziemi Królestwo Boże. Zmarł 16 grudnia 1916 r. w Nowym Mieście, przeżywszy 87 lat, w tym 69 w zakonie i 64 jako kapłan.

W chwale ołtarzy

Sławny kapucyn zasłużył się Kościołowi i narodowi polskiemu na różne sposoby. To dzięki jego współpracy z Bożą łaską podniósł się poziom życia religijnego na ziemiach zaboru rosyjskiego w trudnym czasie prześladowań. W znacznym stopniu przyczynił się do rozwoju III Zakonu św. Franciszka i rozpowszechnienia Żywego Różańca, zwłaszcza na Mazowszu i Podlasiu. Głównie jemu cała Polska zawdzięcza ustanowienie przez Stolicę Apostolską uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, której cudowny wizerunek darzył szczególną czcią. Kościół powszechny został przez niego ubogacony nową formą życia zakonnego – zgromadzeniami niehabitowymi. Założył ich 26, z czego większość istnieje do dzisiaj. Nic więc dziwnego, że Papież Polak dokonał jego beatyfikacji w Rzymie 16 października 1988 r. – w 10. rocznicę swego pontyfikatu i 159. rocznicę urodzin o. Koźmińskiego.

Ślady błogosławionego znajdziemy także na naszej ziemi: w Ceranowie, gdzie przebywał przez kilka miesięcy; w Sterdyni, gdzie dokładnie 160 lat temu głosił misje; w tylu miejscach, gdzie posługują jego córki duchowe – felicjanki, sercanki i służki. Bł. Honorat jest patronem Akcji Katolickiej Diecezji Drohiczyńskiej. Jego wezwanie nosi też kaplica w Areszcie Śledczym w Hajnówce, bo on wie najlepiej, że nawet w więzieniu można odnaleźć Boga.

***

Pierwszy ołtarz

Po beatyfikacji Honorata Koźmińskiego w 1988 r. zaczął rozwijać się kult błogosławionego, m.in. poprzez umieszczanie w świątyniach jego wizerunków i cząstek relikwii. Dziś możemy je spotkać w wielu miejscach, także na terenie diecezji drohiczyńskiej. Jednak na szczególną uwagę zasługuje jedna figura, znajdująca się w konkatedrze w Sokołowie Podlaskim. Monumentalna rzeźba w kamieniu została wykonana na miejscu (w prezbiterium) jesienią 1988 r., zaś autor – Dariusz Kowalski z Warszawy – ukończył ją w połowie października. W ten sposób sokołowski główny ołtarz jest pierwszym, w którym po beatyfikacji znalazł się wizerunek błogosławionego z Podlasia.

2017-09-27 10:53

Oceń: +82 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Więzień konfesjonału

Gdy w zaborze rosyjskim zamykano wszystkie klasztory katolickie, pewien kapucyn ustawił w kościele zamykany konfesjonał i w nim zakładał tajne zgromadzenia zakonne. Właśnie przypada 100-lecie śmierci, a właściwie narodzin dla nieba bł. Honorata Koźmińskiego

Niespełna sto kilometrów na południowy zachód od Warszawy, w Nowym Mieście nad Pilicą, mieści się sanktuarium i muzeum bł. Honorata Koźmińskiego. Choć kapucyn ten przez wiele lat posługiwał w Warszawie i Zakroczymiu, to właśnie tutaj spędził ostatnie 24 lata swojego życia. Do relikwii patrona diecezji łowickiej co roku przybywają tłumy wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Kto i dlaczego z obywateli kpi?

2026-09-16 08:32

[ TEMATY ]

obywatele

kto i dlaczego

kpić

minister obrony narodowej

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Ta jedna wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza mówi wszystko. Minister obrony narodowej pytany w Polsat News, czy widział tajemniczy raport, o którym mówi premier – odpowiada wprost: nie. Chodzi o „słynny” dokument, jaki rzekomo Donald Tusk miał dostać od dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a, a o którym od kilku dni mówi szef rządu. A można było inaczej.

Rozumiecie państwo? 10 września premier Tusk (kolejny raz) straszy Polaków wojną, która miałaby nam grozić już za kilka miesięcy. Opiera się na raporcie CIA, który po pięciu dniach dalej nie jest znany szefowi MON, a co temu ministrowi jakoś szczególnie nie przeszkadza. A przynajmniej nie ma ani jednego sygnału publicznego i nieoficjalnego, by tak było.
CZYTAJ DALEJ

„Nadzieja” dla seniorów

2026-09-16 22:36

Paweł Pasionek

- W chrześcijaństwie jest siła miłości i miłosierdzia – powiedział bp Andrzej Jeż.

W niedzielę 13 września ks. bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej przewodniczył Mszy św. w grybowskiej bazylice oraz poprowadził procesję fatimską. Następnie poświęcił krzyż górujący nad placem budowy Parafialnego Centrum Senioralnego „Nadzieja” i sam plac budowy. A jak zapewniał ks. prałat Ryszard Sorota, proboszcz Parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Grybowie – fundamenty Centrum są już na ukończeniu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję