Reklama

Ministerstwo Środowiska

Prezydencja klimatyczna dla Polski

W przyszłym roku Polska będzie gospodarzem szczytu klimatycznego ONZ. Minister środowiska prof. Jan Szyszko, który będzie prezydentem COP24, od wielu miesięcy buduje międzynarodowe poparcie dla polskich postulatów w zakresie polityki klimatycznej

Niedziela Ogólnopolska 44/2017, str. I-II

curia.europa.eu

Podczas COP24 będziemy kontynuować przywództwo negocjacji klimatycznych w duchu porozumienia paryskiego, zapewniając uczestnictwo wszystkich państw i transparentność rozmów – powiedział prezydent Andrzej Duda na forum ONZ

Prof. Jan Szyszko od kilkudziesięciu lat jako naukowiec zajmuje się kwestiami klimatu. W grudniu 2018 r. będzie mógł swoją wiedzę wykorzystać w praktyce, jako gospodarz szczytu klimatycznego ONZ z udziałem przedstawicieli państw z całego świata. W ramach lobbowania polskich postulatów na arenie międzynarodowej minister środowiska udał się z delegacją prezydenta RP do Nowego Jorku na sesję ONZ.

– Polska niezmiennie od lat uczestniczy w globalnych wysiłkach na rzecz ochrony środowiska oraz walki ze zmianami klimatu i wywiązuje się w tym zakresie ze wszystkich swoich zobowiązań. Z nadwyżką zrealizowaliśmy cel redukcyjny wyznaczony nam w protokole z Kioto. Wraz z UE realizujemy najbardziej ambitny w skali globalnej wkład do porozumienia paryskiego. Będziemy kontynuować nasze działania na ścieżce niskoemisyjnego rozwoju służącego ochronie klimatu – powiedział prezydent Andrzej Duda na 72. Sesji Zgromadzania Ogólnego ONZ. – W nadchodzącym roku Polska będzie miała zaszczyt po raz trzeci objąć funkcję gospodarza Konferencji Stron Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu. Szczyt klimatyczny COP24 w Katowicach będzie miał kluczowe znaczenie z uwagi na planowane przyjęcie pakietu decyzji wdrażających porozumienie paryskie.

Minister środowiska w Nowym Jorku brał udział w spotkaniach bilateralnych, podczas których zabiegał o poparcie dla realizacji polskich postulatów klimatycznych. Wziął też udział w spotkaniu prezydenta Dudy z sekretarzem generalnym ONZ Antóniem Guterresem i uczestniczył w szczycie dotyczącym Globalnego Paktu nt. Środowiska. W czasie pobytu w USA prof. Szyszko spotkał się m.in. z dyrektor wykonawczą Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC) Patricią Espinosą Cantellano oraz z premierem Fidżi Frankiem Bainimaramą. – Podczas grudniowego COP23 w Bonn Polska będzie wspierała Fidżi w celu wypracowania jak najbardziej efektywnych decyzji implementujących porozumienie paryskie – powiedział prof. Szyszko.

Reklama

Wsparcie dla porozumienia paryskiego

Tak jak powiedział prezydent Andrzej Duda, wśród postulatów Polski najważniejsza jest realizacja założeń podpisanych w 2015 r. w Paryżu, których głównym negocjatorem był prof. Jan Szyszko. – Polska polityka świetnie wpisuje się w kierunki zaznaczone w porozumieniu paryskim, które mówi, że celem świata jest dokonanie redukcji koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze – jak najszybciej, jak najtaniej i jak najbardziej efektywnie, mając na uwadze redukcję emisji, innowacyjność oraz bardziej racjonalne wykorzystanie tradycyjnych zasobów energetycznych – mówi min. Szyszko. – Dobrym przykładem zaangażowania Polski w tym obszarze jest realizacja naszych zobowiązań wynikających z protokołu z Kioto. Polska zredukowała swoją emisję CO2 o 32 proc. względem wymaganych 6 proc., przy jednoczesnym wzroście gospodarczym.

Oprócz efektywnych negocjacji w Paryżu sukcesem ministra środowiska jest również polska prezydencja podczas COP24. – Dowodem naszego zaangażowania w działania na rzecz ochrony klimatu są także starania polskiego rządu o organizację kolejnego szczytu klimatycznego. To, że powierzono nam ten zaszczyt, jest dla Polski wielkim sukcesem – uważa min. Szyszko.

Pochłanianie CO2 przez lasy

Szczyty klimatyczne ONZ są bardzo ważne dla świata, a także dla Polski, bo porozumienia są później ratyfikowane przez kraje członkowskie Unii Europejskiej. Zdaniem min. Szyszko, decyzje podjęte w Paryżu powinny wpłynąć również na zmianę podejścia Unii Europejskiej do wewnętrznej polityki klimatycznej, m.in. do dyskutowanego pakietu klimatyczno-energetycznego po 2020 r.

Reklama

Porozumienie paryskie zakłada, że działania zmniejszające koncentrację CO2 w atmosferze będą podejmowane z poszanowaniem specyfiki i możliwości społeczno-gospodarczych każdego kraju. Określa także, że w tym okresie powinniśmy osiągnąć równowagę między emisją gazów cieplarnianych a ich pochłanianiem, m.in. przez lasy. Wprowadzenie tego zapisu do treści porozumienia to rezultat starań polskiej delegacji pod przewodnictwem prof. Jana Szyszko. Dzięki temu globalna gospodarka nie skupia się jedynie na bardzo ważnej redukcji emisji CO2, ale także powinna być tak planowana, by pochłaniać dwutlenek węgla. – Nasz unijny pakiet klimatyczno-energetyczny zwraca przede wszystkim uwagę na redukcję CO2 przez stosowanie nowych technologii, które za wszelką cenę trzeba popierać. Ale musimy pamiętać, że porozumienie paryskie mówi również o potrzebie zmniejszenia koncentracji CO2, np. przez pochłanianie przez lasy, aby chronić bioróżnorodność i człowieka – tłumaczy prof. Szyszko.

Innowacyjne lasy

Polska dzięki swojej wysokiej lesistości jest pod tym względem jedną z najlepiej rozwiniętych gospodarek w Europie, bo mamy bardzo dobrze zagospodarowane Lasy Państwowe, których cały czas przybywa. Obecnie w Polsce realizowany jest innowacyjny projekt tzw. leśnych gospodarstw węglowych, oparty na wynikach badań naukowych. Wskazują one na to, że m.in. przez sadzenie odpowiednich gatunków drzew można zwiększyć zdolność lasów do pochłaniania CO2 nawet o 20 mln ton.

Jako że głównym nośnikiem energetycznym Polski jest węgiel, wynegocjowaliśmy, iż po 2020 r. będziemy starali się emitować do atmosfery coraz mniej CO2, ale węgiel będzie ciągle gwarantem bezpieczeństwa energetycznego państwa. Z drugiej zaś strony to, co wyemitujemy, będziemy mogli wliczyć sobie w bilans emisji, bo pochłaniamy CO2 przez Lasy Państwowe. Jest to ogromny sukces Polski, która na spotkaniu w Paryżu odegrała znaczącą rolę i wszelkie postulaty przez nas wysunięte zostały uwzględnione – mówi prof. Szyszko. – Dzięki takim rozwiązaniom możemy dbać o środowisko naturalne, chronić klimat i jednocześnie rozwijać się gospodarczo, czyli dbać o ekonomiczne dobro człowieka. Dlatego podczas szczytu klimatycznego COP24 będziemy chcieli pokazać innym państwom, jak doprowadzić do neutralności klimatycznej przez pochłanianie CO2 przez glebę i lasy. Jako dowód naszych dokonań Polska chciałaby także zaproponować badania nad ekonomicznymi uwarunkowaniami redukcji CO2 dla zrównoważonego rozwoju świata.

2017-10-25 12:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek pozdrowił jasnogórskich pielgrzymów i nawiązał do stulecia „cudu nad Wisłą”

2020-08-12 10:15

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Franciszek

Cud nad Wisłą

Grzegorz Gałązka

Pozdrowienia dla pielgrzymów zmierzających na Jasną Górę oraz zawierzenie walki z koronawirusem wstawiennictwu Maryi, której przed stu laty przypisywano zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej, zawarł papież w pozdrowieniu dla wiernych języka polskiego, podczas dzisiejszej audiencji ogólnej transmitowanej przez media watykańskie z biblioteki Pałacu Apostolskiego.

Oto słowa Ojca Świętego:

Serdecznie pozdrawiam polskich wiernych. W szczególny sposób towarzyszę w myślach i modlitwie setkom pielgrzymów, którzy z Warszawy, Krakowa i z innych miast w Polsce wędrują pieszo na Jasną Górę, do Sanktuarium Czarnej Madonny. Ta pielgrzymka, odbywana z należytą ostrożnością, konieczną w sytuacji pandemii, niech będzie dla was wszystkich czasem refleksji, modlitwy i braterstwa w wierze i w miłości.

15 sierpnia przypada stulecie historycznego zwycięstwa wojsk polskich, zwanego „Cudem nad Wisłą”, które wasi przodkowie przypisywali interwencji Maryi. Dzisiaj niech Matka Boża pomoże ludzkości zwyciężyć koronawirusa, a wam, waszym rodzinom i całemu narodowi polskiemu niech zapewni obfitość łask. Z serca wam błogosławię!

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Pandemia wyraźnie pokazała, jak bardzo jesteśmy bezradni, a równocześnie jak bardzo jesteśmy powiązani ze sobą nawzajem. Ujawniła też choroby społeczne, z którymi trzeba się zmierzyć. Jedną z nich jest wypaczona wizja osoby, pomijająca jej godność i charakter relacyjny. Takie przedmiotowe ujęcie podsyca indywidualistyczną i agresywną kulturę odrzucenia, która czyni z człowieka dobro konsumpcyjne. Tymczasem Bóg tworzył nas na swój obraz i podobieństwo (por. Rdz 1, 27), nie jako przedmioty, ale jako osoby miłowane i zdolne do kochania. W ten sposób nadał nam wyjątkową godność, zapraszając nas do życia w komunii z Nim, z naszymi siostrami i braćmi, w poszanowaniu całego stworzenia.

Świadomość godności każdej istoty ludzkiej ma poważne następstwa społeczne, gospodarcze i polityczne. Postrzeganie swego brata i całego stworzenia jako daru otrzymanego z miłości Boga, budzi postawę wrażliwości, troski i zdumienia. W ten sposób człowiek wierzący, widząc w bliźnim brata, a nie obcego, podchodzi do niego ze współczuciem i empatią, a nie z pogardą czy wrogością.

Podczas gdy podejmowane są wysiłki, mające na celu opanowanie wirusa, który atakuje wszystkich bez różnicy, wiara zachęca nas do poważnego i aktywnego zaangażowania się w przeciwdziałanie obojętności wobec pogwałcenia ludzkiej godności. Oby Pan „przywrócił nam wzrok”, byśmy na nowo odkryli, co to znaczy być członkiem rodziny ludzkiej. I oby to spojrzenie przekładało się na konkretne działania pełne współczucia i szacunku dla każdej osoby.

CZYTAJ DALEJ

Bp Kawa: czas, abyśmy z odwagą mówili: „jestem człowiekiem wierzącym”

2020-08-12 20:54

[ TEMATY ]

wiara

chrześcijanin

franciszkanie.pl

Przyszedł czas, abyśmy z odwagą mówili: jestem człowiekiem wierzącym, ochrzczonym, chcę żyć według wartości, które noszę w swoim sercu – mówił bp Edward Kawa ze Lwowa podczas Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Kalwaryjskiego ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla.

W homilii bp Kawa pytał, dlaczego dzisiaj, jako ludzie wierzący, „tak często jesteśmy smutni, tak często boimy się bronić swoich wartości, tak często się lękamy, aby ktoś o nas źle nie mówił?”

– Często nawet boimy się przyznać się do tego, że jesteśmy ludźmi wierzącymi. Może właśnie przyszedł czas, abyśmy z odwagą razem za Maryją mówili te słowa: Wielbi dusza moja Pana, moje życie jest uwielbieniem Pana, jestem człowiekiem wierzącym, ochrzczonym, chcę żyć według wartości, które noszę w swoim sercu, które Bóg włożył mi w serce. I chcę, aby te wartości były naprawdę wszędzie tam, gdzie ja jestem: w moim domu, w mojej ojczyźnie. I nikt i nic, żaden system, żadna ideologia, żadna propaganda medialna czy żaden inny system nie może nam tego zniszczyć – podkreślił bp Kawa.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii o nawiedzeniu św. Elżbiety przez Maryję, kaznodzieja ocenił, że w takim stanie, w jakim była św. Elżbieta, znajduje się Kościół katolicki w Polsce i na świecie. Odniósł się w ten sposób do ostatnich wydarzeń w Warszawie, gdzie doszło do profanacji symboli religijnych i patriotycznych.

– To są rzeczy, które są niedopuszczalne, które godzą nie tylko w naszą godność chrześcijan i katolików, ale to są rzeczy, które tak naprawdę godzą w naszą tożsamość. I nie możemy milczeć. Nie możemy być pasywnymi czy obojętnymi. „Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli” - jest to słowo, które dzisiaj bardzo mocno jest dla nas aktualne – podkreślił.

Lwowski biskup pomocniczy stwierdził, że w matce Jana Chrzciciela możemy odnaleźć siebie, ponieważ u każdego z nas rodzi się wiele pytań na temat obecnej sytuacji i każdy z nas odczuwa pewną samotność – i to nie tylko teraz, kiedy panują obostrzenia związane z epidemią.

– Przeżywamy teraz czas wielkiej samotności, kryzys. Czujemy się bardzo często niepotrzebni, jeśli nie jesteśmy produktywni, jeśli nasze życie nie przynosi sukcesów. Jeśli nie nadążamy za tym światem, to bardzo często jesteśmy właśnie w takim stanie jak Elżbieta. Wpatrując się w Elżbietę można dzisiaj dla siebie znaleźć bardzo dużo odpowiedzi. Ta, która całe życie uchodziła za przeklętą, stała się błogosławioną, dlatego że poczęła życie w swoim łonie, pod swoim sercem. Bóg zmienia przekleństwo w błogosławieństwo. I dzisiaj Bóg chce dokonać takiej przemiany w naszym życiu. Chce to, co dzisiaj jest dla nas największym ciężarem przekleństwem, aby stało się dla nas wielkim darem – mówił.

Zdaniem hierarchy, dzisiaj Kościół jest tak jak św. Elżbieta – ma w sobie życie, ale jest bardzo izolowany i marginalizowany.

Bp Kawa podkreślił, że tak jak do Elżbiety, tak dzisiaj Maryja „śpieszy dzisiaj, aby przybyć do nas, abyśmy nie byli samotni, abyśmy się nie czuli odrzuceni, czy zapomniani”.

Tegoroczny odpust jest przeżywany w wyjątkowych okolicznościach z kilku powodów. Pierwszym jest trwająca pandemia, z powodu której program uroczystości został mocno okrojony. Kolejny to uroczyste ogłoszenie dekretu o podniesieniu kościoła w Kalwarii Pacławskiej do godności bazyliki mniejszej. Dokona tego nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio podczas Mszy św. 13 sierpnia o godz. 18.00.

W tym roku przypada również 400. rocznica urodzin Andrzeja Maksymiliana Fredry, fundatora Kalwarii Pacławskiej, który rozpoczął w 1665 r. budowę pierwszego kościoła oraz klasztoru i dróżek kalwaryjskich, a w 1668 r. zaprosił franciszkanów, aby opiekowali się tym miejscem i przybywającymi pielgrzymami.

Franciszkanie chcą także uczcić 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Z tej okazji 13 sierpnia o 20.45 na placu kościelnym odbędzie się prawykonanie oratorium „Otwórzcie drzwi Chrystusowi” autorstwa Andrzeja Głowienki.

Obchody odpustu kalwaryjskiego potrwają do 15 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję