Reklama

Świat

Fizyk i mistyczka

Valerio Marinelli urodził się w Kalabrii, na południu Włoch, w Rosarno. A Rosarno znajduje się 15 km od Paravati, rodzinnej wioski Natuzzy Evolo, największej włoskiej mistyczki naszych czasów, zmarłej w 2009 r. Natuzza, zwana „Ojcem Pio w spódnicy”, miała wizje Jezusa, Maryi i świętych, rozmawiała z aniołami, spotykała dusze zmarłych, miała stygmaty i dar bilokacji (zjawisko paranormalne polegające na możliwości znajdowania się w dwóch miejscach jednocześnie). W młodości prof. Marinelli nie interesował się tą niezwykłą kobietą, która przyciągnęła tłumy ludzi do tego odległego zakątka Kalabrii. Na pewnym etapie swojego życia udał się do Turynu. Ukończył studia i został fizykiem jądrowym. Przez wiele lat pracował w różnych ośrodkach badawczych w północnych Włoszech, ale gdy powstał Uniwersytet Kalabryjski, w 1975 r. powrócił w swe rodzinne strony i zaczął wykładać fizykę na tej uczelni. Tutaj usłyszał o Natuzzie. Prof. Marinelli wychował się wprawdzie w religijnej rodzinie, ale w czasie studiów i pracy naukowej oddalił się od Kościoła. Natuzza go zafascynowała, ponieważ wydawało się, że dostarcza dowodów na istnienie rzeczywistości niewidzialnej. Aby zrozumieć to zjawisko, a jednocześnie odpowiedzieć na swoje wątpliwości religijne, zdecydował się podjąć badania naukowe. Marinelli zaczął odwiedzać tę mistyczkę analfabetkę i dzięki temu stał się jej najbardziej kompetentnym biografem.
W. R.

Niedziela Ogólnopolska 45/2017, str. 12-14

[ TEMATY ]

wywiad

mistycy

mistyk

Włodzimierz Rędzioch

Prof. Valerio Marinelli – biograf mistyczki Natuzzy Evolo

Prof. Valerio Marinelli –
biograf mistyczki Natuzzy Evolo

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Jak wyglądało Pańskie pierwsze spotkanie z Natuzzą?

PROF. VALERIO MARINELLI: – Pojechałem do Natuzzy, przedstawiłem się i wyjaśniłem, że jako naukowiec chciałem zaprosić ją do uczestniczenia w eksperymencie – dzięki darowi bilokacji miała pojawić się na Uniwersytecie Kalabryjskim. Wcześniej przygotowałem swoich kolegów, którzy mieli sfilmować jej bilokację. Zjawisko to interesowało mnie szczególnie, bo nie zostało zbadane naukowo. Ale Natuzza odpowiedziała mi, że nie kontroluje tych zjawisk, które zdarzają się z woli Bożej. Wyjaśniła mi to z rozbrajającą prostotą.

– I co się działo dalej?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Ponieważ nie mogłem wykonać eksperymentu z bilokacją, a chciałem zbadać to zjawisko, poprosiłem Natuzzę, aby skontaktowała mnie z ludźmi, którzy ją znali i mogli mi coś powiedzieć na ten temat. Zacząłem jeździć po całym regionie, aby spotkać się z tymi osobami i zebrać ich świadectwa – przeprowadziłem setki wywiadów. Bardzo mnie intrygowała bilokacja i zdałem sobie sprawę, że to zjawisko nie może wiązać się z przemieszczaniem się ciała, ale duchowego elementu – duszy, która jest odłączona od ciała i jest jakoś widziana. W czasie bilokacji Natuzzy ludzie często widzieli ją jako prawdziwą osobę, z którą mogli porozmawiać, która mogła przenosić przedmioty lub zabrać je do Paravati. A o tym darze Natuzzy opowiadali mi ludzie ze wszystkich klas społecznych, prości i wykształceni, i wszyscy podkreślali prawdziwość tego zjawiska.

Archiwum Fundacji „Cuore Immacolato di Maria Rifugio delle Anime”

Natuzza Evolo otrzymała stygmaty, które sprawiały jej wiele bólu w okresie Wielkiego Postu

Natuzza Evolo otrzymała
stygmaty, które sprawiały
jej wiele bólu w okresie
Wielkiego Postu

– Czy badał Pan też inne zjawiska związane z Natuzzą?

– Innym zjawiskiem jest hemografia. Natuzza od dzieciństwa „pociła się” krwią, a zjawisko to szczególnie nasilało się podczas Mszy św., zwłaszcza w czasie poświęcenia. Chusteczki, którymi się wycierała, w nadzwyczajny sposób pokrywały się symbolami chrześcijańskimi i napisami po łacinie i w innych językach (zjawisko to naukowcy nazywają hemografią, czyli tworzeniem obrazów za pomocą krwi – przyp. W. R.). W Kalabrii setki ludzi ma chusteczki tego typu, chociaż po 20-30 latach krew ma tendencję do zanikania. To wymierny dowód czegoś nadzwyczajnego. Zjawisko to powtarzało się przez długie lata – od 1940 do 2008 r.

– Do Natuzzy przyjeżdżali ludzie z całego świata. Czego chcieli od tej prostej kalabryjskiej kobiety?

– Natuzza miała wielki charyzmat pocieszania i podnoszenia na duchu. Zapewniała ludzi, że jeśli Bóg tego chce, można rozwiązać każdy problem, i w ten sposób przekazywała ludziom wiarę i nadzieję. Miała dar wzmacniania i budzenia wiary ludzi. Wszyscy wychodzili od niej pocieszeni na duchu, z poczuciem wielkiego komfortu psychicznego, a stan ten trwał 3-4 dni.

– Natuzza mogła również porozumiewać się z duszami zmarłych. I to był jeden z głównych powodów wizyt wielu osób...

Reklama

– To prawda, ale ona nie przywoływała dusz zmarłych, a te kontakty nie zależały od jej woli. Gdy Natuzza jako dziewczynka miała pierwsze widzenia dusz, była bardzo przestraszona. Dlatego poddano ją egzorcyzmom, ale bez skutku. Ta wizja dusz była wielkim darem, który otrzymała. Mogła pocieszyć rodziny zmarłych, zapewniając, że ich dusze nie są w piekle, lub prosić o modlitwy za dusze, bo często to same dusze mówiły jej, iż potrzebują modlitw.

– W ten sposób Natuzza uczyniła niemal widoczną rzeczywistość pozagrobową...

– To prawda, stworzyła coś w rodzaju pomostu ze światem pozagrobowym. Z pewnością pomogła wielu duszom w czyśćcu pójść do nieba. Ważne jest również to, że potwierdziła istnienie nieba, ale także piekła, co jest dla nas ostrzeżeniem.

– A co z wizjami Jezusa i Maryi?

- Miała wizje Jezusa i Matki Bożej od 14. roku życia. Często powtarzała, że darzyła wielką miłością Jezusa, że była w Nim zakochana, a miłość ta była czymś większym od miłości do męża i dzieci. Powiedziałbym, że duchowość Natuzzy była bardzo chrystocentryczna. Prosiła nawet Madonnę, aby jej przebaczyła, bo nie kochała Jej tak jak Jezusa.

Archiwum Fundacji „Cuore Immacolato di Maria Rifugio delle Anime”

Na chusteczkach, bandażach, ubraniach, które były w kontakcie z krwią Natuzzy, pojawiały się symbole chrześcijańskie (krzyże, serca, hostie, korony cierniowe) i napisy – fragmenty Biblii, hymnów religijnych, modlitw w różnych językach

Na chusteczkach, bandażach, ubraniach, które były w kontakcie z krwią Natuzzy, pojawiały się symbole chrześcijańskie (krzyże, serca, hostie, korony
cierniowe) i napisy – fragmenty Biblii, hymnów religijnych, modlitw w różnych językach

– Ale przecież miała też objawienia Matki Bożej...

Reklama

– To prawda, ale dopiero potem. Ważną wizję Madonny miała 17 stycznia 1944 r., kilka dni po swoim ślubie, kiedy mieszkała w bardzo skromnym domu. Przeprosiła Madonnę, mówiąc: „Najświętsza Panno, jak mogę Was przyjmować w tak brzydkim domu!”. Matka Boża uspokoiła ją: „Nie martw się, będzie tu nowy i piękny dom, aby zaspokoić potrzeby młodych i starych, i tych wszystkich, którzy znajdą się w potrzebie. Będzie też duży kościół pod wezwaniem Niepokalanego Serca Maryi, Schronienia Dusz”. W ten sposób Matka Boża zapowiedziała powstanie w Paravati ośrodka dla osób w podeszłym wieku oraz nowego kościoła. Należy również powiedzieć, że Matka Boża objawiała się Natuzzie każdego 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia, i przekazywała jej swoje przesłanie.

– Jaki był Jezus, którego widziała Natuzza?

– Jezus w wizjach Natuzzy był bardzo wysokim, pięknym mężczyzną o kasztanowych włosach.

– A Matka Boża?

– Była bardzo młoda, niska, o oliwkowej skórze.

– Jacy byli aniołowie, z którymi rozmawiała?

– Według Natuzzy, wyglądali jak piękni 8-letni chłopcy bez skrzydeł, poruszający się bez dotykania ziemi. Również dusze przebywające w raju były zawieszone nad ziemią, natomiast dusze z czyśćca stały na ziemi. Często ludziom, którzy przybywali do Natuzzy, towarzyszyły dusze ich zmarłych krewnych, które tylko ona widziała.

– Dzięki aniołom była w stanie udzielić porad dotyczących zdrowia...

Reklama

– To prawda. Do Natuzzy często przybywali ludzie, by rozmawiać o swoich problemach zdrowotnych. Komuś np., kto przyszedł z silnym bólem w klatce piersiowej i mówił, że umiera, odpowiedziała: „To nic nie jest. Anioł mi mówi, że to tylko bóle reumatyczne”. Innej osobie, która skarżyła się na bóle w żołądku i obawiała się raka, powiedziała: „Anioł mi mówi, że to nie rak”. Wielu ludzi pytało ją, czy powinni się poddać operacji, czy nie. A ona odpowiadała: tak lub nie. Jej odpowiedzi i porady były prawie w 100 proc. trafne i ludzie łatwo mogli je sprawdzić. Ale zawsze były to, jak powtarzała Natuzza, słowa aniołów: albo jej anioła, albo anioła osoby, z którą rozmawiała.

– Dzięki aniołom Natuzza mogła rozumieć wiele rzeczy...

– To prawda. Dzięki aniołom Natuzza rozumiała także języki, ponieważ jej anioł tłumaczył słowa wypowiadane w innych językach. Dzięki pozycji anioła – w zależności od tego, czy stał po prawej, czy po lewej stronie osoby – wiedziała też, czy ktoś jest kapłanem.

– Co może Pan powiedzieć o stygmatach Natuzzy?

– Natuzza miała stygmaty, które sprawiały jej wiele bólu podczas Wielkiego Postu. Najwyraźniej Jezus wybiera specjalne dusze, szczególnie silne, aby dzielić się z nimi swoją Pasją. Były to ostre bóle, trudne do zniesienia, ale w takich momentach pocieszeniem Natuzzy były wizje Jezusa i Madonny. Gdy kończył się Wielki Post, opowiadała o rozmowach z Jezusem, które były publikowane i rozpowszechniane.

– Jak się Pan zmienił pod wpływem tak częstych spotkań z Natuzzą i uprzywilejowanych relacji?

– Natuzza z pewnością wzbudziła, a następnie umocniła moją wiarę, która wcześniej wygasła. Sprawiła, że zrozumiałem znaczenie modlitwy i zaangażowania na rzecz innych. Oczywiste jest, że wiara wymaga stałego wysiłku z naszej strony.

– Pan, naukowiec, deklaruje się jako wierzący. Dlaczego tak wielu Pańskich kolegów uważa, że wiara jest nie do pogodzenia z nauką, a naukowcy muszą być agnostykami czy materialistami?

Reklama

– Aby mieć wiarę, zawsze potrzebny jest jakiś wewnętrzny bodziec lub spotkanie, które zmienia życie. Dla mnie, podobnie jak dla setek tysięcy, jeśli nie milionów ludzi, takim decydującym wydarzeniem było spotkanie z Natuzzą.

– Co Pan osiągnął, odzyskując wiarę?

– Przede wszystkim nadzieję na życie wieczne, co nie jest sprawą drugorzędną. Wiara pozwala nam wyzbyć się lęków, daje pocieszenie, pomaga stawić czoła naszemu losowi z większą pogodą ducha oraz otwiera horyzont naszego życia na wieczność.

Natuzza Evolo (1924 – 2009)

Współczesna mistyczka i stygmatyczka, która całe życie spędziła w niewielkim miasteczku na południu Włoch. Żona i matka pięciorga dzieci, prosta kobieta, która od dzieciństwa doświadczała niezwykłych spotkań ze zmarłymi. Przez swoje całkowite zawierzenie Bogu otrzymała także inne nadzwyczajne dary: stygmaty, możliwość jednoczesnego przebywania w dwóch różnych miejscach, dar hemografii, spotkania ze świętymi, aniołami i zmarłymi. Do jej ubogiego domu ściągały codziennie tłumy ludzi proszących o modlitwę, szukających pocieszenia i rady.

W 2014 r., w piątą rocznicę śmierci, rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny.

Renzo Allegri, włoski dziennikarz i autor poczytnych książek poświęconych m.in. Ojcu Pio, wielokrotnie rozmawiał z Natuzzą, po raz pierwszy w 1977 r., kiedy nie była jeszcze znana. W książce „Natuzza Evolo. Rozmawiałam z aniołami i zmarłymi” zaprezentowane są niepublikowane dotąd świadectwa, uzyskane dzięki rozmowom przeprowadzonym z samą Natuzzą oraz osobami znającymi ją od dziecka. Ta opowieść porusza do głębi i sprawia, że chce się żyć lepiej.

Renzo Allegri, "Natuzza Evolo. Rozmawiałam z aniołami i zmarłymi". Kraków 2017, Wydawnictwo Franciszkanów "Bratni Zew", ul. Grodzka 54, 31-044 Kraków, tel. 12 428 32 40, www.bratnizew.pl

2017-10-31 11:27

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Długomyślność i spokojna siła

Niedziela Ogólnopolska 3/2016, str. 36-37

[ TEMATY ]

wywiad

polityka

Grzegorz Boguszewski

O potrzebie powrotu do koncepcji solidarności narodowej i możliwości głębokiej zmiany geopolitycznej w Europie z Markiem Jurkiem rozmawia Wiesława Lewandowska

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – Rozmawiamy w sylwestra 2015 r. Polityczna wrzawa w Polsce wywołana jesienną wielką zmianą przybiera na sile; nowy rząd zapowiada dobre zmiany, zaś obecna opozycja straszy, że rok 2016 będzie dla Polski czasem złych zmian. Jak Pan Marszałek ocenia prowadzone i zapowiadane reformy?
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Poznaj Serce Jezusa, tak bliskie każdemu z nas - rozważania czerwcowe

Tak często myśląc o Bogu czujemy stres i strach. Odległy Stwórca Wszechrzeczy karzący ludzi za ich potknięcia - wielu z nas taki właśnie obraz Boga nosi w sercu. A jaki naprawdę jest Bóg? Jakie jest Jego serce?

Czerwiec to w Kościele miesiąc szczególnie poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Nabożeństwa z litanią, zwane potocznie czerwcowymi, mają za cel zbliżyć nas do serca Boga. Ukazać Jego miłość do nas.
CZYTAJ DALEJ

89. Ogólnopolska Pielgrzymka Nauczycieli i Wychowawców na Jasną Górę - zaproszenie

2026-06-28 20:10

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Mat.prasowy

W dniach 1–2 lipca 2026 roku na Jasnej Górze odbędzie się 89. Ogólnopolska Pielgrzymka Nauczycieli i Wychowawców pod hasłem „Uczniowie – Nauczyciele – Misjonarze”. Do wspólnej modlitwy, refleksji i zawierzenia polskiej edukacji Matce Bożej zaproszeni są nauczyciele, wychowawcy, pedagodzy oraz wszyscy pracownicy oświaty.

Serdecznie zapraszam wszystkich nauczycieli, wychowawców, pedagogów, pracowników placówek oświatowych i wychowawczych oraz ludzi związanych z edukacją do wspólnej modlitwy i refleksji podczas naszej dorocznej pielgrzymki na Jasną Górę. Odbędzie się ona w dniach 1-2 lipca 2026 roku. Główny temat naszego pielgrzymowania nawiązuje do roku duszpasterskiego. Wspólnie chcemy się zastanowić nad naszą nauczycielską postawą uczniów i misjonarzy Chrystusa. Pielgrzymka rozpocznie się 1 lipca 2026 roku. Zapraszamy najpierw do udziału w sympozjum, na którym będziemy rozważać znaczenie podmiotowości uczniów w dzisiejszej, polskiej edukacji. Tego dnia będziemy też obecni na Apelu Jasnogórskim i nocnym czuwaniu w kaplicy NMP Jasnogórskiej. Centralnym punktem pielgrzymki będą uroczystości w dniu 2 lipca br. Rozpoczniemy od modlitewnego spotkania przed Szczytem Jasnogórskim już o godzinie 9.30. Ukoronowaniem tej części naszej modlitwy będzie msza święta o godzinie 12.00 w intencji całego środowiska edukacyjnego naszej Ojczyzny. O godzinie 15.00 wspólnie odprawimy Drogę Krzyżową na Jasnogórskich Wałach. Pielgrzymka zakończy się o godzinie 16.00 nabożeństwem rozesłania. Wszyscy doskonale wiemy, ile duchowej troski i modlitwy potrzebuje dziś nasza polska edukacja. Bądźmy więc razem u Królowej Polski, naszej najlepszej Nauczycielki. Przyjedźmy indywidualnie i w zorganizowanej grupie, zarówno w ramach diecezjalnych duszpasterstw nauczycieli i wychowawców, jak również wszystkich innych organizacji, stowarzyszeń i wspólnot oświatowych i wychowawczych. Przekażmy tę informację w naszych szkołach i miejscach pracy. Zaprośmy naszych przyjaciół i znajomych, abyśmy wspólnie mogli modlić się o mądre i odpowiedzialne wychowanie dzieci i młodzieży.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję