Reklama

Akademik czy coś więcej?

2017-11-08 11:46

Ks. Dawid Wasilewski, wychowawca
Edycja toruńska 46/2017, str. 7

Archiwum Caritas
Ze względu na różnorodność umiejętności oraz zainteresowań mieszkańcy mają duży wpływ na kształtowanie nietuzinkowej atmosfery, która sprzyja rozwijaniu pasji nie tylko rekreacyjno-artystycznych, lecz także naukowych. A wszystko za jeden uśmiech

Niespełna 14 lat temu na terenie diecezji toruńskiej z myślą o młodzieży, która wybiera studia w Toruniu, powstała Bursa Akademicka Caritas w Przysieku. Od początku istnienia to miejsce cieszy się szczególnym powodzeniem nie tylko wśród Polaków. Co zatem przyciąga młodych i ambitnych studentów, co stanowi o wyjątkowości tego miejsca?

Dla wielu młodych mieszkańców Bursy Akademickiej zasadniczym kryterium jest atrakcyjna cena. Inni z kolei wskazują na fakt, że każdego dnia oprócz bezpiecznego miejsca, w którym mieszkają, uczą się, bawią i odpoczywają, otrzymują stałe wyżywienie, co rozwiązuje wiele problemów (nie każdy potrafi gotować, ma na to czas i chęci). Atutem bez wątpienia jest obiekt mieszkalny. To XVIII-wieczny dworek przekazany Caritas Diecezji Toruńskiej przez kurię biskupią, położony w malowniczym parku, który sprzyja zarówno spacerom, jak i nauce na świeżym powietrzu, zwłaszcza podczas letniej sesji egzaminacyjnej. Zaangażowani w sport i rekreację chętnie korzystają z boiska do piłki nożnej, koszykowej, siatkowej, a także kortów tenisowych. Inni po prostu wybierają ławkę lub grę w badmintona. Możliwości jest wiele...

Studenci mieszkają w pokojach dwu– i trzyosobowych; łącznie w bursie jest miejsce dla ok. 50 osób. Młodzież ma do dyspozycji dwie sale konferencyjne, salę komputerową z dostępem do Internetu, siłownię, pralnię, dwa aneksy kuchenne z jadalnią oraz kaplicę. Ze względu na różnorodność umiejętności oraz zainteresowań mieszkańcy mają duży wpływ na kształtowanie nietuzinkowej atmosfery, która sprzyja rozwijaniu pasji nie tylko rekreacyjno-artystycznych, lecz także naukowych. Można nauczyć się gry na gitarze, tańca, śpiewu i poznać nowy język. Wszystko za jeden uśmiech! Ponieważ Bursa Akademicka usytuowana jest na terenie Ośrodka Caritas Diecezji Toruńskiej, którego dyrektorem jest ks. prał. Daniel Adamowicz, studenci w ciągu roku akademickiego mają możliwość angażowania się w wolontariat oraz szereg akcji organizowanych przez Caritas. Każdego dnia tygodnia chętni biorą udział w Eucharystii, raz w tygodniu mają możliwość uczestniczenia w adoracji Najświętszego Sakramentu, a w Adwencie i Wielkim Poście mogą wziąć udział w rekolekcjach akademickich.

Reklama

W głównej mierze studenci mieszkający w bursie sami kształtują dynamikę codzienności, wysuwają propozycje, organizują spotkania, wieczorki, spontaniczne akcje oraz niespodzianki. Pomaga to również w skracaniu dystansu między sobą, nawiązywaniu bliskich relacji, często przyjaźni, a ostatnio nawet związków małżeńskich. Razem naprawdę jest bosko!

Mimo iż Bursa Akademicka oddalona jest od Torunia o ok. 5 km, nie stanowi to problemu komunikacyjnego. Autobusy podmiejskie oraz Arriva kursują co 30 minut. Czas, który trzeba pokonać z bursy do miasteczka akademickiego, wynosi ok. 10 minut. Odważni i zdeterminowani studenci łapią stopa, inni z kolei wybierają ekologiczno-ekonomiczną podróż rowerem.

Patron naszej bursy bł. ks. Jerzy Popiełuszko wielokrotnie powtarzał za św. Pawłem: „Zło, dobrem zwyciężaj” (por. Rz 12, 21). Jeśli interesuje cię dobro, poszukujesz taniego i bezpiecznego miejsca, jesteś otwarty na przygodę, jaką jest życie, i masz odrobinę odwagi, aby podjąć ryzyko pójścia w nieznane, zapraszamy cię do naszego domu.

Oto nasz adres: Przysiek 75, 87-134 Zławieś Wielka, tel. (+ 48) 056-674-44-01, strona internetowa: www.bursaakademicka.pl, e-mail: torun@caritas.pl.

Tagi:
studia akademik

U św. Łucji w Syrakuzach

2012-12-13 09:34

Margita Kotas

MARGITA KOTAS

13 grudnia to dzień wspomnienia św. Łucji, męczennicy z Syrakuz, żyjącej na przełomie III i IV wieku.

Teatr grecki, Latomie - kamieniołomy ze słynnym Uchem Dionizjosa, grotą, której nazwę nadał malarz Caravaggi, grób Archimedesa, rozsławione utworem Karola Szymanowskiego Źródło Aretuzy - to tylko niektóre z licznych zabytków miasta położonego nad Morzem Jońskim, które nieprzerwanie przez 27 stuleci posiadało ogromne znaczenie gospodarcze i kulturalne. Współczesne Syrakuzy na Sycylii rozsławia Płacząca Matka Boża, której sanktuarium wybudowane w kształcie ludzkiej łzy odwiedzane jest przez tysiące pielgrzymów z całego świata. 6 listopada 1994 r., podczas wizyty w Syrakuzach świątynię tę poświęcił Papież Jan Paweł II Nieco w cieniu Matki Bożej, z której oczu 29 sierpnia 1953 r. na niewielkim wizerunku w małym mieszkaniu rodziny Angelo i Antoniny Janusso popłynęły łzy, patronuje rodzinnemu miastu św. Łucja, której relikwie znajdują się w katedrze na wyspie Ortigia, wyspie przepiórek - jak tłumaczy się jej nazwę.

Mostem Umbertino z lądu stałego przedostajemy się na wyspę, na starówkę Syrakuz. Spacerem docieramy do Piazza Duomo, gdzie obok ratusza miejskiego ulokowanego w Palazzo del Senato wznosi się katedra S. Maria del Piliero zbudowana w latach 1728-53. W jej projekt włączono starożytną świątynię Minerwy, której potężne kolumny oglądać można przechodząc wzdłuż północnej ściany świątyni. Jedna z kaplic prawej nawy bocznej katedry poświęcona jest św. Łucji i przechowuje się w niej relikwie - żebro i lewe ramię świętej. Niemal nieustannie trwa tu modlitwa. Święta, będąca m.in. patronką ociemniałych, do czego „zobowiązuje” ją imię oznaczające „pełna światła”, wzywana jest najczęściej w przypadku chorób oczu.

Istnienie Łucji jest potwierdzone historycznie w sposób bezsprzeczny, zwłaszcza od czasu, gdy odnaleziono grób męczennicy w katakumbach Syrakuz.

Przyszła święta urodziła się w Syrakuzach około 286 r. Już jako dziecko złożyła ślub dozgonnej czystości. Kiedy jej matka powzięła plany wydania jej za mąż za poganina, Łucji udawało się czas jakiś odkładać datę ślubu. Wkrótce z pomocą młodej chrześcijance przyszedł Bóg. Gdy matka Łucji ciężko zachorowała, córka namówiła ją, by odbyła pielgrzymkę do grobu św. Agaty w Katanii. Matka rzeczywiście odzyskała zdrowie i uznając to za cud postanowiła spełnić jedyne życzenie Łucji - zezwoliła, by ta pozostała dziewicą i mogła żyć samotnie. Niestety z tą decyzją nie chciał się pogodzić narzeczony. Zadenuncjował Łucję u namiestnika cesarza Dioklecjana, prześladowcy chrześcijan. Wkrótce aresztowana Łucja poddana została okrutnym torturom. Bezskutecznie. Postanowiono wysłać ją zatem do domu rozpusty. Związaną Łucję miano przewieźć ulicami miasta na wozie zaprzężonym w osły, by stała się pośmiewiskiem zebranych. Ponieważ jednak osłom nie udało się poruszyć wozu. Wówczas namiestnik kazał oblać chrześcijankę wrzącym olejem. I tym razem Łucja nie poniosła najmniejszej szkody. Żołnierze zatem otrzymali rozkaz ścięcia jej mieczem. Prawdopodobnie Łucja poniosła śmierć męczeńską 13 grudnia 304 r.

Wczasach bizantyńskich nad grobem św. Łucji wzniesiono kościół, który mimo iż wiele razy przebudowywany, przetrwał do dziś. Świątynia św. Łucji znajduje się obecnie w nowej części Syrakuz, a z kościoła wchodzi się do wczesnochrześcijańskich katakumb, w których odnaleziono grób Świętej.

ZOBACZ FOTOGALERIE Z SYRAKUZ

Modlitwa

Święta Łucjo,
Ty w godzinie próby wolałaś, aby pozbawiono Cię oczu
zamiast wyprzeć się Chrystusa i zgubić swoją duszę.
Ale Bóg w cudowny sposób Ci je przywrócił
jako nagrodę za Twoje męstwo i niewzruszoną wiarę
i ustanowił Cię patronką w chorobach oczu
[w tym miejscu podajemy intencję]

O wspaniała święta Łucjo, proszę Cię,
byś chroniła mój wzrok i przywróciła zdrowie moim oczom.
Pomóż mi, proszę, zachować zdolność widzenia,
aby moje źrenice mogły podziwiać piękno stworzenia,
blask słońca, kolory kwiatów i uśmiech dzieci.

Zachowaj od skazy również oczy mojej duszy,
moją wiarę, która prowadzi mnie do Boga,
pozwala mi Go poznawać, rozumieć Jego naukę,
dostrzegać Jego miłość do mnie.

I spraw, abym nigdy nie zboczył(a) ze ścieżki,
która wiedzie tam, gdzie Ty, święta Łucjo, przebywasz
w otoczeniu aniołów i innych świętych.

Święta Łucjo, stój na straży moich oczu i mojej wiary.
Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Ouellet: papież kocha kapłanów, nawet jeśli ich upomina

2019-12-13 17:02

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Watykan (KAI)

Z okazji 50. rocznicy święceń życzę papieżowi odwagi i przenikliwości w jego pasterskich poczynaniach na rzecz zachowania jedności Kościoła – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Marc Ouellet, prefekt Kongregacji ds. Biskupów. Podsumowując posługę Ojca Świętego, przyznał, że podziwia u papieża wolę głoszenia Ewangelii. Tym należy tłumaczyć wielość wystąpień Franciszka, który głosi homilie na codziennych Eucharystiach, udziela mnóstwa wywiadów, pisze wstępy do książek, wypowiada się na wszystkie tematy, które są dla niego ważne.

Vatican Media

Jednym z rysów obecnego papieża jest też jego miłość do kapłanów. Wyraża się ona również w tym, że czasem ich napomina.

„Kapłanów darzy wielką miłością. To jego najbliżsi współpracownicy. Zauważyłem, że kiedy zwraca się do nich prowadząc na przykład jakąś medytację, mówi do nich w sposób, który przykuwa uwagę, z wielką miłością, ale zarazem robi też komentarze krytyczne pod ich adresem. Nie ma ich tak wiele, ale to właśnie na nie zwraca się uwagę. W pamięci pozostają jedynie napomnienia. Dlatego można odnieść wrażenie, że papież jest raczej surowy w napominaniu kapłanów. Myślę, że trochę się wyolbrzymia ten aspekt. Trzeba zrozumieć, że papież należy do tradycji rad ewangelicznych: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. Taka jest jego duchowość. W ten sposób on przeżywa swoje kapłaństwo i takie też są kryteria oceny innych kapłanów. Dlatego tak często podejmuje takie tematy jak karierowiczostwo, ambicje, układy. Wie bowiem, że takie postawy ranią miłość. Dlatego tak wielki kładzie na to nacisk” - powiedział kard. Ouellet.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem