Reklama

Innowacyjne lasy receptą na klimat

2017-11-22 12:44

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 48/2017, str. IV

Projekt Leśnych Gospodarstw Węglowych jest sukcesem polskich naukowców. Ten innowacyjny model gospodarki leśnej pozwoli Polsce być państwem neutralnym klimatycznie

Zmniejszanie koncentracji dwutlenku węgla poprzez jego pochłanianie przez lasy i glebę to polska propozycja w związku z realizacją porozumienia paryskiego. Została ona wpisana do umowy klimatycznej dzięki staraniom polskiej delegacji pod przewodnictwem prof. Jana Szyszko, ministra środowiska.

Zmniejszanie koncentracji dwutlenku węgla będzie się odbywało m.in. w ramach projektu Leśnych Gospodarstw Węglowych (LGW). Koncepcja ta została opracowana przez Ministerstwo Środowiska we współpracy z Lasami Państwowymi. – Dzięki koncepcji Leśnych Gospodarstw Węglowych możemy uzyskać postulowaną przez porozumienie paryskie neutralność klimatyczną. Przedsięwzięcie to może być z powodzeniem stosowane na całym świecie. Dodatkowo należy podkreślić, że dwutlenek węgla pochłaniany przez glebę przyczynia się do jej regeneracji. Dzięki temu poprawia się bioróżnorodność, zapobiegamy pustynnieniu oraz możemy skuteczniej walczyć z głodem – mówi min. Szyszko. Profesor takie badania prowadzi od wielu lat w stacji badawczej w Tucznie. – Dzięki koncepcji Leśnych Gospodarstw Węglowych możemy uzyskać postulowaną przez porozumienie paryskie neutralność klimatyczną. Europa i świat powinny być zainteresowane tym projektem – przekonuje.

Projekt pilotażowy Leśnych Gospodarstw Węglowych będzie realizowany do końca 2026 r. w kilkudziesięciu nadleśnictwach w Polsce. Poza terenami leśnymi obejmie również torfowiska i obszary o wysokim stopniu uwilgotnienia, które są naturalnymi rezerwuarami CO2, często w większym stopniu wpływającymi na bilans węgla niż ekosystemy leśne. – Do tej pory lasy były bagatelizowane jako miejsce pochłaniania węgla. Jednak najnowsze badania pokazują, że las jest bardzo ważny pod względem magazynowania węgla, a tym samym wpływa na zmiany klimatu – mówi prof. Jacek Hilszczański z Instytutu Badawczego Leśnictwa.

Reklama

Do tej pory światowa nauka skupiała się jedynie na redukcji gazów cieplarnianych, które przyczyniają do zmian klimatycznych. Wciąż jednak odkrywa inny sektor mogący zahamować globalne problemy – lasy, które kumulują olbrzymie ilości węgla zarówno w drzewie, w glebie, jak i w części podziemnej. Pierwszym w Polsce projektem w walce ze zmianami klimatycznymi na tak szeroką skalę jest zainicjowany w 2017 r. przez Lasy Państwowe program Leśnych Gospodarstw Węglowych. – Rozpoczęliśmy nowatorską działalność, która jest ukierunkowana na maksymalizację akumulowania CO2 przez zasoby leśne. Odbywa się to bez szkody dla różnorodności biologicznej – mówi dr inż. Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych.

Projekt jest realizowany w 27 nadleśnictwach na terenie całego kraju. W jego ramach prowadzony jest nowoczesny skaning laserowy i lotniczy oraz pobierane są próbki różnych części lasu, które są badane w laboratorium pod względem zawartości węgla. Nad koordynacją całości przedsięwzięcia czuwa Instytut Badawczy Leśnictwa. W ten sposób naukowcy dowiadują się, jakie czynniki w ekosystemie leśnym najbardziej wpływają na pochłanianie CO2.

Na tym jednak nie koniec, bo Leśne Gospodarstwa Węglowe będą również prowadzić szeroką akcję promocyjną. W 2018 r. każdy nabywca drzewa od Lasów Państwowych będzie kupował jednocześnie jednostki dwutlenku węgla, który został pochłonięty z atmosfery. Szacuje się, że można zwiększyć absorpcję węgla przez las nawet o 10 proc. – Program realizowany na tak wielką skalę nie byłby możliwy, gdyby Lasy Państwowe zostały sprywatyzowane lub podzielone. W Polsce udało się uratować lasy, dzięki którym możemy przyczynić się do ochrony klimatu, ale także chronić i rozwijać naszą gospodarkę – mówi prof. Jan Szyszko.

Reklama

SONDAŻ. Polacy za jedno z największych zagrożeń dla Polski uważają ruchy LGBT

2019-09-18 09:50

wpolityce.pl

Według sondażu IPSOS dla OKO.press dot. największych zagrożeń dla Polski w XXI wieku - Polacy za największe zagrożenie uważają kryzys klimatyczny, a na drugim miejscu plasuje się zagrożenie ze strony ideologii gender i ruchów LGBT.

CarlosAlberto/fotolia.com

Zgodnie z sondażem, 38 proc. Polaków za największe zagrożenie dla Polski w XXI wieku uważa kryzys klimatyczny. Drugim najpoważniejszym zagrożeniem według Polaków jest ideologia gender i działalność ruchów LBGT. Na trzecim miejscu znalazły się ex aequo zagrożenia zatytułowane: „służba zdrowia”, „wyjście Polski z UE” oraz „nasilenie ruchów nacjonalistycznych” (po 19 proc.). Dalsze miejsca zajęły takie zagrożenia jak: kryzys demograficzny ( 17 proc.), zaostrzający się konflikt polityczny (16 proc.), zagrożenie ze strony Rosji (15 proc.) i kryzys ekonomiczny (14 proc.).

Co ciekawe, mężczyźni w wieku 18-39 lat za największe zagrożenie dla Polski uważają ideologię gender i ruchy LGBT (31 proc.). Natomiast dla kobiet w wieku 18-39 lat zagrożenie ze strony LGBT jest znacznie mniejsze niż to spowodowane kryzysem klimatycznym (18 proc. do 38 proc.).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

V. Messori: Kościół to nie firma, nie upadnie. Chrystus go nie opuści!

2019-09-18 17:03

vatcannews / Rzym (KAI)

„Wielu katolików jest zaniepokojonych, a nawet zrozpaczonych. Jako człowiek wierzący, chciałbym przypomnieć, że Kościół to nie firma, międzynarodowa korporacja czy państwo. A zatem nie może upaść” – powiedział Vittorio Messori. Czołowy katolicki apologeta, współtwórca książkowych wywiadów z kard. Ratzingerem, odniósł się do kryzysu we współczesnym Kościele.

Tama66/pixabay.com

Przyznał on, że powodów do zmartwień nie brakuje. Niepokój budzą na przykład niejasności związane z Synodem Biskupów o Amazonii. Szerzy się zamęt, ludzie są zdezorientowani. Messori przypomina jednak, że Kościół należy do Chrystusa, który kieruje nim z mądrością. „Myślę, że na koniec Ojciec zainterweniuje. Bóg przekracza nasze ograniczone możliwości postrzegania” – dodał włoski pisarz w wywiadzie dla portalu La Fede Quotidiana.

Niepokoi go natomiast narastający w Kościele konformizm. „Mówi się, że żyjemy w Kościele miłosierdzia, otwartego dialogu i szczerości, a zarazem wielu kardynałów i biskupów boi się podzielić swymi obawami”. Messori wspomina, że kiedy on sam postanowił się kiedyś podzielić swymi wątpliwościami na łamach dziennika Corriere della Sera, spotkały go za to obelgi i ostry atak ze strony niektórych katolickich mediów. Powstał nawet komitet, który domagał się, aby ten mediolański dziennik zerwał z nim współpracę. „Jestem zatem zaniepokojony, ale nie zrozpaczony. Chrystus nie opuści swego Kościoła” – dodaje na zakończenie włoski pisarz i apologeta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem