Reklama

Pamięć o męczennikach w sutannach

2017-12-13 11:06

O poszukiwaniu prawdy z red. Piotrem Litką rozmawia Janusz Pasik
Niedziela Ogólnopolska 51/2017, str. 24-25

Agata Ciołek
Piotr Litka

O poszukiwaniu prawdy z red. Piotrem Litką rozmawia Janusz Pasik

JANUSZ PASIK: – Panie Redaktorze, skąd zainteresowanie niewyjaśnionymi zgonami księży w PRL-u?

PIOTR LITKA: – W latach 70. i 80. ubiegłego wieku mieszkałem w niewielkim Radziejowie Kujawskim, gdzie w szkole spotkałem znakomitych nauczycieli i gorliwych kapłanów, którzy uczyli mnie historii i religii. Przykład dawany przez nich, prowadzone rozmowy, książki, które wówczas czytałem, a wreszcie życie i śmierć ks. Jerzego Popiełuszki (który został uprowadzony w okolicach Torunia – a jego zwłoki znaleziono na tamie we Włocławku – geograficznie blisko moich rodzinnych stron); to wszystko sprawiło, że zacząłem się interesować prześladowaniem ludzi Kościoła katolickiego przez komunistów.

– Czy uważa Pan, że zrobiono wszystko w kwestii wyjaśnienia śmierci bł. ks. Jerzego?

– Niestety, nie. Obowiązującą do dziś wersją uprowadzenia i śmierci ks. Jerzego jest ta przyjęta na procesie toruńskim. Wiemy już dziś, że proces był reżyserowany według scenariusza gen. Kiszczaka. Pewne jest, że śmierć ks. Popiełuszki była męczeństwem za wiarę. Współsprawców tego mordu (w tym inspiratorów) na pewno nie było na ławie oskarżonych w Toruniu. Do dziś też nikt poza czwórką esbeków, skazanych w 1985 r., nie poniósł konsekwencji prawnych za śmierć kapelana Solidarności. Uważam, że obowiązkiem dziennikarza winno być dążenie do prawdy.

– Było wielu kapłanów, którzy zginęli z rąk UB i SB, ale nie pisano o nich na pierwszych stronach gazet...

– Męczeństwo kapłanów w komunistycznej Polsce Ludowej zaczęło się jeszcze w grudniu 1944 r. To wtedy zamordowano żołnierza Armii Krajowej ks. Michała Pilipca. W maju 1946 r. zamordowano, a wcześniej pobito ks. Michała Rapacza. Apogeum prześladowań Kościoła w Polsce w latach 50. były aresztowanie prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego i jego trwające kilka lat internowanie. Kapłani prześladowani przez bezpiekę w latach 40. i 50. ubiegłego wieku byli najczęściej związani z organizacjami opozycyjnymi. Bronili też chrześcijańskich wartości, domagali się poszanowania godności robotników, nie godzili się na jakiekolwiek kompromisy dotyczące ograniczania działalności Kościoła. To wówczas – w maju 1953 r. – w memoriale Episkopatu przesłanym do Bolesława Bieruta padły słynne słowa: „Non possumus!” (Nie możemy!). Było tam też mocne zdanie: „Rzeczy Bożych na ołtarzu cesarza składać nam nie wolno”. Dlatego też Kościół w czasach stalinowskich stał się wrogiem numer jeden dla ateistycznego państwa. Do 1989 r., według wyliczeń historyków, tych „tajemniczych zgonów” duchownych było ponad 100.

– Co sprawiło, że byli prześladowani, zabijani?

– Byli niewygodni dla władzy. Nie szli na żadne kompromisy, toteż byli narażeni na różnego rodzaju prowokacje: sfingowane wypadki samochodowe, plotki, interwencje u przełożonych. Blokowano ich kariery naukowe i wyjazdy za granicę. Ks. Jerzemu np. nie pozwolono wyjechać w październiku 1982 r. na kanonizację o. Maksymiliana Kolbego do Rzymu, próbowano też nie dopuścić ks. Jerzego do Papieża podczas jego pielgrzymki do Ojczyzny w czerwcu 1983 r. Wielokrotnie komuniści doprowadzali do przeniesienia „niepokornego” księdza do innej, często mniejszej parafii. Taki los spotkał chociażby ks. Stanisława Małkowskiego.

– Niewyjaśniona do dziś jest śmierć ks. Sylwestra Zycha. Czy według Pana, śmierć ks. Zycha mogła być zemstą funkcjonariuszy resortu spraw wewnętrznych?

– To jedna z wersji przyjętych w prowadzonym w tej sprawie śledztwie. Próbowano wówczas zweryfikować informacje i poszlaki, które wskazywałyby na to, że ks. Zych zginął, bo w 1982 r. przechowywał na plebanii broń, z której w warszawskim tramwaju postrzelono milicjanta – sierż. Zdzisława Karosa. Jak ważny dla komunistycznej propagandy był zafałszowany obraz tej właśnie tragedii, wskazuje jeszcze jeden fakt, który ma odzwierciedlenie w dokumentach.

– Jaki?

– Skazanym m.in. za śmierć sierż. Karosa oraz za utworzenie podziemnej nielegalnej organizacji zmniejszono kary więzienia w zamian za dwukrotne obniżenie wyroków esbekom skazanym w Toruniu za udział w uprowadzeniu i zabójstwie ks. Popiełuszki. Sam kpt. Piotrowski na jednej z rozpraw w styczniu 1985 r. powiedział cynicznie: „Jeśli już przyjdzie to życie oddać, to niech to będzie chociaż za to, żeby już nigdy w Polsce nie było Zychów...”.

– Wielu z polskich kapłanów, którzy zginęli w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach, pozostawiono samym sobie. Dlaczego zabrakło wsparcia ze strony duchowieństwa?

– Być może dezinformacyjne działania esbeków doprowadziły do tego, że nawet przełożeni „niepokornych” kapłanów byli przekonani o ich winie... Znamienne jednak jest to, że nawet niemający wsparcia ze strony swoich kolegów czy biskupów kapłani prześladowani przez SB znajdowali w sobie siłę do walki. Byli natomiast wspierani przez najbliższych i przez wiernych w parafiach, w których posługiwali.

– Jakie są szanse na to, że poznamy pełną prawdę o prześladowaniu Kościoła?

– Dopóki żyje ostatni świadek prześladowań duchownych w PRL-u, można – jak sądzę – liczyć na wskazanie, kim byli „nieznani sprawcy” mordów. Tu nie chodzi o zemstę, tylko o uznanie winy. Jest to więc zadanie do spełnienia przede wszystkim dla prokuratorów z pionu śledczego IPN. Jednak dziennikarze mogą w tym trudnym procesie dochodzenia do prawdy wspierać prawników i im pomagać.

– W spotkaniach z Panem Redaktorem uczestniczą rzesze. Skąd takie zainteresowanie tymi historiami?

– Polaków interesuje historia, także ta tragiczna, naznaczona śmiercią ludzi prawych. Żyjemy w czasach, kiedy należy ocalać pamięć i przekazywać prawdę o wydarzeniach sprzed lat coraz młodszym pokoleniom. To zainteresowanie daje nadzieję, że również one będą poznawać historię i pamiętać o męczennikach, dzięki którym Kościół w Polsce trwa.

Piotr Litka, dziennikarz i reporter, autor m.in. filmu "Jak zginął Popiełuszko" oraz telewizyjnego cyklu dokumentalnego "Kroniki zapowiedzianej śmierci" - o tajemniczych zgonach księży w latach 80. XX wieku

Tagi:
historia

Jak budowała się wolna Polska

2019-04-16 18:54

Grzegorz Gadacz
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 34

Narodowe Archiwum Cyfrowe
Zajęcie Wilna – Naczelnik Państwa Józef Piłsudski podczas Mszy św ., 1919 r.

Tydzień 24.
22-28 kwietnia 1919

W przeciwieństwie do Romana Dmowskiego, który chciał Polski jak najbardziej jednolitej etnicznie, Józef Piłsudski nawiązywał w swoich planach politycznych do wielonarodowej Rzeczypospolitej z czasów jagiellońskich. Polska razem z Litwą, Białorusią i Ukrainą miałyby tworzyć federację niepodległych państw związanych sojuszem wojskowym. Prowadzono nawet na ten temat nieoficjalne rozmowy z przedstawicielami Ukraińców i Litwinów.

Wyrazem dążeń federacyjnych była odezwa Naczelnika Państwa z 22 kwietnia do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Piłsudski przedstawiał w niej żołnierzy polskich jako nie kolejnych okupantów, ale wyzwolicieli, i zapowiadał zasadę samostanowienia ludności w sprawach wewnętrznych, narodowościowych i wyznaniowych. Odezwa przeszła bez echa wśród ludności litewskiej i białoruskiej, a rząd litewski, którego misja dyplomatyczna przybyła do Warszawy 25 kwietnia, domagał się od Polski uznania niepodległości Litwy z Wilnem jako jej stolicą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

List otwarty do Prezydenta Rzeszowa w sprawie Marszu Równości

2019-04-23 13:58

ADAM RAK

Szanowny Panie Prezydencie,
Kolejny już raz wyraził Pan zgodę na odbycie w naszym mieście Marszu Równości, który organizują środowiska lewicowe. W ubiegłym roku doszło do zamieszek podczas tej demonstracji , a zarazem afirmacji odmienności seksualnej, co daje podstawę prawną do nieudzielenia zgody na tę imprezę w tym roku. Zgody takiej nie udzielił między innymi prezydent Gniezna, w obawie o bezpieczeństwo i mienie mieszkańców.

Wiemy już z doświadczenia że nie ma u nas takich środowisk. Dlatego też planowany jest zjazd przedstawicieli LGBT z całego kraju i świata. Stanowczo przeciwstawiamy się organizacji w Rzeszowie tego rodzaju manifestacji, które godzą w podstawowe wartości chrześcijańskie i promują zachowania niezgodne z nauką Kościoła. Każdemu człowiekowi należy się szacunek. Nie zamierzamy nikogo potępiać, jednak ich czyny można i należy napiętnować. Pan Prezydent wyrażając swoją zgodę na to wydarzenie zdecydowanie je promuje.

W Dzienniczku Siostry Faustyny znajdziemy słowa, które usłyszała podczas modlitwy z ust Pan Jezusa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. (Dz. 1732). Chcemy być wierni i do tego wzywamy również Pana Prezydenta.

Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości. Czyny homoseksualne są sprzeczne z naturą. Co więcej, już w Księdze Rodzaju czytamy o wydarzeniach w Sodomie i Gomorze. Pośród „bardzo ciężkich występków” tamtejszych mieszkańców to właśnie ich czyny homoseksualne były dla Boga najbardziej odrażające (por. Rdz 18, 20). Stąd nazywamy je „grzechem sodomskim”. W Księdze Kapłańskiej czyny homoseksualne także są surowo zakazane: „Nie będziesz obcował z mężczyzną tak, jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” (18, 22). Ich potępienie jest powtórzone również na kartach Nowego Testamentu. Św. Paweł wprost stwierdza, iż homoseksualiści czynni, podobnie jak inni grzesznicy, którzy nie chcą się nawrócić, ryzykują wieczne potępienie: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą (...) nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6, 9-10). Jako Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej zdecydowanie przeciwstawiamy się zorganizowaniu Marszu Równości w Rzeszowie i wzywamy Pana Prezydenta do wycofania zgody na tę manifestację i promocję zła.

Rzeszów, dnia 1.04.2019r.

Ks. Daniel Drozd, Asystent Kościelny
Halina Szydełko, Przewodnicząca Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński prosi o podjęcie modlitwy o deszcz

2019-04-26 12:21

dw-p.pl / Warszawa (KAI)

Kolejny rok jesteśmy świadkami dotykającej region środkowej Europy długotrwałej suszy. (...) Od sprzyjających warunków atmosferycznych zależą plony lub ich brak, los wielu rodzin żyjących z uprawy roli i hodowli zwierząt, wreszcie zapewnienie wystarczającej ilości żywności dla nas wszystkich. Bardzo proszę wszystkich o podjęcie intensywnej modlitwy błagalnej o deszcz - wzywa diecezjan bp Romuald Kamiński.

pixabay.com

Publikujemy treść listu ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej:

Wielebni Duszpasterze, Czcigodne Osoby Życia Konsekrowanego, Umiłowani Diecezjanie,

Wszyscy niejednokrotnie słyszeliśmy fragment zapisany w Księdze proroka Izajasza: Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne…. (Iz 55,10-11a).

Towarzyszą one Kościołowi w Liturgii Słowa, w Liturgii Godzin. Prorok Pański mówi o skuteczności działania Słowa Bożego w ludzkich duszach, jednak mamy świadomość, że wyrazistość tego obrazu płynie z odwiecznego doświadczenia: woda, deszcz jest czynnikiem, bez którego nie ma możliwości, by ziemia wydała plony.

Kolejny rok jesteśmy świadkami dotykającej region środkowej Europy długotrwałej suszy. Występowanie tego zjawiska w chwili obecnej jest tym groźniejsze, iż na polach trwa intensywny proces wegetacji, zawiązywania się owoców w sadach, itd. Od sprzyjających warunków atmosferycznych zależą plony lub ich brak, los wielu rodzin żyjących z uprawy roli i hodowli zwierząt, wreszcie zapewnienie wystarczającej ilości żywności dla nas wszystkich.

Bardzo proszę wszystkich o podjęcie intensywnej modlitwy błagalnej o deszcz. Zalecam, by ta intencja została włączona jako wezwanie każdej modlitwy powszechnej podczas wszystkich Mszy Świętych sprawowanych w parafiach i innych ośrodkach Diecezji Warszawsko-Praskiej.

Proszę także, by w miarę możliwości duszpasterskich, w intencji tak potrzebnych opadów podjąć modlitwę przed Najświętszym Sakramentem.

Kładę tę intencję na sercu wszystkim diecezjanom z nadzieją, że uwzględnią ją w swoich osobistych modlitwach.

Z pasterskim błogosławieństwem

+ Romuald Kamiński Biskup Warszawsko-Praski

Warszawa, 26 kwietnia 2019 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem