Reklama

Widziane z Brukseli

26 lat temu...

2017-12-13 11:06

Mirosław Piotrowski
Niedziela Ogólnopolska 51/2017, str. 45

Katarzyna Cegielska

Uczestniczyłem razem z kilkunastoma tysiącami osób w Toruniu oraz niezliczoną rzeszą słuchaczy i telewidzów przy odbiornikach w obchodach kolejnej rocznicy powstania Radia Maryja.

Byłem wówczas niedaleko Torunia – w Bydgoszczy. Zbierałem w tamtejszym archiwum materiały do przygotowywanej pracy doktorskiej. Zatrzymałem się u mojej siostry, w Zgromadzeniu Sióstr Urszulanek SJK. Wieczorem przy herbacie, gdy czekałem na pociąg, spytała, czy słyszałem, że powstaje tutaj, niedaleko, radio katolickie. Zakłada je ojciec redemptorysta. Nie słyszałem, więc włączyła odbiornik. „Słychać nas? Słychać nas?” – to słowa, które dźwięczą mi w uszach do dzisiaj, a wtedy były wielokrotnie powtarzane na falach radiowych. Nawiązywano kontakt, sprawdzano, czy działają nadajniki i anteny rozmieszczane w pobliskich parafiach. To były powijaki, ale okoliczną społeczność już zelektryzowano.

Reklama

Gdy nadszedł moment przyznawania ogólnopolskiej koncesji, aktywnie włączył się w to promotor mojego doktoratu, który był senatorem i szefem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. On też zabrał mnie jako młodego doktora historii do Torunia, do Radia Maryja. Wzięliśmy udział w audycji poświęconej odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Potem wielokrotnie zapraszano mnie do tej katolickiej rozgłośni, aby poruszać tematy historii najnowszej.

Ze szczególnym sentymentem wspominam „Rozmowy niedokończone”, prowadzących je ojców, dzwoniących do rozgłośni słuchaczy. Trzynaście lat temu, po wejściu Polski do Unii Europejskiej, w większej mierze oczekiwano ode mnie wypowiedzi, prelekcji na tematy unijne. Od kilku lat mam możliwość prezentowania felietonów z cyklu „Myśląc Ojczyzna”, emitowanych co tydzień z Parlamentu Europejskiego w Brukseli i Strasburgu. Są więc w Radiu Maryja, ale także w Telewizji Trwam. O miejsce tej telewizji na multipleksie przyszło toczyć bój także w Brukseli. Przed kilku laty na wysłuchanie publiczne, które zorganizowałem w Parlamencie Europejskim wspólnie z obecnym ministrem sprawiedliwości, przybyli ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk, ojcowie posługujący w radiu i telewizji, znani dziennikarze i politycy. Przywieziono setki tysięcy podpisów. Łatwo nie było. Ale krok po kroku, wspólnie... Wiele takich obrazów przewijało mi się przed oczami, gdy uczestniczyłem razem z kilkunastoma tysiącami osób w Toruniu oraz niezliczoną rzeszą słuchaczy i telewidzów przy odbiornikach w obchodach kolejnej rocznicy powstania Radia Maryja.

Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, www.piotrowski.org.pl

Tagi:
Radio Maryja

Bp Śmigiel do Rodziny Radia Maryja: nie bójcie się głosić prawdy o małżeństwie i rodzinie

2019-09-06 08:58

ek / Kalisz (KAI)

- Nie bójcie się odważnie głosić prawdy o małżeństwie i rodzinie, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a życie należy chronić od poczęcia do naturalnej śmierci – mówił bp Wiesław Śmigiel podczas XIV Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

BP KEP
Bp Wiesław Śmigiel

Tysiące pielgrzymów z całej Polski przybyło w czwartek wieczorem w ramach Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, aby modlić się w intencji życia poczętego i rodzin. Temat wrześniowego spotkania brzmiał: „Każdy dom, każda rodzina może liczyć na pomoc św. Józefa – zaproś go pod swój dach”.

W homilii bp Wiesław Śmigiel odwołując się do Ewangelii stwierdził, że wzorem Szymona Piotra każdy człowiek potrzebuje umocnienia. – Jezus nie pozostaje obojętny wobec naszych problemów i dziś wypowiada te same słowa, które skierował do Piotra: „Nie bój się! Nie bójcie się!” Strach i zniechęcenie to poważne przeszkody w ewangelizacji – powiedział celebrans.

Apelował do młodych, aby nie bali się iść za głosem powołania do małżeństwa, kapłaństwa i życia konsekrowanego. – Realizacja każdego z tych powołań dziś wymaga odwagi, ale też wyznacza drogę do szczęścia – zaznaczył kaznodzieja.

Zachęcał zakochanych do zawierania sakramentalnych związków małżeńskich. – Nie bójcie się to słowa skierowane do zakochanych mężczyzn i kobiet, którzy boją się sakramentu małżeństwa. Boją się podjąć decyzję na całe życie. Nie bójcie się, bo jeśli zaprosicie Boga do waszego małżeństwa, to On wam pomoże – podkreślał ordynariusz diecezji toruńskiej.

Akcentował, że słowa „nie bójcie się” Jezus kieruje także do małżeństw bojących się przyjąć poczęte życie. – Nie bójcie się, ponieważ dziecko to nie problem i ciężar, to dar i szczęście. Odpowiedzialność zawsze wymaga poświęcenia, ale też daje poczucie dobrze wypełnionego życia – stwierdził duchowny.

Wskazywał, że słowa „nie bójcie się” odnoszą się do rodzin adopcyjnych. – To przepiękne świadectwo miłości, którego tak bardzo potrzebuje współczesny świat. Modlimy się dziś, aby św. Józef, opiekun Jezusa, był dla takich rodzin umocnieniem i pomocą. Obowiązkiem silnych i zdrowych jest wspierać słabych i bezbronnych – mówił hierarcha.

Zachęcał wiernych, aby dawali świadectwo, że rodziny silne Bogiem są szczęśliwe, bezpieczne i pełne miłości. – Nie bójcie się odważnie głosić prawdę o małżeństwie i rodzinie, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a życie należy chronić od poczęcia do naturalnej śmierci. Niekiedy potrzeba mocnego głosu sprzeciwu, ewangelicznego upomnienia, a nawet duchowej walki, jednak najskuteczniejsza strategia ewangelizacyjna to świadectwo. Bronić małżeństwa i rodziny to ukazywać światu piękno życia rodzinnego. Bronić życia to pokazywać, że każde dziecko to dar i szczęście – stwierdził biskup toruński.

Prosił chrześcijańskich małżonków, aby dbali o dobry klimat w domu tak, by ich rodziny stawały się Kościołem domowym. – Zachęcam wszystkich do duchowej adopcji, a tych, którym starczy odwagi i mają możliwości do realnej adopcji. Proszę, by jak najwięcej małżeństw i rodzin angażowało się w życie parafii przez różne wspólnoty rodzinne i modlitewne – powiedział bp Śmigiel.

Po komunii św. biskup toruński Wiesław Śmigiel zawierzył św. Józefowi małżonków, życie nienarodzonych i całe rodziny.

W swoim przemówieniu biskup kaliski Edward Janiak zaznaczył, że ogromną rolę w krzewieniu wiary wśród ludzi odgrywa Telewizja Trwam i Radio Maryja.

Dziękował wszystkim pielgrzymom za to, że są odważnymi świadkami miłości do Najświętszej Maryi Panny i całego Kościoła.

Wskazywał, że św. Józef był ojcem adopcyjnym, odważnym, cichym; wspaniałym przykładem, gdzie się nie mówi, ale czyni. – Wszystkich zachęcam do tego, aby modlić się do św. Józefa. On naprawdę jest skutecznym patronem – mówił bp Janiak.

Dziękował małżonkom, którzy decydują się adoptować dzieci i stworzyć im prawdziwy dom.

O. Tadeusz Rydzyk apelował do wiernych, aby byli apostołami i ewangelizatorami we współczesnym świecie.

Pielgrzymkę rozpoczął koncert „Z miłości do Boga i ojczyzny” w wykonaniu zespołu wokalno-instrumentalnego „AGNUS DEI” pod kierunkiem Agnieszki Jesion.

Konferencję nt. „Święty Józef patronem rodzin adopcyjnych” wygłosili Rafał Porzeziński, dziennikarz, Maciej Jankiewicz, koordynator akcji na rzecz ogłoszenia św. Józefa patronem rodzin adopcyjnych, paulin o. Stanisław Jarosz, moderator Centralnego Ośrodka Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego na Jasnej Górze, s. Agata Małgorzata Wójcik i s. Beata Wendrychowicz z Zespołu Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych „Wiosna” prowadzonych przez Zgromadzenie Sióstr Szkolnych de Notre Dame. Rozmowę z gośćmi prowadził ks. prał. Leszek Szkopek.

Mszy św. przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. Wraz z nim modlili się: biskup kaliski Edward Janiak, biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun, biskup senior Stanisław Napierała, dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk, kilkudziesięciu kapłanów oraz licznie zgromadzeni pielgrzymi z całej Polski.

Podczas Mszy św. grały Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Rajska i Parafialno-Strażacka Orkiestra Dęta Gminy Brzeziny pod dyrekcją kapelmistrza Adriana Wałowskiego.

Spotkanie transmitowane było przez Telewizję Trwam, Radio Maryja i Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wanda Błeńska świadkiem wiary Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego

2019-09-22 09:40

ms / Poznań (KAI)

Polska lekarka dr Wanda Błeńska znalazła się w gronie świadków wiary Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. W najbliższym czasie zostanie zaprezentowana strona internetowa poświęcona misjonarce w 10 językach świata.

www.tvn24.pl

Wśród świadków wiary obchodzonego w Kościele powszechnym w październiku br. Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego znaleźli się m.in. św. Teresa od Dzieciątka Jezus, św. Franciszek z Asyżu czy św. Franciszek Ksawery.

Na portalu YouTube można już zapoznać się z filmem o działalności misyjnej dr Błeńskiej dostępnym w kilku językach. Strona, która zostanie wkrótce zaprezentowana, umożliwi poznanie historii jej życia i opinii wielu osób na jej temat. Przesłanie życia misjonarki zostanie streszczone w hasłach „wiara”, „misje”, „człowiek”, „pacjent”, „skromność”, „marzenia”.

Witryna będzie dostępna w języku polskim, angielskim, hiszpańskim, portugalskim, włoskim, chińskim, arabskim, rosyjskim, niemieckim i francuskim.

Kilka dni temu franciszkanie w Ugandzie otworzyli ośrodek zdrowia im. Wandy Błeńskiej w miejscowości Matugga pod nazwą „Wanda Matugga Health Center”. Pierwszej dziewczynce, która urodziła się tam 20 września, rodzice nadali imię Wanda. Dofinansowania sprzętu medycznego dla ośrodka udzieliło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Jeśli Stolica Apostolska wyrazi zgodę, wkrótce powinien też rozpocząć się proces beatyfikacyjny pochodzącej z Poznania lekarki, która przez 43 lata pomagała trędowatym w Ugandzie. Przygotowaniami do procesu zajmuje się z polecenia abp. Stanisława Gądeckiego ks. Jarosław Czyżewski, u którego można składać świadectwa na temat życia misjonarki (jaroslaw.czyzewski@archpoznan.pl).

Wanda Błeńska (1911-2014) uzyskała dyplom lekarski na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Poznańskiego w 1934 r. Po II wojnie światowej, w której uczestniczyła jako żołnierz Armii Krajowej, uzyskała też dyplom Instytutu Medycyny Tropikalnej i Higieny na Uniwersytecie w Liverpoolu.

W 1950 r. wyjechała do Ugandy, gdzie w Bulubie nad jeziorem Victoria ofiarnie oddawała się służbie chorym, zwłaszcza trędowatym. Dzięki poznańskiej lekarce tamtejsza placówka sióstr franciszkanek zyskała światową sławę, a centrum szkoleniowe szpitala nosi nazwę „Wanda Blenska Training Centre”.

Doktor Błeńska otrzymała od papieża Jana Pawła II najwyższe odznaczenie przyznawane świeckim zaangażowanym w życie Kościoła, Order Świętego Sylwestra. Jest honorową obywatelką Ugandy i miasta Poznania.

W stolicy Wielkopolski działa Szkoła Społeczna im. dr Wandy Błeńskiej. Jej imię nadano Akademickiemu Kołu Misjologicznemu w Poznaniu. W 2018 r. została wybrana przez mieszkańców „Poznanianką stulecia”. Wanda Błeńska zmarła w 2014 r. w wieku 103 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: nie widać końca wojny, bomby wciąż spadają

2019-09-22 21:47

(KAI/Vaticannews) / Aleppo

Wojna w Syrii ciągle jeszcze trwa, a embargo gospodarcze, nałożone na ten kraj, przysparza jego mieszkańcom kolejnych cierpień, ponieważ sankcje najbardziej dotykają najbiedniejszych. Wskazuje na to wikariusz apostolski dla katolików obrządku łacińskiego w Aleppo bp Georges Abou Khazen, który po raz kolejny wezwał wspólnotę międzynarodową do zniesienia embarga i do podjęcia konkretnych działań na rzecz zakończenia konfliktu.

Archiwum Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie
Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria

Biskup zwrócił uwagę na dramatyczne warunki życia Syryjczyków. Są oni pozbawieni pracy, brakuje żywności, na wielu obszarach nie ma elektryczności i nie działają wodociągi. Wciąż trwające walki sprawiają, że nikt jeszcze nie myśli o odbudowie. Wikariusz apostolski Khazen przypomniał, że Turcja miała doprowadzić do rozbrojenia rebeliantów, tymczasem jeszcze bardziej ich uzbroiła, dlatego tak bardzo zaciekłe walki toczą się o znajdujący się w rękach islamskich dżihadystów Idlib i nasiliły się ataki w innych częściach Syrii.

Zdaniem mieszkającego w Aleppo hierarchy wojna nie tylko spowodowała wiele ofiar i ogromne straty, ale jednocześnie pokazała, że współistnienie chrześcijan i muzułmanów jest możliwe. „Kiedy fundamentaliści weszli do naszego miasta, poderżnęli gardło miejscowemu imamowi, który krytykował ich działania, a jego głowę zawiesili na minarecie. Wielu wyznawców islamu mówiło mi wówczas, że to nie jest religia, jaką wyznają” – podkreślił syryjski biskup. Wskazał, że miejscowi muzułmanie często apelują, by chrześcijanie nie wyjeżdżali i zostali w Syrii.

„Przez lata wojny poruszyło ich świadectwo chrześcijańskiego miłosierdzia. Doświadczyli, że nieśliśmy pomoc wszystkim bez względu na wyznawaną wiarę. Pomagaliśmy nawet żonom i dzieciom rebeliantów” – przypomniał biskup. Przyznał, że dialog życia z islamem jest możliwy i może się stać zaczątkiem nowej Syrii. „Nie możemy się łudzić, że kiedykolwiek będzie możliwy dialog dogmatyczny. Możliwe jest jednak wzajemne spotkanie wokół wartości dotyczących osoby ludzkiej, rodziny czy spraw bioetycznych” – zaznaczył wikariusz apostolski Aleppo. Podkreślił zarazem, że dialog zawsze oznacza otwarcie się na drugiego przy zachowaniu własnej tożsamości i dawaniu świadectwa temu, w co się wierzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem