Reklama

wczoraj - dziś - jutro

Pertraktacje

2017-12-27 10:47

Zdzisław Skotnicki
Niedziela Ogólnopolska 53/2017, str. 42

Stary Polski Rok spotkał się z Nowym Polskim Rokiem. Za tym pierwszym stały tłum ludzi i ogrom wydarzeń. Za tym drugim widniała tylko pustka.

– Witaj, młodziaku – zagadnął staruszek. – Co weźmiesz z mojego bagażu na przyszłość?

– No właśnie to, co ma przyszłość – odpowiedział rezolutnie gołowąs.

Reklama

– Wolałbym, abyś przejął wszystko i mnie odciążył. Jestem już zmęczony ludźmi i ich problemami – Stary Rok lekko się wyprostował.

– Szczerze mówiąc, wolałbym wejść w nowy czas naprawdę jako Nowy Rok, tzn. nieobciążony tym całym polskim bagażem waśni i niespełnień... Chciałbym mieć czystą kartę – perorował bezwstydnie młodzieniec.

– Kolego, zawsze było tak, że nowy miał obowiązek przejąć całe dobrodziejstwo starego inwentarza. Dzisiaj pozwoliłem sobie na pewien rodzaj dobroci, proponując ci tylko niektóre elementy przeszłości – z serdecznością odezwał się staruszek.

– Muszę? – grymasił młodzianek.

– Kolejny raz nie złożę takiej propozycji i będziesz musiał wziąć wszystko – zagroził stary.

– Dobra, dobra, już wybieram! – Nowy Rok wykrzyknął nieco przestraszony.

– To co bierzesz? – zapytał Stary Rok.

– PLL LOT, które znowu latają z zyskiem, spółki skarbu państwa z potrojonymi dochodami, strategię gospodarczą premiera Morawieckiego, całą ekipę tzw. dobrej zmiany z jej polityką wewnętrzną i zewnętrzną, drużynę piłkarską Adama Nawałki, lasy, Kamila Stocha i spółkę, entuzjazm młodych, którzy zeszli z kanapy, Podkarpacie i Podhale, „Niedzielę” i „Sieci”, Jana Pospieszalskiego, Krzysztofa Ziemca... – młody nagle przerwał, bo zauważył pewne oznaki zniecierpliwienia u starszego kolegi.

– A opozycji wziąć to nie łaska? A Tomasza Lisa i Jacka Żakowskiego? A niedokończone projekty drogowe? A nierentowne kopalnie, gniew oderwanej od korytka społeczności, boczenie się brukselskich eurokratów, liczne sieroty zimowych sportów, „niusłiki” i „wyborcze”, artystów grających „niezadowolenie nie wiadomo dlaczego”? Jaśniepan za delikatny na takie ciężary?! – Stary Rok prawie krzyczał.

– Myślisz, że mam ochotę dalej przebywać z tym teatrzykiem, nakręcanym przez polityczną poprawność, ignorancję i modę na pluszowy heroizm?

– To co mam zrobić, żeby było dobrze? – spytał bezradny 2018.

– Widzisz, młody, wykazałeś się czystym egoizmem. Chciałeś sobie urządzić bardzo wygodne życie. A bezproblemowo jest, niestety, tylko w raju. Tutaj trzeba cały czas zasuwać na 6. biegu i użerać się z faktami, ludźmi, okolicznościami. Nie chcę być gołosłowny – dam ci to, co już wybrałeś, ale dorzucę też trochę niewygodnych dla ciebie skrawków rzeczywistości, żebyś nie spleśniał i w dobrej kondycji dotrwał do następnego roku. Zgadzasz się? – Stary Rok uśmiechał się szelmowsko.

– Ale Ryszarda Petru nie chcę – desperacko zaoponował Nowy Rok.

– Jego to już nikt nie chce, tak jak totalnej opozycji. Myślę, że przepadną w czarnej politycznej dziurze między nami – dokończył pertraktacje Stary Rok.

Pan Niedziela również wyraził z okazji Nowego Roku życzenie politycznej dezintegracji szkodliwej dla polskiej racji stanu koszmarnej opozycji.

Reklama

O. Szustak doszedł do Papieża Franciszka

2019-06-18 22:42

Langusta na Palmie

Na profilu langusta na palmie pojawię się wpis potwierdzający, ze o. Szustak,  jak obiecał, dotarł do Watykanu i spotkał się z Papieżem. "Więc tak. Jakimś cudem doszedłem do Rzymu:) Na pełnej petardzie wbiłem do Watykanu i mówię im tam, że się muszę widzieć z Franciszkiem. Dorwałem go na kilka minut przed śniadaniem, kard. Konrad mnie poratował i mówi Franciszkowi, że jest tu taki zwariowany dominikanin, który musi go zobaczyć. Papież uśmiechnął się i powiedział (true story, nie ściemniam): skoro zwariowany to na pewno z Polski! Więc ja mówię: Ojcze! Tyle tu lazłem, to mnie pobłogosław. Położył mi rękę na głowie jak tato, pobłogosławił i pokornie poprosił: zanieś też grzechy papieża do Bożego Grobu. No to nie mam wyjścia, trzeba iść dalej. Spłakałem się jak dziecko. Połowa za mną, połowa przede mną. Ściskam Was jak nie wiem co i błogosławię. Do sierpnia, bączki drogie. o. adam. +"

Langusta na Palmie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Szustak doszedł do Papieża Franciszka

2019-06-18 22:42

Langusta na Palmie

Na profilu langusta na palmie pojawię się wpis potwierdzający, ze o. Szustak,  jak obiecał, dotarł do Watykanu i spotkał się z Papieżem. "Więc tak. Jakimś cudem doszedłem do Rzymu:) Na pełnej petardzie wbiłem do Watykanu i mówię im tam, że się muszę widzieć z Franciszkiem. Dorwałem go na kilka minut przed śniadaniem, kard. Konrad mnie poratował i mówi Franciszkowi, że jest tu taki zwariowany dominikanin, który musi go zobaczyć. Papież uśmiechnął się i powiedział (true story, nie ściemniam): skoro zwariowany to na pewno z Polski! Więc ja mówię: Ojcze! Tyle tu lazłem, to mnie pobłogosław. Położył mi rękę na głowie jak tato, pobłogosławił i pokornie poprosił: zanieś też grzechy papieża do Bożego Grobu. No to nie mam wyjścia, trzeba iść dalej. Spłakałem się jak dziecko. Połowa za mną, połowa przede mną. Ściskam Was jak nie wiem co i błogosławię. Do sierpnia, bączki drogie. o. adam. +"

Langusta na Palmie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem