Reklama

Mądrze i do tańca

2017-12-27 10:47

Piotr Iwicki
Niedziela Ogólnopolska 53/2017, str. 47

Archiwum Piotra Iwickiego
Piotr Iwicki podwójnie nagrodzony

Czasami bywa tak, że gdy już mamy niemal pełne podsumowanie fonograficzne roku, a wszystkie płyty gdzieś tam brzmią w głowie tym, co nas zachwyciło, nagle jak grom z jasnego nieba pojawia się jeszcze coś. Tym „czymś” jest znakomity album Jana Emila Młynarskiego i Marcina Maseckiego, artystów, którzy zjednoczeni pod marką Jazz Bandu sygnowanego własnymi nazwiskami wydali „Noc w wielkim mieście”. Masecki, znakomity pianista, niespokojny duch naszej muzycznej sceny, wraz z perkusistą Młynarskim (syn nieodżałowanego Wojciecha), który na potrzeby albumu stał się grającym na banjo wokalistą, powołali do życia orkiestrę taneczną, nawiązującą składem i brzmieniem do najlepszych orkiestr międzywojnia. Na potrzeby krążka dokonali rekonstrukcji repertuaru, który gościł wówczas na roztańczonych parkietach „Adrii”, „Oazy”, w lokalach Lwowa, Łodzi, pojawiał się w spektaklach teatralnych, w programach muzycznych rewii, trafiał na ścieżki dźwiękowe filmów. Ta muzyka w oryginale rozbrzmiewała grana przez legendarne orkiestry: Henryka Golda, Henryka Warsa, Jerzego Petersburskiego i Artura Golda, Franciszka Witkowskiego, Arkadiego Flato, Zygmunta Heymana i Juliana Fronta, Władysława Górzyńskiego, Jerzego Gerta, Adiego Rosnera, Jerzego Rosnera, Leonarda Ilgowskiego, Zygmunta Karasińskiego i Szymona Kataszka, The Crazy Kiddies Jazz, The Jolly Boys czy Małą Orkiestrę Polskiego Radia. Warto pamiętać, że w tamtych czasach Warszawa od strony muzycznego przemysłu i prężności sceny muzyki tanecznej w niczym nie odbiegała od Londynu, Paryża i Berlina. Można wręcz powiedzieć, że muzyka była wówczas bardzo umiędzynarodowiona, liczne piosenki żyły bowiem własnym życiem w swoich lokalnych językowych wersjach. Dzisiaj odnosimy wrażenie, że wiele z nich było rdzennie polskimi przebojami, choć faktycznie wiele narodziło się w Anglii bądź Ameryce. Inna sprawa, że na każdym z rynków muzycznych prężnie działali kompozytorzy i tekściarze pochodzenia żydowskiego, którzy niejednokrotnie przyjmowali lokalne pseudonimy. Łatwo można to prześledzić na podstawie życiorysu autora piosenki „Abduł Bey” – Szmaragda (każdy z kompozytorów, autorów tekstu, każda z piosenek mają w płycie „Noc w wielkim mieście” swój biogram lub opis, przez co można mówić tu wręcz o małej encyklopedii muzyki tanecznej). Oto próbka: „Ludwik Sonnenschein (1904-1974), literat, autor wierszy, tekstów piosenek, skeczy, monologów, tłumaczeń, członek Związku Autorów i Kompozytorów Scenicznych. Działał od 1932 r. Był autorem tekstów wielu szlagierów. Największą popularnością cieszyła się jego nostalgiczna piosenka «Serce matki», napisana wspólnie z Szymonem Kataszkiem w 1932 r. Był także autorem tekstów tak znanych piosenek, jak «Stary walc», «Po kieliszku», «Ty, albo żadna», współautorem słynnej «Ameryki» («To jest Ameryka, to słynne USA»). W 1934 r. został korespondentem jednego z pism warszawskich i wyjechał do Anglii. Pracował tam do wybuchu II wojny światowej. We wrześniu 1939 r. zgłosił się ochotniczo do armii brytyjskiej. Ze względu na dobrą znajomość kilku języków trafił do Secret Intelligence Service (wywiad); przybrał wówczas nazwisko Larry Bradley, którym posługiwał się do śmierci. W 1944 r. brał udział w lądowaniu aliantów we Francji. Po wojnie prowadził w Londynie ekskluzywny klub brydżowy, odwiedzany przez osobistości ze świata kultury i polityki (Omar Shariff, król Maroka i in.). W 1966 r. przyjechał jedyny raz do Warszawy jako reprezentant Wielkiej Brytanii w międzynarodowym turnieju brydżowym. Niestety, nikt nie skojarzył go wówczas z autorem popularnych piosenek”.

A pełna lista albumu wygląda następująco: „How do You do Mr. Brown?!” (muz. Paul Abraham/sł. Jerzy Ryba); „Czy ty wiesz, mała miss?” (muz. Shlomo Secunda/sł. Zenon Friedwald); „Czarna kawa” (muz. Jay Cee Johnson/sł. Andrzej Włast), „Abduł Bey” (muz. Fanny Gordon/sł. Ludwik Szmaragd), „Kącik marzeń” (muz. Tadeusz Górzyński/sł. Jerzy Jurandot), „New York Baby” (muz. Fanny Gordon/sł. Leopold Brodziński, Julian Krzewiński); „Nikodem” (muz. Henryk Wars/sł. Ludwik Starski), „Jadzia” (muz. Alfred Scher/sł. Emanuel Schlechter), „Noc w wielkim mieście” (muz. Samuel Ferszko/sł. Andrzej Włast). Dlaczego przedstawiłem ją w komplecie? Bo ukazuje, jak multikulturowa i kolorowa muzycznie była Polska międzywojenna. Nie tylko muzyka, to dotyczyło wszystkich sztuk, nauki, medycyny, matematyki i wielu innych.

Reklama

Karnawał za pasem. Proszę mi wierzyć, ta płyta to gotowy podkład niejednej tanecznej imprezy. Reasumując – znakomity album, a dla artystów wielkie brawa.

Za pomysł i wykonanie.

Piotr Iwicki - Muzyk, publicysta

Fulton Scheen wkrótce beatyfikowany

2019-07-07 19:42

Pch24/KAI

21 grudnia odbędzie się beatyfikacja Sługi Bożego abp. Fultona Sheena, jednego z najsłynniejszych amerykańskich hierarchów. Ceremonia odbędzie się w katedrze pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny w Peorii, w stanie Illinois. Co ciekawe, w tej samej katedrze abp Sheen przyjął święcenia kapłańskie w 1919 roku.

Youtube.com

Papież Franciszek uznał cud za wstawiennictwem arcybiskupa Fultona Johna Sheena. Dzięki temu hierarcha zaangażowany w telewizyjną ewangelizację Amerykanów będzie mógł zostać oficjalnie wyniesiony do chwały ołtarzy.

Watykańska Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych 6 lipca zatwierdziła dekret dotyczący cudu za wstawiennictwem abpa Fultona J. Sheena. Decyzja oznacza, że diecezja Peorii rozpoczyna przygotowania do beatyfikacji duchownego.

Cud dotyczy niewyjaśnionego wyzdrowienia chłopca, który urodził się we wrześniu roku 2010. Dziecko nie dawało oznak życia, jednak rodzice się nie poddali. „Podczas gdy położna kontynuowała reanimację i gdy czekaliśmy na karetkę, mój mąż wziął wodę i ochrzcił go imionami, które wybraliśmy: James Fulton. Pamiętam, że siedziałam na podłodze, wciąż powtarzając w głowie: Fulton Sheen, Fulton Sheen, Fulton Sheen. Przypuszczam, że była to jedyna namiastka modlitwy, na jaką mogłam się zdobyć; przypuszczam, że w ten sposób próbowałam prosić arcybiskupa Sheena, aby wstawiał się za moim synem” – wspomina matka chłopca (cytat za: abpsheen.pl). Po 61 minutach reanimacji, gdy wydawało się, że dojdzie do najgorszego, lekarze stwierdzili, że dziecko żyje. Pełnię zdrowia odzyskało po 3 latach. W marcu roku 2014 komisja lekarska orzekła, że nie można wskazać żadnego naturalnego wyjaśnienia tego zdarzenia. Nieco później podobne stanowisko zajęli watykańscy teologowie.

Ponadto papież Franciszek zatwierdził opinię wyrażoną przez kardynałów i dokonał kanonizacji równoważnej portugalskiego dominikanina Bartłomieja Fernandesa od Męczenników (1514-1590), Upoważnił także Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania ośmiu dekretów. Jeden z nich dotyczy właśnie cudu za wstawiennictwem sługi Bożego abp Fultona Sheena, a siedem heroiczności cnót, w tym Polaka – ks. Władysława Korniłowicza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Wyszyńskiemu zawdzięczamy wielki autorytet prymasostwa w Polsce

2019-11-22 07:45

archwwa.pl

Za nami pierwsza debata z cyklu "Myśląc z Wyszyńskim" inaugurująca przygotowanie do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego.

Łukasz Krzysztofka

O tym, co mu zawdzięczamy i dlaczego nazywany jest Prymasem Tysiąclecia dyskutowali 21 listopada prof. Antoni Dudek, prof. Jan Żaryn i dr Ewa Czaczkowska.

Debata spotkała się z dużym zainteresowaniem zarówno starszych jak i młodszych słuchaczy, którzy wywpełnili salę konferencyjną i mieli wiele pytań do prelegentów.

Pierwszą debatę przygotowało środowisko Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Moderował ją odpowiedzialny za cały cykl spotkań pt. “Myśląc z Wyszyńskim” bp Piotr Jarecki, który jak wyznał – należy do ostatnich roczników księży wyświęconych w 1980 r. przez Prymasa Wyszyńskiego.

Łukasz Krzysztofka

Kard. Kazimierz Nycz inaugurując w Domu Arcybiskupów Warszawskich cykl “Myśląc z Wyszyńskim” podkreślił, że osoba Prymasa Tysiąclecia wciąż budzi zainteresowanie, czego potwierdzeniem może jest liczna obecność na tym spotkaniu. – Pragniemy dotknąć siedmiu tematów z życia, dzieła i świętości. Wokół nich chcemy odbyć rozmowę, która będzie się przeradzała w dialog i dyskusję, ale będzie też jakś formą refleksji i medytacji nad drogą świętości kard. Stefana Wyszyńskiego – tak metropolita warszawski nakreślił w swoim wprowadzeniu perspektywę całego cyklu pt. “Myśląc z Wyszyńskim”.

Łukasz Krzysztofka

Z postawionym w tytule spotkania pytaniem “Co zawdzięczamy kard. Wyszyńskiemu?” zmierzyli się jest historycy. Według prof. Antoniego Dudka, kluczem do zrozumienia tego jest pojęcie charyzmatycznego przywództwa. Jego zdaniem, pierwszą zasługą Prymasa Wyszyńskiego było to, że był charyzmatycznym przywódcą. “Ludzie potrzebują lidera, człowieka – symbolu – mówił, podkreślając zarazem, że kard. Wyszyński był przywódcą świadomym swojej roli, doskonale rozumiejącym brzemię odpowiedzialności jakie na niego spadło. Był całkowicie oddany i skoncentrowany na misji duszpasterskiej, ale jednocześnie uważnie śledził sytuację polityczną”.

Inną jego zasługą – według prof. Dudka – była umiejętność wykorzystania przywódczego charyzmatu do zawierania mądrego kompromisu. – To umiejętność dostrzeżenia, co w konkretnej sytuacji jest możliwe, co będzie lepiej służyło wspólnocie polskich katolikow – wyjaśnił prelegent podając przykłady zawartego w 1950 r. Porozumienia czy słynnego kazania na Jasnej Górze w sierpniu 1980 r., które zostało odczytane jako niewystarczające poparcie strajkujących. – Zabiegał o kompromis, bo rozumiał, że sytuacja była dramatycznyczna, rodził się potężny ruch wolnościowy, ale nie było jasne jaka bedzie reakcja Kremla i czy Polska nie podzieli losu Węgier lub Czechosłowacji – zaznaczył prof. Dudek.

Jego zdaniem, zasługą Prymasa Wyszyńskiego było także pokazywanie, iż w dążeniu do mądrego kompromisu istnieje nieprzekraczalna granica. Non possumus. Nie godził się na ingerencję władz państwowych w politykę personalną Kościoła i obsadzanie stanowisk kościelnych.

Z kolei dr Ewa Czaczkowska zwróciła uwagę, że kard. Wyszyński miał wizję prowadzenia Kościoła w czasach totalitarnych, wizję budowania więzi między Kościołem a narodem, a zarazem siłę i zdolności intelektualne, by przetworzyć tę wizję na program działania oraz siłę, by konsekwentnie wymagać realizacji tego programu. Prelegentka wskazała na program milenijny złożony z trzech elementów, jakimi były Jasnogórskie Śluby Narodu, Wielka Nowenna 1957-1966 i Milennium Chrztu Polski. W jej ocenie był to największy program duszpasterski w historii Kościoła i osiągnął dwa cele: zarówno w sensie narodowym jak i ocalenia wiary Kościoła w Polsce, nie tylko umożliwił jego przetrwanie ale także wzmocnienie.

– Prymas postawił na katolicyzm ludowy i formy z tym związane: pielgrzymki, wielkie celebracje. Wiedział, że jeżeli wiara ma się ostać wobec ateizmu to musi być to wiara prostego ludu, który jest gotów stanąć pod krzyżem i cierpieć – mówiła dr Czaczkowska. Zwróciła też uwagę, że Prymas Wyszyński prowadził Kościół w Polsce w sposób centralistyczny, wymagał jedności biskupów, jedności między duchowieństwem a biskupami a powolne wprowadzanie reform Soboru Watykańskiego II okazało się jedynym właściwym sposobem na tamte czasy. Była to odnowa dostosowana do warunków życia Kościoła.

W ocenie dr Ewy Czaczkowskiej kard. Wyszyńskiemu zawdzięczamy wielki autorytet prymasostwa w Polsce, udział w – jak się wyraziła – “budowaniu lobby”, które doprowadziło do wyboru Jana Pawła II na papieża. Wskazała też na zaufanie, jakie okazał ósemkom (Marii Okońskiej i założonemu przez nią Instytutowi Prymasa Wyszyńskiego) i proponowanym przez nie inicjatywom.

Prof. Jan Żaryn odpowiadając na tytułowe pytanie: Co zawdzięczamy Prymasowi Wyszyńskiemu? dodał, że “związał on dziedzictwo narodu z dziedzictwem katolicyzmu polskiego”. – On nas uczy polskości – podkreślił prelegent, dodając, że Prymas Tysiąclecia “zebrał to dziedzictwo i przeniósł w nowe tysiąclecie” poprzez narzędzia duszpasterskie, ale też socjologiczne. W jego ocenie, peregrynacja obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej jest niesamowitym “związaniem w jedno” całęgo narodu.

Po wystąpieniach historyków i ich dyskusji pytania mogli zadać przysłuchujący się debacie uczestnicy z sali. Pytali m.in o rolę Prymasa jako interrexa, jak również o to jak czerpiąc z nauczania kard. Wyszyńskiego wychowywać młode pokolenia? Były pytania o maryjność, o relacje kard. Wyszyńskiego z Janem Pawłem II, ale także o to czy znane są przypadki nawrócenia wśród funkcjonariuszy UB/SB inwigilujących Prymasa Wyszyńskiego.

Następne spotkanie w ramach cyklu “Myśląc z Wyszyńskim” odbędzie się w czwartek 19 grudnia o godz. 18.00 w Domu Arcybiskupów Warszawskich. Wstęp wolny

Beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńkiego odbędzie się 7 czerwca 2020 r. w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem