Reklama

Niedziela Lubelska

Umocnieni Duchem Świętym

W kościele pw. Matki Bożej Różańcowej w Lublinie uroczyście świętowano 50-lecie Odnowy w Duchu Świętym

Niedziela lubelska 53/2017, str. VIII

[ TEMATY ]

jubileusz

Odnowa w Duchu Świętym

Jakub Czarnota

Spotkanie rozpoczęło się od uwielbienia

Eucharystii z udziałem ponad 500 osób – głównie liderów i animatorów wspólnot z archidiecezji lubelskiej, m.in. z Lublina, Świdnika, Chełma, Poniatowej i Łęcznej, 9 grudnia, przewodniczył abp Stanisław Budzik. Spotkanie zorganizowane w ramach 13. Orędzia Adwentowego rozpoczęło się od uwielbienia, które poprowadził ks. Artur Potrapeluk, koordynator Odnowy w Duchu Świętym. Uświetnił je śpiew diakonii muzycznej wspólnoty Jordan z Lublina.

Powrót do źródeł

Konferencje wygłosił ks. Sławomir Kostrzewa z archidiecezji poznańskiej. Ich tematyka, związana ze złotym jubileuszem Odnowy, koncentrowała się wokół takich spraw jak: powrót do źródeł, zagrożenia we wspólnotach charyzmatycznych, charyzmat lidera z Bożego ducha.

– Odnowy w Duchu Świętym pragnie sam Bóg. Wielokrotnie na łamach Pisma Świętego czytamy o owocach Jego działania. Św. Paweł w Liście do Galatów (5, 22-23) pisze, że są nimi: radość, miłość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, wierność, łagodność i opanowanie – przypominał duszpasterz. Następnie wskazał trzy grupy osób, które należy otoczyć szczególną opieką duchową: młodzież (u której obserwuje się zanik wiary), małżeństwa (ze względu na kryzys uczuć i rozpad co trzeciego związku) oraz tzw. letni katolicy (chrześcijanie okazjonalnie uczestniczący w sakramentach).

Reklama

Jak podkreślał, głównym celem Odnowy jest wspierać Kościół przez modlitwę i posługę. Trzeba odczytywać znaki czasu, a z drugiej strony konieczny jest powrót do źródeł przez ducha służby i ducha miłości. Odejście od charyzmatów powoduje, że się nie rozwijamy i może nastąpić rozpad wspólnoty. Ks. Kostrzewa podkreślał, że lider z Bożego ducha potrafi inspirować, wyznacza cele i je realizuje, zachęca do działania, przekonuje, ale nie narzuca swojego zdania; koordynuje prace z poszanowaniem możliwości animatorów, współpracuje z kapłanami i z pokorą przyjmuje krytyczne uwagi. Oprócz powołania lider potrzebuje wieloletniej formacji, którą uzyskuje m.in. sięgając do Ewangelii. Czasami obserwuje się odejście od charyzmatu, gdy lider chce przewodzić; mówi o miłości i pokorze, ale nie wprowadza takiego ducha do wspólnoty, nie lubi krytyki czy jest powodem konfliktów.

Powiew Ducha

Centralnym punktem uroczystości była Msza św., będącą dziękczynieniem za 50 lat Odnowy w Duchu Świętym. Na wstępie abp Budzik przypomniał, że ruch narodził się w USA w 1967 r., a 10 lat później został przeszczepiony na grunt polski przez bp. Bronisława Dembowskiego. W homilii Metropolita Lubelski podkreślił, iż Kościół otwiera się na nowe ruchy inspirowane przez Ducha Świętego. – Kościół głosi radość, miłość, męstwo i odpowiedzialność. W Duchu Świętym odnajdujemy światło do głoszenia Ewangelii. Być chrześcijaninem to być mieszkaniem Ducha Świętego – mówił. Abp Budzik przypomniał, iż Episkopat zachęca, aby ruchy lokalne włączyć do Kościoła, którego misją jest „uzdrawiać chorych, wskrzeszać umarłych, oczyszczać trędowatych, wypędzać złe duchy”. – Odnowa wprowadza nowy powiew Ducha Świętego. Program duszpasterski, rozpoczęty w pierwszą niedzielę Adwentu pt. „Duch, który umacnia miłość”, wpisuje się w te działania – mówił. Podczas Eucharystii odnowiono akt zawierzenia wspólnot Odnowy w Duchu Świętym Matce Bożej. Na zakończenie Mszy św. abp Budzik ogłosił powołanie fundacji „Nowa Pięćdziesiątnica”, której celem jest wspieranie działań Odnowy m.in. przez wydawanie podręczników formacyjnych.

– Poczułam wspólnotowego ducha; uświadomiłam sobie, jak wielką moc ma modlitwa w jedności i wzajemnej miłości, szczególnie modlitwa wstawiennicza. Świadectwo jednego z uczestników utwierdziło mnie w przekonaniu, że z Jezusem i w Jezusie mogę wszystko. On dodaje mi sił do pokonywania własnych ograniczeń i trudów dnia codziennego, a przede wszystkim uzdalnia mnie do miłości i dzielenia się nią z innymi – dzieliła się uczestnicząca w spotkaniu Beata.

2017-12-27 11:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Duch, który działa

Niedziela łódzka 22/2020, str. I

[ TEMATY ]

modlitwa

Odnowa w Duchu Świętym

wstawiennictwo

Piotr Drzewiecki

Osoby posługujące modlitwą wstawienniczą

Niekiedy słyszymy słowa krytyki i zastrzeżeń pod adresem działających w Kościele wspólnot, w tym wspólnot Odnowy w Duchu Świętym.

Można powiedzieć, że obdarowanie charyzmatyczne to papierek lakmusowy spotkań modlitewnych, ożywczego tchnienia Ducha Świętego w naszych wspólnotach parafialnych i przyparafialnych, próba wiary i odpowiedzi na zaproszenie Boga oraz nieodłączne „wyposażenie” każdego ewangelizatora. Wyznacznikiem prawdziwości charyzmatów są jego owoce. W Piśmie świętym wiele razy Bóg mówi do nas, że „po owocach ich poznacie” – poznajemy, kto i w jakim kierunku nas pociąga i prowadzi. A zatem niezwykle ważna jest troska o osobistą relację z Bogiem – by była ona żywa. Pielęgnowanie jej opiera się m.in. na codziennej modlitwie, rachunku sumienia i czynnym uczestnictwie w Eucharystii.

Równie ważne w życiu charyzmatyka jest życie sakramentalne (szczególnie regularna spowiedź), byśmy nie zagłuszali głosu Bożego w naszych sercach poprzez nieuporządkowane relacje i grzech. Trzeba być świadomym odpowiedzialności, jaką bierzemy na siebie, podejmując posługę charyzmatyczną – czyli współpracę z samym Duchem Świętym. Moja troska o charyzmaty polega więc na tym, że się na nie otwieram. W ten sposób mówię Bogu „tak”, że chcę być Jego narzędziem. Mamy zatem prosić Boga o charyzmaty dla naszych wspólnot – im mamy ich w naszych wspólnotach więcej, tym bardziej umacniamy się Bożą miłością i doświadczamy Jego miłosierdzia.

– Charyzmat to dar łaski, jak wynika z greckiego tłumaczenia tego słowa, dany komuś po to, aby powiększał dobro innego człowieka. Z mojej wieloletniej praktyki wynika, że jest to przejaw mocy Bożej w naszym codziennym życiu. Pojawia się w tym kontekście pytanie o to, jak odkryć swój charyzmat, a właściwie charyzmaty, gdyż Bóg jest hojnym Dawcą. Zawsze jest ich więcej, niż jesteśmy je w stanie wykorzystywać. Wraz z pełnią Ducha Świętego, którą otrzymał każdy ochrzczony, występują charyzmaty niejako „w pakiecie”. Aby się o tym przekonać, wystarczy zacząć posługiwać. Po przejawach Jego działania można coś więcej powiedzieć o samym Działającym lub w ogóle Go zauważyć we współczesnym świecie – mówi dr hab. Dariusz Jeziorny, prof. Uniwersytetu Łódzkiego.

W każdym posługiwaniu charyzmatycznym najważniejsza jest miłość – rozumiana jako pragnienie dobra drugiego człowieka. W służbie charyzmatycznej pamiętajamy cały czas, że charyzmaty są dla innych. Często są one dla nas osobiście krzyżem, bo posługa wymaga czasu, poświęcenia, rezygnacji z przyjemności, obumierania dla siebie itp. A wszystko po to, by chwała Boża mogła objawić się w moim bliźnim.

Tym, co mnie pozwala wytrwać w służbie drugiemu człowiekowi, gdy ciśnie się na usta „mam dość”, są słowa śp. o. Józefa Kozłowskiego, jezuity i założyciela łódzkiej, charyzmatycznej wspólnoty modlitewnej „Mocni w Duchu”: – Jak woda oczyszcza się płynąc, tak człowiek uczy się, posługując.

CZYTAJ DALEJ

Carlo Acutis, przyszły błogosławiony nastolatek: Eucharystia to moja autostrada do nieba

2020-07-09 08:17

[ TEMATY ]

duchowość

Eucharystia

błogosławieni

vaticannews.va

W centrum duchowości Carla Acutis, nastolatka który w październiku ma być ogłoszony błogosławionym, było codzienne spotkanie z Panem w Eucharystii, która dla niego „była Jezusem realnie obecnym na świecie, tak jak w czasach apostołów uczniowie mogli oglądać Jego, Człowieka z krwi i kości, kiedy przechodził ulicami Jerozolimy”.

Często mawiał: „Eucharystia to moja autostrada do nieba!”. I powiedzenie to stanowi syntezę jego duchowości i trzon jego egzystencji przeżywanej w przyjaźni z Bogiem. Kiedy Carlo był jeszcze bardzo mały, mama podarowała mu pluszowego baranka o białym runie. To był jego pierwszy prezent. Chłopiec często się nim bawił i bardzo dbał o tę swoją zabawkę. Wydaje się, że ten baranek symbolizuje wielkie nabożeństwo do Jezusa Eucharystycznego.

Jak już powiedzieliśmy, Carlo, umierając, ofiarował swoje cierpienia w intencji papieża oraz za Kościół, zjednoczony z Chrystusem, który w trakcie każdej Mszy poświęca siebie samego w ofierze dla zbawienia ludzi. Życie tego chłopca stało się niczym Msza Święta, niczym życie niepokalanych baranków przeznaczonych na ofiarę podczas paschalnych uroczystości.

Eucharystia stała się najważniejszym punktem jego duchowości, jego Słońcem, które kontemplował pełen zachwytu, Słońcem jaśniejącym na mistycznym nieboskłonie, do którego postanowił wejść za wszelką cenę. Carlo mawiał: „Matka Boża jest jedyną kobietą w moim życiu!” i nigdy nie opuszczał „najzaszczytniejszego spotkania dnia”, czyli modlitwy na różańcu.

Carlo wiedział, że gdy się adoruje Przenajświętszy Sakrament przynajmniej przez pół godziny lub odmawia różaniec święty bądź w kościele, bądź w rodzinie, bądź też we wspólnocie, otrzymuje się odpust zupełny według warunków określonych przez Kościół.

To także z tego powodu często zatrzymywał się w kościele na adoracji, aby móc uzyskać odpust dla najbardziej potrzebujących dusz w czyśćcu. Mawiał: „Według mnie wielu ludzi nie pojmuje prawdziwie i dogłębnie znaczenia Mszy Świętej. Gdyby wszyscy zdawali sobie sprawę, jakim ogromnym szczęściem obdarzył nas Pan, dając nam pokarm, czyli Hostię Świętą, chodziliby do kościoła codziennie, aby uczestniczyć w spożywaniu owoców odprawianej Ofiary, a nie zajmowali się tyloma niepotrzebnymi sprawami!”.

Po Pierwszej Komunii Świętej Carlo, za zgodą swego przewodnika duchowego, który wiedział, jak wielkie jest jego nabożeństwo do Eucharystii, zaczął codziennie uczestniczyć we Mszy Świętej. Często powtarzał, że „dzięki owocom codziennej Eucharystii dusze ludzkie uświęcają się w sposób wręcz niezwykły i nie ryzykują, że znajdą się w jakimś niebezpieczeństwie, które mogłoby zaszkodzić ich zbawieniu”.

Naśladując pastuszków z Fatimy, podejmuje drobne wyrzeczenia w intencji tych, którzy nie kochają Pana Jezusa w Eucharystii. Ojciec duchowy chłopca o jego wielkim nabożeństwie do Eucharystii i szacunku do kapłanów tak pisze: „Carlo był obdarzony szczególną wrażliwością i zawsze wyczuwał, czy księża pobożnie celebrują Mszę Świętą, a kiedy orientował się, że nie angażują się wystarczająco, był zasmucony. Wiele razy mi mówił, że księża, «trzymając w dłoniach Chrystusa, powinni świadczyć o Panu z entuzjazmem i być pełnym światłości Jego odbiciem, a nie osobami, które mechanicznie, bez zaangażowania serca, powtarzają rytuał liturgiczny. Wtedy nie emanuje z nich wiara w Boga».

Carlo oddawał się także adoracji eucharystycznej przed lub po Mszy Świętej, aby «podziękować Jezusowi za wielki dar dla ludzi, jakim jest Jego żywa obecność w sakramencie Eucharystii». Nieraz prosił mnie o radę, jak przekonać do uczestniczenia w niedzielnej Mszy Świętej tych, którzy tego nie czynią. Powiedział mi też, że kiedy mówił o cudzie eucharystycznym z Lanciano i ukazaniu się pastuszkom z Fatimy anioła trzymającego Eucharystię, ludzie zdawali się doznawać natchnienia. Ja zawsze zachęcałem go do głoszenia słowa Bożego przy każdej nadarzającej się okazji. Byłem bardzo zadowolony, widząc jego wielki zapał apostolski, i żywiłem ogromną nadzieję, że pewnego dnia Carlo wybierze drogę kapłaństwa”.

Za każdym razem, kiedy Carlo przyjmował Jezusa Eucharystycznego, modlił się: „Jezu, rozgość się w moim sercu! Potraktuj je jako swój dom!”, często też powtarzał: „Ci, którzy każdego dnia przyjmują Eucharystię, pójdą prosto do nieba!”.

Carlo wielokrotnie powtarzał też te słowa: „Jezus postępuje bardzo oryginalnie, ponieważ chowa się w malutkim kawałeczku Chleba. Tylko Bóg może zrobić coś tak niewiarygodnego!”.

______________________________

Zapowiedziana na październik br. w Asyżu beatyfikacja młodego Włocha Carlo Acutisa już teraz budzi duże zainteresowanie medialne w Stanach Zjednoczonych. Stacja telewizyjna NBC i szereg innych środków przekazu w tym kraju przedstawiły programy poświęcone temu 15-latkowi, zmarłemu w 2006 na białaczkę, który ofiarował swe cierpienia w intencji Kościoła i papieża. Wielu uważa go za „geniusza internetu” i widzi w nim przyszłego patrona tej międzynarodowej sieci.

W artykule zawarte są fragmenty z książki: „Eucharystia. Moja autostrada do nieba”, wyd. eSPe. Sprawdź więcej: Zobacz

eSPe

CZYTAJ DALEJ

Wakacje z Bogiem #8: Spotkanie Młodych w Wołczynie w innej formie

2020-07-10 08:36

[ TEMATY ]

wakacje

młodzież

Wakacje z Bogiem

spotkania młodych

wolczyn.pl

Pod hasłem "Złap się wolności" odbędzie się w dniach 13-16 lipca 26. Spotkanie Młodych organizowane przez braci kapucynów. W tym roku, z powodu pandemii, nie odbędzie się ono w Wołczynie, ale w Krakowie i kilku innych miastach Polski.

26. edycja Spotkania Młodych, w tym roku pod hasłem "Złap się wolności", poświęcona będzie tematyce wolności człowieka. Choć znaczna część wydarzeń będzie transmitowana przez internet z Krakowa, z odpowiednio przygotowanej sali konferencyjnej, to jednak młodzi ludzie z kilku innych miast będą mogli uczestniczyć w niektórych nabożeństwach lokalnie na żywo.

Małe spotkania wołczyńskie odbędą się więc również w Pile, Nowej Soli, Wrocławiu, Bytomiu, Tenczynie, Kielcach, Krośnie,

Sędziszowie Małopolskim, Zagórzu, Stalowej Woli i Terliczce. W tych miejscowościach odbywać się będą spotkania w grupach i atrakcje przygotowane przez organizatorów. Tam również młodzież będzie brała udział w charakterystycznych dla Wołczynanabożeństwach.

Aby zbudować więzi między poszczególnymi miejscami, bracia kapucyni przygotowali i przesłali młodym pakiety z gadżetami.

- 670 pakietów wysłaliśmy na nasze wszystkie placówki, 127 osób zamówiło pakiety do swoich domów, aby łączyć się z nami na transmisji online - informuje Patrycja Spórna z Wołczyna.

Spotkanie będzie miało formę interaktywną, dzięki czemu uczestnicy będą mogli zadawać online pytania zaproszonym na nie gościom: Michałowi "Pax" Bukowskiemu, Szymonowi Reichowi, Grzegorzowi Czerwickiemu i Jackowi Pulikowskiemu.

Stałymi elementami dla wszystkich dni są konferencja oraz nabożeństwo (online lub na żywo). Jak co roku, będą dwa punkty kulminacyjne wydarzenia: środowe Nabożeństwo Pokutne oraz czwartkowa Eucharystia.

Transmisja będzie odbywała się każdego dnia w godzinach 19-22 przez platformę YouTube (na kanale "Dobre Media Nowej Ewangelizacji"), a także przez profile Spotkania Młodych na Instagramie i Facebooku.

Bracia kapucyni organizują Spotkania Młodych w Wołczynie od 26 lat. W spotkaniu uczestniczy co roku kilkuset młodych z całej Polski. Przez 5 dni młodzi ludzie mają możliwość pogłębienia swojej wiary w duchu franciszkańskiej prostoty i radości, a także mogą atrakcyjnie spędzić czas m.in. poprzez słuchanie ciekawych wykładów i bawiąc się na koncertach.

Organizatorami spotkania są Bracia Kapucyni Prowincji Krakowskiej.

Szczegółowe informacje znajdują się na stronie www.wolczyn.kapucyni.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję