Reklama

Wigilijne spotkanie kapłanów

2018-01-03 12:37

Al. Bartosz Ojdana
Edycja podlaska 1/2018, str. I

Al. Bartosz Ojdana
Ks. Zbigniew Niemyjski przekazuje Biskupowi Betlejemskie Światło Pokoju

Wśród nocnej ciszy... – to słowa kolędy, która w wigilijny wieczór zabrzmiała w wielu polskich domach. Śpiewem tej samej kolędy rozpoczęło się tegorocznej spotkanie wigilijne kapłanów diecezji drohiczyńskiej, które miało miejsce 23 grudnia w Wyższym Seminarium Duchownym w Drohiczynie.

Życzenia księżom biskupom w imieniu kapłanów złożył prefekt WSD ks. Marcin Szymanik. Treść życzeń miała bardzo rodzinny wydźwięk i zachęcała każdego obecnego do pamiętania o tym, że kapłani diecezji drohiczyńskiej tworzą jedną rodzinę, której przewodzi bp Tadeusz Pikus, wspierany przez bp. Antoniego Dydycza.

Tradycją stało się już, że podczas wigilijnego spotkania bp Tadeusz dziękował przybyłym kapłanom za ich posługę. Pierwszą osobą do której skierowane były podziękowania był biskup senior Antonii Dydycz. Biskup ordynariusz podziękował także tym, którzy nie mogli być obecni na tym spotkaniu, chociażby dlatego, że są chorzy lub są daleko poza granicami Polski.

Reklama

– Chrystus po to przyszedł na świat, aby pociągnąć nas do siebie – mówił Biskup. Podkreślił on, że to właśnie kapłan pomaga innym dojść do Boga, a więc w tej posłudze szczególnie ważny jest pokój i oddanie.

– Bóg jest obecny w każdym z nas – dodał. Zadaniem kapłanów jest pomoc każdemu w jak najbardziej owocnym spotkaniu z Bogiem.

Ksiądz Biskup nawiązał także do tegorocznego hasła roku duszpasterskiego, które brzmi „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. W ten sposób podkreślił on ogromną rolę Ducha Świętego w życiu chrześcijan oraz konieczność troski o dobre przygotowanie i przeżycie sakramentu bierzmowania. To właśnie kapłan w obecnych czasach staje się katechetą prowadzącym do wszystkich sakramentów, a szczególnie do sakramentu bierzmowania. Jednak nie jest możliwe świadome przyjęcie i prowadzenie do tego sakramentu bez obecności Ducha Świętego. – Aby Duch Święty zapalał miłość w naszych sercach i abyśmy idąc do ludzi byli świadkami tej miłości oraz dobroci – to słowa, którymi Ksiądz Biskup podsumował życzenia skierowane do kapłanów, prosząc przy tym, aby stale troszczyć się o podkreślanie roli Ducha Świętego w naszym życiu.

Ostatnim akcentem spotkania było wspólne dzielenie się opłatkiem, po którym wszyscy udali się na wigilijną agapę.

Tagi:
spotkanie opłatkowe

Minister i biskup podsumowują

2019-01-30 11:36

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 5/2019, str. IV

Poseł ziemi wałbrzyskiej na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej Michał Dworczyk, pełniący obecnie funkcję ministra, szefa Kancelarii Premiera Rady Ministrów, zaprosił do Wałbrzycha swoich współpracowników i przyjaciół z regionu na tradycyjne spotkanie świąteczno-noworoczne. Honorowym gościem spotkania był pasterz diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec

Krzysztof Zaremba
Bp Ignacy Dec i minister Michał Dworczyk

Na początku spotkania minister Dworczyk przywitał przybyłych gości, wśród których znaleźli się duchowni na co dzień pracujący w różnych parafiach diecezji. Minister podziękował również za przybycie swoim bliższym i dalszym współpracownikom, dyrektorom biur poselskich, przedstawicielom polskiego parlamentu, władz wojewódzkich, samorządowcom, działaczom społecznym, reprezentantom różnych lokalnych organizacji oraz środowisk patriotycznych. Szczególnie podziękował swoim najbliższym współpracownikom działającym w regionie i przy tej okazji wymienił: Beatę Muchę, Joannę Walaszczyk, Irenę Bukalską, Krystynę Śliwińską, Janusza Manieckiego, Tomasza Krzeszowca oraz Grzegorza Mackę. Wyraził też zebranym wdzięczność za współpracę dla dobra mieszkańców całego regionu wałbrzyskiego.

„Co roku organizujemy podsumowujące spotkanie, dlatego to dzisiejsze ma również taką formułę, ale pamiętajmy, że spotkaliśmy się tu z okazji Boże go Narodzenia, by połamać się opłatkiem i złożyć sobie życzeń”– powiedział minister Michał Dworczyk, który następnie przeszedł do przedstawienia prezentacji podsumowującej bardzo pracowity i pełen wydarzeń rok 2018.

Opowiedział o specyfice pracy Kancelarii Premiera Rzeczpospolitej Polskiej Mateusza Morawieckiego, zakresie jej funkcjonowania i wyzwaniach z jakimi zmierza się na co dzień. Minister podkreślił, że w ubiegłym roku udało się rozpocząć realizacje wielu przedsięwzięć bardzo ważnych dla Dolnego Śląska i samego obszaru dawnego województwa wałbrzyskiego.

Przypomniał m. in. o spotkaniu premiera Morawieckiego z mieszkańcami Bystrzycy Kłodzkiej i deklaracji o rychłym rozpoczęciu budowy ekspresowej drogi S8, łączącej ziemię kłodzką z Wrocławiem. Przypomniał również o wizycie szefa rządu w Instytucie Elektrotechniki w Międzylesiu i dofinansowaniu tego podmiotu, by mógł się rozwijać i być jeszcze bardziej konkurencyjnym na rynku. Michał Dworczyk zauważył, że nowe władze Sejmiku Dolnośląskiego podjęły ścisłą współpracę z Urzędem Wojewódzkim, by wspólnie realizować wiele projektów z korzyścią dla mieszkańców regionu. Dla przykładu, nieużywane od wielu lat i zaniedbane linie kolejowe będą na nowo odtwarzane i uruchamiane, między innymi linię łączącą Dzierżoniów i Bielawę oraz wiele innych. Na koniec minister Dworczyk podziękował bp. Ignacemu Decowi za bardzo owocną współpracę, modlitwę i za prawdziwie ojcowskie wsparcie.

Zabierając głos, biskup Dec wraził wielkie zadowolenie ze wzorowej współpracy i przyjaźni z ministrem Dworczykiem oraz jego działalności zarówno na rzecz mieszkańców terenu diecezji świdnickiej jak i całego kraju a także dla dobra Kościoła. Ksiądz biskup przeszedł następnie do podsumowania roku 2018 i przedstawienia wydarzeń, jakie czekają nas w roku 2019, oczywiście w wymiarze eklezjalnym. Kościół bardzo aktywnie włączył się w obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę a także wspierał modlitewnie wszelkie ważne wydarzenia o znaczeniu lokalnym i ogólnokrajowym. Biskup nawiązał do faktu, że w bieżącym roku przypada 15. rocznica ustanowienia Diecezji Świdnickiej i w związku z tym w marcu do Świdnicy przybędzie Nuncjusz Apostolski Salvatore Pennacchio, który będzie przewodniczył jubileuszowym uroczystościom. Innym bardzo ważnym wydarzeniem będą obrady Konferencji Episkopatu Polski – 13 i 14 czerwca w Świdnicy i Wałbrzychu.

Na zakończenie ks. biskup wspomniał, że podejmowane obecnie przez niektóre środowiska inicjatywy tzw. „rozdziału Kościoła od Państwa”, są jedynie próbą tych środowisk zaistnienia politycznego, ponieważ w swej działalności zarówno Państwo jak i Kościół przenikają się w naturalny sposób i powinny wspierać się wzajemnie. Natomiast nikt nie powinien włączać Kościoła w czekające nas w tym roku batalie wyborcze. „Składam serdeczne życzenia wszystkim sprawującym władzę w państwie, województwie i regionie. Bardzo dziękuję za życzliwość dla Kościoła i bądźmy razem!” – zakończył bp Ignacy Dec.

Po odczytaniu Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa, uczestnicy świąteczno-noworocznego spotkania, podzielili się opłatkiem i złożyli sobie życzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Brazylii Adwent to czas pomocy ubogim

2019-12-15 18:43

Zdzisław Malczewski SChr/vaticannews.va / Brasília (KAI)

Dla Brazylijczyków czas Adwentu wiąże się z modlitwą i pomocą potrzebującym. Organizowane są zbiórki produktów żywnościowych oraz ubrań, w które włączają się parafie, wspólnoty, a nawet supermarkety i prywatne przedsiębiorstwa.

Margita Kotas

Episkopat opracował też specjalną nowennę, która ma pomóc wiernym przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia. W specjalnej broszurce znajdziemy nie tylko modlitwy na każdy dzień, ale też propozycje konkretnych darów dla ubogich.

„Zebrani w rodzinie przygotowując przyjście Pana” - to temat tegorocznej nowenny opracowanej przez Krajową Konferencję Biskupów Brazylii. Ma ona na celu pogłębienie więzi wspólnot wiary, aby stawały się gościnnymi i otwartymi „domami”, w których wszyscy będą się czuli jak bracia i siostry.

Na ostatni dzień odprawianej nowenny poszczególne rodziny przynoszą kanapki, słodycze, napoje chłodzące, aby w ten sposób przy skromnym posiłku wyrazić ducha wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem